środa, 23 października 2013

Nie było bomby w gdańskim meczecie


Prokuratura ostatecznie zdementowała informacje o ładunku wybuchowym podaną przez jedną z komercyjnych rozgłośni radiowych twierdząc, że gdańska świątynia muzułmańska została jednak podpalona, poprzez zapalenie ławek przyniesionych pod drzwi boczne obiektu, co spowodowało ich spłonięcie i zniszczenia bocznej elewacji meczetu.
Miejscowy imam podejrzewa obrońców zwierząt sprzeciwiających się ubojowi rytualnemu, natomiast my stawiamy raczej na miejscową ultraprawicę stadionową, która nie przepuści okazji, aby dowalić "obcym"...




Gdański meczet od środka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz