piątek, 31 października 2014

Muzeum Historii Żydów Polskich

Inicjatywa utworzenia Muzeum Historii Żydów Polskich narodziła się w Stowarzyszeniu Żydowski Instytut Historyczny i stopniowo zyskała uznanie zarówno w Polsce, jak i za granicą. Dzięki wsparciu indywidualnych oraz instytucjonalnych darczyńców z całego świata w 1995 r. możliwe było rozpoczęcie prac nad projektem muzeum i kontynuowanie ich – jako inicjatywy społecznej – aż do roku 2005 r., gdy oficjalnie powołano do życia Muzeum Historii Żydów Polskich. Patronat nad tworzeniem muzeum objął Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.

Zobacz lokalizację TUTAJ>

Dzięki funduszom otrzymanym głównie od osób prywatnych i fundacji z USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Polski z czasem możliwe stało się opracowanie projektu przyszłego muzeum, zgromadzenie unikatowej dokumentacji o polskich judaikach w kraju i za granicą, a także zbudowanie szerokiego poparcia międzynarodowego, konieczne dla zebrania funduszy potrzebnych do projektowania i produkcji wystawy głównej.

Muzeum POLIN jest pierwszą w Polsce publiczno-prywatną instytucją tworzoną wspólnie przez rząd, samorząd lokalny i organizację pozarządową. Na mocy umowy trójstronnej podpisanej 25 stycznia 2005 r. przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Prezydenta m.st. Warszawy oraz Przewodniczącego Stowarzyszenia ŻIH, strona publiczna sfinansowała m.in. koszt budowy budynku i jego wyposażenia. Stowarzyszenie ŻIH odpowiada m.in. za sfinansowanie i organizację procesu tworzenia wystawy głównej (szczegóły: Partnerstwo publiczno-prywatne).

Pierwszym dyrektorem muzeum był Jerzy Halbersztadt, który przyczynił się w istotny sposób do powstania Muzeum Historii Żydów Polskich i do opracowania koncepcji wystawy głównej, m.in. poprzez powołanie międzynarodowego zespołu ekspertów. Jego następczynią była Agnieszka Rudzińska, pełniąca obowiązki dyrektora do czerwca 2012. Następnie przez niespełna 2 lata obowiązki dyrektora pełnił Andrzej Cudak. Obecnie od marca 2014 r. dyrektorem Muzeum jest profesor Dariusz Stola.

Muzeum POLIN jest punktem odniesienia dla wszystkich zainteresowanych dziedzictwem Żydów polskich oraz znakiem dokonującego się przełomu we wzajemnych stosunkach Polaków i Żydów. Sto tysięcy Żydów przyjeżdżających corocznie do Polski znajdzie w nim najważniejsze informacje, które pozwolą im świadomie kształtować własne plany podróży do miejsc rodzinnej historii. Istnienie muzeum ma za zadanie wspomóc rozwój tożsamości żydowskiej wśród odradzającej się wspólnoty Żydów polskich, a jednym z jego zadań jest wspieranie inicjatyw lokalnych i ogólnokrajowych, podejmowanych w demokratycznej Polsce, aby na nowo przemyśleć doświadczenie współżycia obu społeczności. Program muzeum jest swego rodzaju punktem wyjścia dla debat zarówno na temat jasnych, jak i ciemnych kart polsko-żydowskiej przeszłości. Daje ogólną orientację, wyznacza kierunki, zachęca do samodzielnej eksploracji rzadko odwiedzanych miejsc.

Muzeum POLIN jest jednak nade wszystko miejscem spotkań ludzi, którzy pragną lepiej poznać przeszłość i współczesną kulturę żydowską, chcą zmierzyć się ze stereotypami i ograniczyć zjawiska zagrażające współczesnemu światu, takie jak ksenofobia i nacjonalistyczne uprzedzenia. W tym sensie jest to miejsce dla wszystkich, promieniujące ideami otwartości, tolerancji i prawdy.

Więcej informacji o MHŻP można uzyskać na stronie: www.polin.pl oraz na facebookowym profilu znajdującym się pod adresem- https://www.facebook.com/jewishmuseum, a także na Twitterze- https://twitter.com/polinmuseum oraz na kanale: https://www.youtube.com/user/mhzp2013.


wtorek, 28 października 2014

Światowy rekord bicia kościelnych dzwonów?

W Słotowej (woj. podkarpackie) miejscowy proboszcz postanowił najprawdopodobniej pobić światowy rekord w częstotliwości bicia dzwonów kościelnych. Od godziny 6.00 rano aż do 21.00, co piętnaście minut wierni muszą wsłuchiwać się w dźwięk kościelnych "instrumentów" co  niestety wywołało i wciąż wywołuje ich oburzenie, którym jednak sam zainteresowany niewiele się ich opinią przejmuje, gdyż jak powszechnie wiadomo Podkarpacie jest chyba najbardziej (ultra)katolickim regionem w UE i napewno zdecydowanie proradiomaryjnym, czego dobitnym dowodem mogą być wyniki kolejnych wyborów i chyba najbardziej konserwatywno-nacjonalistyczne w Polsce poglądy samych mieszkańców.
Co ciekawe, niedawno dodano jeszcze muzykę, najpewniej po to, aby nie było zbyt monotonnie. Tak czy inaczej suma wszystkich bić wynosi 262 dziennie i jesteśmy ciekawi, czy gdziekolwiek indziej na świecie w jakieś parafii dzwonią częściej? I czy ten rekord można już wpisać do Księgi Guinessa?
Zresztą proszę posłuchać poniżej na co skazani są mieszkańcy- przypominamy, że muszą tego wysłuchiwać co kwadrans, chyba że coś się zmieniło do tego czasu w co jednak szczerze wątpimy... (:-()


Znając pomysłowość polskich proboszczów możemy przypuszczać, że inny plebani postanowią podjąć przysłowiową "świętą" rękawicę i pobić powyższy rekord, dzwoniąc np. co dziesięć minut i to do godziny 22.00...

A zdenerwowani wierni?
No cóż, muszą sobie wreszcie uzmysłowić, że to wszystko jest robione tylko dla ich dobra, dla szybkiego zbawienia ich dusz i napewno powinni, tak jak drzewiej bywało, totalnie i bez szemrania podporządkować się woli kapłana i duszpasterza. On z pewnością wie co robi... W końcu Polska jest krajem (podobno) stuprocentowo katolickim...

Co na to druga strona?

Chórek wkurzonych wiernych
Jeszcze czego!!!

Więcej o całej sprawie na:
http://wyborcza.pl/1,75248,16761015,Bicie_dzwonow_262_razy_na_dzien___POSLUCHAJ_.html

Alleluja i do tyłu! (;-))

sobota, 25 października 2014

Odkryto niezydentyfikowany obiekt na ksieżycu Saturna

Powyższa informacja wcale nie pochodzi z jednego z wielu portali zajmujących się tematyka ufologiczną, nie jest też niczyim żartem lub tytułem kolejnej powieści lub filmu o tematyce science fiction.
To autentyczne odkrycie dokonane przez sondę Cassini, orbitującej w okolicach Saturna...



Co tak naprawdę odkryto?
Wyżej wymieniona sonda wykryła w lecie ubiegłego roku, swoimi urządzeniami radarowymi niby-wyspę na Ligeia Mare- jeziorze znajdującym się na największym księżycu Saturna. Co jednak najciekawsze, tej wyspy przedtem nie było, a i później jakby zapadła się pod ziemię, a właściwie mówiąc pod Tytana, co wprawiło w zdumienie naukowców. Jednak w tegorocznym miesiącu sierpniu wyspa-widmo znów się objawiła, tak ni z tego ni z owego, tyle że posiadała zmieniony kształt.
Przedstawiciele świata nauki głowią się cóż to może być takiego i nie potrafią nic sensownego powiedzieć, celem jednoznacznego wyjaśnienia zagadki tej dziwnej "osobliwości". Podobno może to wszystko mieć związek ze zmianami pór roku (zbliżającym się latem), a uwzględniając fakt, że...


Czyżbyśmy więc mieli tu może do czynienia z "czyjąś" okresową migracją, tak przykładając ziemski wzorzec i może stoimy na progu największego odkrycia naszych czasów?
A może znów, po pewnym czasie powiedzą nam, że to zwyczajna awaria sprzętu lub jakieś bąbelki? Jaka jest prawda- czas pokaże, gdyż w 2020 roku planowane jest wysłanie lądownika, który ma zbadać "nasze" magiczne jeziorko...






środa, 22 października 2014

Telewizja wyemituje spot promujący związki partnerskie

Poniższa informacja to absolutnie nie żart, a napewno jest to bezprecedensowe wydarzenie w historii polskich mediów elektronicznych- patrz telewizyjnych...
Podobno już od przyszłego tygodnia TVP zamierza rozpocząć emisję specjalnie przygotowanego spotu Kampanii Przeciw Homofobii promującego zwiększenie tolerancji wobec związków osób tej samej płci i doprowadzenia do ich uznania przez państwo.

Przygotowany spot zatytułowany "Najbliżsi - obcy" przedstawia dzień z życia pary lesbijek, które: śmieją się, kłócą, wspólnie spacerują, a nawet modlą się (wow!), a na koniec świętują wraz z rodziną kolejną rocznicę związku, którego według dzisiejszego polskiego prawa nie ma...  Film kończy wypowiedź lektorki: "W świetle polskiego prawa osoby żyjące w związkach partnerskich są dla siebie zupełnie obce. Zmień to, wyraź swoje poparcie", a na ekranie widać planszę z odesłaniem na stronę internetową www.zwiazkipartnerskie.pl.  Jak raczył poinformować rzecznik "publicznej"- będzie dziesięć emisji, które będą traktowane jako bezpłatna kampania społeczna.

W których kanałach będzie można zobaczyć filmik?
TVP 1, TVP 2, TVP INFO, TVP Kultura i TVP Historia- napewno nie zobaczymy go (?) w niedawno "odgrzanej" TVP Regionalnej...

Oczywiście na wieść o tym wydarzeniu zareagowały "czynniki" konserwatywno- katolickie, czyli znana wszystkim posłanka Pawłowicz i jeszcze bardziej znany portal pana TT, którym najpewniej nie mieści się w głowach, że państwówka kojarzona jednoznacznie ze środowiskami okołokościelnymi i klerykalnymi odważyła się nadać coś takiego... (;-))
W tym wypadku musimy przyznać, że też jesteśmy zaskoczeni (in plus)- nawet bardzo...

piersi-blondynki.blog.onet.pl

Zobacz spot w wersji oryginalnej- telewizyjna ma być podobno krótsza. Najpewniej wiadoma stacja chce w ten sposób podbudować swój image i uchodzić za całkowicie bezstronną...

poniedziałek, 20 października 2014

Jak zapisać się do Opus Dei?

cyklista.wordpress.com

Jedna z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych instytucji Kościoła katolickiego. Oficjalnie jest organizacją ubogą. Za pośrednictwem rozmaitych stowarzyszeń, fundacji i spółek, hojnie obdarowywanych przez instytucje publiczne, kontroluje jednak majątek o wartości setek milionów złotych. Atmosfera tajemniczości otacza Opus Dei na całym świecie. W krajach, gdzie działa ono od dawna, przypisuje mu się ogromne wpływy w kręgach polityczno-biznesowych, a nawet infiltrację najważniejszych publicznych instytucji. W Hiszpanii krytycy nazywają je Santa Mafia, a we Włoszech -- Octopus Dei. Członkowie Opus Dei zajmują kluczowe stanowiska w biznesie i polityce. Opus Dei powstało w 1928 r. Ksiądz Josemaria Escriva de Balaguer głosił rewolucyjną na ówczesne czasy myśl, że każdy chrześcijanin może zostać świętym. Organizacja zrzesza 87.000 członków i członkiń na całym świecie, wielu spośród nich to wpływowe osoby. Członkowie powinni żyć w "świętości", przestrzegać codziennie 127 zasad nadanych przez założyciela Josemaria Escriva.

Zasięg Opus Dei- zobacz

Opus Dei tworzą: prałat, kler i osoby świeckie. Najliczniejszą grupą wśród świeckich członków są supernumerariusze i supernumerarie -- mężczyźni i kobiety żyjący w małżeństwach, wspierający organizacyjnie i finansowo inicjatywy Dzieła. Numerariusze i numerarie żyją w celibacie, mieszkają w ośrodkach Dzieła i umartwiają się nosząc na udach cilice (drucianą kolczatkę) i samobiczując się. Drugą grupą świeckich są numerariusze i numerarie. Żyją w celibacie, mieszkają w ośrodkach Dzieła -- oddzielnych dla kobiet i mężczyzn. W pisemnych umowach z prałaturą zobowiązują się do czystości, absolutnego posłuszeństwa przełożonym i ubóstwa. Zostając numerariuszami, oddają swój majątek któremuś z podmiotów powiązanych z Opus Dei, a potem przekazują mu również swoje zarobki. Do życia w celibacie zobowiązują się również "przyłączeni" (od numerariuszy różni ich to, że nie mieszkają w ośrodkach Dzieła) i "numerarie pomocnicze" (zajmują się pracami domowymi w ośrodkach prałatury). Członkowie Opus Dei tworzą dzieła apostolstwa korporacyjnego, czyli rozmaite podmioty, które mają krzewić wiarę i myśl Escrivy. Opus Dei w pełni je kontroluje. Współzałożycielami i członkami ich władz są numerariusze, którzy są zobowiązani do absolutnego posłuszeństwa prałaturze. Pierwszymi dziełami apostolstwa korporacyjnego, które powstają, gdy Opus Dei zaczyna działalność w jakimś kraju, są ośrodki formacyjne. Ich zadaniem jest zgodne z duchem Dzieła kształtowanie wiernych. Ośrodki łączą funkcje akademików, domów modlitewnych i świetlic młodzieżowych. Mieszka w nich do kilkunastu osób -- księży Dzieła, numerariuszy (lub numerariuszek) i studentów (lub studentek). Obowiązuje pełna separacja płci. Nie wolno nawet przyjmować gości płci przeciwnej. W każdym ośrodku jest kaplica, odbywają się msze i rozmaite spotkania formacyjne. Przy większości ośrodków prowadzone są kluby dla dzieci i nastolatków. Dla chłopców organizowane są gry i zajęcia sportowe. Dla dziewczynek -- zajęcia przygotowujące do bycia matkami i prowadzenia domu. Każdy uczęszczający do klubu ma swojego tutora -- opiekuna, który śledzi jego postępy w nauce i kształtowaniu charakteru. Gdy skończy 14 i pół roku i kierownictwo ośrodka uzna, że może być przydatny dla Dzieła, jeden z numerariuszy wywołuje u niego kryzys powołaniowy. Mówi nastolatkowi, że władze ośrodka obserwowały go i uznały, iż ma on powołanie, by zostać numerariuszem. Sugeruje, że odrzucenie powołania może zamknąć mu drogę do zbawienia. Odradza konsultowanie się z rodziną, jeżeli ta nie należy do Dzieła. Ten mechanizm werbowania członków, regulowany wewnętrznymi dokumentami Opus Dei, był jedną z przesłanek, dla których finansowane przez belgijski rząd centrum do walki z działalnością sekciarską uznało Dzieło za katolicką sektę. Wśród zarzutów wobec organizacji, wysuwanych przez niektórych byłych członków najczęściej pojawiają się:
1.Zobowiązanie do przekazywania przez członków zarobków na rzecz Opus Dei.
2."Agresywny werbunek" osób w wieku 15-18 lat, a nawet starszych, głównie w placówkach oświatowych kierowanych przez Opus Dei.
3.Zachęcanie członków do zerwania kontaktów z dotychczasowymi przyjaciółmi i rodziną oraz zastępowanie ich kontaktami wewnątrz organizacji.
4.Wywieranie nacisków wobec członków, którzy chcą opuścić Opus Dei.

Polska strona Opus Dei



Jak zapisać się do Opus Dei?
Po pierwsze - trzeba być pełnoletnim. Należy napisać list do prałata lub wikariusza Opus Dei Po upływie odpowiednio długiego okresu – w którym kandydat lepiej poznaje Dzieło i życie w jego duchu, a Opus Dei roztacza nad nim opiekę duszpasterską – dochodzi do zawarcia ustnej umowy. Czas jej obowiązywania wynosi zazwyczaj rok. Po roku następuje potwierdzenie lub odwołanie powziętej decyzji. Po minimum pięciu latach, za obopólną zgodą, można zawrzeć umowę, która obowiązuje do końca życia. W zawieranej umowie Opus Dei zobowiązuje się do dostarczania stałej formacji doktrynalno-religijnej, duchowej, ascetycznej i apostolskiej, oraz opieki duszpasterskiej ze strony kapłanów Prałatury. Osoba wstępująca do Opus Dei postanawia dążyć do świętości i prowadzić apostolstwo według ducha i zwyczaju Opus Dei, podejmuje konkretne zobowiązania ascetyczne, formacyjne oraz obowiązki apostolskie, które wynikają ze statusu (numerariusza, przyłączonego lub supernumerariusza) w Opus Dei.

Opus Dei Mgr Dúllek Bolesław. Postawienie hipotezy Czy słyszałeś już o Opus Dei? Gdzie to słyszałeś? Większość zna Opus Dei z ekranizacji książki Dana.
Zobacz więcej prezentacji od Jadwiga Świć

Tak czy inaczej, w Kraju nad Wisłą "Dzieło" pozostaje w zupełnym cieniu dzieł wszystkich o. dyrektora i jego medialnego imperium... (:-))

sobota, 18 października 2014

Natanek wypędza demona z kobiety w Medziugorie

Rycerze, demony, opętania, wszechobecni księża...
Jak możemy przekonać się dobitnie na filmie, czasy średniowiecza wcale nie minęły w Europie...


Na dowód pokazujemy poniższy film- relację z katolickiego (?) miejsca świętego- Medziugorie, w którym to doszło do niecodziennego zdarzenia- niewiadomo skąd pojawiła się leżąca kobieta wydająca okrzyki, niby jęki i inne niezydentyfikowane dźwięki, ale na szczęście dla niewiasty w pobliżu przebywał akurat nie kto inny jak x. Piotr kierujący pielgrzymką swojego czerwonego rycerstwa i nie zwlekając postanowił pomóc kobiecinie odprawiając modły egzorcystyczne, które odniosły zaskakująco dobry skutek...
Są na to dowody na taśmie- dla niedowiarków! (;-))

Rycerze Chrystusa Króla w Medugorje 29.08. - 03.09.2014r. Materiał pochodzi ze strony http://www.christusvincit-tv.pl/viewp...



Alleluja i do tyłu! (:-))

środa, 15 października 2014

Kościół zaczyna odchodzić od nauczania Jana Pawła II

W związku z trwającym od tygodnia nadzwyczajnym Synodem Biskupów poświęconym rodzinie, a koncentrującym się w dużej mierze na tematyce związanej z dopuszczeniem do komunii rozwodników, uproszczeniem procedur unieważniania małżeństw kościelnych i sytuacją katolików o orientacji homoseksualnej, do mediów zaczynają przeciekać/docierać informacje o planowanej większej liberalizacji KRK wobec wyżej wymienionych grup katolików ("czas podjąć odważne decyzje duszpasterskie"), co zaczęło wprawiać w prawdziwą konsternację polskich (i nie tylko) hierarchów kościelnych, a ujawniło się w wypowiedzi arybiskupa Gądeckiego, który całkiem otwarcie skrytykował postanowienia synodu nazywając je antymałżeńskimi i odchodzącymi od "nieomylnego", przynajmniej w Kraju nad Wisłą, nauczania Jana Pawła II...

"Osoby homoseksualne mają walory i przymioty do zaoferowania wspólnocie chrześcijańskiej". - najczęściej cytowany fragment komunikatu... 

Trzeba jednak pamiętać, że wszystko to co się dzieje w Watykanie jest dopiero początkiem całej dyskusji i nic jeszcze nie zostało tak naprawdę postanowione, więc zbyt szybkie podniecanie się przez środowiska postępowe rychłą liberalizacją w KRK jest troszkę przedwczesne, gdyż może się po prostu okazać, że "góra urodziła mysz" i nic więcej...

Tymczasem w Polsce bez zmian...

Jak zareagują konserwatywni hierarchowie na ewentualne zmiany?

poniedziałek, 13 października 2014

Obirek- Sojusz władzy i religii korumpuje absolutnie

"Kościół ma tyle siły, ile my mu jej damy."

Prof. Stanisław Obirek- teolog liberalny, antropolog kultury i były jezuita mówi o tym, dlaczego wystąpił z Kościoła. Jego przypadek nie jest odosobniony, ale jaki jest zwykle los byłych księży w Polsce na tle innych krajów? Upolitycznienie religii jest największym nieszczęściem XXI wieku. Kościół potrafi niszczyć tych, którzy mu się sprzeciwiają, czego bardzo dobitnym przykładem jest niestety Kraj nad Wisłą... (:-()

"Upolitycznienie religii, uważam, jest największym nieszczęściem XXI wieku"




piątek, 10 października 2014

Jaś Fasola reklamuje kung-fu batony

Znany wszystkim aktor Rowan Atkinson postanowił znów wcielić się w postać Jasia Fasoli, ale tym razem w krótkiej reklamie znanych batonów... (:-))

niedziela, 5 października 2014

Śluby humanistyczne będą akceptowane przez państwo?



Rozmowa z Pełnomocniczką Rządu do Spraw Równego Traktowania przyniosła deklarację pomocy przy sformalizowaniu prawnym ślubów humanistycznych, ale nie tylko. Prof. Małgorzata Fuszara bardzo pozytywnie wypowiedziała się o możliwości wprowadzenia związków partnerskich. Kwestie dotyczące praw kobiet i mniejszości etnicznych okazały się bardziej skomplikowane, w krzyżowym ogniu pytań Andrzeja Dominiczaka ukazały się wszelkie istniejące braki i przeszkody na tych płaszczyznach.



Tytułem wyjaśnienia należy wspomnieć, że ślubów humanistycznych absolutnie nie należy traktować jako ateistycznego odpowiednika ślubów religijnych/teistycznych, gdyż zawierają je nie tylko zadeklarowani niewierzący, czy nawet agnostycy, ale to już temat do zupełnie innej dyskusji...