poniedziałek, 25 listopada 2013

Papieski coming out relikwii św. Piotra


APOSTACI,ATEIŚCI,ANTYKLERYKAŁOWIE,ŚWIATLI KATOLICYPodczas niedzielnej mszy kończącej Rok Wiary, Watykan postanowił pokazać wiernym i światu dziewięć resztek kości należących podobno do samego św. Piotra (???), co teoretycznie można uznać za wydarzenie bez precedensu chociażby dlatego, że żaden z poprzedników Franciszka nie zdecydował się wcześniej na taki krok, a rzekomą autentyczność "relikwii" uznał jedynie Paweł VI...

Naszym zdaniem całe to wydarzenie medialne jest kolejną próbą powstrzymania odpływu wiernych z KRK i być może już w niedługiej przyszłości czekają nas podobne "coming out'y"...



Katorelikwie- podział i rodzaje. 
Wyróżniamy kilka rodzajów relikwi podług ich cudownościowej rangi:
1. relikwie kapitalne, do których zaliczamy cały korpus zmarłego, lub główne jego części, takie jak głowa, ręka lub noga;
2. relikwie niekapitalne, do których zaliczamy mniej istotne części ciała, które dzielimy jeszcze na: a) okazałe (notabiles) — np. dłoń czy stopa; b) pomniejsze (exiguae) — np. palce, zęby, etc.
Przeprowadza się też inny ich podział. Mianowicie na takie, które związane są z Jezusem i całą resztę relikwii ‘posiadających’ mniejszą moc.
Z cała pewnością żaden inny duchowny nie czytał z taką pieczołowitością ewangelii jak ci, którzy handlowali ‘relikwiami Jezusowymi’. Wydobyto spod ziemi każdy najdrobniejszy nawet ‘gadżet’ wspomniany w biblijnych scenach. Co oczywiste – każdy w dziesiątkach kopii! W IV w. żona cesarza Konstantyna odkryła krzyż na którym zginął Zbawiciel trzysta lat wcześniej. Później zdobyto jeszcze jego krew, która przelana została w czasie kaźni krzyżowej. Werona szczyci się relikwiami osiołka na którym Jezus dokonał wjazdu do Jerozolimy. Klasztor Gräfrath pod Kolonią posiadał nawet ususzone ekskrementy tegoż zwierzęcia. W roku 333 chrześcijanie z Jerozolimy zlokalizowali słup przy którym biczowano Jezusa, kamień przy którym Judasz zdradził swego Mistrza, palmę, którą pozbawiono gałązek, kiedy Jezus wjeżdżał na ośle do Jerozolimy, włócznię, którą przebito mu bok, gąbkę, którą zwilżano mu usta na krzyżu, koronę cierniową, kilka całunów, w które był owinięty po śmierci, kawałek żłóbka w którym leżał i in. Do dziś kościoły Europy przechowują 32 gwoździe, którymi Jezus miał być przybity do krzyża, piętnaście świętych włóczni, którymi przebito mu bok, sześć świętych gąbek i jeszcze więcej świętych szat o które żołdacy rzymscy rzucali losy.
Jedną ze śmieszniejszych świętości kościelnych jest kult napletka Jezusa Chrystusa, którego posiadaniem jako relikwii szczyciło się w 1907 r. trzynaście miejsc. Oczywiście każdy posiadał autentyk. Do napletka Jezusa pielgrzymował nawet papież.
Czczono też takie osobliwości jak kawałek korabiu Noego, sadzę z ognistego pieca w którym spalono trzech świętych mężów (ST), włosy pochodzące z brody św. Krzysztofa. W niemieckim mieście Shaffhausen ‘pokazywano’ oddech św. Józefa, który przezornie przechował w rękawiczce św. Nikodem. Często obdarowywanie się relikwiami było niejako przejawem międzynarodowej kurtuazji czy etykiety. I tak kiedy Otton III w czasie gnieźnieńskiego zjazdu w roku 1000 podarował Bolesławowi "gwóźdź z Krzyża Pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego” ten wywdzięczył się mu ramieniem św. Wojciecha :)
/urwane.ucho.u.misia/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz