czwartek, 30 czerwca 2016

Faust Socyn





FAUST SOCYN

1539-1604



Faust Socyn
arianin, teozof, pisarz i poeta


Przybył do Polski w roku 1579 z rodzinnej Sieny. Opuścił Italię z powodu prześladowań ze strony nietolerancyjnego Kościoła Rzymskokatolickiego. Do Polski przybył w momencie, gdy brak jednoznacznie sformułowanego wyznania wiary młodego, polskiego ruchu chrystiańskiego utrudniał rozwój zborów. Osiedlił się w Krakowie, gdzie istniało aktywne pisarsko skupisko włoskich antytrynitarzy (bankier Giovanni Batista Cettis, organizator pierwszej Poczty Polskiej Prosper Provana, lekarze królewscy Niccol Buccella, Simon Simonius, Giorgio Blandrata, sekretarz króla Michael Brutto).
Ten wybitny arianin i znawca dzieł Sebastiena Castelliona, francuskiego humanisty, rzecznika tolerancji i wolności sumienia, przeciwnika Kalwina, podjął się gigantycznej i niełatwej pracy. Zdołał powiązać rozmaite kierunki reprezentowane wśród Braci Polskich i stworzyć dla nich wspólną płaszczyznę ideową. Zajmował się teozofią. Prowadził wykłady oraz seminarium dla Braci. Odpierał też katolickie i protestanckie ataki na doktrynę ariańską. Nie miał przeto ani nastroju, ani zbyt wiele czasu na pisanie wierszy. Ciężko pobity w 1598 roku podczas antyariańskiego tumultu w Krakowie i cudem uratowany z rąk oprawców przez profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego Marcina Wadowitę, stopniowo podupadał na zdrowiu. Zmarł w roku 1604 w Lusławicach, ale i po śmierci nie dane mu było zaznać spokoju. Trumnę ze zwłokami podczas kolejnego tumultu katoliccy prześladowcy wrzucili do Dunajca.



Wbrew własnej woli, wbrew postanowieniom
Serce me ogień miłości ogarnął,
Ziemskiej istocie siebie w darze dałem
Łzy tylko w zamian biorąc i cierpienie.

Teraz gdy Boga, Ojca przedwiecznego
Źródło cnót wszelkich dusza cała pragnie
Pokochać słodkiej miłości płomieniem
Dalekie jeszcze tęsknot mych spełnienie.

Gdybym mógł wszakże, tak jasno jak widzę
Anielskie piękno pierwszej mej miłości,
Dostrzec tej drugiej miłosierdzia ogrom

Wówczas już śmierci, szponów jej okrutnych
Szczęśliwym będąc nie bałbym się wcale,
Wielbiąc Go, życia wiecznego rękojmie.


http://bracia.racjonalista.pl/galeria/poezja/faustsoc.htm

wtorek, 28 czerwca 2016

Papież Michał przybędzie z pielgrzymką do Polski?

Jak mawiał poeta nieznany:

"Polska to kraj, dla papieży istny raj..."

Już niebawem odwiedzi nas papież Franciszek- przywódca duchowy największego związku wyznaniowego świata, ale to nie wszystko. Wszystkie znaki na niebie i Ziemii wskazują, że już najprawdopodobniej w przyszłym roku swoją podróż pielgrzymkową po wielu państwach europejskich zapowiedział papież Michał , przywódca najmniejszego na świecie Kościoła katolickiego, posiadającego według różnych szacunków od trzydziestu do kilkuset wiernych i sympatyków. Oczywiście na pierwszym miejscu w jego podróży znalazł się nie inny kraj, tylko oczywiście Polska, gdyż nawet Jego Świątobliwość z Kansas najpewniej też zdaje sobie sprawę, że Kraj nad Wisłą posiada największy odsetek ultrakatolików w całej Europie i najpewniej Michał chce ten oczywisty fakt wykorzystać w celu przeprowadzenia owocnej akcji misyjnej...

"His Holiness, Pope Michael, will be travelling to Europe.(...)
Here is a list of the countries We would be able to visit while there:

Poland, Hungary, Austria, Belgium, Great Britain, Bulgaria, Croatia, Czech Republic, Denmark, Finland, France,Germany, Greece, Hungary, Ireland, Italy, Luxembourg, Macedonia, Montenegro-Serbia."

Więcej na:
https://www.facebook.com/VaticaninExile/photos/a.257220967949436.1073741828.243401845998015/303756066629259/?type=3

Możemy założyć się się o garść długopisów bez wkładów, że żeden przedstawiciel "oficjalnych czynników" nie przywita Jego Świątobliwości w Kraju nad Wisłą, gdyż nasz kraj szczyci się podobno zasadą rozdziału religii od państwa... (;-)




wtorek, 21 czerwca 2016

Mistrz masoński w audycji radiowej

Zapraszamy do wysłuchania audycji z Czcigodnym Mistrzem Loży Kultura- Przemysławem Furą.
Rozmowa odbyła się "a vista", a więc nieco z zaskoczenia. Dlatego dopowiadamy, że 1717 r. postała Wielka Loża Londynu, środowisko, z którego "wyszła" Konstytucja Andersona. A w kwestii świętego rzecz idzie o Maksymiliana. Oczywiście będzie też mowa o tym, jak zostać masonem...

https://soundcloud.com/medium-publiczne/popoludnie-betlej-rozmawia-z-przemyslawem-fura-z-lozy-masonskiej

3dgifanimation.blogspot.com

niedziela, 19 czerwca 2016

Mnich chciał się przewiercić

Klasztor buddyjski Szaolin, jak się okazuje, jest prawdziwym siedliskiem nadludzi- istnych tytanów ciała i ducha, czego dowodem jest pewien mnich, który pomimo usilnych prób, nie był w stanie się przewiercić, próbując to zrobić w różnych częściach ciała: głowie, brzuchu i szyi...
Oczywiście możemy się założyć, że na podobny popis nie zdecydowałby się napewno żaden z mnichów katolickich... ??? (;-)

wtorek, 14 czerwca 2016

Bracia Polscy w Rzeczpospolitej Szlacheckiej


Bracia Polscy w Rzeczpospolitej Szlacheckiej

"Jakkolwiek jesteśmy głęboko przekonani o prawdziwości
naszej nauki, któż jednak nam zaręczy albo da dostateczną
rękojmię, że nie błądzimy"
Samuel Przypkowski
"Wiemy dobrze, że nie jesteśmy prorokami i apostołami, i dlatego
możemy błądzić tak jak inni. Tym tylko różnimy się od innych
(kościołów), że nikogo nie potępiamy za jego przekonania"
Krzysztof Ostorodt, uczeń Socyna

BRACIA POLSCY, zwani są również socynianamiarianamichrystianami lub unitarianami (rzadziej rakowianami - tak po zjeździe rakowskim, lub pogardliwie nurkami - od formy chrztu). Najsłuszniejsza zdaje się być nazwa pierwsza, gdyż pochodzi od nich samych. Socynianami zwani byli od Fausta Socyna, jako zwolennicy jego poglądów. Arianami nazwani zostali przez katolików oraz innych protestantów, jako zwolennicy jednego z pierwszych antytrynitariuszy - biskupa Ariusza. Jest to najradykalniejszy, a zarazem najbardziej postępowy odłam wśród protestantów.
Niewątpliwie bardzo pozytywnie zapisali się w polskich dziejach tak kulturowych jak i religijnych. Bracia Polscy wyodrębnili się w latach 1562-1565 jako tzw. zbór mniejszy z Kościoła ewangelicko-reformowanego (kalwińskiego). Przyczyną tego kroku stała się coraz większa dominacja wewnątrz Kościoła kalwińskiego bogatej szlachty oraz magnaterii (w 1560 odsunięto plebejuszy do wpływu na zarządzanie zborem). Nauki ich dawniej szerzyły się głównie między drobną szlachtą na Podkarpaciu, Kujawach, Podlasiu, a zwłaszcza na Litwie. Byli przy tym tępieni zarówno przez katolików, jak i przez kalwinistów. Ich ciężką sytuację pogarszał dodatkowo fakt, że również w ich łonie toczyły się ciągłe spory. W wyniku tego nie potrafili wywalczyć sobie szerszego uznania i stałego miejsca wśród polskich wyznań (nie zostali np. dopuszczeni do ugody toruńskiej z 1645 r.). Pierwszy, najtrudniejszy okres formowania się poglądów Braci Polskich, zakończył się wraz z przybyciem do Polski Fausta Socyna, który wpłynął na ujednolicenie ich nauki. Do tej pory "eksperymentowano" zarówno dogmatycznie, społecznie, jak i filozoficznie. Ujednolicony ruch Braci Polskich zwany był odtąd częściej (polskim) socynianizmem lub unitarianizmem (najważniejszym źródłem wiary miało pozostać Pismo Święte, którego ramy jednak zakreśla rozum, ostatecznie odrzucono bóstwo Jezusa). Socynianizm w znacznej mierze przyczynił się do racjonalizacji religii oraz do ostatecznego wykrystalizowania się deizmu (zwłaszcza Crell). Jak pisał L. Szczucki, świetny znawca dorobku Braci Polskich,"przewodnim rysem doktryny socyniańskiej jest minimalizacja doktryny (...), jej humanizacja." Jak podaje o Braciach Polskich Encyklopedia PWN 2000: "odegrali wybitną rolę w sporach teologicznych XVI-XVII w., rozwoju szkolnictwa oraz nauki i literatury polskiej". Swoje ośrodki edukacyjne posiadali w Pińczowie, Lubartowie, Lublinie oraz w Rakowie (Akademia Rakowska, do której uczęszczali również dzieci katolickie, z uwagi na wysoki poziom nauczania oraz całkowitą tolerancję dla innych wyznań). Do osiągnięć na polu literatury możemy zaliczyć liczne przekłady Biblii, katechizmy, wiersze religijne, pieśni, i dzieła teologiczno- polemiczne. Na polu naukowym zabłysnął Piotr Statorius-Stojeński, który stworzył pierwszą gramatykę polską oraz Jan Mączyński, autor świetnego słownika łacińsko-polskiego.