sobota, 16 maja 2015

Księżyc jest brązowy- chińskie odkrycie

Dnia 14 grudnia 2013 roku o godzinie 14:11 trzeci kraj na świecie umieścił bezzałogowy lądownik na Srebrnym Globie. Dla Chin to tym większy sukces, że to pierwsza ich próba lądowania na innym ciele niebieskim i pierwsza zakończona pełnym sukcesem.

Chang'e 3 to pierwsza sonda księżycowa od 37 lat, która miękko wylądowała na Srebrnym Globie.
Poprzedziły go jedynie 2 równie udane misje orbitalne (w latach 2007 i 2010 - Chang'e 1 i Chang'e 2). To prawdziwy rekord Guinessa.

Chiny ujawniły z dumą film pokazujący nowy sukces tego kraju w podboju Kosmosu. Na tym nagraniu wideo widzimy, jak sonda kosmiczna Chang'e-3 schodzi powoli na powierzchnię Księżyca. To miękkie lądowanie zostało sfilmowane dzięki kamerze zainstalowanej na zewnątrz statku.

Było to pierwsze miękkie lądowanie na Księżycu od roku 1976, kiedy to podobnego wyczynu dokonał ZSRR.

Lądowanie na Księżycu to ważny etap ambitnego chińskiego programu kosmicznego. Chiny chcą być pierwszym krajem Azji, który wyśle ludzi na naszego naturalnego satelitę. Dlatego ten najnowszy wyczyn był obserwowany osobiście z centrum kontroli lotów przez najwyższych przywódców kraju - szefa państwa i premiera.

Chiny ujawniły jeszcze drugi niezwykły film. Widzimy na nim, jak na krótką przejażdżkę po powierzchni Księżyca wyrusza automatyczny łazik Yutu. Ten sześciokołowy pojazd może osiągnąć zawrotną prędkość 200 metrów na godzinę. Ma przez trzy miesiące analizować księżycowy grunt i prowadzić obserwacje za pomocą zainstalowanego na nim teleskopu.

Pekin zapowiedział właśnie, że za cztery lata poleci na Księżyc kolejna sonda - Chang'e-5.



Ponieważ tej wiekopomnej chwili minęło już "trochę" czasu, więc należy wspomnieć o tym, że chińska misja nie zakończyła się jednak całkowitym sukcesem, gdyż księżycowy łazik po pewnym czasie uległ awarii, ale przedtem dokonał niezwykłego odkrycia. Okazało się, że nasz naturalny satelita wcale nie jest koloru srebrno-szarego jak to przedstawiła ongiś NASA na swoich fotografiach, ale ma barwę brązowo-szarą, co widać też na powyższym filmie- to nie fotomontaż.

YouTube.com
Właśnie przez to niespodziewane odkrycie, co niektórzy (ci wierzący agencji amerykańskiej) zaczęli powątpiewać w prawdziwość chińskiego lądowania, ale podobno jest dowód pochodzący z amerykańskiego satelity, że jednak coś się na powierzni księżyca pojawiło. Sam fakt istnienia brunatnej "gleby" na Srebrnym Globie bardzo ucieszył wszystkich tych, którzy nie wierzyli w amerykańskie lądowanie na Księżycu lub chociaż byli przekonani, o wykonaniu retuszu zdjęć dokonanego rzekomo przez Amerykanów w celu ukrycia czegoś niewygodnego. Oczywiście należy stwierdzić, że jeżeli nasz naturalny satelita jest brązowy, to przecież nie może być jednocześnie szaro-srebrzysty, no chyba że różne obszary księżycowe posiadają zróżnicowane kolory powierzchni...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz