czwartek, 30 sierpnia 2012

Janusz Szczęsny Ostrowski


Wpisany przez C. Głogowski
Janusz Szczęsny Ostrowski urodził się 7 lipca 1910r. W Odessie, czarnomorskim mieście portowym dawnego imperium rosyjskiego. W 1924 roku wraz z rodzicami przyjechał do Polski – ojczyzny przodków. Studia z zakresu filozofii, etyki, teologii i psychologi  odbył w latach trzydziestych na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Wolnej Wszechnicy Polskiej. Wtedy zetknął się z wybitnymi autorytetami intelektualnymi i naukowymi takimi jak T. Kotarbiński, W. Witwicki,  
B. Bornstein, A. Segała. To oni kształtowali jego niedogmatyczny intelekt, szerokie spojrzenie oraz głęboko humanistyczną, pacyfistyczną postawę życiową. Wykłady z teologii prowadzone przez 
A. Suessa i J. Szerude pozwoliły mu zgłębić istotę  dociekań  teologicznych w poszukiwaniu sensu życia. W wykładach z teologi zapoznaje się m.in.z myślą F.D.E Schleiermachera [1768-1834],
R. Otto [1869-1937] oraz z pragmatyczną filozofią religii W. Jamesa [1842-1910]. Ich poglądy wraz z poglądami z wspomnianych polskich naukowców wywarły duży wpływ na pierwsze dociekania teologiczne młodego studenta. Jego szerokie zainteresowania oraz studia filozoficzne, teologiczne, religioznawcze i psychologiczne znalazły wyraz w pracy dyplomowej  zatytułowanej: „Nadzwyczajne zjawiska psychiczne a współczesne psychologia”.



J. Sz. Ostrowski zaczął głosić zasadę szacunku i zrozumienia dla innych religii.. Przyszłość religii widział w nowej wizji  uniwesalistycznej religii światowej. Nie dzieliła by ona ludzi ze względu na ich stosunek do dogmatów i odmiennych tradycji wyznaniowych. Wyradzała bu poczucie jedności całej ludzkości .
W okresie studiów J. Sz. Ostrowski zapoznał się z otwartą filozofią transcendentalną i niedogmatyczną myślą teologiczną.
Bliskie stają się mu poglądy egzystencjalne i teologiczne głoszące, że żaden Kościół i żadna religia nie posiada tej „jednej, jedynej prawdy”. Wieczną religię i secrum powinniśmy odkrywać w różnych religiach. W tym, co ziemskie powinniśmy szukać rysów niebiańskie doskonałość i piękność secrum Wszechświata. J. Sz. Ostrowski zaczął głosić zasadę szacunku i zrozumienia dla innych religii. Przyszłość religii widział w nowej wizji uniwersalistycznej religii światowej. Nie dzieliła by ona ludzi ze względu na ich stosunek do dogmatów i odmiennych tradycji wyznaniowych. Wyrażała by poczucie jedność (unitas) całej ludzkości. W okresie studiów i w latach późniejszych J. Sz. Ostrowski zapoznał się z pismami takich myślicieli religijnych i przywódców duchowych ludzkości, jak F. Socyn (1539-1604). R. Emerson (18031882). L. Tołstoi (1828-1910). M. Ganthi (1869-1948). A. Schweitzer (1875-1965).

czwartek, 23 sierpnia 2012

Ludzie-psy

Poniższy materiał filmowy nie jest fragmentem telewizyjnego kabaretu ani żadną prowokacją zainscenizowaną przez przebierańców. Jest to część autentycznego nabożeństwa zielonoświątkowego, na którym ludziska zaczynają wyć i zachowywać się jak najprawdziwsze psy oraz wykonywać różne inne dziwne wygibasy.
Natanek jest mistrzem stand-up'u, Rydzyk w "wypraszaniu" pieniążków od najbiedniejszych, a tak zabawiają nas "zieloni"...



Czyżby sprawdziło się poniższe powiedzonko?

środa, 22 sierpnia 2012

Free Pussy Riot & msza rockowa

Kilka miesięcy temu...
21 lutego 2012 pięć członkiń grupy Pussy Riot weszło w czasie nabożeństwa do soboru Chrystusa Zbawiciela w Moskwie i przed ikonostasem wykrzykiwało uznane za obraźliwe hasła pod adresem Władimira Putina, patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cryla (tego Cyryla!) oraz duchownych. Grupa wykonała piosenkę "Bogurodzico, przegoń Putina", w której skrytykowała powiązania hierarchów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego ze służbami specjalnymi i Putinem. Nowo wybrany prezydent zwrócił się wkrótce potem z przeprosinami do wiernych i kleru Cerkwi Prawosławnej.



Ale to Władimir Władimirowicz okazał się silniejszy i...
Część członkiń zespołu została aresztowana i skazana na dwa lata łagru. Miejsce pobyt reszty jest nieznane...

Oczywiście zaraz padną zarzuty o "obrazę uczuć religijnych", gdyż wykonywanie takiej muzyki i gestów w świętym przybytku jest niestosowne...
Czy aby napewno?

Ponieważ żyjemy na zachód od Rosji (więcej wolno?), polski KRK postanowił pójść z duchem czasu i zorganizawał pierwszą mszę rockową w Polsce! Wcale to nie żart, ani żadna prowokacja, tylko chęć przyciągniecia nowych osób w okresie coraz większej absencji na mszach...




A oto przed wami hiphopowy, autentyczny mnich z Wrocławia - rzymskokatolicki oczywiście, a nie żaden przebieraniec...



I kto tu mówi o profanacji???

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Miłość katolicka na Podkarpaciu

Nieortodoksyjne nakrycie głowy...
Kilkuminotowy materiał wyraźnie pokazujący jak prawo własności traci na ważności, gdy zasady ustanawia proboszcz, czyli zdarzyło się niedaleko Rzeszowa.
Jeżeli podpadniesz księdzu i jego świeckim poplecznikom - jesteś skończony, nawet gdybyś, do tego momentu, był najbardziej zasłużonym parafianinem...

Dla przypomnienia...
Tereny województwa podkarpackiego to najbardziej ultakatolicki region w Polsce, baa - nawet w całej Europie! To właśnie tu największe sukcesy odnosiła giertychowa LPR, a Radio Maryja cieszy się największą popularnością.


Zobacz "prawdziwych katolików" w akcji bezpośredniej...


niedziela, 19 sierpnia 2012

Kalendarz unitariański z Nysy

Chociaż obecnie bliżej jest do końca obecnego roku niż do początku, to warto skopiować sobie poniższy kalendarz, chociażby na pamiątkę. Jak widzimy poniżej, zawiera on wykaz ceremonii Nyskiej Grupy Unitarian wraz z zaznaczonymi terminami spotkań, które odbywają się w co drugą sobotę miesiąca, obecnie w "plenerze" - po przenosinach miejscowej yerbaciarni, gdzie dotychczas się odbywały. Oczywiście znajdują się w kalendarzu, także namiary na powyższą grupę, dla osób zainteresowanych kontaktem.
W końcu w naszym kraju żyją nie tylko rzymscy katolicy i warto, chociażby z ciekawości, poznać inne wspólnoty religijne...

Należy nadmienić, że NGU powstała dzięki nieistniejącemu już portalowi UU, który znajdował się pod adresem - uniwersalizm.socjum.pl.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Jan Paweł III

Prezydent, też człowiek..., zacytował słowa papieża (nie)znanego.
Zresztą sam cytat  jest w duchu fundamentalistycznym i jest wyrazem tęsknoty za Europą wyznaniową, katolicką (jedność ducha).

czwartek, 9 sierpnia 2012

Złota myśl roku ks.Bonieckiego

Co prawda do końca roku pozostało jeszcze (tylko?) kilka miesięcy, to jednak poniższe stwierdzenie to absolutny strzał w dziesiątkę, szczególnie ze względu na to, że zostało wypowiedziane ustami rzymskokatolickiego duchownego.

"(...)Kiedy widzę księdza w telewizji, przełączam kanał.


 Przełączam, bo wiem, co powie."




Zresztą patrząc na duchownych w Polsce, coraz wyraźniej widać Rydzyka cień....


wtorek, 7 sierpnia 2012

Curiosity wylądował!

Po ośmiomiesięcznym locie łazik Curiosity wylądował na Czerwonej Planecie. W czasie samego lotu kontrola z ziemii była całkowicie niemożliwa i wszystkim sterował komputer Curiosity. Dziesięć minut po odrzuceniu modułu przelotowego, wszedł w atmosferę Marsa, nomen omen, stukrotnie mniej gęstszą od ziemskiej. Na wysokości jedenastu kilometrów otworzył się spadochron i odrzucona została osłona termiczna. Chwilę później od spadochronu odzielił się moduł Sky Crane, czyli platforma z silnikami rakietowymi, do której przeczepiony był łazik. Wyhamowała ona proces opadania i opuściła łazik na linach na powierzchnię Marsa. Chwilę póżniej platforma odłączyła się, aby spaść jak najdalej od pojazdu.

Zobacz relację z lądowania


Samo lądowanie odbyło się wyjątkowo sprawnie i bez żadnych kłopotów mimo, że ostatnie piętnaście minut wypełnione było skomplikowanymi procedurami. Gdy tylko łazik znalazł się na Czerwonej Planecie, szybko zrobił czarno-białe zdjęcie małej rozdzielczości i przesłał je poprzez sondę Oddysey na Ziemię, które to po czternastu minutach dotarło na Ziemię, wywołując entuzjazm w centum kontroli. Pierwsze zdjęcia miały rozmiar 256 na 256 pikseli i zrobione były kamerą mającą wypatrywać na drodze łazika przeszkody. Kolejne zdjęcia przesłane z Marsa miały już rozdzielczość 512 na 512 pikeseli i zostały wykonane po podniesieniu osłony przeciwpyłowej chroniącej kamerę i możnabyło na nich zaobserwować zachód Słońca. zostanie rozstawiony maszt Curiosity, na szczycie którego znajduje się zaawansowana kamera Mastercam, która może wykonywać zdjęcia w rozdzielczości 1600 na 1200 pikseli i kręcić film HD 720p z prędkością 10 klatek na sekundę i MAHLI - kamera przeznaczona do superzbliżeń gruntu choć zdolna też fotografować krajobraz oraz MARDI, która nakręciła dużą część sekwencji opadania.

Zobacz zdjęcia


Za kilka dni Curiosity ruszy w kierunku góry znajdujacej się nieopodal miejsca lądowania, aby zbadać jej warstwy geologiczne w celu poznania historii Czerwonej Planety, w tym ewentualnego potwierdzenia istnienia wody na jej powierzchni w odległej przeszłości.

piątek, 3 sierpnia 2012

Polscy naturowiercy chcą utworzyć zwiazek wyznaniowy

Polscy sympatycy i wyznawcy naturowierstwa skupieni wokól strony wiarawnature.blogspot.com. zamierzają sformalizować swoją działalność poprzez rejestrację związku wyznaniowego. Aby to uczynić, potrzeba jednak stu podpisów pełnoletnich obywateli polskich. Wszystkim chętnym zostanie przesłany, drogą elektroniczną, statut związku wyznaniowego oraz deklaracja utworzenia tejże organizacji, z którą należy udać się do notariusza.

Cały proces rejestracji można będzie śledzić na stronie MSWiA, która znajduje się pod tym linkiem.
Jeżeli apel nie wypali, pozostanie im utworzenie stowarzyszenia, gdyż do tego potrzeba zaledwie piętnastu chętnych.

Dlatego administratorka naturowierczej witryny zwraca się z apelem do wszystkich chętnych...
"Drodzy czytelnicy i wyznawcy Naturowierstwa, jeśli jesteście zainteresowani powstaniem związku wyznaniowego bądź stowarzyszenia przeczytajcie dalej..."


Życzymy powodzenia!

czwartek, 2 sierpnia 2012

Jak przeżyć rok bez pieniedzy?


Od listopada 2008r., przez ponad rok, Brytyjczyk Mark Boyle nie wydał ani grosza. To, czego potrzebował do życia robił sam albo otrzymywał od innych na zasadzie handlu wymiennego. Ten inspirujący eksperyment Mark Boyle opisał w książce The Moneyless Man.

Wbrew pozorom Mark Boyle nie jest “nawiedzonym wariatem”, a do swojej “bezpieniężnej” przygody podszedł bardzo pragmatycznie. Zaczął od stworzenia listy rzeczy, które będą mu absolutnie niezbędne do nowego życia. Wśród nich były takie, których nie sposób było zrobić samemu ani dostać za darmo czyli panele słoneczne do zasilania laptotpa i telefonu (służy tylko do odbierania połączeń przychodzących), a także do ogrzewania wody. Mark Boyle postanowił je zakupić i na tym skończyły się jego wydatki. Sam telefon i laptop to urządzenia z odzysku, tak samo jak dom w postaci starej przyczepy.


Przyczepę trzeba było gdzieś postawić. Udało się to zrobić na terenie ekologicznego gospodarstwa – w zamian za wolontariat na farmie. Urządzenia do gotowania Mark Boyle już wykonał samodzielnie. W artykule napisanym w 2009r. dla gazety The Guardian opowiada dlaczego zdecydował się na ten – drastyczny zdaniem wielu – eksperyment i jak sobie na co dzień radzi. “W trakcie moich sześcioletnich studiów ekonomicznych ani razu nie usłyszałem słowa “ekologia”. Więc gdyby nie zakupiony przez przypadek film Ghandi, po ukończeniu studiów zapewne skończyłbym zarabiając dobre pieniądze na przekonywaniu hinduskich farmerów do przejścia na uprawy GMO(…).” – pisze Mark Boyle. Po doświadczeniu menedżerskim zdobytym w zarządzaniu firmami działającymi w branży żywności ekologicznej, stwierdził że nawet tzw. biznes etyczny jest niewystarczający.
                                                                                                                                                 
Zdaniem Mark’a Boyle’a jako konsumenci jesteśmy kompletnie odcięci od tego, jak nasze konsumenckie wybory wpływają na innych ludzi, na zwierzęta, na szeroko pojęte otoczenie. Istniejąca przepaść sprawia, że nie mamy świadomości jak bardzo produkty, które kupujemy niszczą środowisko. Narzędziem, które umożliwiło takie odcięcie się są pieniądze. “Gdybyśmy uprawiali własne jedzenie, nie marnowalibyśmy go i nie wyrzucali codziennie. Gdybyśmy sami robili swoje meble, nie wyrzucalibyśmy ich na śmietnik przy każdej zmianie dekoracji wnętrza. Gdybyśmy sami mieli oczyszczać swoją wodę, zapewne byśmy jej nie zatruwali.” – podkreśla Mark Boyle.
Mark  jest twórcą Freeconomy Community - międzynarodowej wspólnoty i strony internetowej, której celem jest pomóc tym, którzy chcą odejść od życia podporządkowanego pieniądzom w kierunku budowania wspólnot funkcjonujących bez pieniędzy, a opartych na samodzielnym wykonywaniu potrzebnych przedmiotów, współpracy oraz bezpieniężnej wymianie dóbr i usług. Mark Boyle nie akceptuje donacji ani reklam na stronie. Społeczność Freeconomy tworzy już 37115 członków w 164 krajach (w tym kilkaset osób z Polski).


Swoje doświadczenia i przemyślenia Mark Boyle opisał w wydanej w 2010r. książce pt. “The Moneyless Man“. Zadeklarował, że nie pobrał i nie pobierze z tego tytułu żadnych pieniędzy – całość zysków ma pomóc stworzyć w “realu” wspólnotę funkcjonującą bez pieniędzy, wg zasad Freeconomy.
                                                                                                                                                    źródło: ekonsument.pl, ekobuddyzm.pl
                                                                                                                                           
Artykuł po raz pierwszy opublikowany na stronie: ekoistka.pl


środa, 1 sierpnia 2012

Rośnie popularność "UNIVERSIS" !

W związku z tak doniosłą chwilą, postanowiliśmy zamieścić poniższy wykres, przedstawiający stopniowy wzrost liczby osób zaglądajacych na nasz portal. Jak widać, tendencja wzrostowa jest coraz bardziej wyraźna, co napawa wielką radością.



Wykres wyświetleń strony Bloggera


Dziękujemy wszystkim czytelnikom i zapraszamy ponownie.