sobota, 27 czerwca 2015

Terlikowski o krucjacie przeciw muzułmanom

Po niedawnym wykluczeniu z szeregów wspólnoty kościelnej posłów głosujących za in vitro (;-) i w związku z niedawnymi zamachami terrorystycznymi w kilku krajach arabskich i we Francji, ultrakatolicki redaktor Terlikowski wyraził swoją ogromną tęsknotę za czasami wojującego i oczywiście męskiego katolicyzmu..., czyli za średniowiecznymi krucjatami przeciw "niewiernym"(patrz- wszystkim muzułmanom). Pan redaktor chyba zupełnie nie docenił faktu, że w Syrii całkiem niedawno otwarto pierwszy w historii meczet "pod wezwaniem" Maryi Dziewicy... Nieładnie jest w ten sposób odwdzięczać się współbraciom w monoteistycznej wierze. (:-)



twitter.com


A tak swoją drogą, jakież te wszystkie fundamentalizmy są do siebie podobne, nieprawdaż?


Tymczasem rząd Tunezji podjął decyzję o zamknięciu 80 meczetów salafickich ze względu na nawoływania w nich do przemocy w imię Koranu...

Ciekawe spostrzeżenie...

"Męskie chrześcijaństwo czasów krucjat", jakie Tomasz Terlikowski chciałby przeciwstawić islamizmowi - w rzeczy samej jest bardzo trafnym nawiązaniem historycznym. Istnieją pewne analogie ruchu krucjatowego do aktywności Państwa Islamskiego. Krzyżowcy po zdobyciu Jerozolimy uczynili to samo z mieszkańcami, co islamiści po zdobyciu Kobane.
Krucjaty sporo dały Europie. Ich główną beneficjentką była ...Francja. Krzyżowcy też tworzyli państwa religijne na podbijanych ziemiach. I ewoluowali: od początkowego barbarzyństwa do jednego z najciekawszych zakonów w dziejach chrześcijaństwa - templariuszy.

Należy jednak uświadomić każdemu Polakowi jak niedorzeczne jest w naszym przypadku nawiązywanie do idei krucjatowej: w Polsce nigdy nie zaistniało owo "Męskie chrześcijaństwo czasów krucjat", gdyż polscy katolicy - poza wyjątkami - zdecydowanie odrzucili ideę krucjat.
Mało tego, od XIV w. (w kontekście tragicznej krucjaty aleksandryjskiej) Polska zainicjowała działania międzynarodowe wymierzone w ruch krucjatowy. W XV w. to Polska przedłożyła na Soborze w Konstancji postulat zakazu podbojów w imię krzyża (odrzucony). W XVI w., kiedy Europa toczyła krwawe wojny religijne, Polska stała się jedynym państwem chrześcijańskim, które obaliło dwa państwa krucjatowe i dwa zakony krzyżowe: w Prusach i Inflantach (Estonia). Miało to miejsce w Złotym Wieku: w 1525 przez Hołd Pruski Hohenzollerna wobec Zygmunta I Starego zakończyły się dzieje Prus Zakonnych, które zostały sekularyzowane i podporządkowane Polsce; w 1561 przez Hołd Inflancki Kettlera wobec Zygmunta II Augusta zakończyły się dzieje Inflant Zakonnych kawalerów mieczowych, które zostały sekularyzowane i podporządkowane Polsce.

Oto nasze złote dziedzictwo - Polska nie ma żadnych istotnych tradycji krucjatowych, ma natomiast bogate tradycje antykrucjatowe i liczne wojny z krzyżakami. Polska była pierwszym krajem chrześcijańskim, który zawarł pokój wieczysty z imperium muzułmańskim. Walczyła natomiast z muzułmanami w XVII w., kiedy po podboju krucjatowym odbudowali się na tyle, by zagrozić Europie. Polska nie była więc siła krucjatową, lecz przedmurzem Europy, które wypiło piwo nawarzone przez krucjatową Europę. Nic nam z tego nie przyszło - poza rozbiorami (których największym kuriozum był udział Austrii, którą kilka dekad wcześniej Polska uratowała przed podbojem muzułmańskim).
Czy powinniśmy drugi raz powtarzać stare błędy?
 
Źródło:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz