czwartek, 28 sierpnia 2014

Pusta sława papieża Franciszka?



Czy katolicy powinni wstydzić się papieża Franciszka za to, że robił karierę w kraju, gdzie wymordowano 30 tysięcy ludzi, a jeszcze więcej torturowano? Część lewicy dała się zwieść prostym chwytom PR-owym stosowanym skutecznie podczas obecnego pontyfikatu. Ewa Wójciak, dyrektorka Teatru Ósmego Dnia, mówi o swoich przemyśleniach związanych z wizytami w Chile i Argentynie, o zbrodniach, przeciwko którym kardynał Bergoglio nie protestował piastując kościelne funkcje... (:-()



Tak, czy inaczej- w Kraju nad Wisłą brak tzw. "efektu Franciszka", który w innych krajach objawia się m.in.  zwiększającą się frekwencją na mszach, większej liczbie osób przystępujących do spowiedzi itp. Tymczasem u nas wskaźniki "kościelne" zaczynają dołować...

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Papież Franciszek zapowiedział przejście na emeryturę

Wszyscy miłośnicy papieża Franciszka napewno poczują się zaskoczeni powyższą wiadomością, która jest oczywiście całkowicie prawdziwa i stanowi zapowiedź braku wprowadzenia jakiś realnych zmian, o których marzyła postępowo nastawiona część rzymskich katolików. Chodzi tutaj zarówno o sprawy okołodoktrynalne (liberalizacja) jak i o uporządkowanie spraw okołofinansowych (IOR itp.). Kilka lat to za mało, żeby coś realnego zdziałać, więc przyjdzie poczekać do następnego konklawe, w którym zapewne wygra kandydat bardziej konserwatywny i przeciwny jakimkolwiek zmianom w KRK i Watykanie. Zresztą nie od dziś wiadomo, że niemała część watykańsko-kościelnej wierchuszki bardzo się zawiodła na obecnym przywódcy największego związku wyznaniowego na świecie i z całą pewnością ucieszą ich bardzo takie właśnie wieści, a po wyborze następcy najpewniej znów czeka nas straszenie "cywilizacją śmierci" i oglądanie drogich szat oraz twierdzenia, że wszystko jest o.k., a dociekania dziennikarzy na temat niewygodnych tematów znów będą określane mianem "wojny z Kościołem". Czyli wróci "polska norma"... (;-()



Oto zapowiedź papieska...
Podczas przylotu z Korei Południowej, a dokładniej jeszcze na pokładzie samolotu, obecny papież całkiem poważnie zapowiedział, że jego pontyfikat będzie bardzo krótki i potrwa góra dwa lub trzy lata, a ludzie mają przyzwyczaić się do papieży emerytów, nawet jeżeli nie spodoba się to teologom. Zadaniem watykanistów chodzi tutaj o wprowadzenie wiekowej granicy papieskiego wieku emerytalnego i utrzymanie wprowadzonej przez Benedykta XVI nowej "świeckiej", a raczej-papieskiej (;-)) tradycji przechodzenia na "wcześniejszą" emeryturę, a za lat kilka znów czekają nas obszerne relacje "wsiech" mediów z konklawe...
Którego to już z rzędu?

Zobacz materiał filmowy:
http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/emerytura-papiezy-stanie-sie-norma-franciszek-zapowiada-odejscie,460726.html?v=1332425

I jak się przekonamy poniżej, jednemu redaktorowi już się bardzo nie spodobały słowa papieskie...
Któż to taki?

facebook.com

Wow! (;-)) Jak widzimy, polski "naczelny redaktor/dziennikarz katolicki (i komentator)" ośmielił się skrytykować głowę swojego kościoła i to w sposób bardzo zasadniczy. Czyżby jakaś konwersja zapowiadała się w niedługiej przyszłości? (:-))

Tak, czy inaczej- papieże się zmieniają, a o. dyrektor trwa...

Imam-gej założył meczet we Francji

Ludovic Mohamed Zahed- pochodzący z Algierii francuski imam w dzieciństwie zafascynowany fundamentalizmem, który otwarcie przyznał się do swojej orientacji seksualnej, dwa lata temu postanowił założyć pierwszy w Europie meczet, który będzie przyjazny dla mniejszości seksualnych. Świątynia mieści się w sali udostępnionej przez buddystów. Zresztą sam zainteresowany przez pewien czas interesował się naukami Buddy, próbując w ten sposób uciec od muzułmańskiej homofobii, ale przywiązanie do "wiary ojców" okazało się jednak silniejsze...

Nowe oblicze Religii Pokoju? ;-)

Meczet "obsługuje" między innymi wszystkie osoby, którym odmawia się muzułmańskich obrzędów. Natomiast sam imam podróżuje po całym świecie, dając wykłady dotyczące homoseksualizmu w islamie i udziela ślubów...

Polecamy artykuł:
http://www.spiegel.de/international/world/gay-muslim-imam-brings-message-of-tolerance-to-europe-a-985863.html




A wielu mówiło, że w islamie to nigdy się nie zdarzy... (;-))

środa, 20 sierpnia 2014

Coraz mniej pieszych pielgrzymów w Częstochowie- szansa dla Torunia?

Częstochowa- miasto, które od kilku stuleci jest dla polskich rzymskich katolików duchową stolicą już niedługo może stracić ten przydomek. Już od wielu lat można zaobserwować powolny spadek zainteresowania jasnogórskim sanktuarium, które można zauważyć poprzez np. coraz mniejszą liczbę wiernych przybywających tam pieszo z okazji najważniejszego maryjnego święta wniebowzięcia, które przypada 15 sierpnia. W bieżącycm roku przybyło ich tam około 73 tysięcy i ktoś może powiedzieć, że to nawet dosyć dużo ale...
Pięć lat temu liczba pieszych pątników wynosiła około 85 tysięcy ludzi, a jeszcze dziesięć lat temu przybywało ich ponad sto tysięcy (ok. 103 tys.), a kilka lat wcześniej podobno aż sto kilkadziesiąt, więc widać wyraźnie, że trend spadkowy postępuje.     Zobacz wykres>>
Nawet mieszkańcy miasta zauważają ostatnimi czasy, że ich miejsce zamieszkania staje się coraz mniej zakorkowane, oczywiście w czasie tzw. szczytu pielgrzymkowego, co może być dowodem na coraz mniejsze zainteresowanie tym ośrodkiem kultu.

Podczas, gdy katolicy "głównego nurtu" powoli zaczynają się odwracać od Częstochowy, ich miejsce zaczynają zajmować ultrakatoliccy lefebryści (;-)), którzy podobno w tym roku pobili rekord frekwencji jeżeli chodzi o liczbę pieszych pielgrzymów- było ich podobno aż 220, a prawie setka dołączyła w mieście docelowym. Jest to naprawdę duża ilość zważając na fakt, że samych piusowców jest w tym kraju naprawdę bardzo mało...


A na drugim krańcu Polski...

Tymczasem już w przyszłym roku ma zostać oddany do użytku kościół pod nazwą, czyli wezwaniem Maryii Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i błogosławionego Św. Jana Pawła II, który już dziś określany jest przez wielu obserwatorów jako realna i potężna konkurencja dla Jasnej Góry, gdyż wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że Radio Maryja i związana z nim największa katolicka rodzinka w Europie, to najsilniejsza grupa w polskim KRK, o czym mogą świadczyć np. bardzo duże liczebnie pielgrzymki tego środowiska do Częstochowy właśnie, które ilością ludzi podobno przewyższały liczbę uczestników oficjalnych kościelnych uroczystości maryjnych odbywających się 15 sierpnia każdego roku i chociaż dzisiaj nie już tak różowo, to jednak nie zmienia to faktu o ogromnym poparciu jakim cieszy się w środowiskach praktykujących, w miarę regularnie, katolików szef rozgłośni i wielu innych "dzieł" z nią związanych, a także wielka sympatia największej opozycyjnej partii, którą popiera około 30 procent społeczeństwa i wielu innych środowisk parwicowych i związkowych ("S"), które z całą pewnością będą całkiem tłumnie odwiedzać cały kompleks pod nazwą Centrum Polonia in Tertio Millennio, którego częścią będzie wyżej wymieniony kościół. Oprócz światyni powstaje też: aquapark, hotel, parkingi, SPA, sklepy, hala widowiskowa, baseny, a nawet przystań jachtowa. Z czasem ma się tam przenieść samo Radio Maryja oraz TV Trwam.
To wszystko jako żywo przypomina amerykańskie magakościoły, tyle że ten będzie katolicki...



Budowa samego kościoła trwa od 20 czerwca 2012 roku, a będzie 900 miejsc siedzących. W kaplicy pamięci w dolnej części kościoła znajdzie się witraż o wymiarach cztery na cztery metry mający pokazywać pielgrzymkę Radia Maryja do Jana Pawła II.

Na witrażu znajdą się słowa polskiego papieża bardzo pochlebne wobec toruńskiej rozgłośni:
"Ja Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio i że się nazywa Radio Maryja."
Oprócz tego w kościele znajdą się jeszcze cztery inne witraże przedstawiające sceny z pontyfikatu Jana Pawła II. Czterometrowy krzyż i złota korona z figurami srebrnych aniołów o wadzie ok. 320 ton zwieńcza ogromną kopułę kościoła budowanego przy toruńskim Porcie Drzewnym. Oświetlona instalacja, umieszczona 50 metrów nad ziemią będzie widoczna z odległych punktów Torunia. Kościół jest obecnie w ostatniej fazie budowy. Na górnej kondygnacji znajdzie się dokładna replika prywatnej kaplicy papieża w Watykanie z obrazem Matki Bożej oraz zakrystie, sanitariaty oraz pomieszczenia do obsługi technicznej. Natomiast w dolnej kondygnacji znajdzie się Kaplica Pamięci. Przed kościołem stanie także carillon z 32 odlanymi z brązu dzwonami, który będzie odgrywał pieśni religijne.
Już sobie wyobrażamy te wszystkie decybele... (:-()



Swoją drogą bardzo jesteśmy ciekawi, jak wielką konkurencją dla Jasnej Góry, której popularnosć zaczyna coraz bardziej spadać (o czym pisaliśmy na początku) będzie toruński magakościół? Naszym skromnym zdaniem prawdopodobnie bardzo dużą, znając zdolności mobilizacyjno-logistyczne szefa i całego tego fundamentalistycznego towarzystwa. (:-\)
Papierkiem lakmusowym będzie napewno fakt- kto zgromadzi więcej ludzi podczas maryjnych świąt, Jasna Góra, czy jednak Tertio Millennio? To okaże się dopiero za dwa lata, gdyż "megakościół" ma zostać oddany do użytku dopiero we wrześniu przyszłego roku...

Z ostatniej chwili...
Prezydent RP pojawił się w "prawosławnej Częstochowie", czyli na św. Górze Grabarce i wziął udział w uroczystościach Święta Przemienia Pańskiego, w których wzięło udział około 5 tysięcy wiernych, czyli w przybliżeniu co setny wyznawca prawosławia w Kraju nad Wisłą.
Zobacz prezydenta w nowym towarzystwie TUTAJ.

Alleluja i do tyłu! (;-))

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Test na katolicką inteligencję, czyli ile zostało w nas z katolika?

Polska jest krajem rzekomo katolickim w miażdżącej większości, ale jeżeli zapytamy się o podstawowe zasady wiary, to ludziska mają duże kłopoty z prawidłowymi odpowiedziami. Tymczasem jedna z lubelskich gazet, wcale nie konfesyjna, postanowiła wymyślić sobie tzw. "test wiary" (tego się nie da zmierzyć), w którym osoby deklarujące się jako rzymskokatolicy (inni oczywiście też) mogą wybierać prawidłowe odpowiedzi z różnych zamieszczonych możliwości, jak to w testach bywa, i przekonać się jak jest u nich z wiedzą na temat własnego wyznania...




Test można znaleść pod poniższym linkiem:

http://www.kurierlubelski.pl/quiz/pytanie/1,323,test_wiary_sprawdz_jakim_jestes_katolikiem,n,q,t.html


Oczywiście, żeby nie być gołosłownym, redaktor naczelny niniejszego portalu postanowił podjąć wyzwanie lub rękawicę- mówiąc po boksersku i z marszu, bez wcześniejszego "powtórzenia materiału", sprawdzić ile jeszcze w głowie zostało infomacji pochodzących z dawnych katechizacji i innych źródeł.
Jak można się przekonać poniżej, wynik okazał się nadwyczajnie dobry, dużo lepszy niż się spodziewano... (;-))





TEST WIARY. SPRAWDŹ JAKIM JESTEŚ KATOLIKIEM

TWÓJ WYNIK: 65%



  1. DOBRZE
  2. ŹLE
  3. ŹLE
  4. DOBRZE
  5. DOBRZE
  6. DOBRZE
  7. ŹLE
  8. ŹLE
  9. DOBRZE
  10. ŹLE
  11. DOBRZE
  12. ŹLE
  13. DOBRZE
  14. DOBRZE
  15. DOBRZE
  16. DOBRZE
  17. DOBRZE
  18. DOBRZE
  19. ŹLE
  20. DOBRZE

piątek, 15 sierpnia 2014

Północnokoreańskie rakiety "przywitały" papieża Franciszka

Jak doniosły światowe i polskie media, godzinę przed rozpoczęciem wizyty, zwanej przez niektórych pielgrzymką, obecnego papieża w Koreii Południowej, jej północny sąsiad wystrzelił trzy rakiety krótkiego zasięgu, które wpadły do morza. Po wylądowaniu samolotu papieskiego wystrzelono kolejne dwa pociski...
Podobno w taki właśnie sposób KRLD "daje o sobie znać" przy każdej zagranicznej wizycie odbywającej się po południowej stronie granicy... (;-))




Wizyta papieska w kraju, w którym zaledwie 10 procent ludności to katolicy ma podobno charakter dziękczynny, gdyż w Korei Południowej jest podobno bardzo dużo nawróceń na rzymską odmianę katolicyzmu- czyli wiosna Kościoła trwa tam w pełni, a księża/misjonarze z tego kraju mają podobno, na spółkę z Filipińczykami i Afrykanami, na powrót ewangelizować tzw. Świat Zachodni i najpewniej też "protestantyzującą" się coraz bardziej Amerykę Łacińską.
Z tego powodu jakoś Koreańczykom wcale nie zazdrościmy... (;-))


zero podatków+zero demokracji=JKM :-(((

Tymczasem na Północy powstała pierwsza (chyba) reklamówka mająca przyciągnąć turystów do tego zamkniętego dla obcych kraju, będącego de fakto maoistyczną monarchią absolutną.
Jak wygląda i jak może wyglądać stolica Korei Północnej? Nowy film promujący Pjongjang/Fenian jest tak atrakcyjny, że aż trudno uwierzyć, że to prawda...

Potomkowie Braci Polskich sfotografowali się pod tęczą

 
 

Jak podał serwis "Gazeta.pl", grupa amerykańskich unitarian uniwersalistów należących do Unitarian Universalists Association- potomków polskich arian przybyła do Warszawy, aby sfotografować się w czwartek pod sławną warszawską tęczą umiejscowioną na placu Zbawiciela, która została odbudowana po ubiegłorocznym spaleniu przez środowiska pseudokibicowskie związane z radykalną katoprawicą. Pikieta arian była wyrazem solidarności z osobami dyskryminowanymi ze względu na swoją orientację seksualną, co najciekawsze- uczestnicy nie dostali zgody na zgromadzenie... :-(



Goście z USA zamierzają odwiedzić też Raków, który był kiedyś znanym na całą Europę ośrodkiem ruchu ariańskiego.

Zobacz zdjęcie i przeczytaj artykuł:
http://m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,106541,16268553,Potomkowie_Arian_przyjechali_z_USA__by_sfotografowac.html

Jak pogodzić laicyzm państwa z nauką religii w szkole?

Poniżej prezentujemy tekst, z którym nie do końca co niektórzy się zgadzają.
Drogi czytelniku wyrób sobie zdanie.


Aspekt historyczny roli Kościoła

Specyfiką sytuacji w Polsce była szczególna rola Kościoła, która wynikała z doświadczeń wieku rozbiorów, kiedy to Kościół był ostoją polskości i pewną namiastką państwa. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, ile zawdzięczamy czarnej, kreciej robocie szeregowego kleru, owym proboszczom, czy jak mówią na Śląsku faroszom, którzy w czasach najostrzejszych prześladowań nie chcieli zapisywać do ksiąg parafialnych Hansów czy Gretchen, tylko Jaśków i Małgośki, oraz przyjmowali spowiedź po polsku.
Sytuacja wytworzyła w Kościele postawę radykalnej wierności pryncypiom, owe późniejsze słynne non passumus,co z wypracowaną przez społeczeństwo umiejętnością budowania Państwa i społeczeństwa alternatywnego pozwoliło przetrwać trudne czasy.
Po II Wojnie Światowej, kiedy w Polsce usadowiła się władza komunistyczna, Kościół znalazł swoje miejsce w nieustannym i upartym niesieniu posługi duszpasterskiej oraz podtrzymywaniu „morale i moralności”.

UnitArianStacja-audycje archiwalne

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania archiwalnych audycji nieistniejącej już rozgłośni unitariańskiej "UnitArianStacja", znanej wcześniej pod nazwą "ArianStacja", a prowadzonej przez redaktora Pewexa.

  • 27,7 MB
  • 10 sty 10 12:08
Postna audycja, a w niej o poście w różnych kulturach i moja z tym konfrontacja. Zupełnie nowa playlista utworów i zapowiedzi kolejnych tematów.
dodany przez: Redaktor Pewex
  • 33,6 MB
  • 28 gru 09 15:45
Nowa odsłona słuchanej przez Was wcześniej ArianStacji. A w niej to co najwięcej zajmuje redaktora Pewexa, czyli Religia Codzienności i Współczesności.
dodany przez: UnitArianStacja Reaktywacja
  • 34,7 MB
  • 28 gru 09 13:01

Ostatnia audycja ArianStacji przed awarią. W niej trochę o kobietach, jeszcze wtedy nie wiedziałem że środowiska ortodoksyjne będą kwestionować prawa kobiet, może jakby wysłuchali tej audycji było by inaczej:). Wasz Redaktor Pewex

King's Chapel-Jarosław Kubacki poleca

Co prawda Dzień Matki już dawno za nami, to mimo wszystko warto zapoznać się z poniższym tekstem, który w pigułce opowiada też historię poniższej kaplicy unitariańskiej.
Jeżeli już jesteśmy przy temacie "anglikańskim", to w Polsce działa już od pewnego czasu witryna internetowa Polskiej Wspolnoty Episkopalnej, która to grupa podobno najwięcej zwolenników posiada w kilku największych miastach polskich oraz na Dolnym Śląsku i Polsce Północnej, czyli w tych częściach kraju, które są najbardziej zlaicyzowane i najmniej związane z polskim największym związkiem wyznaniowym...


Ciekawe kazanie amerykańskiej pastor unitariańskiej w świeży i inspirujący sposób rozwijające ideę Dnia Matki. /J.K./

Ucząc się współczucia/źródło/

King’s Chapel (Kaplica Królewska) to niezależna wspólnota chrześcijańskich unitarian w Bostonie związana z Unitarian Universalist Association (Stowarzyszeniem Unitarian Uniwersalistów), która określa się jako unitariańsko-chrześcijańska w swej teologii, anglikańska w liturgii i kongregacjonalistyczna w sposobie zarządzania. Fundatorem kaplicykings-chapel był gubernator Sir Edmund Andros. Powstała ona w 1686 r. jako pierwszy Kościół anglikański w Nowej Anglii w okresie rządów króla Jakuba II. Oryginalna kaplica była budynkiem drewnianym, który postawiono na terenie publicznego cmentarza, ponieważ nikt nie chciał odsprzedać kawałka ziemi na budowę niekalwinistycznego kościoła. W latach 1749-1754 wokół drewnianej kaplicy powstała istniejąca po dziś dzień kaplica murowana. Po zakończeniu jej budowy drewniany kościół usunięto przez okna. W latach 1787-1836 rektorem King’s Chapel był James Freeman, pierwszy amerykański kaznodzieja, który określał się mianem unitarianina. Za swego teologicznego mistrza uważał on Fausta Socyna (1539-1604), jednego z najwybitniejszych twórców unitarnianizmu, który od 1598 r. był nieoficjalnym przywódcą polskich arian. Jego grobowiec znajduje się na terenie majątku w Lusławicach, należącym obecnie do Krzysztofa Pendereckiego. Freeman dokonał rewizji Modlitewnika Powszechnego w duchu unitariańskim. Ta wersja Modlitewnika jest w użyciu po dzień dzisiejszy. Chociaż Freeman wciąż uważał Kaplicę Królewską za kościół episkopalny, biskup Samuel Seabury odmówił wyświęcenia go. W tej sytuacji Kolegium Kościelne w 1787 r. samo zorganizowało ordynację Freemana, przypieczętowując w ten sposób zerwanie z Kościołem episkopalnym.

12 maja, gdy w Ameryce obchodzony był Dzień Matki, ks. Joy Fallon wygłosiła w Kaplicy Królewskiej kazanie, które nas bardzo zainteresowało. Postanowiliśmy udostępnić je z okazji polskiego Dnia Matki. Oczywiście poprosiliśmy autorkę o zgodę, a w odpowiedzi otrzymaliśmy mail, w którym ks. Joy napisała również kilka słów o sobie: “Przez pięć lat pracowałam w dużym kościele episkopalnym w Bostonie, kierując jego projektami społecznymi. Następnie rozpoczęłam studia teologiczne i zostałam ordynowana w United Church of Christ, a obecnie pełnię służbę w tym unitariańskim kościele w sercu miasta. Podobnie jak was fascynuje mnie współgranie różnych tradycji religijnych. A to wszystko zaczęło się od tego, że pracowałam jako doradca prawny dla progresywnych polityków. Jest wiele dróg szukania sprawiedliwości, jestem o tym przekonana”.

Jazydzi- synkretyczni deiści z Bliskiego Wschodu

Kilka dni temu wstrząsnęła światem wiadomość o masowym mordzie około pięciuset kurdyjskich Jazydów dokonanym przez fanatyków islamskich, którzy dążą do utworzenia na terenach Iraku i Syrii islamskiego (sunnickiego) kalifatu. Cześć osób podobno zakopano żywcem... (:-(() (>:-()
Powyższe wydarzenie jest typowym przykładem tego, co może się zdarzyć, gdy do głosu dochodzi religijny/ideologiczny fanatyzm- bez znaczenia jakiego jest zabarwienia, chęć siłowego tworzenia "państwa bożego"(monolitycznego) na Ziemii...



Kim jednak są sami Jazydzi, o których wcześniej w Kraju nad Wisłą mało kto słyszał?

Jednym z bardzo mało znanych w Polsce, choć uważanym za najbardziej tajemniczy z kultów mających irańskie korzenie, jest jazydyzm - żywy i wyznawany po dzień dzisiejszy wśród Kurdów (głównie irackich i tureckich), którzy zachowali system kastowy, chociaż nie mający charakteru hierarchicznego, tak jak ma to miejsce w Indiach.
Społeczeństwo jazydzkie dzieli się na trzy kasty: Szejchów, Pirsów, Mridów- a każda rodzina jest przypisana do określonej kasty. Wszystkie rodziny Mrid mają przypisane również po jednej rodzinie z kasty Szejchów oraz Pirsów. Każda rodzina Pirs ma przypisaną odpowiednio rodzinę Szejch oraz kilka rodzin Mrid.
Każda z kast dzieli się na podkasty. Jazydzi mogą żenić się / wychodzić za mąż tylko za członków własnej kasty. Karą za złamanie tej zasady jest wykluczenie ze społeczności... (:-()

poczytaj.pl
Jazydyzm to religia synkretyczna, łącząca w sobie wierzenia: zaratusztriańskie i manichejskie (gnoza i dualizm), żydowskie (m.in. dieta rytualna), chrześcijańskie (nestorianizm) i muzułmańskie, ale posiadająca także i własne, niezwykle oryginalne, odróżniające Jazydów od wyznawców wszelkich innych religii tak bardzo, że stali się oni obiektem prześladowań i to w zasadzie od czasu ich pojawienia się aż po dzień dzisiejszy- w dosłownym tego słowa znaczeniu...
Jazydzi praktykują m.in.: obrzezanie, chrzest, wypowiadanie szahady do ucha niemowlętom, a także wierzą w reinkarnację (dusza może wcielać się nawet w zwierzęta i rośliny). Uznają Abrahama i Mahometa za proroków, natomiast Jezusa za anioła pod postacią człowieka, czyli jeżeliby się uwziąć, to śmiało możnaby uznać ich za synkretyczny odłam chrześcijaństwa (chrzest+Jezus)... (;-))


Trochę mitologii i historii...

Wśród Jazydów rozpowszechniony jest oryginalny mit o ich pochodzeniu. Głosi on, że Adam i Ewa poróżnili się o to, które z nich dostarczy doskonalszego twórczego elementu, który da początek ich potomkom. Każde z nich zebrało swoje nasienie do naczynia. Naczynia zamknięto i zapieczętowano. Gdy po jakimś czasie zostały otwarte, w należącym do Ewy znajdowało robactwo i inne obrzydliwości, zaś w tym, które należało do Adama był śliczny chłopczyk, który gdy dorósł poślubił hurysę - mieszkankę raju. I od tej właśnie pary pochodzą jazydzi- czyli kobiety znów są tymi "gorszymi"... (;-()
Chociaż należy wspomnieć o tym, że jazydzkie kobiety są napewno bardziej liberalne i liberalniej traktowane od swoich muzułmańskich sąsiadek.

Jazydzi w rzeczywistości wzięli swoją nazwę od imienia kalifa omajjadzkiego Jazida I (680-683), za którego potomków oficjalnie się uważają, mając się również za wybrany lud boży. Jednakże za ich faktycznego założyciela i twórcę doktryny uważa się żyjącego w XII wieku muzułmańskiego mistyka, szejka Adi ben Mosâfer. Jazydzi sami siebie nazywają Ezdi, Ezidi lub Dâsini, co prawdopodobnie wywodzi się od perskiego "yazata", czyli "anioł".
Wąż dla jazydów ma być symbolem dobroci. Według niektórych źródeł zasłużył sobie na to ratując Arkę Noego przed zatonięciem - wypełniając dziurę własnym ciałem. Według innych Sheikh Adi przemienił w kamień węża, który był pierwotnym mieszkańcem okolicy. Jedna z legend mówi, że współpracownik Sheikh Adi przemienił się w węża, gdy Kurdowie przeszli na islam. Innym symbolem jest pies przez co Jazydzi uważani są przez muzułmanów za nieczystych...


Świętym miejscem jazydyzmu jest Lalish, gdzie znajduje się sanktuarium, do którego podążają pielgrzymki- podobno w liczbie pół miliona odwiedzających rocznie... To w Lalish miał wylądować anioł/paw - Melek Taus, który swymi łzami ugasił piekło. W ciągu życia Jazyda choć raz powinien odbyć pielgrzymkę do Lalish. Podczas modlitwy w południe każdy wyznawca powinien kierować twarz w stronę tego świętego miejsca- na wzór Mekki...




Wyznawcy jazydyzmu wielką czcią otaczają planety, w tym Ziemię (pozostałość po starożytnych religiach mazopotamskich), którą szanują do tego stopnia, że surowo zakazują plucia, aby jej nie zbezcześcić, oczywiście zakaz dotyczy też zaśmiecania. Poza tym, nie golą wąsów, nie jedzą sałaty, ani nie ubierają się w niebieskim kolorze, a kobiety nie obcinają włosów.
Świętem Jazydów jest środa (główne święto) i sobota (dzień odpoczynku), a jazydzki Nowy Rok przypada zawsze w pierwszą środę kwietnia...

Melek-Taus /Anioł-Paw/





Jazydzi wierzą w boga, nazywanego Xweda, Izad, Yazdan, Xweda lub Khoda, który wykazuje podobieństwo do zaratusztrianistycznego Ormuzda. Bóg stworzył świat, ale jego dalsze losy powierzył siedmiu aniołom, z których jako pierwszy został stworzony Melek Taus. Anioły miały za zadanie dokończyć tworzenie świata, jednak popełnione przez nie błędy skutkowały powstaniem zła. Anioł Melek Taus („Anioł–Paw”) zbuntował się przeciw woli boga, ponieważ nie chciał pokłonić się przed pierwszym człowiekiem (gdyż ten został ulepiony przez bóstwo z kurzu/pyłu, a Melek powstał z boskiego światła) i służyć mu, przez co za złamanie boskiego nakazu został strącony do piekła, gdzie żałował za swoje grzechy i swoimi łzami ugasił ogień piekielny, w wyniku czego to miejsce wiecznych kaźni przestało istnieć, a  Bóg wybaczył mu winy i powierzył władzę nad światem, w związku z czym wyznawcy jazydyzmu modlą się do Anioła- Pawia, a nie do boga. Uważają, że bóg nie interesuje się światem, ani nie zajmuje się nim osobiście. Mamy tu do czynienia z deizmem, który istniał na Bliskim Wschodzie dużo wcześniej niż nastała epoka, z którą jest dziś kojarzony...
Liczebność wyznawców Melek- Taus'a to ponad sto tysięcy "dusz", a może nawet milion, gdyż ich religia dopuszcza ukrywanie swojej wiary ze względu na możliwe prześladowania. Za ciekawostkę należy uznać fakt, że ONZ uznaje Jazydów za odrębną grupę etniczną. Są oni antydualistami i nie wierzą w zło, grzech i wyżej wymienione piekło.


Jazydzi posiadają też własną flagę...



Złote Słońce w centrum, to starożytny symbol religijny i kulturalny Jazydów, którzy czczą to ciało niebieskie poprzez kierowanie swojej twarzy w jego kierunku podczas modlitwy- pięć razy dziennie.

Co oznaczają poszczególne kolory:

Czerwony- symbolizuje krew niezliczonych męczenników jazydzkich
Biały- wyraża spokój i równości
Żółty- oznacza źródło życia i światła ludzi


Oczywiście na koniec mamy bardzo smutną wiadomość dla wszystkich tych, którym tak bardzo spodobała się opisana przez nas religia, że chcieliby dokonać konwersji- niestety nie jest to w ogóle możliwe, gdyż Jazydem trzeba się urodzić... (;-))


Żródła informacji:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jazydyzm
http://www.poczytaj.pl/188993
http://www.eworld.pl/travel/pl/podroz-iran/325-jazydzi

Szczególnie polecamy stronę: "Prawda o Jazydach"

Tytułem zakończenia...
Jeżeli już jesteśmy przy temacie pawii, to należy przypomnieć sobie słynny denar Bolesława Chrobrego, na którym widnieje sylwetka "dziwnego" ptaka (pierwsze nieoficjalne godło Polski), który wcale nie przypomina orła. Po bliższym przyjżeniu się możemy stwierdzić, że wyżej wymienione ptaszysko wyglądem najbardziej przypomina pawia i to w odmianie plamkowanej. Zresztą w tamtych (średniowiecznych) czasach używano wizerunku pawia jako symbolu władzy królewskiej, więc wcale nie powinno to nikogo dziwić...

Polak, Jazyd- dwa bratanki? (;-))

Denar Bolesława Chrobrego
http://idacdonikad2.blox.pl/




"Wołanie do Jezusa", czyli kto jest autorem całego zamieszania?

Niedawno w mediach zrobiło się głośno o heppeningu na warszawskiej starówce- "Wołanie do Jezusa". Część ludzi skarżyła się na zbyt głośny i natarczywy charakter imprezy. Tymczasem autorem całego tego zamieszania jest Artur Ceroński- pastor zielonoświątkowego Kościoła Chrześcijan Pełnej Ewangelii, który właśnie w ten sposób prowadzi działalność ewangelizacyjno-misyjną (uliczną) objeżdżając wybrane miasta, do których został wcześniej zaproszony przez ludzi...

KRK już drży w posadach... ;-)
facebook.com

Jestem zainteresowany tym żeby przyjechać do Twojego miasta aby usługiwać! Dzaiłająć w mocy, autorytecie i w prawdzie pomogę dosięgnąć ludzi, którzy jeszcze nie znają zmartwychwstałego Jezusa! Ten kraj potrzebuje żywego Boga! /517 878 656/
Biografia
 W 2001 roku narodziłem się na nowo z Bożego Ducha , w wyniku osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem . W roku 2002 zostałem ochrzczony w wodzie a potem przeżyłem chrzest w Duchu Świętym . Obecnie jestem pastorem KOŚCIOŁA CHRZEŚCIJAN PEŁNEJ EWANGELII ( o roboczej nazwie ,, ARMIA JEZUSA CHRYSTUSA ) . Bóg powołał mnie abym abym GŁOSIŁ EWANGELIĘ , UZDRAWIAŁ CHORYCH , WYPĘDZAŁ DEMONY I NAUCZAŁ LUDZI BOŻYCH DRÓG . Zamierzam pociągnąć do Jezusa miliony ludzi . Zamierzam zakładać nowe chrześcijańskie wspólnoty , umacniać już istniejące wspólnoty i wykształowywać duchowych przywódców nowego pokolenia - pokolenia ,, czasów końca ,, . Jestem gotowy do współpracy z każdym , kto kocha Jezusa i zależy mu na rozwoju Bożego Królestwa . Wierzą w potężne manifestacje Bożej Mocy i doświadczam ich w moim życiu i służbie - jeżeli chcesz się przyłączyć, to czekam na kontakt . Z miłością - Artur Ceroński .
Więcej na stronie:
http://pl-pl.facebook.com/pages/Ewangelista-Artur-Cero%C5%84ski/458306757544637?sk=timeline


Wersja zareklamowana przez media...




Wersja z kanału oficjalnego...




Można z całą pewnością rzec, że w Kraju nad Wisłą przybył nowy konkurent dla oficjalnego KRK, Świadków Jehowy, natankowców zwanych przez niektórych natanistami i innych grup oraz grupek wyznaniowych, które próbują lansować się publicznie. Tyle, że tym razem "konkurencja" ma charakter zielonoświątkowy, a sposób jej działania wywodzi się rodem z amerykańskiego pasa biblijnego i budzi wśród wielu ludzi mieszane uczucia...

A czy w waszym mieście był już Artur Ceroński?

Alleluja i do tyłu! ;-)

niedziela, 10 sierpnia 2014

Płynna ofiara złożona Szatanowi-onanizm

Okres tzw. wieków średnich, nazywanych często przez ludzi postępowych- wiekami ciemnymi, wcale nie był wolny od tematyki kojarzonej z naszymi "zdegenerowanymi czasami", w których wszystko sprowadza się podobno do tematyki okołoseksualnej. Oczywiście ludziska w tamtych czasach nie zajmowali się wyłącznie modlitwami, biczowaniami i poszczeniem jak to próbują sugerować niektóre środowiska ultrakonserwatywne- psioczące ciągle na dzisiejsze "zepsute"czasy i z tęskonotą spoglądające w przeszłość.

Oto kilka faktów z historii...

Zaiste wielcy specjaliści w "tych sprawach"......

Guibert z Nogent nazywał go "płynną ofiarą złożoną szatanowi". Kolumban zalecał za ten czyn karę dwuletniego postu, a Jean Gerson lekarstwo - w postaci samobiczowania. O co chodzi? Rzecz jasna o onanizm.

Przełom IV i V wieku naszej ery to początek chrześcijańskiego zainteresowania problemem masturbacji. Jak do niego podchodzono? Dowiedz się więcej z naszego video stworzonego na podstawie scenariusza Kamila Janickiego.

Film powstał we współpracy z Portalem Ciekawostki Historyczne.
http://ciekawostkihistoryczne.pl/

UWAGA! To wideo zawiera treści przeznaczone dla osób dorosłych!



Alleluja i do tyłu! (:-))

sobota, 9 sierpnia 2014

UNITARIANIE odwiedzili gminę Czarnocin

 


Przedstawiamy długo przez nas oczekiwaną [(:-))] relację filmową z wizyty potomków Braci Polskich ze Stanów Zjednoczonych i unitarian należących do mniejszości węgierskiej w Rumunii oraz przedstawicieli warszawskiego Towarzystwa Unitariańskiego, którzy 7 lipca bieżącego roku odwiedzili dawne budynki zborów ariańskich w Kolosach




 i w Cieszkowach


położonych w gminie Czarnocin (woj. świętokrzyskie), która w XVI wieku była terenem działalności ruchu polskich arian. W związku z podjęciem inicjatywy i wyremontowaniem wyżej wymienionych zabytkowych budynków, pani wójt Maria Kasperek została uhonorowana dyplomem uznania „ za wkład w ochronę dziedzictwa złotego wieku Rzeczpospolitej Obojga Narodów”.


"Powrót do źródeł naszej cywilizacji..."



Goście byli pod ogromnym wrażeniem i zapowiedzieli kolejne wizyty, a my mamy nadzieję na obejrzenie następnych relacji filmowych... (:-))