środa, 20 maja 2015

Arabia Saudyjska oferuje pracę na stanowisku kata

Od czasów średniowiecza kat posiadał określoną, odrębną niż u innych obywateli odzież. Ubrany zazwyczaj w jaskrawy strój, przywdziewał kaptur koloru czarnego lub czerwonego i przeprowadzał egzekucję. Rodzaj kary śmierci zależał w średniowieczu od stanu skazanego -- rycerzy i możnowładców ścinano mieczem. Uważano, że mieszczanie nie zasługują na taki zaszczyt, i do wykonania na nich wyroku używano toporów, a chłopów po prostu wieszano. W późniejszych wiekach ścinano skazańców na gilotynie. Kat zajmował się również przesłuchiwaniem podejrzanych, torturowaniem, wymierzał kary chłosty, pręgierza czy łamania kołem.
W średniowieczu zawód kata był elitarny, aczkolwiek kat i jego rodzina były dotknięte infamią. Do jego wykonywania wymagane było posiadanie dużej wiedzy, obejmującej m.in. umiejętność czytania i pisania oraz znajomość anatomii. Odpowiednie wykształcenie było konieczne do właściwego wykonywania obowiązków związanych ze stosowaniem tortur -- na etapie przesłuchania musiały być one bolesne, lecz raczej nie wiążące się z trwałym kalectwem, zaś na etapie egzekucji -- nie mogły spowodować przedwczesnej śmierci skazanego.
Z czasem kaci w ramach swoich obowiązków mieli łapać bezpańskie zwierzęta (psy i koty), co spowodowało poniżenie tego stanowiska. W razie potrzeby kaci nastawiali złamania i zwichnięcia.

Kaci niemieccy czasem zakładali maski, kiedy wykonywali wyroki śmierci i nie byli na stałej pensji. Zaś ich francuscy odpowiednicy po fachu byli niejako osobami publicznymi i byli na stałej pensji. Były czasy, nawet w XX wieku, kiedy kat był we Francji osobą popularną i powszechnie szanowaną (np. Anatole Deibler). W Niemczech zaś zawód ten uchodził często za hańbiący. W niektórych miastach (np. Racibórz według danych z roku 1787) był to zawód rzemieślniczy i miał swój cech.

Mapa Arabii Saudyjskiej
"Sa-map". Licencja: Domena publiczna na podstawie Wikimedia Commons
.
To co napisaliśmy w tytule absolutnie nie jest żartem, gdyż jak się okazało, ta znana ongiś nie tylko w Europie zresztą profesja wcale nie zniknęła w dzisiejszych, uznawanych za przepojone humanitaryzmem czasach, tymczasem wystarczy jedynie kilkugodzinny lot samolotem i znajdziemy się w świecie, w którym prawo zatrzymało się w miejscu jakby od stuleci nic się nie zmieniło.
Jak mogliśmy ostatnio dowiedzieć się z mediów (zobacz), Arabia Saudyjska w związku z coraz większą ilością wykonywanych egzekucji pilnie potrzebuje chętnych osób do objęcia stanowiska kata, czyli człowieka zawodowo zajmującego się skracaniem skazańców o przysłowiową głowę oraz ucinaniem innych członków za pomniejsze przestępstwa. Wakatów jest na razie tylko osiem, więc chętni powinni się bardzo pospieszyć, aby nikt nie zajął im wolnych miejsc. W końcu będąc zawodowym dekapitatorem zdobędzie się status funkcjonariusza religijnego, co w tak bardzo pobożnym kraju jest powodem do dumy. (:-(
Tytułem przypomnienia, Arabia Saudyjska to "naftowa" monarchia absolutna, czyli mówiąc potocznie, to taki twór państwowy, w którym władca jest wszechmogący w całkowicie realnym tego słowa znaczeniu. Samo królestwo jest sojusznikiem USA w regionie i jednocześnie jednym z najbardziej religijnych, ortodoksyjnych i fundamentalistycznych krajów muzułmańskich, czyli istnym "państwem bożym" na tej Ziemi przy którym np. taki Iran uchodziłby napewno za państwo bardziej postępowe.

Tytułem przypomnienia, egzekucje w Arabii wykonuje się poprzez ścięcie mieczem, niczym w średniowiecznej Japonii, co zademonstruje nam prawdziwy kat...

 
Tak czy inaczej królestwo, o którym mówimy należy obok: Iraku, Iranu, Chin i uznawanych przez niektórych za światowego żandarma demokracji- USA, do tych krajów, w których wykonuje się największą ilość egzekucji na świecie.
(:-(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz