wtorek, 10 stycznia 2012

Unitariańskie życzenia noworoczne

Polscy Unitarianie otrzymali pozdrowienia i życzenia noworoczne od Briana Kileya -Przewodniczącego Światowej Rady Unitarian Uniwersalistów oraz od Komiteru Wykonawczego Światowej Rady UU (ang.: ICUU Executive Commmitte)


W odpowiedzi, w imieniu polskich UU stosowne życzenia przesłał Czesław Głogowski.


Polscy UU otrzymali także życzenia od Czesława Głogowskiego i Stanisława Janickiego.

Serdecznie pozdrawiamy Administrację oraz wszystkich użytkowników i użytkowniczki unitariańskiego portalu społecznościowego unitarianie.org/uniwersalizm.socjum.pl . Życzymy Wam i Waszym Rodzinom wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2012,
-  Czesław Głogowski i Stanisław Janicki.

Gratulujemy pomysłu i aktywności....
A z wszystkimi polskimi unitarianami i unitariankami,
z Braćmi i Siostrami w wierze,
z tymi, którzy odważyli się samodzielnie myśleć w sprawach religii, 
i wybrali tą mniej uczęszczaną drogę wolnej, nie dogmatycznej religii Braci i Sióstr Polskich - naszej własnej, tutejszej, rodzimej wiary ( ! ),
- z Wami pragniemy podzielić się wierszem na Nowy Rok.
Niech to wzmacnia naszą więż duchową. Niech wzmacnia i buduje naszą religię. Bo przecież wiemy w co wierzymy...
W  załączeniu, dla nas wszystkich do reflesji i zadumy nad naszą wspólną religijną drogą, może mniej uczęszczaną - ale jakże piękną i budującą duchowo:  wiersz DWIE DROGI...


Dwie drogi…

Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony:
Żałując, że się nie da wędrować dwiema naraz
I być jednym wędrowcem, stałem zapatrzony
W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony,
Gdzie widok nikł w gęstych krzakach i konarach…

Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą,
Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny,
Że, rzadziej używana, zarastała trawą,
A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo:
Tu i tam takie same były koleiny,

Pełne liści, na których w tej porannej porze
Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi.
Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę,
Drogi nas w inne drogi prowadzą – i może
Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi…

Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
       Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
       Dwie drogi: poszedłem tą mniej uczęszczaną –
       Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem…


Robert Frost (1874 – 1963) – The road not taken (1916)

/Wersja polska wg  przekł. St. Barańczaka/
 
                                                                            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz