czwartek, 4 kwietnia 2013

Polscy biskupi krytykują papieża


Po wyborze nowego papieża i jego pierwszych "ubogolubnych" gestach i niechęci wobec rytu rzymskiego, zaczynają się pomalutku odzywać głosy krytyki ze strony kościelnych tradycjonalistów, którym taka postawa zaczyna się coraz bardziej nie podobać. Oczywiście owe krytyczne głosy zaczynają się pojawiać zarówno na tradycjonalistycznych blogach, jak i u niektórych hierarchów kościelnych, którzy byli od samego początku przyzwyczajeni do życia w luksusach i obnoszenia się z tym, a wszelkie próby krytyki takiego stylu życia nazywali atakiem na Kościół lub nawet nasamego Boga, a tu masz babo placek, takie gesty ze strony samej wierchuszki...
Jak na razie bardzo krytyczne uwagi pod adresem ubogiego stylu Franciszka padają ze strony polskich hierarchów. Niedawno sekretarz episkpatu bp Wojciech Polak stwierdził jednoznacznie, że "Kościół nie jest jedną z organizacji charytatywnych", natomiast przewodniczący KEP abp Józef Michalik "przestrzegałby przed zbytnimi skrótami". Taka postawa tutejszych purpuratów wcale nas nie dziwi, chociażby ze względu na życie w przepychu, którego nigdy się nie wyrzekną, nawet za cenę sprzeciwu wobec swojego zwierzchnika i być może nawet gotowi byliby z tego powodu do schizmy...
Tadeusz Rydzyk i jego imperium nadal milczą, chociaż w ubiegłym roku toruński redemptorysta ostro pojechał po oficjalnej rozgłośni watykańskiej... I nic...

Oczywiście z obecnego pontyfikatu nie powinna być zadowolona lewica ze względu na jego ogromną niechęć wobec teologii wyzwolenia oraz tego, że jest on ogromnym przeciwnikiem wszelkiej liberalizacji, także tej obyczajowej, na którą oczekiwało wielu postępowych katolików, czego przykładem niech będzie zdecydowany sprzeciw wobec usuwania ciąży przez zgwałcone kobiety, zapłodnienia in vitro itp. oraz integrystyczno-archaiczny rygoryzm moralny w iście "natankowej" formie, który ludzi z Europy może tylko jeszcze bardziej odsunąć od tej instytucji, wywołując u wielu uśmiech politowania-patrz: przykład księdza z Podlasia, który poprzez straszenie diabłami i zjawiskami naturalnymi próbował nauczać moralności mieszkańców Łodzi, no i sławetne moralizowanie kaznodziei z Grzechyni...
Bardzo może dziwić fakt, że niektóre polskie środowiska nazwywające siebie lewicą katolicką (chrześcijańską), próbują idealizować nowego papieża, otwarcie negując ciemne plamy z jego życiorysu i totalną niechęć Franciszka wobec teologii wyzwolenia, którą owe środowiska mają na swoich sztandarach...

Z wyboru kard. Bergolio niezadowoleni są też coraz bardziej watykańscy kurialiści, którzy boją się jakichkolwiek zmian w swoim "dominium"...

Więcej w ciekawym artykule Agnieszki Zakrzewicz:

W cieniu San Pietro: 93. Franciszek I to papież niewygodny: Papież Franciszek jest zagrożeniem dla tradycjonalistów w Watykanie . WP.PL  |  dodane (10:28) ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz