sobota, 27 grudnia 2014

Kwanzaa

Końcówka grudnia jest czasem współistnienia kilku świąt w Ameryce Północnej. Oprócz chrześcijańskiego Bożego Narodzenia i żydowskiej Chanuki istnieje jeszcze jedno bardzo święto, o którym w naszym kraju mało kto pewnie słyszał. Dnia 26 grudnia rozpoczyna się w USA, ale nie tylko tam, tygodniowa celebracja obchodzona przez diasporę afrykańską, upamiętniająca afrykańskie dziedzictwo w kulturze amerykańskiej. Świętowanie trwa aż do 1 stycznia, czyli pierwszego dnia nowego roku kalendarzowego i wiąże się z obdarowywaniem prezentami oraz postem.

Dołączamy się do życzeń! :-)
Święto opiera się na siedmiu zasadach (nguzo saba) takich jak:

-jedność (Umoja),
-determinacja (Kujichagulia),
-zbiorowa praca i odpowiedzialność (Ujima),
-celowość (Nia),
-spółdzielczość (Ujamaa),
-kreatywność (Kuumba),
-wiara (Imani).


Pomysłodawcą i popularyzatorem był dr Maulana Karenga- profesor Studiów Afrykańskich, aktywista afroamerykański z lat sześćdziesiątych oraz siedemdziesiątych i autor, a obchodzi się je od 1966–1967 roku.

Kwanzaa posiada swoje własne symbole, takie jak:
- dekoracyjna mata (Mkeka)
- kukurydza (Muhindi)
- specjalny świecznik (Kinara)
- siedem świec (Mishumaa Saba) w kolorach: zielonym (3), czarnym (1) i czerwonym (3)
- kielich do dzielenia się napitkiem (Kikombe cha Umoja)
- plony (Mazao)
- prezenty (Zawadi)

Co oznaczają kolory świec?
Czerwony oznacza szlachetną krew, która jednoczy wszystkich ludzi pochodzenia afrykańskiego, czarny – czarnych ludzi, których godność podtrzymuje istnienie tej flagi, a zielony – obfite bogactwa przyrody ich ojczyzny – Afryki.




Obecnie szacuje się, że Kwanzaa obchodzona jest w USA przez około 1-5 procent społeczności afroamerykańskiej, chociaż zyskuje popularność też w takich krajach jak: Kanada, Wielka Brytania, Francja, Jamajka oraz Brazylia.



Więcej informacji o święcie można uzyskać bezpośrednio na stronie:
http://www.officialkwanzaawebsite.org/index.shtml

Happy Kwanzaa życzy portal "UNIVERSIS" 
(:-))

środa, 24 grudnia 2014

Jak zrobić opłatek w domu?

Z cyklu: "Poradnik Zbuntowanego Katolika"

Już za kilkanaście godzin nadejdzie czas wieczoru wigilijnego, kiedy prawie wszyscy spotkamy się przy specjalnie przygotowanym z tej okazji stole i składając sobie życzenia, podzielimy się opłatkiem... Ale na skutek coraz większych zawirowań społeczno-religijno-obyczajowo-politycznych ostatniego ćwierćwiecza część osób nie będzie chciała lub mogła skorzystać z opłatka rozprowadzanego w parafiach, a nie wyobraża sobie tego szczególnego wieczora bez tej katolickiej tradycji.
Napewno nie należy wpadać w przedwczesną panikę, gdyż jest jeden sposób na wyjście z powyższej opresji. Należy po prostu "wyprodukować" sobie opłatek własnoręcznie w domu.
Jak należy to zrobić?


Do zrobienia opłatka potrzebne będą:

- lekko odleżana mąka pszenna
- szklanka przegotowanej wody
- olej
- gofrownica
- mikser

Do miski wlej 100 ml wody, dodaj 120 g mąki i łyżkę oleju.
Uformuj ciasto na konsystencję śmietany- możesz zrobić to w mikserze.
Następnie wlewaj po jednej porcji masy do gofrownicy i piecz minutę.
Gofrownicę może zastąpić patelnia teflonowa.
Potem odstaw opłatki, aby ostygły i stwardniały.

I cała filozofia...


Oczywiście osoby o zdolnościach plastycznych mogą sobie na nich wyskrobać religijne malunki, ale napewno nie polecam twarzy świętych, gdyż mogą one wtedy wyglądać jak facjaty jakiś kosmitów ze słoniowatymi uszami i długimi nosami, a to niestety ocierałoby się już o świętokradztwo, więc lepsze byłyby krzyże, kontury kościołów, gwiazda a la betlejemska i płatki śniegu pod warunkiem jednak, że będą mniejsze od symboliki religijnej. Oczywiście zdecydowanie odpadają też osiołki i podobne do nich konie, ze względu na niedawne niemoralne ich zachowanie w jednym z ogrodów zoologicznech... (;-))


Gdy już mamy skończone "ozdoby" wydawałoby się, że to już wszystko, ale nic bardziej mylnego. Opłatek pozostaje niepoświęcony, a takowy przeznaczony jest według tradycji kościelnej wyłącznie do spożycia dla zwierząt!... :)



I co z tym fantem teraz zrobić?
Po prostu należy go samodzielnie poświęcić! (;-))

W tym celu potrzebne jest:

- kropidło (pędzelko-miotełka), które każdy katolik kładzie na stole podczas wizyty duszpasterskiej
- woda święcona, najlepiej ze znanego sanktuarium katolickiego
- no i oczywiście nasz niepoświęcony opłatek lub opłatki

Czynność poświęcenia wykonujemy w cichym pomieszczeniu absolutnie nie zapraszając żadnych obserwatorów, gdyż ich ewentualne uśmieszki zbeszcześciły by tylko naszą ceremonię. Oczywiście ubrać należy się skromnie, ale schludnie, ewentualnie na galowo...

W jaki sposób należy przystąpić do pokropku?
Kropidło polecam zanużyć powoli w wodzie święconej, a następnie pokropić nasz opłatek ruchem jednostajnie przyspieszonym- przerywanym, absolutnie nie wolno wykonywać zbytecznych wygibasów i esów-floresów, gdyż to nie jest dyrygowanie orkiestrą symfoniczną, tylko poważny obrzęd, do którego należy podejść z należytą powagą, w końcu pamiętajmy, że nie jesteśmy kapłanami, tylko świeckimi ich zastępującymi... (;-))

Gdy nasz produkt jest poświęcony, to możemy już z całkowitą ulgą użyć go podczas Wigilii i mieć satysfakcję, że dochowaliśmy wierności tej starej polskiej i katolickiej tradycji...

Oczywiście co niektóre osoby idą na łatwiznę i kupują opłatki w marketach, ale tak do końca nie wiadomo, czy zostały one aby poświęcone, więc tak dla spokoju katolickiego ducha trzeba dokonać samodzielnego pokropku wodą święconą tak jak przedstawiłem to powyżej.




Materiał przygotował i poświęcił
nasz redakcyjny xiądz
*]:-)



niedziela, 21 grudnia 2014

Walka o karpia- relacje z całej Polski

Wielkimi krokami zbliża się Wigilia oraz Święta. Wierny tradycji i Kościołowi polski lud, jak tylko może, pędzi do sklepów, aby nabyć znaną z tytułu rybkę, która następnie zagości na jego i naszych stołach. Jak się okazuje popyt jest przeogromny, więc i przepychanki się zdarzają, ale w końcu chodzi o zachowanie polskiej i katolickiej tradycji, więc chyba ludziskom (głównie) w podeszłym wieku należy jednak wybaczyć... (;-))




Oblężenie odbyło się też w Sieradzu...
Lidl Sieradz - walka o karpia (9,99 zł/kg) ZDJĘCIE zamrażarki po "akcji": i.imgur/LanTE3w.jpg Dnia 18.12.2014 roku w Sieradzkim Lidlu miała miejsce wielka bitwa...




Walka w Gorzowie Wielkopolskim




Walka o karpie w Wałbrzychu...




Oświęcim 18.12.2014. Ludzie czekali już 30 minut przed otwarciem sklepu. Około 1:50 ludzie wchodzą do sklepu...




W sieci powstały nawet okolicznościowe trailery, z czego my wybraliśmy ten najpopularniejszy i naszym zdaniem najlepszy...




Refleksja na zakończenie...



A my zobowiązujemy się, że napewno go nie zjemy!!! (:-))

REDAKCJA...

Z ostaniej chwili, a propos tematu karpiowego...
Już drugi rok z rzędu polskie karpie, a nawet śledzie i dorsze, trafią do samego Watykanu, a potrawy z nich trafią na stoły dwóch rezydujących tam papieży, a wszystko to dzięki Towarzystwu Promocji Ryb "Pan Karp"...

czwartek, 18 grudnia 2014

Kobieta została biskupem!

Czekaliśmy i czekaliśmy aż w końcu się doczekaliśmy! (:-))


Podczas gdy w rzymskiej odmianie katolicyzmu prożno liczyć na jakiekolwiek rozluźnienie doktryny np. w sprawie rozwodników itp., już o większym otwarciu na kobiety nie wspominając, w Wielkiej Brytanii tamtejszy Kościół Anglii, nazywany w Polsce anglikańskim, po długich sporach oraz mini rozłamie , zdecydował się w końcu mianować pierwszą w swojej historii kobietę na stanowisko biskupa, a raczej poprawniej mówiąc- biskupki. Zaszczytu tego dostąpiła wielebna Libby Lane, która notabene jest żonata z innym duchownym posługującym aktualnie na lotnisku w Manchesterze. Nasza bohaterka posiada też dwoje dzieci i uwielbia kibicować lokalnej drużynie piłkarskiej oraz grać na saksofonie- taki Bill Clinton w spódnicy... (;-)) Oficjalne wyświęcenie odbędzie się 28 stycznia przyszłego roku.



Co jednak najciekawsze, wcale nie jest to pierwszy przypadek ordynowania kobiety na biskupa w kościołach anglikańsko-episkopalnych, gdyż takie praktyki stosowały już wpólnoty w USA, Kanadzie, Nowej Zelandii, Australii,Suazi i to już dwie dekady temu pozostawiając rodzimą Anglię daleko w tyle. Zresztą jako ciekawostkę należy nadmienić fakt, że co trzeci duchowny anglikański jest już płci żeńskiej... (:-))

Z gratulacjami pospieszył premier Wielkiej Brytanii, uznając taki wybór ważnym dla równouprawnienia. Oczywiście Cameron jest członkiem.... brytyjskiej Partii Konserwatywnej (czyli prawicy!), jakby ktoś nie wiedział lub niemieściłoby mu się to w głowie... (;-))

twitter.com

Jej wielebność biskupka trochę o sobie...


My tam Anglikom wcale nie zazdrościmy, gdyż w Kraju nad Wisłą kobiety dostąpiły godności biskupiej już wiele dziesiątek lat temu... w Kościele Katolickim Mariawitów.

środa, 17 grudnia 2014

Surfer zostanie katolickim świętym?

Poniższa informacja jeszcze kilka lat temu uznana zostałaby za news z gatunku science-fiction ( raczej bez określenia "science"), a tymczasem całkiem niedawno...

Poniżej się niestety nie sprawdziło...
Watykańska Kongregacja ds. Świętych dała zielone światło dla rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego brazylijskiego "anielskiego surfera", czyli Guido Schaffera, który pięć lat temu utonął podczas uprawiania swojego ulubionego sportu w wieku zaledwie 34 lat. Co jednak najciekawsze, nowy kandydat na błogosławionego był klerykiem, któremu zabrakło zaledwie kilka tygodni do przyjęcia święceń kapłańskich, po których chciał zająć się pracą duszpasterską i pomocą najbiedniejszym rdzennym mieszkańcom kraju, a tu nagle takie smutne wydarzenie... A sutanna była już na wyciągnięcie ręki...




Cóż oznacza beatyfikacja? Całkiem niemało, gdyż wyżej wymieniony będzie mógł być otaczany kultem , chociaż tylko w swojej rodzimej diecezji Rio de Janeiro, ale z czasem któż to wie? Jak przekonaliśmy się w innych przypadkach, późniejsza kanonizacja oznaczająca przyzwolenie na kult w całym Kościele co też może nastąpić szybko. Tak czy inaczej, facet będzie przedstawiany na "świętych" obrazach i ludziska będą mogli się się do niego całkiem legalnie modlić prosząc na przykład o różnorakie przysługi/łaski- można rzec, że katolicyzm to istna religia humanistyczna (;-)). Jesteśmy tylko bardzo ciekawi jak Schaffer zostanie przedstawiony na obrazach? Czyżbyśmy zobaczyli dobrze umięśnionego sportowca z nagim torsem i deską pod pachą lub na przykład tak jak poniżej- tyle, że z aureolą?

Extreme sports - surfing on a shark
Santo subito! Chciałoby się zawołać. :-)

Cóż na to wszystko powie Natanek, TT, WC i o.TR + cała plejada polskich hierarchów? Jeżeli tak się stanie, to widok naprawdę warty będzie zapamiętania (;-)) chociaż trzeba jeszcze trochę poczekać, aby się o tym przekonać. W końcu ci Brazylijczycy to jednak mają szczęście, a nie to co u nas- "Santa Subita", Skargi i inni fundamentaliści z dawniejszych czasów...



Po coż właściwie Kościół postanowił jednak beatyfikować Schaffera?
Wszyscy wiemy, że w świecie nazywanym umownie "zachodnim" zachodzą szybko postępujące procesy laicyzacyjne, a w Ameryce Łacińskiej coraz większe rzesze dawnych katolików przechodzą do wyznań protestanckich, więc aby temu zapobiec współczesny Kościół rzymskokatolicki postanowił być ciągle "na fali". (:-))

Alleluja i na fale! (;-))

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Szopka lefebrystów w Parlamencie Europejskim!


Poniższa informacja wcale nie jest naszym żartem...
Dnia 9 grudnia bieżącego roku stała się rzecz, która się nawet najstarszym Góralom nie śniła. O godzinie 16.30 w hallu Parlamentu Europejskiego przełożony generalny ultrakatolickiego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X bp Bernard Fellay dokonał uroczystego poświęcenia ustawionego żłóbka bożonarodzeniowego, które to przedsięwzięcie było pomysłem europarlamentarzystów i osób powiązanych z tradycjonalistycznym stowarzyszeniem "Civitas" (Mario Borghezio, Alain Escada).



W uroczystości wzięło udział kilku europarlamentarzystów i asystentów, w tym Błażej Duber- asystent eurodeputowanego Kazimierza Michała Ujazdowskigo z PiS. Szczególnie nas to nie zdziwiło, gdyż nie od dziś wiadomo, że politykom polskiej ultarakatolickiej prawicy jest mentalnie dużo bliżej do środowisk katolickich tradycjonalistów niż dzisiejszego Kościoła "franciszkowego" pomimo, że jego rzekome większe otwarcie ma charakter jedynie kosmetyczno-PRowski...
A tak swoją drogą, czyżby zanosiło się tutaj na czyjąś konwersję? (;-))



Tak dla przypomnienia, powyższe bractwo opowiada się przeciwko demokracji, tolerancji i wolności religijnej, dąży do ustanowienia na świecie jak największej liczby wyznaniowych/teokratycznych państw katolickich, o ciągotkach fobicznych już nie wspominając.
Wygląda więc na to, że lefebryści mają w PE większe chody od Kościoła głównego nurtu, co niestety budzi pewien niesmak ze względu na głoszoną przez nich ideologię, która to została dzięki powyższej inicjatywie w pewien sposób wypromowana przez europejskie "ciało" ustawodawcze, co może budzić pewien niepokój, o neutralności światopoglądowej PE już nie wspominam, gdyż to temat do innej dyskusji...

Wpisał: AntyPius

piątek, 12 grudnia 2014

Kościół Unitariański w Polsce

Kościół Unitariański jest legalnym kościołem zarejestrowanym w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji pod nr 123 na liście wyznań, działa na podstawie art 53 Konstytucji RP oraz innych praw regulujących życie publiczne w Rzeczpospolitej Polskiej.

Kościół Unitariański zrzesza wyznawców religii niedogmatycznej, liberalnej, wyrastającej z doświadczeń tolerancji, humanizmu, racjonalizmu religijnego oraz swobodnego poszukiwania prawdy, wolności i sprawiedliwości.
Kościół jest wolną wspólnotą wyznaniową o zasięgu międzynarodowym, typu kongregacyjnego, o charakterze pluralistycznym i demokratycznym - obejmującą osoby wyznające unitariańskie zasady i idee religijne.

Kościół Unitariański w Polsce jest kontynuatorem Kościoła reformowanego-mniejszego (Kościoła Braci Polskich - socynian, unitarian) powstałego w okresie Reformacji. Nawiązuje do tradycji niedogmatycznej myśli religijnej Oświecenia oraz liberalnej teologii XIX i XX wieku.

UNITARIANIE wyznają liberalną religię bezdogmatyczną wywodzącą się z dziedzictwa nieortodoksyjnej myśli teologicznej wczesnego chrześcijaństwa ewangelicznego (I-IV w.), humanizmu, radykalnego nurtu Reformacji (XVI w.) i z wiary nonkonformistów religijnych XVI - XVII w.
Nazwa ”unitarianie” pochodzi od łacińskiego ”unus” - jeden i ”unitas” - jedność. Kościół Unitariański przyjął tę nazwę dla zaznaczenia swej wiary w jedynego Boga. Nazwa ta wyraża też dążenie wiernych - członków Kościoła do jedności wszystkich ludzi oraz podkreśla wiarę w jedność świata, bowiem wszystko ma swoje źródło w tej samej rzeczywistości.

Jeszcze do niedawna KU posiadał własną witrynę internetową pod adresem: www.uu.jest.pl

Unitarianie w swej nazwie nawiązują do wezwania i prośby zawartej w modlitwie Jezusa z Nazaretu: ”Aby wszyscy byli jedno!” (J 17, 21).

1. Wierzymy w jedynego Boga i jedność świata. Nie ma zasadniczego konfliktu między wiarą i nauką, sacrum i profanum - ponieważ wszystko ma swoje źródło w tej samej rzeczywistości Wszechświata.

2. Wierzymy w wartość i godność każdego człowieka. Wszyscy ludzie mają równe prawo do życia, wolności i sprawiedliwości. Życie człowieka jest ważniejsze od jakiejkolwiek ideologii i filozofii.

3. Wierzymy w wolność wyznawania religii. Każdy człowiek ma prawo do własnej religii, do wyrażania otwarcie swoich poglądów religijnych oraz swobodnego wypowiadania się w kwestiach wiary - bez obaw przed potępieniem i prześladowaniem.

4. Wierzymy w równouprawnienie różnych religii. Wszystkie religie, niezależnie od czasu, w którym powstały i kultur do których należą - posiadają wartości nie tylko dla swoich wyznawców, ale również dla wszystkich ludzi chcących je zrozumieć.

5. Wierzymy w autorytet ludzkiego rozumu i sumienia. Najwyższym sędzią w sprawach religii nie są dogmaty ani duchowni kościołów, ale osobisty wybór i decyzja każdego człowieka.

6. Wierzymy w nieustające poszukiwanie i dociekanie Prawdy. Jeżeli rozum i serce są w pełni wolne i otwarte, człowiek może dokonać cennych i wspaniałych odkryć.

7. Wierzymy w etyczną wartość religii. Naturalnym rezultatem i świadectwem dobrej wiary są dobre uczynki oraz zaangażowanie w pracę dla innych.

8. Wierzymy w sprawczą siłę miłości. Podstawowym prawem wspólnoty ludzkiej jest prawo miłości, które dba o dobro innych, nikogo nie krzywdzi i niczego nie niszczy.

9. Wierzymy w demokrację: jawność życia publicznego, wolne wybory, prawo do informacji, krytyki i samorządności.

10. Wierzymy w znaczenie wspólnoty religijnej. Pozwala ona swoim członkom na dzielenie się doświadczeniami oraz wzajemne wsparcie i pomoc w dążeniu do prawdy, wolności i sprawiedliwości.
kielich polska.jpg

Od lat kościół znajduje się w stanie tzw. reorganizacji i praktycznie zaprzestał realnej działalności, podobno na skutek podziałów spowodowanych różnicą zdań dotyczących sposobu kierowania wspólnotą. W latach dziewięćdziesiątych wydawał kwartalnik ”Wolna Myśl Religijna”.

PRZECZYTAJ
Część jego dawnych wyznawców/członków działa obecnie w świeckim Towarzystwie Unitariańskim im. Braci Polskich w Warszawie, które zaprasza na otwarte spotkania KLUBU UNITARIAN, obywające się w siedzibie Oddziału Warszawskiego Polskiego Związku Esperantystów w Warszawie, ul. Andersa 37 lok 59A (domofon 159)
Zobacz stronę:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,484



czwartek, 11 grudnia 2014

Katolicka profanacja krzyża i krasnoludek w kościele

Krzyż łaciński- obecnie uznawany za najbardziej charakterystyczny i rozpoznawalny symbol chrześcijaństwa. W różnych odłamach katolicyzmu, wręcz uważany za świętość. Tymczasem jak widać poniżej, możemy obejrzeć istną pomysłowość w jego przeróbkach. Gdyby były one wytworem ludzi nie związanych w żaden sposób z instytucją kościelną, to najpewniej już krzyczanoby o profanacji i obrazie uczuć religijnych katolików...
Facebook.com

Teraz trochę z innej beczki, chociaż też profanacyjnej (;-))...

Część wiernych z parafii w Koniecpolu bardzo oburzył fakt odtańczenia w miejscowym kościele przyśpiewki "Idzie sobie krasnoludek"...

Wielokrotnie ks. Piotr mówił o Kościele w którym się śpiewa
„idzie sobie krasnoludek", teraz znalazłam przypadkowo to nagranie i możecie sami obejrzeć.

Ten " cyrk" odbył się w Kościele pod wezwaniem ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA w Koniecpolu. Nie znam jednak daty kiedy to się odbyło. Kościół w którym Pan Jezus jest zepchnięty na bok, bo przecież człowiek musi być w centrum. Jak obejrzycie zdjęcia to zauważycie, że na stole / ołtarzu?/ nawet nie ma krzyża a świece stoją przed stołem.
Święty Michale Archaniele broń nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha..............

Święty patronie tego Kościoła powiedz tym kapłanom KTÓŻ JAK BÓG.

A jednak parafianie nie są do końca spostrzegawczy...
Co jednak najciekawsze, wierni przeoczyli jeszcze jeden istotny moment, gdy w 5.40 minucie filmu młody ksiądz próbuje obłapiać za przysłowiowe cztery litery przesuwającą się przed nim dzierlatkę... (;-))
W 6.38 minucie podobna sytuacja, tylko w pozycji kucanej, chociaż akurat tutaj dotyku absolutnie nie było. Ale pozycja dwuznaczna już jak najbardziej.



Toż to jawna "sodomia i gomorja" jak mawiał pewien znany Marian z jeszcze bardziej znanego serialu, żeby takie rzeczy w polskich kościołach wyrabiać. (;-))
Kończąc to nasze opowiadanko, zacytujemy stare przysłowie stepowe, co wolno wojewodzie, to nie tobie... resztę dopowiedzcie sobie sami...

Alleluja i do tyłu! (;-))

środa, 10 grudnia 2014

Latająca deskorolka to już nie fikcja

Amerykańska firma "Hendo" właśnie urzeczywistniła filmowe marzenia o latającej deskorolce. Prototyp urządzenia unosi się około centymetra nad ziemią i zasilany jest przez cztery silniczki wytwarzające pole magnetyczne, które powoduje, że deskorolka porusza się do przodu. Jednak dużym minusem jest fakt, że nasza deska działa jedynie nad metalową powierzchnią, a sama bateria zasilająca całe to cacko działa jedynie przez 15 minut... (:-()
Oczywiście na dzień dzisiejszy absolutnie nie należy się z tego powodu smucić, gdyż pojazd będzie ciągle udoskonalany i najpewniej jego funkcjonalność będzie wzrastała, w końcu technika ciągle idzie do przodu. (:-))



Więcej o wynalazku można znaleźć na stronie firmy:
http://www.hendohover.com/#/

poniedziałek, 8 grudnia 2014

W Watykanie znaleziono setki milionów euro!

Oto dobitny dowód na to, że cuda wciąż się zdarzają, oczywiście nie gdzie indziej, tylko w państwie papieskim oczywiście... (:-))



Prefekt watykańskiej Sekretariatu ds. Ekonomii kard. George Pell poinformował, że podczas skrupulatnej kontroli finansów w kongregacjach i radach oraz innych instytucjach watykańskich cieszących się dotychczas ogromną autonomią w sprawach finansowych, cudownie znaleziono setki milionów euro odłożonych na osobnych rachunkach, których to pieniążków na próżno można było szukać w oficjalnych budżetach Watykanu i Stolicy Apostolskiej- dwóch odrębnych bytów prawa międzynarodowego, które de facto stanowią jedność (kolejny cud? (;-))). Dzięki temu nieprawdopodobnemu znalezisku Państwo Watykańskie zyskało bardzo duży zastrzyk finansowy i napewno nie zagrozi mu już widmo bankructwa, co z pewnością bardzo ucieszy całą brać katolicką na całym świecie... (;-))



Nas natomiast ciekawi, cóż tam jeszcze takiego się odnajdzie w ramach robienia ogólnowatykańskich porządków i czy takie cudowne rozmnożenie kasiory nie jest możliwe też w Kraju nad Wisłą? W końcu nasze państwo jest o wiele bardziej potrzebujące i do tego jesteśmy ich najwierniejszymi sojusznikami/przyjaciółmi w całej Europie...

A tak na marginesie, to mogli przekazać chociaż część powyższej sumki dla biednych, w końcu tradycja "stajenki" zobowiązuje... (;-))

sobota, 6 grudnia 2014

Statek kosmiczny, który zastąpi wahadłowce

O 13.05 naszego czasu z Przylądka Canaveral na Florydzie wystartowała rakieta Delta IV Heavy, która wyniosła na orbitę statek kosmiczny Orion, który ma zastąpić wycofane z użytku wahadłowce i posłużyć w przyszłości do załogowego lotu na Marsa, asteroidy oraz wokół Księżyca. Lot i samo lądowanie przebiegło bardzo pomyślnie i kapsuła wylądowała, jak to stało się już kosmiczną tradycją, na Pacyfiku. Orion jest wspólnym przedsięwzięciem amerykańskiej NASA oraz europejskiej ESA i posiada system ratunkowy LAS, który może ocalić załogę w razie niebezpieczeństwa.




Więcej szczegółów o nowym statku...

czwartek, 4 grudnia 2014

Kaczyński śpiewa na urodzinach Radia Maryja, a ojciec dyrektor unika pocałunków w dłoń

W ubiegłą sobotę w hali sportowej odbyły się uroczystości związane z kolejną (23.) rocznicą powstania toruńskiej rozgłośni, podczas których mszę koncelebrował sam kard. Stanisław Dziwisz, co może świadczyć o pełnym zjednoczeniu kościołów: toruńskiego, łagiewnickiego i smoleńskiego.
Na poniższym filmie widzimy poza Prezesem Kaczyńskim m.in. Beatę Kempę, Zbigniewa Ziobro i Mariusza Błaszczaka, Marka Jurka oraz Sasina i Jaworskiego. Na nagraniu widać, że atmosfera podczas urodzin rozgłośni była naprawdę rodzinna, a na szczególną uwagę zasługują bardzo duże zdolności wokalne i ruchowe pana prezesa i wyraźnie widoczna nadspodziewanie dobra kondycja fizyczna... (;-))




Tymczasem poniżej możemy zobaczyć jak o.dyrektor podczas zbierania datków od wyznawców usilnie próbuje uniknąć pocałowania w rękę wykonując szybkie uniki, chociaż trzeba przyznać, że nie każdy "dawca" chciał pocałować tą "szlachetną" dłoń...



A cóż to dopiero będzie się działo w wrześniu przyszlego roku, gdy otworzy swoje podwoje radiomaryjne saktuarium w Toruniu, które już nazywane jest największą konkurencją dla coraz mniej popularnej Jasnej Góry. Najpewniej to własnie tam będą ciągnąć największe pielgrzymki... (:-()

środa, 3 grudnia 2014

Klinowski- zwolennik legalizacji marihuany burmistrzem Wadowic!

"Radykalny głos pokolenia JP2 z miasta, gdzie wszystko się zacięło"

facebook.com
Po zwycięstwie Roberta Biedronia mamy kolejną sensację dotyczącą niedawno zakończonych wyborów samorządowych. Niespodziewanie burmistrzem "papieskich" Wadowic został kandydat, który kiedyś był związany ze środowiskiem politycznym skupionym wokół Janusza Palikota i jadnoznacznie opowiadający się za legalizacją marihuany i do tego podobno będący ateistą. Mateusz Klinowski pokononał sprawującą od lat funkcję burmistrza Ewę Filipiak, posiadającą poglądy prawicowo-katolickie, stosunkiem 56,8% do 43,1%  oddanych głosów i to wszystko pomimo całej kampanii obrzydzającej samego kandydata, która polegała m.in. na wyciąganiu "kwitów" dotyczących jego przodka. (:-()
Przeczytaj wywiad TUTAJ.



Więcej informacji na portalu: mateuszklinowski.pl

Tytułem przypomnienia...
Tymczasem w Częstochowie- podobno duchowej stolicy katolickiej Polski, zwyciężył kandydat SLD...
(:-))

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Biedroń prezydentem, czyli gej- ateista wygrywa wybory!

W zakończonych niedawno wyborach samorządowych mieliśmy kilka dużych niespodzianek. W tzw. pierwszej turze były to napewno nadspodziewanie dobry wynik PSL-u i totalna klęska radykalnie prawicowych korwinistów z KNP. W turze drugiej natomiast ogromnym zaskoczeniem była nieprzewidziana (?) klęska wieloletniego prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego, który jeszcze niedawno wydawał się wręcz "niezatapialny", a tu nagle takie niemiłe zaskoczenie... (;-))

facebook.com
Chociaż za zdecydowanie największą sensację należy uznać ogromny sukces wyborczy posła Twojego Ruchu Roberta Biedronia startującego z własnego komitetu wyborczego "NARESZCIE ZMIANA", który nie dosyć, że przeszedł do drugiej tury zajmując w niej drugą pozycję co odbiło się głośnym echem w wielu krajach świata, to jeszcze zdecydowanie zwyciężył swojego kontrkandydata z PO Zbigniewa Konwińskiego zdobywając aż 57,8% głosów, co spowodowało, że stanie się on pierwszym w Polsce prezydentem miasta, który otwarcie przyznaje się do swojego homoseksualizmu i światopoglądu ateistycznego zadając absolutny kłam twierdzeniom, że kandydaci o takiej proweniencji  nie mają żadnych szans w homofobicznej i katolickiej Polsce, no chyba, że zatailiby takie informacje przed potencjalnym elektoratem, a tu tymczasem wyborcy zrobili taki psikus. (:-)) Obejrzyj TUTAJ.
Przypomnijmy, że Robert Biedroń został wybrany na prezydenta Słupska, około stutysięcznego miasta położonego w województwie pomorskim.