środa, 17 kwietnia 2013

Uta Ranke-Heinemann

UTA RANKE-HEINEMANN. Kobieta teolog-ciekawy życiorys, robiła doktorat razem z Benedyktem. Potem dostaje katedrę Teologii na Uniwersytecie w Essen [znajdziecie detale z jej życiorysu na Wikipedii [polskie tłumaczenie jest jakoś dziwnie przycięte]. W angielskiej wersji zamieszczone jest jej kredo- pewnie, za te poglądy wyleciała z katolickiej uczelni. Muszę uprzedzić prawdziwych polskich katolików, że to co teraz napiszę jest dość kontrowersyjne dla religijnych ludzi- zabawne, że opinie teologa katolickiego mogą być tak niekościelne??

Uta Ranke-Heinemann by Stuart Mentiply.jpg
"Uta Ranke-Heinemann by Stuart Mentiply" autorstwa Stuart Mentiply - Praca własna. Licencja GFDL 1.2 na podstawie Wikimedia Commons
.

No to do roboty- tlłumaczę [ten właśnie fragment zniknął z polskiego tłumaczenia]

   1. Biblia to nie słowa Boga, ale słowa człowieka;
   2. To, że Bóg istnieje w trzech osobach jest wynikiem wyobraźni człowieka;
   3. Jezus jest człowiekiem, a nie Bogiem;
   4. Maria jest matką Jezusa, ale nie matką Boga;
   5. Bóg stworzył niebo i Ziemię, piekło jest produktem ludzkiej wyobraźni;
   6. Diabeł i grzech pierworodny nie istnieją;
   7. Krwiste odkupienie na krzyżu to pogańska ofiara z człowieka bazująca na modelu religii z Epoki  kamiennej

No i co?? Mocne?? Teolog, wszechstronnie wykształcony, profesor - nie jakiś tam ignorant, wojujący ateista.
Muszę przyznać, że Uta podsumowała moje wszystkie osobiste wątpliwosci dotyczące modelu religii w której zostałem wychowany.
A jeśli Ona ma rację?? Co to oznacza dla kościoła nie tylko katolickiego?
Jak by to ksiądz doktor/ dyrektor/rektor/redaktor/ ocenił na falach swego radia???

Mieczysław Lorenc


Polecamy:

null

null






Niektóre poglądy "Lutra w spódnicy":

Tekst (Wikicytaty) udostępniany na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń. Zobacz szczegółowe informacje o warunkach korzystania

  • Dziewica i anioł – to temat dla poety i malarza. Poeta – Łukasz – rzecz opisał, a malarze wciąż na nowo temat ten podejmują. Zwiastun tego, co boskie i niewinna dziewica, oddalona jeszcze od znojów konkretnego ludzkiego życia, będąca na pograniczu młodości i kobiecości, ogarnięta jeszcze czasem oczekiwania i nadziei, pełna marzeń… Obraz rozrasta się, napełniając się czarem ludzkiej i religijnej fantazji, tak jak fascynował ludzi od zawsze.
    Na podstawie podobnych fantazji już w starych religiach astrologicznych dziewica została przeniesiona jako gwiazdozbiór na firmament niebieski; jako niebiańską dawczynię płodności Egipcjanie wynieśli do gwiazd Izis, Grecy – Dike, jako Asteę gwiazdozbiór Panny, a także Demeter i Tyche. W wyniku takich fantazji umysłu ludzkiego również mnóstwo innych antycznych bogiń było dziewicami, na przykład Artemida, bogini, która nie tylko ochraniała młodych i niewinnych chłopców, ale była także władczynią-opiekunką młodości, wesela i narodzin. Atena była dziewicą, boginią bez matki, która podobnie jak dziewica Nike, wyszła z głowy Dzeusa. Nemesis i wspomniana już Dike są dziewicami, nieprzystępnymi i niezależnymi boginiami prawa.
    Można by wymieniać jeszcze wiele. W przypadku ich wszystkich wyobrażenie o boskości i dziewiczości było zarazem przejawem i wyrazem starego marzenia i tęsknoty za niedoczesnym i pozadoczesnym bytem. Dziewicą jest też wielka dziewica chrześcijaństwa – Maria. I dla wielu, nawet jeśli Kościół to kwestionuje, jest ona – chociaż w sposób nie wyrażany wprost – wielką boginią chrześcijaństwa.
    • Źródło: Nie i amen
  • Chrześcijaństwo jest religią gloryfikującą jeden konkretny historyczny fakt stracenia, stracenie Jezusa, gdyż Kościół dostrzega w tym wydarzeniu zbawienie przez krew. Tym samym kara śmierci jest dla chrześcijan warunkiem zbawienia. Kara śmierci zostaje przez to – jeśli można się tak wyrazić – uświęcona jako środek do osiągnięcia zbawienia. Bóg okazuje się tu najwyższym rzecznikiem kary śmierci, gdyż skazał swego syna i pragnął jego ukrzyżowania, to znaczy zbawienia ludzi. Ponieważ instytucja ferowania wyroków śmierci musiała istnieć już przed Jezusem, aby odpowiednio wcześniej umożliwić dokonanie się zbawczej śmierci – zatem wszyscy ludzie straceni przed Jezusem stają się niejako warunkiem, poprzednikami i tymi, którzy utorowali drogę tej zbawczej śmierci. Podobnie wszyscy, którzy zostali straceni po Jezusie, są ofiarami tej „koncepcji-zbawienia-przez-krzyż” (Kreuz-Erlösungs-Idee), ponieważ instytucja kary śmierci, która w odniesieniu do Jezusa była wolą Boga, w przypadku innych ludzi też nie może być z tą wolą sprzeczna. Tak na tę kwestię patrząc, można stwierdzić, że wszyscy straceni są w pewnym sensie męczennikami, zmarli oni i umierają dla dobrej, najlepszej idei – zbawienia świata.
    • Źródło: Nie i amen
  • Gwiazda musiała w międzyczasie funkcjonować mało sprawnie. Od chwili, gdy magowie zobaczyli ją na Wschodzie, świeci im wprawdzie aż do Jerozolimy, potem jednak dopiero po wizycie u Heroda, świecąc przed nimi aż do miejsca pobytu poszukiwanego dziecięcia w Betlejem. Gdyby gwiazda świeciła bezustannie, albo zaczęła świecić odrobinę wcześniej, albo gdyby świeciła omijając Jerozolimę, wówczas fatalna w skutkach wizyta u Heroda byłaby zbędna, a nowemu królowi Żydów nie zagroziłoby śmiertelne niebezpieczeństwo spowodowane chwilowym brakiem świecenia gwiazdy. Za dzieci betlejemskie zamordowane przez Heroda, w każdym razie według ujęcia Mateusza, winę tym sposobem ponosi niebiańska gwiazda, która okazała się gwiazdą – zwiastunem śmierci.
    • Źródło: Nie i amen

1 komentarz: