wtorek, 18 grudnia 2012

Ks. Boniecki za zdjęciem krzyża z sali sejmowej

W Sejmie trwa gorąca batalia o krzyż wiszący w sali posiedzeń. Emocje wokół tej sprawy pozytywnie podgrzała wypowiedź księdza Adama Bonieckiego, który na spotkaniu z cyklu "Kościół otwarty" opowiedział się za zdjęciem sejmowego krucyfiksu mówiąc te oto słowa...

"Jesli komuś przeszkadza krzyż w takim miejscu, to nie powinien on tam wisieć.

Nie można nikogo zmuszać, żeby na ten krzyż patrzył".

Oczywiście taka wybitnie tolerancyjna postawa rzymskokatolickiego duchownego (brawo!!!) spotkała się z krytyką fundamentalistycznych posłów z największej partii opozycyjnej, a jedna z posłanek wysłała (ale numer!) księdza Bonieckiego do spowiedzi...



W końcu sejmowy krzyż pokazuje, przede wszystkim, dominację religijno-polityczną największego związku wyznaniowego w kraju nad Wisłą i ma się nijak do zasady neutralności światopoglądowej państwa.
Czas to zmienić, chyba że chcemy nadal być państwem wyznaniowym...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz