środa, 1 lipca 2015

W Polsce przybywa nieochrzczonych dzieci

Polska- dotychczas kojarzona z totalną dominacją katolicyzmu wśród ludności cywilnej, ostatnimi czasy zaczyna coraz bardziej doganiać laicyzujące się kraje europejskie. Oprócz coraz mniejszej frekwencji na niedzielnych mszach, powolnym spadku powołań kapłańskich, zwiększającej się nieufności wobec instytucji kościelnej oraz coraz wyraźniejszemu rozbratowi poglądów pomiędzy wiernymi, a tym co głosi hierarchia kościelna aż po zmniejszanie się liczby ślubów zawieranych w kościołach przy jednoczesnym powiększaniu się liczby osób żyjących w związkach nieformalnych. Teraz doszedł jeszcze jeden poważny kłopot dla hierarchów, a mianowicie coraz większy odwrót od praktyki chrzczenia niemowląt...




Można powiedzieć, że zaczyna się u nas dziać to, co się nawet w najczarniejszych snach nie śniło większości polskich księży, którzy jeszcze siedem- osiem lat temu zaciekle twierdzili, że po odejściu Santo Subito z ziemskiego łez padołu nastąpi wzrost religijności wśród Polaków, a proces laicyzacji Polski nie dosięgnie- przynajmniej nie w tym dwudziestoleciu. Tymczasem według badań ISKK (od 1990 r.) podobno co roku liczba chrztów zmniejsza się o około 200 tysięcy przy jednoczesnym spadku liczby urodzeń o około 150 tysięcy, czyli tłumacząc ze statystycznego na polski możemy stwierdzić, że już co czwarty niemowlak w naszym kraju nie został ochrzczony, czyli idąc dalej tym tropem- takie dzieci nie są już zaliczane do grona katolików! (;-). Należy przy tej okazji nadmienić, że jest miejsce w Kraju nad Wisłą, gdzie współczynnik chrztów jest ponad dwukrotnie niższy od średniej krajowej, a chodzi nam tu o warszawskie osiedle Miasteczko Wilanów, gdzie ochrzczonych dzieci jest już mniej niż połowa. Cała ta fala odchodzenia od podstawowego obrzędu/ sakramentu w katolicyzmie jest spowodowana coraz większą odwagą ludności w przyznawaniu się do braku religijności- w tym wypadku katolickiej i związanemu z tym odwrotowi od obłudy polegającej na codziennym udawaniu prawowiernego katolika i zmuszaniu do tego samego własnych dzieci, które poprzez fakt dokonania przez rodziców obrzędu chrzcielnego już na zawsze będą figurowały w kościelnych rejestrach jako katolicy, niezależnie czy póżniej dokonałyby apostazji (co jest w tym kraju nie takie proste) lub przeszłyby do innego wyznania. W taki oto prosty sposób rodzice dają realny wybór samemu dziecku i sprawiają, że liczba katolików w tym kraju realnie się zmniejsza i ten proces będzie z upływem lat przyspieszał.

Ciekawy artykuł w temacie:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1623415,1,coraz-wiecej-nieochrzczonych-dzieci-w-polsce-skad-ten-trend.read

Ciekawostka:
A jednocześnie z ostatnich statystyk Kościoła wynika, że w Polsce chrzci się 102% dzieci. Oto wielka tajemnica katolickiej wiary, a raczej kościelnych statystyk...


Odpowiedź: Oczywiście, że nie płacił- przecież był księdzem... (;-)
 
Okaż swojemu dziecku szacunek. Niech jako dorosły i świadomy człowiek sam(a) zadecyduje, czy i do którego kościoła chce należeć.
Rzecz jasna w najbardziej popularnych w Polsce Kościele Katolickim za brakiem chrztu idzie brak kolejnych sakramentów, których udziela się nieletnim: I komunii świętej (II klasa szkoły podstawowej) i bierzmowania (najczęściej III klasa gimnazjum).
Są to również wydarzenia, w których powinni uczestniczyć dorośli, dojrzali ludzie, z własnej i nieprzymuszonej woli, a nie z powodu takiej a nie innej kolei katolickiej rzeczy.

Jeśli skończywszy 18/30/50 lat Twoje dziecko poczuje potrzebę dołączenia do którejś ze wspólnot religijnych, zrobi to w pełni świadomie i z autentycznym przekonaniem, a Tobie pozostanie uszanować jego/jej wybór.
Niech każdy z nas ma możliwość stanowienia o sobie, również w kwestii duchowej.

Więcej informacji na:
https://www.facebook.com/MysleWiecNieChrzcze

Alleluja i do tyłu! (;-)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz