czwartek, 30 stycznia 2014

Kilogram Boga

Patrząc na kraj pochodzenia bóstwa, to raczej nie chodzi tutaj o: YHWH, Allacha, Jezusa; tylko o swojskiego Światowida...

Bóg –
Bóg w opakowaniu? Tylko w Kraju nad Wisłą... ;)

Ksiądz poświęcił sierp i młot

Podczas niedawnej pielgrzymki szalikowców na Jasną Górę doszło do rzeczy niesłychanej...
Ksiądz katolicki, najprawdopodobniej pierwszy raz w historii, może się mylę, dokonał oficjalnego poświęcenia flagi z sierpem i młotem (po lewej)... :DDD
                                             
niezalezna.pl
Ktoś może powiedzieć, że "narzędzia pracy" są tam przekreślone, ale to absolutnie nie umniejsza rangi tego wiekopomnego wydarzenia. W końcu kibole, to chyba teraz najliczniejsza grupa w Kraju nad Wisłą, która umieszcza się na swoich sztandarach symboliką postradziecką.

Można tylko przypuszczać skąd u nich takie zamiłowanie do sierpa i młota? Zupełnie jak u rosyjskich nacboli, którzy łączą idee bolszewickie z faszyzmem...

 

Biblia w każdym polskim sądzie?

Dwoje prawników zaproponowało, aby w polskich sądach, zamiast obecnej formy przysięgi, obywatele przysięgali na Biblię, co miałoby skutkować mniejszą liczbą fałszywych zeznań, opinii itp.(akurat! ;D)
Oczywiście swoją propozycję umotywowali tym, że dziewiećdziesiąt procent Polaków to katolicy... Co jest oklepanym mitem powtarzanym od lat przez środowiska klerykalne (i KRK) w celu ugrania czegoś od władzy.
Sama propozycja jest jednak troszkę dziwna, gdyż polscy rzymscy katolicy, na których powołuja się owi prawnicy, raczej woleliby obowiazkową przysiegę na krucyfiks lub obraz maryjny niż na powyższą księgę, gdyż to kojarzy im się raczej z ewangelikalizmem i USA.



Jak widać powyżej, pomysły rodem z państwa wyznaniowego mają się ciągle dobrze, w kraju nad Wisłą, chociaż społeczeństwo polskie coraz szybciej się liberalizuje i laicyzuje, mając z tradycyjnym chrześcijaństwem coraz mniej wspólnego, to ludzie o poglądach fundamentalistyczno-chrześcijańskich zaczynają się coraz bardziej uaktywniać.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Ks. Oko kolędował w Sejmie

Jak można obejrzeć i posłuchać na poniższym filmie, ks.(?) Piotr Natanek ma swoich naśladowców wśród kleru będącego częścią oficjalnego katolicyzmu...
Najprawdopodobniej w ramach corocznej tzw. wizyty duszpasterskiej (lol) Sejm RP odwiedził, a raczej nawiedził ks. dr hab. Dariusz Oko z Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Wygłosił w nim wykład, a może raczej wypadałoby powiedzieć kazanie, dotyczący "ideologii gender i zagrożeń dla cywilizacji". Wszystko to odbyło się podczas czwartkowego posiedzenia dwóch parlamentarnych zespołów: parlamentarnego zespołu członków i sympatyków Ruchu Światło-Życie, Akcji Katolickiej oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski, do których należą przede wszystkim posłowie i senatorowie PiS i SP. W końcu aż dziw bierze, że nie zostało jeszcze powołane sejmowe koło Rodziny Radia Maryja, ale co się odwlecze, to nie uciecze... :)
Oczywiście jak na polskiego księdza przystało, wszystkie zło świata próbuje zrzucić na ateistów, feministki, homoseksualistów i inne postępowe środowiska, porównując "gender" do nazizmu, polpotyzmu i diabli wiedzą czego tam jeszcze-brakuje jeszcze chyba tylko kosmitów...

facebook.com

UWAGA!
Tylko dla ludzi o mocnych nerwach... lub podobnych poglądach... :(
Hej kolęda, ko-lę-da...



Obiecujemy, że będziemy mieli na niego oko...
I ucho też-gratis! :)


1

sobota, 25 stycznia 2014

Tajemnica tajemnic-wystawa o tematyce masońskiej



facebook.com
Odcinek 6 Sezon I. Program Telewizyjny "Warszawa w Obiektywie"ATV. Reportaż z wystawy o tematyce masońskiej (wolnomularskiej) grafiki i rysunku "Tajemnica Tajemnic", którą można oglądać w Galerii Schody przy ul. Nowy Świat 39 w Warszawie. Wystawa otwarta jest w dniach 19 - 31 stycznia, 20 stycznia o godz. 19.00 odbyła się prelekcja pt. "Symbolika i historia masonerii".
Program Telewizyjny pod redakcją Andrzeja Tarkowskiego - Kiliszewskiego "Warszawa w Obiektywie", produkcji ATV.

Muzyka: http://instrumentalsfree.com, http://purple-planet.com



Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wystawy, z której pochodzi poniższy obraz...
Kliknij TUTAJ.




piątek, 24 stycznia 2014

Własnowierstwo

W kraju nad Wisłą możemy od przynajmniej dziesięciu lat zaobserwować prawdziwy boom na różnego rodzaju religie i filozofie, niektóre zupełnie nie mieszczące się w tradycyjnej klasyfikacji. Istnieje już rodzimowierstwo, naturowierstwo, ale też i własnowierstwo, które posiada od 18.03.2005 roku własną witrynę internetową noszącą tytuł "Własnowierca", z której pochodzi poniższy tekst.
Czym jest owo własnowierstwo i jakie są jego zasady? Przeczytajmy, co i jak o sobie mówią sami autorzy.
Czytelniku! Sam zadecyduj, czy czujesz się własnowiercą. :)


Własnowierstwo

Własnowierstwo jest formą religijnej niezależności, która wyrosła na gruncie libertarianizmu, poglądów anarchistycznych i new age. To religijna wolność, w której każdy człowiek tworzy własną wiarę na własny użytek i toleruje wolność wyznaniową innych ludzi. Własnowierstwo posiada zasady, które regulują społeczne relacje i pozwalają żyć na jednym terenie wyznawcom różnych kultów i światopoglądów. Własnowierstwo stoi na straży Praw Człowieka i dąży do ograniczenia religijnego i sekciarskiego poddaństwa. Celem własnowierstwa jest krzewienie autentycznego i nieograniczonego religijnymi doktrynami rozwoju duchowego człowieka. Własnowierstwo popiera swobodę i wymianę myśli, kształtowanie życia w sposób zgodny z wolą i psychiką człowieka, a jedyną granicą, której człowiekowi nie wolno przekraczać, to prawa drugiego człowieka do tego samego. Własnowierstwo zwalcza wszelkie formy religijnego, psychicznego i światopoglądowego zniewalania ludzi, świadomego manipulowania opinią publiczną, cenzury oraz odgórnego narzucania człowiekowi sposobu życia (w tym modelu rodziny). Każdy człowiek, bez względu na płeć, rasę, wiek i orientację seksualną, ma prawo żyć tak, aby być szczęśliwy. Nikt nie ma prawa szczęścia tego niszczyć tylko dlatego, że jest sprzeczne z jego poglądami, upodobaniami lub religią.


Dlaczego warto zostać własnowiercą?

Własnowierstwo to nic nowego - istnieje od dawien dawna, tylko nie zostało jeszcze nazwane po imieniu. Dotychczas własnowierców nazywano "niepraktykującymi", "bluźniercami", "heretykami" czy innymi nieprzyjemnymi inwektywami. Własnowierstwo to po prostu próba zsyntetyzowania wielu gałęzi ruchu new age głoszących czasami sprzeczne nauki. Najwyższa pora aby z wielu ruchów new age powstało coś konkretnego, ustabilizowanego, a równocześnie nie zamykającego się na nową wiedzę i doświadczenia. W przeciwnym razie grozi nam powstawanie nowych kościołów, sekt i związanych z nimi niewolnictwami religijnymi.

Wielu oficjalnych Katolików wierzy w reinkarnację (sprzeczną z naukami Kościoła o zmartwychwstaniu), czy inne elementy stojące w opozycji do chrześcijaństwa lub innych kultów. Własnowiercą warto zostać, aby nazwać po imieniu ów dziwny stan zawieszenia między chrześcijaństwem a buddyzmem i przekształcić go w świadomy rozwój duchowy. Aby wyrwać się ze stagnacji (wywołanej dezorientacją - "Wierzę w jedno, a kultywuję drugie") i religijnego poddaństwa.

Niewolnictwo religijne związane jest ze stagnacją rozwoju duchowego człowieka, ponieważ człowiek wierzący zamiast ciągle się rozwijać, stawać coraz doskonalszy, ogranicza się do rozmaitych pism świętych i odrzuca nową wiedzę tylko dlatego, że jest np. sprzeczna z "Koranem" czy "Biblią" (np. ślepo zapatrzeni w "Biblię" Świadkowie Jehowy twierdzą: "Reinkarnacja nie istnieje, bo tu, o tutaj w Biblii, w tym miejscu napisali, że człowiek po śmierci całkowicie zamiera, a potem zostanie wskrzeszony przez Boga, aby został osądzony, więc reinkarnacja to musi być wymysł szatana, aby sprowadzić ludzi na manowce". Brrr... Równie dobrze można powiedzieć, że "Biblię" stworzył szatan, aby ludzie założyli sobie na oczy klapki i przestali rozwijać się duchowo.).

Nawet najmędrsi kapłani i pustelnicy z przeszłości, którzy spisywali pisma święte, nie odkryli całej istoty boskiego ducha obecnego we wszechświecie. Dlatego ich prace są ułomne i ograniczone do wiedzy dostępnej w ich czasach. Ale tych ułomnych prac nie należy odrzucać, lecz kontunuować i wzbogacać zgłębiając tajniki przyrody i odkrywając prawa kosmosu.

Zostań własnowiercą - konfrontuj wiedzę starożytną z nowo zdobytą, odrzucaj mity i stereotypy, i wyciągaj z tego wszystkiego nowe, nieraz zaskakujące wnioski. Nie wierz ślepo w cudze słowa, nie ufaj autorytetom, tylko wsłuchuj się we własny, wewnętrzny głos. Na tym właśnie polega duchowa ewolucja.

Stwórz dla samego siebie własną wiarę, która będzie szczera i autentyczna, wzbogacaj ją z czasem i przeobrażaj w coś coraz bardziej doskonałego i coraz bliższego Prawdzie. Ale pamiętaj - inni mają prawo wierzyć w coś zupełnie innego niż Ty, bo dróg do Prawdy jest tyle, ile ludzkich istot we wszechświecie. A każda z nich jest inna.


Zasady własnowierstwa

Zasady własnowierstwa nie są rozkazami, lecz zaleceniami. Dlaczego? Ponieważ sam jesteś swoim kapłanem i nikt nie będzie cię rozliczać w jakim procencie jesteś własnowiercą. Lecz pamiętaj, że wartości które idą za zasadami, ułatwią ci życie i pozwolą rozwijać się a nie trwać w wierze (jak uczy wyznawców Kościoła katolickiego papież Benedykta XV) czy deewoluować. Jeżeli pragniesz być własnowiercą i w pełni utożsamiać się z ideę własnowierstwa - należy nie tylko afiszować się nią, ale również udowadniać, że traktujesz ją poważnie.

1. Własnowierca tworzy własną wiarę na własny użytek w oparciu o zdobytą wiedzę i doświadczenia życiowe.

2. Własnowierca szanuje obce święta religijne i może brać w nich bierny udział, aby nie zamykać się na płynącą z nich wiedzę i doświadczenia.

3. Własnowierca dąży do zrozumienia praw rządzących wszechświatem i stosuje je w życiu codziennym.

4. Własnowierca stara się, aby jego wiedza i umiejętności nie ulegały stagnacji i ciągle ewoluowały w stronę doskonałości, dobra, miłości i życzliwości.

5. Własnowierca sam decyduje o modelu własnej rodziny, a tworzyć ją mogą tylko osoby, które model ten akceptują.

6. Własnowierca powinien wystrzegać się używek, bo zniewalają i utrudniają rozwój duchowy człowieka.

7. Własnowierca powinien przeciwdziałać karaniu ludzi za poglądy i obyczaje, osób które świadomie nie wyrządziły nikomu krzywdy lub szkody, nie naraziły nikogo na realne niebezpieczeństwo, broniły się albo odmówiły walki zbrojnej.

8. Własnowierca ma prawo błądzić, bo pomaga to odkryć nowe drogi rozwoju lub docenić odnalezienie starej.

9. Własnowierca nie narzuca nikomu własnej filozofii, stylu życia, wiary, moralności i wiedzy, ale powinien uświadamiać wszystkich, że należy szanować prawa człowieka, w tym prawo dziecka, do samodzielnego podjęcia decyzji o przynależności religijnej.

10. Własnowierca może ingerować w życie innej osoby tylko wówczas, gdy osoba ta wyraża zgodę na interwencję lub pomoc.

11. Własnowierca powinien pamiętać, że jego prawa kończą się tam, gdzie zaczynają prawa drugiego człowieka, w tym prawo do życia, edukacji i rozwoju.

czwartek, 23 stycznia 2014

Krystyna Pawłowicz o wystąpieniach z Kościoła

Prof. Krystyna Pawłowicz wypowiedziała się o wyrokach NSA i decyzjach GIODO nakazujących proboszczom odnotowywanie wystąpienia z Kościoła w Księgach Chrztu, czyli watykański punkt widzenia w kraju nad Wisłą, sprowadzający się do ciągłego powtarzania, że:
Wszystko co jest sprzeczne z interesami przewodniego kościoła państwowego jest kompromitacją...
A czego innego spodziewaliście się po tej pani i politykach jej podobnych? Przecież ich celem jest utrzymanie nadrzędności prawa wyznaniowego, w tym przypadku katolickiego, nad prawem państwowym oraz realne utzymanie "eksterytorialności księży" względem prawa kraju, w którym zamieszkują...



Poniżej kilka wpisów internautów wyrażających swój stosunek do powyższej wypowiedzi, a nie zostawiają na niej suchej nitki...

Maciej C

Wstąpienie do Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce nie jest dobrowolne, pewnie jakieś 99,8% z katolików została ochrzczona przez rodziców, zatem - zmuszona do tej religii - teraz kościół burzy się, że te osoby nie chcą mieć z nim nic wspólnego? Dajcie ludziom spokój, skoro nie chcą należeć do religii, to nie trzymajcie ich w niej siłą, bo tak robią tylko SEKTY...

 LadyManiwa

Zmartwię Panią, Pani Pawłowicz. Nie wstąpiłam w szeregi KK z własnej woli. Zanieśli mnie tam rodzice. Oczywiście w dobrej wierze, ja jednak nie miałam wpływu na to. Dlatego teraz już naprawdę ŚWIADOMIE chcę wystąpić i KK nic do tego.

Sztefn Heinz2

Ta kobieta na wzór św. Augustyna wynosi prawa sekty nad prawa obywatelskie. Tamten żył w V wieku, wiec można wybaczyć, ale parlamentarzystce w XXI w? Na dodatek wyzwolonej od rodzenia i małżeństwa feministce? Paranoja, wytrwałem tylko 60 sekund tego bełkotu.  

Film do wpisu: http://wystap.pl/nozyce-sie-odezwaly/

Alleluja i do tyłu! :)

środa, 22 stycznia 2014

Kontrole celne na granicy włosko-watykańskiej?

Jak poinformowała agencja Ansa, rząd Republiki Włoch całkowicie poważnie rozważa możliwość wprowadzenia kontroli celnych prowadzonych przez włoską Gwardię Finansową na granicy z Państwem Watykańskim, jako próby większego nadzoru nad przepływem pieniędzy, a wszystko to jest wynikiem wykrycia poważnych nieprawidłowości w tej kwestii. Według danych ujawnionych przez przedstawicielkę włoskiego rządu, wynikają duże rozbieżności między deklaracjami walutowymi na temat wpływu (i wypływu) pieniędzy do najmniejszego państwa świata otrzymanymi w latach 2011 i 2012 roku przez żandarmerię "Stolicy Piotrowej" pełniącej funkcje policji, a tymi otrzymanymi przez Urząd Celny Włoch, który zwrócił się o wyjaśnienie całej sprawy do odpowiedniej instytucji watykańskiej.
Sam Watykan ciągle milczy, tak jak w sprawie ks. Nunzio Scarano, aresztowanego przez Włochów za próbę "wyprania" 20 milionów euro w banku watykańskim, gdzie strona włoska już wcześniej poinformowała o możliwych nadużyciach i niedoczekała się żadnych działań ze służb najmniejszego państwa świata.

Nas wcale taka opieszałość purpuratów nie dziwi, a raczej zadziwia naiwność Włochów.
Widać, że nie mieszkali w Kraju nad Wisłą...

Jedno z przejść granicznych
jcolen.com

Ciekawostka graniczna
Granica watykańsko-włoska – granica państwowa ciągnąca się na długości 3,2 km, dookoła enklawy, jaką stanowi Watykan na terytorium Włoch i miasta Rzym. By przekroczyć granicę w miejscach innych niż bazylika Świętego Piotra i Muzea Watykańskie czy Aula Pawła VI, trzeba posiadać specjalne przepustki (poza Bazyliką Świętego Piotra i Muzeum Watykańskim).
Przebiega ona wzdłuż ulic i placów Via di Porta Angelica, Piazza del Risorgimento, Via Leone VI, Viale Vaticano, Largo di Porta Cavallegeri, Piazza del Sant' Uffizio. Na pl. św. Piotra znajduje się biała linia, położona na wysokości kolumnady Gianlorenzo Berniniego, która wyznacza granicę. Na teren Watykanu można wejść w pięciu miejscach, w tym przez trzy bramy, Arco delle Campane, Spiżowa Brama i Cancello di Sant’Anna. Dwie pierwsze znajdują się na pl. św. Piotra. Wejście znajdują się też przy Auli Pawła VI oraz Muzeach Watykańskich.
(Wikipedia)


Paszport Watykanu poproszę- zobacz kontrolę


niedziela, 19 stycznia 2014

Szaleńcy w sutannach prowadzą katolików do piekła

Pozostając wierni kilkuletniej tradycji, prezentujemy fragment kolejnego kazania ultrakatolickiego księdza z Grzechyni, w którym atakuje on po raz kolejny innych (wszystkich pozostałych?) księży katolickich i posiada, jak zwykle, proste wytłumaczenie postępującego zjawiska laicyzacji na świecie.

NIE.
PIOTR NATANEK
A tytułów ma zaiste więcej niż sam o.Tadeusz. :D
Prawie jak Kim Dzong któryś...
Piotr Natanek Ksiądz Doktor Habilitowany b.Profesor Papieskiego Uniwersytetu, Mądry Prorok naszych czasów! To Drogowskaz Pokazujący Właściwą Drogę Katolikom! Prawdziwie Katolickie Patriotyczne Odważne Kazania i Pytania! 
Tym razem dowiemy się m.in. kim są kobiety-żmije i kapłan z fujarką...

piątek, 17 stycznia 2014

Jak się klnie po katolicku?

Przekleństwa i wulgaryzmy-totalnie panoszą się w Kraju nad Wisłą... ;)
Chociaż niewielu polskich katolików zdaje sobie sprawę z tego, które przekleństwa dozwolone są przez organizację kościelną. Oto lista takich wyrażeń według biskupa Antoniego Długosza...

Bezpośredni odnośnik do obrazka
twitter.com

środa, 15 stycznia 2014

GIODO nakazał odnotowanie apostazji w księgach chrztów

Wreszcie doczekaliśmy się przełomowej decyzji w sprawie dotyczącej tzw. wystąpień z Kościoła...
, chociaż do pełnej radości raczej droga daleka... ;)

Jak podały polskie media, w tym portal Wystap.pl-pomysłodawca akcji wystąpień z KRK poprzez oświadczenie woli, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski po raz pierwszy wydał decyzję, nakazującą proboszczom odnotowanie w księgach chrztów tzw. apostazji, czyli wystąpień wiernych ze wspólnoty kościelnej. Wszystko to było wynikiem skarg złożonych przez byłych katolików i związanych z nimi reakcji proboszczów, którzy zasłaniając się brakiem przeprowadzenia procedury tzw. apostazji przez skarżących uważali ich ciągle za członków Kościoła, co zgodnie z aktualnie obowiązującą ustawą powodowało umorzenia spraw, gdyż inspektor nie miał prawa do wydania decyzji lub przeprowadzenia inspekcji w powyższej sprawie oraz serią ubiegłorocznych orzeczeń NSA, które mówią o tym, że do stwierdzenia przynależności danej osoby do związku wyznaniowego GIODO wcale nie musi kierować się przepisami wewnętrznymi danego kościoła...



Dotychczas wydano pięć decyzji  i dotyczyły byłych katolików i świadków Jehowy, w końcu to przecież nie dziwota, gdyż to najliczniejsze wyznania w Kraju nad Wisłą, nie licząc prawosławnych...

Przeczytaj decyzję TUTAJ.

Tymczasem polscy biskupi już deklarują swoją dezaprobatę wobec decyzji GIODO, tłumacząc się naruszeniem tzw. autonomii Kościoła przez instytucję państwową, a nawet złamaniem konstytucji i konkordatu. W końcu nawet przedszkolaki wiedzą (lol), że jeżeli możliwość tzw. występowania po włosku, czyli bez przechodzenia procedur kościelnych z udziałem świadków stanie się faktem, to liczba osób nie chcących mieć już nic wspólnego z KRK zacznie się szybko zwiększać, co byłoby purpuratom bardzo nie na rękę, gdyż stopniowo zaczęłoby się okazywać ilu jest tak naprawdę katolików w Kraju nad Wisłą, a cząstkowe dane z ostatniego spisu powszechnego mówią o 87.58 procentach, czyli biskupie wstawki o 95 lub nawet 98 wyznawców KRK można już włożyć między bajki, chociaż najpewniej i te ponad osiemdziesiąt procent jest zawyżone, chociażby ze względu na strach niektórych osób przed ewentualną reakcją otoczenia, gdyby ich przyznanie się do niekatolickości jakimś cudem wypłynęło do otoczenia...

Odnośnie do wyroku sądu administracyjnego i GIODO: Strona kościelna nie zgadza się z ingerencją procedur świeckich w administrację kościelną
Twitter.com

Cóż na to wszystko poradzą purpuraci, gdyby sprawy "okołoapostazyjne" dalej potoczą się w niekorzystnym dla nich kierunku?
Być może jedynym rozwiązaniem byłoby oficjalne przyłączenie wszystkich terenów kościelnych w RP wraz z całą zawartością do Państwa Watykańskiego i wtedy wszelkie inspekcje urzędów państwowych mogłyby pójść sobie na grzyby... ;)))

sobota, 4 stycznia 2014

Osama bin Laden się objawił

Osama zreinkarnowany? (;-) /źr. youtube.com/
Spoglądający z muzułmańskich zaświatów Osama ibn Ladin, najpewniej pozazdrościł Polsce licznych objawnień maryjnych i cudów za wstawiennictwem JP2, a nawet całkiem przyziemnej działalności x.Piotra Natanka i postanowił ewidentnie pocieszyć oraz podtrzymać w wierze swoich talibskich współwyznawców na całym świecie i najpewniej postraszyć Amerykanów, powracając na ten świat w postaci... kraba! Wszystko to wydarzyło się w 2012 roku w stanie Waszyngton w USA...
W końcu nawet sceptycy przyznają, że to właśnie ON, a nie żaden Jezus!



To się dopiero nazywa cud, a raczej reinkarnacja stulecia! :D
Smacznego...

Wyniki sondy mówią same za siebie...

Dziękujemy za oddanie głosu!