czwartek, 11 czerwca 2015

Duda ratuje hostię zbeszczeszczoną przez antykościelny wiatr

Jak Kraj nad Wisłą długi i szeroki mówi się o nowym wyczynie prezydenta elekta, który podniósł z ziemi hostię i zaniósł kardynałowi. Całe to zdarzenie przedstawimy w sposób jaki już niedługo trzeba będzie opisywać tego typu wydarzenia, aby nie narazić się na różnorakie sankcje... (;-)







Kolejna prowokacja przeciwko Kościołowi Powszechnemu!

Co miesiąc, to kolejna prowokacja. Nie minęło wiele czasu, gdy słup latarniany, najprawdopodobniej o poglądach antyklerykalnych, rzucił się celowo pod samochód przejeżdżającego hierarchy duchownego, a tu znów kolejny wybryk sił antykościelnych. Co jednak najsmutniejsze, tym razem wszechobecnej propagandzie antykościelnej lejącej się ze wszelkich mediów uległ polski... wiatr!
Podczas nabożeństwa z okazji Dnia Dziękczynienia, na którym tyle mówiło się o obronie wartości rodzinnych, to ohydnie antyklerykalnie nastawione wiatrzysko dokonało celowego aktu zbeszczeszczenia hostii, która to stanowi sama w sobie największą wartość dla wszystkich Polaków. Korzystając z chwilowej nieuwagi osób duchownych, ten antykatolicki wiatr rzucił opłatek hostialny prosto na ziemię popełniając w ten sposób grzech ciężki i powodując powszechne oburzenie wszystkich obywateli polskich, którzy nie życzą sobie aby w taki sposób traktowano jeden z najważniejszych symboli ich wiary.

Pytanie brzmi:
Czy wiatr uczynił to z własnej i nieprzymuszonej woli, czy tylko uległ wrogim wierze katolickiej podszeptom kierowanym przez wiadome siły? Jeżeli prawdziwa okaże się pierwsza wersja zaiste będą już niedługo nałożone anatemy i oczywiście nie obędzie się w tym przypadku bez pomocy egzorcysty.
Niechaj wszystkie wiatry wiedzą, że nie wolno na polskiej ziemi jawnie dopuszczać się bluźnierstwa wobec przedmiotów kultu religijnego. Należy też jednoznacznie i bez ogródek stwierdzić, że w tym konkretnym przypadku wiatr jednoznacznie dopuścił się obrazy uczuć religijnych wszystkich Polaków i kara go za to na pewno nie ominie, oczywiście zgodnie z obowiązującymi przepisami kościelnymi jak i świecko-urzędowymi...


Istnieje też wyjaśnienie alternatywne całej tej wiatrowej afery. Całe to zdarzenie może stanowić dowód na to, że to jednak pogańscy bogowie wiatru sterują działaniem poszczególnych powiewów. A bogowie jak to zatwardziali politeiści po prostu nie wierzą w kościelne opłatki.... (;-)

Duda ratuje hostię ZOBACZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz