środa, 17 grudnia 2014

Surfer zostanie katolickim świętym?

Poniższa informacja jeszcze kilka lat temu uznana zostałaby za news z gatunku science-fiction ( raczej bez określenia "science"), a tymczasem całkiem niedawno...

Poniżej się niestety nie sprawdziło...
Watykańska Kongregacja ds. Świętych dała zielone światło dla rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego brazylijskiego "anielskiego surfera", czyli Guido Schaffera, który pięć lat temu utonął podczas uprawiania swojego ulubionego sportu w wieku zaledwie 34 lat. Co jednak najciekawsze, nowy kandydat na błogosławionego był klerykiem, któremu zabrakło zaledwie kilka tygodni do przyjęcia święceń kapłańskich, po których chciał zająć się pracą duszpasterską i pomocą najbiedniejszym rdzennym mieszkańcom kraju, a tu nagle takie smutne wydarzenie... A sutanna była już na wyciągnięcie ręki...




Cóż oznacza beatyfikacja? Całkiem niemało, gdyż wyżej wymieniony będzie mógł być otaczany kultem , chociaż tylko w swojej rodzimej diecezji Rio de Janeiro, ale z czasem któż to wie? Jak przekonaliśmy się w innych przypadkach, późniejsza kanonizacja oznaczająca przyzwolenie na kult w całym Kościele co też może nastąpić szybko. Tak czy inaczej, facet będzie przedstawiany na "świętych" obrazach i ludziska będą mogli się się do niego całkiem legalnie modlić prosząc na przykład o różnorakie przysługi/łaski- można rzec, że katolicyzm to istna religia humanistyczna (;-)). Jesteśmy tylko bardzo ciekawi jak Schaffer zostanie przedstawiony na obrazach? Czyżbyśmy zobaczyli dobrze umięśnionego sportowca z nagim torsem i deską pod pachą lub na przykład tak jak poniżej- tyle, że z aureolą?

Extreme sports - surfing on a shark
Santo subito! Chciałoby się zawołać. :-)

Cóż na to wszystko powie Natanek, TT, WC i o.TR + cała plejada polskich hierarchów? Jeżeli tak się stanie, to widok naprawdę warty będzie zapamiętania (;-)) chociaż trzeba jeszcze trochę poczekać, aby się o tym przekonać. W końcu ci Brazylijczycy to jednak mają szczęście, a nie to co u nas- "Santa Subita", Skargi i inni fundamentaliści z dawniejszych czasów...



Po coż właściwie Kościół postanowił jednak beatyfikować Schaffera?
Wszyscy wiemy, że w świecie nazywanym umownie "zachodnim" zachodzą szybko postępujące procesy laicyzacyjne, a w Ameryce Łacińskiej coraz większe rzesze dawnych katolików przechodzą do wyznań protestanckich, więc aby temu zapobiec współczesny Kościół rzymskokatolicki postanowił być ciągle "na fali". (:-))

Alleluja i na fale! (;-))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz