sobota, 16 lutego 2013

Deszcz meteorytów na Uralu

Czyżby to kolejny znak (lol) po niedawnym uderzeniu pioruna w kopułę bazyliki w Watykanie??? ;)
Po zapowiedzi abdykacji Benedykta co rusz pojawiają różne niesamowite zjawiska na niebie, a do realnego złożenia urzędu, nie mówiąć już o konklawe i wyborze następcy jeszcze trochę czasu, więc jakież to inne dziwy będziemy mogli jeszcze zobaczyć? ;)

A teraz do rzeczy...

Russia Today poinformowała, że meteoryt, który miał uderzyć w ziemię, został zniszczony przez rosyjskie siły obrony powietrznej - rakieta miała trafić go na wysokości 20 km. Eksplozje na niebie mogli zobaczyć m.in. mieszkańcy Czelabińska i Tiumenia.

Jeden ze spadających okruchów skalnych miał także uderzyć w mur fabryki w Czelabińsku. Niektórzy świadkowie twierdzą, że przyczyną eksplozji nie był deszcz meteorytów lecz katastrofa wojskowego myśliwca lub wybuch rakiety. Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych zapewnia jednak, że najprawdopodobniej chodziło o meteoryty.




 Krótki komentarz eksperta

 

 Kultowy huk wywołany wybuchem...



Ludzie spieszcie się (do facetów w czerni), gdyż mamy już dosyć takich niespodzianek... ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz