poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Co groziło w dawnej Polsce za nieobecność w kościele?

Pustki w Kościołach? Brak chętnych do niedzielnej Komunii? Pewnie sądzicie, że to znak naszych czasów. Wręcz przeciwnie - to problem niemal tak stary jak sam Kościół Katolicki. Kler w średniowieczu wiedział jednak jak sprawić, by świątynie pękały w szwach. Jakie czasy, takie metody - można by rzec.
Jak to zwykle bywa, najgorzej mieli mieszkańcy małych miejscowości należących do Kościoła.

Święta podpałka-najskuteczniejszy sposób walki z konkurencją...
Oczywiście, że w tym kraju znalazłoby się jeszcze wielu, którzy z utęsknieniem chcieliby powrotu do tych "szczytnych" praktyk, byle tylko Polska pozostała katolicka...



A CZY TY BYŁEŚ JUŻ W KOŚCIELE???
Ma się rozumieć rzymskokatolickim.... ;)

niedziela, 27 kwietnia 2014

Wielka wpadka papieża w Wielkim Tygodniu

Stała się rzecz niesłychana jak na media głównego nurtu, przynajmniej te, które mocno sympatyzują z papieżem Franciszkiem.  Podczas dyskusji związanej z zamknięciem kościoła w Jasienicy podczas niedawnej Wielkanocy, w końcówce rozmowy, którą możemy posłuchać i obejrzeć na poniższym filmie, użyto sformułowania, które jeszcze parę lat temu nie przeszło by przez gardło w tego typu medium, a dokładnie chodziło o to, że Watykan ( patrz-Franciszek) totalnie milczał przez cały ten czas, co określone zostało mianem "wielkiej wpadki papieża".
Nas jednak to w ogóle nie dziwi ( nie jesteśmy naiwni?), gdyż w tego typu konfliktach "Santa Sede" zawsze będzie stawała po stronie hierarchii, a nie wiernych lub pojedynczych księży, których protesty i odwołania itp. działania skazane są z góry na porażkę...

Zamknięty kościół przed ks. Lemańskim. Wielka wpadka Papieża w Wielkim tygodniu. Rozmowy Agnieszki Kublik

Tymczasem jak napisał niedawno włoski dziennik "La Repubblica", były watykański sekretarz stanu kardynał Tarcisio Bertone będzie miał 10 razy większy apartament (700m kwadratowych) niż dwupokojowe mieszkanie papieża Franciszka. Taki stan rzeczy podobno bardzo rozgniewał obecną głowę Kościoła do tego stopnia, że ten odniósł się do niego, w alegoryczny sposób, podczas homilii w Wielki Czwartek mówiąc o księżach żyjących ponad stan, którzy zapominają o "wymogu ubóstwa" (spełnia któryś ten wymóg?).  ;))))
Co jednak najciekawsze, papież nie ma podobno uprawnień do tego, żeby powyższą decyzję zmienić, gdyż istnieją całe procedury związane z przyznawaniem mieszkań, a "czynnikami" decyzyjnymi są w nich osoby, które można zaliczyć do grona przeciwników jakichkolwiek zmian...
Zresztą o rosnącej niechęci wielu hierarchów wobec obecnego papieża może świadczyć całkiem otwarta, jak na standardy watykańskie, wypowiedź Oscara Rodrigueza Mariadiagi-kardynała z Hondurasu, który stwierdził, że da się coraz częściej słyszeć krytyczne wypowiedzi purpuratów wobec Franciszka typu: popełniliśmy błąd ( o wyborze obecnego papieża) oraz pytanie: czego chce ten mały Argentyńczyk?

Jak się okazuje-nie tylko w Polscy...
Naszym skromnym zdaniem wszelkie realne, a nie pozorne próby zreformowania zarówno Kurii Rzymskiej jak i Banku Watykańskiego raczej skazane są na niepowodzenie. Należy się tylko domyślać, że w następnym konklawe zdecydowanie największe szanse będzie miał ten kandydat, który będzie bronił "przedfranciszkowego" status quo.
I wszystko wróci do "starej normy"...

Alleluja i do tyłu! ;)

wtorek, 22 kwietnia 2014

Wybuch meteoroidu nad Murmańskiem?



W nocy z 18 na 19 kwietnia nad 300-tu tysięcznym Murmańskiem najprawdopodobniej wybuchł meteoroid - informuje Russia Today. Rosyjska telewizja zaznacza jednak, że władze nie potwierdziły ani nie zaprzeczyły tej informacji. Na YouTube opublikowano film ukazujący potężną eksplozję, która na chwilę zamieniła noc w dzień. Służby ratownicze uspokajały, że nikt nie został ranny.
Jeżeli naprawdę był to wyżej wymieniony objekt, to jest to niepodważalny dowód na to, że te kosmiczne okruchy skalne najwyraźniej polubiły największe państwo świata... ;)




Tyle oficjalna nauka, a my postanowiliśmy poprosić o krótki komentarz specjalnie zaproszonego eksperta od zjawisk tzw. paranienormalnych, pana Arnolda, którego zapytaliśmy o zdanie w powyższym temacie.

Panie Arnoldzie, co pan na to?
Ja tam swoje wiem. To nie żaden meteoryt ani satelita, to jakieś kosmity są. Najpierw straszą, a potem przylecą i wszystkich zjedzą w mordę jeża...

I to by było na tyle, chociaż niezapominajmy, że ubiegłoroczne wybuchy meteoroidów nad największym państwem świata zwiastowały zmiany w najmniejszym państwie świata. Czyżby była to swoista zapowiedź/przypomnienie zbliżającej się kanonizacji wiadomej osoby??? ;)

Alleluja i w kosmos! ;)))

piątek, 18 kwietnia 2014

Zając Wielkanocny-poganin w koszyku

Raczej należałoby zadać pytanie:
Skąd do nas przykicał??? ;)))

Wielu polskich katolików dosyć chętnie umieszcza w koszykach przeznaczonych do późniejszego poświęcenia symboliczne zające. Jak wiadomo, postać Zająca Wielkanocnego jest też, w pewnym sensie, odpowiednikiem gwiazdkowego Mikołaja przynoszącego dzieciom prezenty.

Polski ekumenizm koszykowy. Baranek symbolizujący ofiarę Jezusa vs. Zając, czyli wcielenie Ozyrysa...
dladzieci.pl
Ale cóż takiego symbolizuje Zając (przez duże "Z" pisany)? Jak to u nas bywa, zwykli wierni nie mają na ogół pojęcia (znów...), że jest to symbol jako żywo przejęty z pogańskich wierzeń, chociaż na witrynach konfesyjnych (cherześcijańskich) często próbuje się wmawiać coś zupełnie innego, ale zostawmy już to na później i skupmy się na samym zainteresowanym...

en.wikipedia.org
Aby ją poznać, należy cofnąć się do starożytnego Egiptu. Dlaczego akurat do Egiptu? Otóż Chrześcijaństwo powstało na terenach byłego Imperium Rzymskiego, do którego należał również Egipt. I w taki sposób wiele z symboli egipskich przeniknęło do chrześcijańskiej wiary - między innymi zając, jako symbol zmartwychwstania i płodności. Otóż jak podają egipskie mity, Izyda - bogini miłości i ogniska domowego - przyczyniła się do zmartwychwstania swojego męża Ozyrysa, który wcielił się w postać zająca. Od tej chwili długouchy symbolizował zmartwychwstanie. Ponadto Grecy podziwiali szaraka za jego płodność, gdyż wiadomo jest, iż to jedyne zwierzę, którego samica będąc w ciąży jest w stanie zostać ponownie zapłodniona. Wśród starożytnych Greków zając symbolizował również szczęście i miłość, był atrybutem Afrodyty i Erosa. A ze względu na swój krótki żywot, nasz długouchy przyjaciel, często był umieszczany na pomnikach grobów, jako symbol przemijania. Wielkanocny Zajączek jest więc przyjętym ze starożytności symbolem przemijania oraz zmartwychwstania. A symbolika jego płodności oznacza triumf życia nad śmiercią. www.kroliki.net/pl/

Czyli wychodzi na to, że nasz Wielkanocny Zając jest wcieleniem egipskiego boga Ozyrysa i greckim symbolem związanym z płodniością, rozmnażaniem i seksem. Oczywiście to nie wszystkie jego znaczenia, gdyż zajęczysko było ważnym symbolem także w innych częściach świata.
Więcej o zajęczej symbolice pogańskiej można przeczytać TUTAJ.

Zobacz jak wściekłe króliki/zające pokonały krzyżowców... ;)))

środa, 16 kwietnia 2014

Wieloreligijny kalendarz międzykulturowy


facebook.com
Chociaż od początku roku minęło już sporo czasu, to chcielibyśmy bardzo polecić, inspirując się informacją zawartą w jednym z artykułów w tygodniku "FiM", jedyny w swoim rodzaju (chyba?) kalendarz wieloreligijny i międzykulturowy dostępny w języku polskim. Oczywiście wszystko dlatego, że współczesne kalendarze w Kraju nad Wisłą uwzględniają głównie święta katolickie i państwowe, natomiast ten informuje nas też o innych, które przypadają w te same dni co te kościelne, ale nie tylko.
W każdym razie jest to dobra propozycja dla wszelkiej maści uniwersalistów i ludzi ciekawych innych religii i kultur.

Polecamy! ;)

http://data.over-blog-kiwi.com/0/29/74/44/20140310/ob_617436_kalendarz-marty.pdf

niedziela, 13 kwietnia 2014

Egzorcyzmy Małkowskiego przed Pałacem Prezydenckim

Podczas kolejnych, upolitycznionych do szpiku kości, obchodów wiadomej katastrofy, doszło do niecodziennego wydarzenia. Publikujący w skrajnie prawicowym periodyku, takie sympatie wśród polskich księży to nie dziwota, ks. Małkowski, o którym niedawno było głośno z powodu przerwania przez wiernych jego propagandowego kazania w Poznaniu, postanowił odprawić egzorcyzmy przed dawną siedzibą prezydenta. Wszystko to po przemówieniu prezesa głównej partii opozycyjnej w Kraju nad Wisłą...
"Aby złe duchy opuściły ojczyznę, Pałac Namiestnikowski i pobliski klub go-go". - Mocą Bożą strąć ich do piekła...



Należy nadmienić, że dobrane słownictwo temu towarzyszące jako żywo przypominały nowomowę używaną w systemach jak najbardziej niekojarzących się z demokracją.
I tak drodzy czytelnicy, witamy na powrót w średniowieczu! ;)

Znów ktoś mnie uprzedził... :(
Nurtuje nas tylko jedno pytanie:
Kiedy zaczną ścigać i karać heretyków i niewiernych tak jak to drzewiej bywało?

wtorek, 8 kwietnia 2014

Polacy nie są już katolikami!?

Zbitka słowna "Polak-katolik" do dziś kojarzona jest z Krajem nad Wisłą i jest ciągle rozpowszechniana przez środowiska okołokościelne i prawicowe w celu pokazania swojej teoretycznej siły, ale jak się okazuje, niewiele ma to już wspólnego z rzeczywistością...

Jak pokazują poniższe badania, wcale się już tak nie modli...

Badania opinii publicznej z ubiegłego roku (TNS) pokazują realny stan polskiego katolicyzmu, a w szczególności jego wyznawców zamieszkujących w krainie Santo Subito. Okazuje się w nim, że "tylko" 81% naszych rodaków wierzy w Boga, chociaż jeszcze wcale nie tak dawno było takich osób podobno prawie sto procent... Powyższy wynik jest jeszcze najlepszą wiadomością dla polskiego KRK, dalej jest już tylko gorzej...
Jak się okazuje zaledwie 48% wierzy w śmierć Jezusa na krzyżu, a 47% w jego zmartwychwstanie. Oczywiście należy tutaj dodać, że są to podstawowe dogmaty nie tylko katolicyzmu, ale też innych odłamów chrześcijańskich. Zaledwie 39% Polaków wierzy w nieśmiertelność duszy i sąd po śmierci, a
tylko 38% badanych-w istnienie nieba i zaledwie siedem procent mniej w piekło...
W tak zwany katolicki czyściec wierzy zaledwie 30% mieszkańców naszego kraju, a w diabła tylko 28%...
O wierze rozmawia tylko 25% osób, co i tak wydaje nam się liczbą chyba zawyżoną, tak jak to z deklaracjami bywa. Jeżeli chodzi o modlitwę, to praktykuje ją 29% rodaków, chociaż jeżeli chodzi o modlenie się przed spożywaniem posiłków, które jest tak popularne w USA, to liczba takich osób w tym kraju wynosi tylko 4%! ;)
Jednak to nie koniec złych wieści dla wierchuszki KRK. Zaledwie 9% osób przyznaje się do odmiawiania różańca... Wynik ten przypomina raczej sytuację w krajach z dominacją ludności protestanckiej, a nie wszechobecnego katolicyzmu.

Inną sprawą, chociaż z tej samej beczki, jest liczba osób chodzących na msze święte. Jak podano w badaniu, robi to 46% mieszkańców Kraju nad Wisłą, co może wydawać się liczbą całkiem sporą, chociaż...
Jak pewnie niektórzy pamiętają, jeszcze dziesięć lat temu aż 64% badanych Polaków przyznawało się do niedzielnego praktykowania, co z wielką dumą pokazywano w głównym wydaniu najważniejszego dziennika telewizji publicznej, ale było to jeszcze za życia Santo Subito, więc takie "wyrostowe" deklaracje nie powinny nikogo dziwić. Kilka lat później było już gorzej, tym razem z telewizji ze słoneczkiem można było się dowiedzieć, bodajże w okresie okołowielkanocnym, że na msze chodzi ok. 53% Polaków, póżniej było już coraz słabiej i w ubiegłym roku "wybadano" 46%, co potwierdza nasilającą się tendencję spadkową, chociaż jeszcze po odejściu z tego łez padołu JP2 mówiono, że nastąpi prawdziwy renesans katolicyzmu i żadna laicyzacja nas nie dosięgnie, a tu masz babo placek...
Czyżby w ciągu dziesięciu lat tak mocno spadła liczba regularnie praktykujących? Najpewniej coś w tym jest, chociaż inną sprawą jest fakt, że po nadejściu "obcych" papieży Polacy stali się bardziej prawdomówni w ankietach niż to było kiedyś. Oczywiście należy tutaj dodać fakt, że w ostatnim czasie miedia głównego nurtu stały się bardziej odważne w krytykowaniu "jedynie słusznego Kościoła" i informowaniu o przestępstwach związanych z jego fumkcjonariouszami, co w jakiś tam sposób obniża frekwencję, gdyż ludziska dowiadują się, że KRK nie jest wcale taki kryształowy jak wcześniej sądzili.  Jeszcze ok.siedem lat temu można było się o tym wszystkim dowiedzieć prawie wyłącznie z lektury tygodników antyklerykalnych, których prawdziwość artykułów poddawało w wątpliwość wielu klerykałów, księży, a nawet dziennikarzy z głównego nurtu, co na szczęście zaczyna się już od pewnego czasu zmieniać.

Analizujac powyższe dane, można już z całą pewnością stwierdzić, że Polacy nie są już narodem katolickim jak niektórzy próbują nam wciąż wmawiać. Do tego wszystkiego należy dodać ciągle spadającą liczbę ślubów kościelnych i zwiększanie się liczby tzw, związków nieformalnych i wszystko to dzieje się pomimo obecności religii w szkołach, wszechobecności kleru, licznych katolickich środków przekazu i najliczniejszej podobno katolickiej rodziny na świecie...

Sprawdziliśmy jak dużo wiedzą Polacy na temat Biblii w Świdnicy. Reportaż ma charakter żartobliwy, ale wniosek jest jeden.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Kosmiczne mapy, wizualizacje i symulacje komputerowe



Poniżej przedstawiamy wszelkiego typu wizualizacje i symulacje związane z kosmosem, które dostępne są w sieci. Oczywiście staraliśmy się wybrać te najciekawsze.

http://www.chromoscope.net/ - strona umożliwia oglądanie nieba w różnych częstotliwościach, począwszy od promieniowania gamma, poprzez rentgenowskie, widzialne, H-alpha, podczerwień, mikrofale,a kończąc na promieniowaniu radiowym. Możemy także skorzystać z wyszukiwarki, aby znaleźć interesujący nas obiekt kosmiczny.

http://www.google.com/intl/pl/sky/ - podobne możliwości jak strona znajdująca się wyżej, a wszystko w stylu Google Maps.

http://server6.wikisky.org/ - mapa nieba z informacjami na temat znajdujących się tam obiektów.

http://www.exosolar.net/ - wizualizacja planet pozasłonecznych, wiele ciekawych opcji.

http://janus.astro.umd.edu/SolarSystems/ - symulacja układu słonecznego, możemy wybrać interesujące nas planety wraz z ich księżycami, dostępnych jest też kilka symulacji z poza naszego układu.

http://phet.colorado.edu/sims/my-solar-system/my-solar-system_en.html - ciekawy symulator ruchu planet, można ustawiać parametry typu prędkość, położenie, ilość obiektów.

http://www.gunn.co.nz/astrotour/?data=tours/retrograde.xml - wizualizacja ruchu planet należących do Układu Słonecznego. Możliwość wyboru prędkości, przybliżenia, punktu odniesienia etc.

http://astro.unl.edu/animationsLinks.html - obszerny zbiór interaktywnych symulacji i animacji, wyjaśniających podstawowe pojęcia i zjawiska astronomiczne.

lhttp://burro.cwru.edu/JavaLab/GalCrashWeb/GCSolo.html - symulator zderzeń galaktyk

http://www.bodurov.com/NearestStars/ - trójwymiarowa, interaktywna mapa wszystkich gwiazd znajdujących się w pobliżu Ziemi w promieniu 16 lat świetlnych.http://sergebrunier.com/gallerie/pleinciel/360.swf - panorama kosmosu 36o stopni.

http://uploads.ungrounded.net/525000/525347_scale_of_universe_ng.swf - animacja ukazująca ogrom wszechświata.

http://www.stellarium.org/pl/ - komputerowe planetarium, można oglądać realistyczne niebo w 3D, zupełnie tak, jakby patrzeć gołym okiem, przez lornetkę lub teleskop.

http://universesandbox.com/ - interaktywny astronomiczny symulator, program podobny do tego znajdującego się wyżej.


Podpatrzone z: kosmos-astronomia.blogspot.com
Oczywiście wszystkie powyższe strony działają... :)





A oto nasze typy:

http://www.solarsystemscope.com/-interaktywny obraz Ukladu Słonecznego z informacjami o planetach oraz gwiazdozbiorach

http://www.sky-map.org/-mapa nieba


http://workshop.chromeexperiments.com/stars/- symulacja pokazująca położenie 119617 gwiazd


http://www.history.com/interactives/interactive-universe---informacje o planetach, Słońcu i innych obiektach kosmicznych


http://www.asterank.com/3d/-informacje o asteroidach w Układzie Słonecznym


http://media.skysurvey.org/interactive360/index.html-podróż po gwiazdozbiorach w naszej galaktyce



Master Twardowski

środa, 2 kwietnia 2014

Nowa aktorka zagra Halinę Kiepską już jesienią!

Wiele ostatnio się mówiło i pisało o wiosennym sezonie ŚWK, tymczasem to dopiero w sezonie jesiennym szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemii, które się fizjologom nie śniło, mogące się nie spodobać starym fanom tej produkcji!!!
Jak można się ostatnio dowiedzieć z niepotwierdzonych do końca informacji (plotek?) pochodzących z sieci i innych źródeł, ze względu na podobno niezadowalający twórców odsetek osób oglądających ŚWK, postanowiono zupełnie zrewolucjonizować scenariusz serialu i coraz bardziej odchodzić od utartych schematów, aby znów zdobywać coraz większą rzeszę widzów. Na pierwszy ogień pójdzie niestety postać Halinki Kiepskiej, którą najprawdopodobniej już jesienią zagra nowa, znana aktorka-w celu odświeżenia tej postaci i przyciągnięcia nowej widowni nie związanej dotąd z serialem! Na szczęście nie będzie to wcale oznaczało odejścia Marzeny Kipiel-Sztuki z filmu, która zagra całkiem nową postać oraz dawną Halinkę w już tylko w snach Ferdka-o ile nic się zmieni do tego czasu, ani też nie będzie rozwodu z Ferdkiem, chociaż podobno ma zostać złożony pozew "u adwokata"-w końcu rozpatrzony pozytywnie! Z odcinka na odcinek będzie się nieco zmieniała formuła serialu, szczególnie w połowie nowego sezonu stanie się to coraz wyraźniej widoczne.


Tylko u nas skrótowy opis odcinków 20. sezonu!

Odc.445 "Strong enough"
Halina Kiepska jest coraz bardziej rozczarowana "dziadziejącym" Ferdynandem, wyprowadzką Mariolki i ciągłymi przytykami ze strony męża jak i innych mieszkańców kamienicy oraz nawet koleżanek z pracy na temat jej "ciągłego przybierania w biedrach" i postępującego starzenia, co doprowadza ją do prawdziwych nerwów. Ma już też serdecznie dosyć nadskakiwania nad Ferdkiem i daje się w końcu namówić przez najlepszą koleżankę, która póżniej tego bardzo pożałuje, na radykalną zmianę i zerwanie z dotychczasowym stylem życia. Halina otrzymuje ciekawą propozycję z pracy...

Odc.446 "Nazywam się Kopeć, Halina Kopeć"
Na początek postanawia powrócić do panieńskiego nazwiska Kopeć, co bardzo denerwuje Ferdka. Gdy sprawa zmiany nazwiska jest już w toku, Halinka zostaje mocno wkurzona przez Ferdynanda i Paździochów oraz Boczka, przez co ostatecznie podejmuje decyzję, aby zgodzić się na zaproponowany jej wcześniej awans, pod warunkiem, że podda się radykalnej diecie odchudzającej, a nawet (i tu niespodzianka!) zabiegowi operacji plastycznej w celu poprawienia urody twarzy (i nie tylko!), na który początkowo nie chciała się zgodzić, co wiąże się z ponad miesięcznym wyjazdem z domu. Postanawia też w tajemnicy pójść na wieczorowe studia, gdyż jest to kolejny wymóg potrzebny do tego, żeby awansować w pracy i przez to zaimponować/wkurzyć Paździochów coraz bardziej drwiących z jej kiepskiego losu i wyglądu. Na początku Ferdek nie chce przyjąć do wiadomości jej chęci wyjazdu, ale w końcu się cieszy ze względu na kilkutygodniową nieobecnośc żony i możliwości nieskrępowanego picia napojów wysokoprocentowych...
Będzie to ostatni odcinek z dawną Halinką!

Odc.447 "Tajemnice Haliny"
Odcinek stylizowany na pierwszych częściach serialu, w którym oprócz bardzo licznych wspominek z przeszłości, Ferdek znajduje list od żony informujący o jej operacji plastycznej i chęci totalnej zmiany wizerunku, w co oczywiście na początku nie wierzy. Wszyscy zastanawiają się skąd Halinka wzięłą kasę na zabieg i co lub kto się za tym wszystkim kryje?...
Odcinek będzie rodzajem posumowaniem całego serialu.

Osc.448 "Biznes is biznes"
W tym czasie pojawia się nieznany biznesmen-przekręciarz, który chce wykupić kamienicę, aby  później ją sprzedać w celu wybudowania na jej miejscu biurowca i pozyskuje w tym celu szpiega, który jest jednym z mieszkańców domu, co wyjaśni się w ostatnim odcinku jesiennego sezonu. Coraz bardziej prawdopodobna staje się możliwość przesiedlenia wszystkich mieszkańców do nowego bloku. Oczywiście wszyscy nadal dociekają co wyniknie ze zmiany wizerunku Halinki, szczególnie widoczny staje się niepokój Ferdka połączony z pewnym rodzajem zazdrości...
Odcinek zrealizowany w formule filmu detektywistyczno-kryminalnego (nie komediowego!), od następnego szykują się zmiany, polegające m.in. na tym, że każda część nie będzie stanowiła już totalnie odrębnej całości jak to się zdarzało wcześniej, a niektóre wątki snuć się będą przez kilka odcinków, zanim wszystko się ostatecznie wyjaśni...