czwartek, 28 lipca 2011

Coś dla ducha nieprzezroczystego

Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi.(...) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.
Autor: Albert Einstein


Pamiętajmy, że na świecie jest wiele religii. Nie można ich wrzucać do jednego worka, gdyż nie wszystkie zakładają wiarę w niematerialną i nieśmiertelną duszę. Niektóre – na przykład buddyzm – mogą okazać się bliższe koncepcjom współczesnej nauki.


Autor: Francis Crick


To, że w buddyzmie nie istnieje koncepcja Boga osobowego, wydaje mi się najbardziej atrakcyjne. To znaczy, można wyznawać światopogląd naukowy i jednocześnie być buddystą.


Autor: Czesław Miłosz

Miedziana Góra

sobota, 23 lipca 2011

Natanek Show

Piotr Natanek (jeszcze ksiądz?), znany z klątwy rzuconej na dziennikarzy TVN i chęci wyniesienia Chrystusa na króla Polski, nie daje o sobie zapomnieć! W kazaniu na jednej z mszy w ostrych słowach zaatakował  nieżyjącego metropolitę lubelskiego abp Józefa Życińskiego.

Chociaż krakowska kuria metropolitalna nałożyła na ks. Natanka zakaz publicznych wystąpień duchowny nie słucha zakazu i odprawia nabożeństwa i wygłasza kazania w zbudowanym przez siebie ośrodku "Pustelnia Grzechynia". Swoją drogą,gdyby facet miał liberalne poglądy to zrobiliby z nim "porządek" w ciągu kilku dni...

W swoim kazaniu twierdzi, że wszystkie partie polityczne w Polsce są obce, a te określane jako prawicowe są według niego "liberalne, masońskie na ziemi polskiej". Dodaje także, że "po ziemi polskiej latają bojówki z innych państw".

Myślę sobie, że z tymi obcymi bojówkami to nawet prawda, chodzi o funkcjonariuszy najmniejszego państwa świata, nomen omen w czarnych długich odzieniach, do których nasz, tfu "ich" bohater też przynależy! Jeżeli wszystkie partie są obce to znaczy, że ugrupowanie pod wezwaniem i patronatem Ojca R.-Zawsze Dyrektora - również! A to ciekawa koncepcja...

Cytat tygodnia:

"Czy mam wam przeczytać jak wyglądało rozliczenie świętej pamięci Józefa Życińskiego arcybiskupa? Dziś z piekła jego głos słychać w niebie, tak wyje! Jest obok Mahometa przywiązany najgrubszym łańcuchem!"




No i stał się cud! Kardynał Dziwisz zawiesił Natanka w prawach i obowiązkach kapłana (suspensa), grożąc jednocześnie paluszkiem jego nawiedzonym zwolennikom, że mogą znaleść się poza KRK, jeżeli nadal będą go popierać.

Oczywiście nie wierzę, żeby zrobi to jakiekolwiek wrażenie na jego "wyznawcach", którzy od początku  wyraźnie określili kogo uważają za "swojego", a kto jest wrogiem, dając nie raz do wiwatu kościelnym hierarchom. Zresztą poglądy Natanka są zbieżne z tym co myślą przeciętni, zaangażowani (rzymscy)katolicy w tym kraju i ich pasterze, szczególnie na prowincji. Popularność pewnej toruńskiej rodzinki jest tego dobitnym przykładem.

Oświadczenie kard. Dziwisza

Zwracam się do Was, drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie, z trudną, ale równocześnie ważną wiadomością. Jako biskup Kościoła Krakowskiego, w poczuciu odpowiedzialności za Jego jedność, jak też za prawdę i wiarygodność przekazywanej w nim Ewangelii Jezusa Chrystusa, zmuszony byłem podjąć zasadnicze decyzje wobec kapłana naszej archidiecezji ks. dr. hab. Piotra Natanka i ukarać go suspensą, zgodnie z przepisem Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 1371, 2 ). Oznacza to, że ks. P. Natanek nie może sprawować żadnych czynności kapłańskich ani wykonywać władzy rządzenia.

Decyzja ta została podjęta po zignorowaniu przez ks. P. Natanka kanonicznych upomnień i dekretów dyscyplinarnych, niewywiązaniu się ze złożonych deklaracji respektowania ich postanowień, jak też wskutek odrzucenia przezeń propozycji rozmów z przełożonymi, do których był wielokrotnie wzywany. Każdy kapłan w dniu święceń przyrzeka cześć i posłuszeństwo swemu biskupowi oraz jego następcom. Ksiądz Natanek temu przyrzeczeniu się sprzeniewierzył.

Podstawą niniejszej decyzji jest ostentacyjnie okazywane przez ks. Piotra Natanka nieposłuszeństwo, polegające na uporczywym głoszeniu przezeń niezgodnych z nauką Kościoła poglądów dotyczących królowania Jezusa Chrystusa, opartych na prywatnych objawieniach oraz inspirowanych obcymi nauce Kościoła doktrynami sekt eschatologicznych. Ksiądz Piotr Natanek przeinacza w ten sposób nie tylko ugruntowaną naukę o skuteczności zbawienia w Kościele, ale nadto swoje specyficzne głoszenie kultu Matki Bożej, aniołów i świętych miesza z magicznie pojmowaną wiarą, co prowadzi do ośmieszania wyznania Kościoła. W swoim przekazie, rozpowszechnianym przez media elektroniczne, publicznie podważa autorytet biskupów i kapłanów, pomawiając ich o niewiarę i współdziałanie z wrogami Kościoła. W odpowiedzi na krytyczne uwagi swoich pasterzy i współbraci kapłanów podejmuje próby tworzenia własnych struktur, do których włącza pozyskanych zwolenników, odwodząc ich tym samym od wspólnoty Kościoła powszechnego i narażając na wielkie szkody duchowe i moralne. Swoją samowolę okazał w czerwcu br., kiedy to dopuścił się nieważnego asystowania przy zawarciu małżeństwa mimo braku uprawnień wymaganych przez prawo kościelne.

Zwracam się także do tych, którzy związali się z ks. Piotrem Natankiem. Niech pomogą mu powrócić do jedności z Kościołem i zgody ze swoim biskupem. Jeśli zaś będą nadal podzielali jego obecne przekonania, staną się współodpowiedzialni za powstające w Kościele zamieszanie i wynikłe stąd szkody w Jego wspólnocie.

Drodzy Bracia i Siostry! Decyzja, którą zgodnie z moją apostolską odpowiedzialnością musiałem podjąć, sprawia tak mnie, jak i całej wspólnocie Kościoła Krakowskiego prawdziwy ojcowski ból. Równocześnie jednak słowa te piszę z nadzieją, że ks. Piotr Natanek, po pozytywnym przyjęciu tej decyzji, powróci do pełnienia owocnej i gorliwej posługi we wspólnocie Kościoła katolickiego. Kara suspensy ma nakłonić winnego do poprawy. Jeśli ksiądz podporządkuje się wydanym poleceniom, podejmie drogę pokuty i naprawy wyrządzonego zła, może prosić o zwolnienie z kary.

Proszę także o nieustanną modlitwę o jedność, zgodę i wierność wszystkich pasterzy i wiernych w Kościele za przyczyną Maryi - Matki Kościoła, naszych świętych patronów, a szczególnie przez orędownictwo bł. Jana Pawła II.

Kraków, dnia 20 lipca 2011 r.

piątek, 22 lipca 2011

Era wahadłowców zakończona!

Amerykański prom kosmiczny Atlantis wylądował w czwartek na Przylądku Canaveral na Florydzie kończąc 135. i ostatni lot w 30-letniej historii amerykańskich wahadłowców.

Stutonowy statek kosmiczny z czteroosobową załogą zgodnie z planem osiadł na pasie startowym o godzinie 5.57 czasu lokalnego (11.57 czasu polskiego), jeszcze przed wschodem słońca. Podobnie jak cała orbitalna misja, lądowanie przebiegło bez żadnych problemów. "Houston, misja zakończona" - zawiadomił przez radio naziemny ośrodek kontrolny dowódca wahadłowca Chris Ferguson.

W swym ostatnim locie Atlantis dowiózł na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) około czterech ton prowiantu, wyposażenia i części zamiennych, zabierając na Ziemię zepsutą pompę amoniaku z układu chłodzącego, której masa wynosi około tony.

W trakcie orbitalnych misji flotylli pięciu amerykańskich wahadłowców dwa z nich uległy zniszczeniu - Challenger krótko po starcie w 1986 roku, a Columbia przy lądowaniu w 17 lat później. Katastrofy te kosztowały życie obu załóg, liczących łącznie 14 astronautów.

Komisja badająca przyczyny utraty Columbii zaleciła wycofanie pozostałych wahadłowców ze służby, gdy zostanie ukończona budowa ISS - co nastąpiło w bieżącym roku.

Dalsze przedsięwzięcia w dziedzinie amerykańskich lotów załogowych nie są jeszcze ustalone. Z powodu restrykcji budżetowych NASA nie ma obecnie środków na budowę wahadłowców nowej generacji i chętnie przyjęłaby wejście sektora prywatnego do branży kosmicznego transportu. Przez najbliższe lata główny ciężar zaopatrywania ISS wezmą na siebie rosyjskie rakiety Sojuz.
(PAP)


Ostatni start wahadłowca...



Ostatnie lądowanie w ciemnościach...



Na koniec prawdziwa gratka dla miłośników tematyki kosmicznej! Dwugodzinny film przedstawiający przygotowania do ostatniej misji w dziejach amerykańskich wahadłowców.



Na naszych oczach nastąpił koniec pewnej epoki, zapoczątkowanej jeszcze w czasach zimnej wojny, z której wywodziły się wahadłowce, będące już niestety latającą skamieliną, zagrażajacą coraz bardziej życiu astronautów.

Jak dalej potoczą się losy programów kosmicznych? Któż to wie? Może rzeczywiście wszystkich wyprzedzą Chińczycy, którzy specjalnie nie zwaracają uwagi na coraz większe koszty towarzyszące podbojowi kosmosu, gdyż ich po prostu na to stać, no i mają naprawdę dużą motywację, aby tego dokonać w przeciwieństwie do takich "starych" kosmicznych potęg jak USA i Rosja, którym (co tu dużo gadać) temat dokumentnie spowszedniał, a nawet się znudził! Chociaż, jeżeli chodzi o NASA to akurat na brak nowych kandydatów na astronautów nie narzeka. Jest jeszcze europejska ESA, ale Europa też w kryzysie, Rosja - w prawie ciągłym kryzysie od czasów późnego ZSRR, więc też nie wróci do dawnej potęgi. Takich państw jak Indie, Japonia itp. nie liczę - ich programy kosmiczne są raczej symboliczne, chociaż się dynamicznie rozwiją. Może prywatne korporacje, głównie amerykańskie, nadadzą ton podbojowi kosmosu?

Któż to wie...

niedziela, 10 lipca 2011

Kongres Ruchu Palikota

Mimo, że niniejsza witryna nie jest tubą konkretnej partii politycznej, to jednak należy cieszyć się, że powstała inicjatywa o charakterze jednoznacznie postępowym i do tego nieklękająca przed "przewodnią" siłą religijną kraju nad Wisłą, jak to czynią dwie dominujące partie, zresztą o charakterze prawicowo - katolickim, więc ich postępowanie wcale tak bardzo mnie nie dziwi.

Co z tego wszystkiego wyniknie - czas pokaże. Na początku należy się cieszyć, że zarówno PO, jak i SLD poczuły na plecach oddech konkurencji, czego efektem jest już dziś wzajemne przebijanie się w forsowaniu postępowych projektów. Mimo, że jest to działanie robione pod publikę, to jednak coś drgnęło, gdyż jeszcze do niedawna partie licytowały się rozszerzaniem zakresu przywilejów, za naszą kasę z podatków zresztą, dla kleru rzymskokatolickiego.

Dlatego Polska potrzebuje ludzi "palikotopodobnych", aby powstać z kolan toruńsko - łagiewnickich. Głos oddany na "pomarańczowych" nie będzie zmarnowany i bezpieczniejszy niż ten oddany na partię Gowina, Radziszewskiej i tych wszytkich POsłów, którzy ze strachu przed czarnym kolorem sutanny odesłali do komisji, zamiast od razu odrzucić, projekt rydzykowców o całkowitym zakazie aborcji.
Teraz na dodatek list Donalda do proboszczów... , czyli platformowe (nie)klękanie -  na klęczkach!

Zapraszamy na relację z kongresu.


czwartek, 7 lipca 2011

Reklama z NRD

Wschodnioniemiecka firma "Red Hammer" oferuje jedyny i niepowtarzalny, wciąż doskonale działający, mimo upływu okresu gwarancyjnego, enerdowski klej uniwersalny "Hammer 87", który jest przeznaczony do trwałego łączenia wszelkich powierzchni i materiałów.




Przystępna cena-tylko 500 euro za jedno opakowanie!

Telefon, pod którym można składać zamówienie: 001002000

Oto superklej w działaniu!
Co klei "Hammer" sklei, sklei, żadna siła nie rozklei!


UWAGA!
Wszelkie błędy w pisowni mogą wynikać z błędnego tłumaczenia enerdowskiego na wolski!