czwartek, 29 września 2016

Biblia o chodzeniu do kościoła

Jedno możemy stwierdzić napewno. Tego nie mogli napisać prawdziwi katolicy, a tym bardziej ksiądz dobrodziej... 


"Nie dbam o wasze święta i uroczystości. Po co mi wasze ofiary i wota? Nużą mnie wasze pieśni i brzęk waszych harf. Niech zamiast tego sprawiedliwość tryska jak źródło. To jest mi miłe." (Am 5, 21-24; tłum. idiom.)

"Nienawidzę, brzydzę się waszymi świętami. 
Nie będę miał upodobania w waszych uroczystych zebraniach. 
Bo kiedy składacie Mi całopalenia i wasze ofiary, nie znoszę tego, 
na ofiary biesiadne z tucznych wołów nie chcę patrzeć. 
Idź precz ode Mnie ze zgiełkiem pieśni twoich, 
i dźwięku twoich harf nie chcę słyszeć. 
Niech sprawiedliwość wystąpi jak woda z brzegów 
i prawość jak potok nie wysychający wyleje!" (Biblia Tysiąclecia)


"Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko." (Dz 17, 24-25)


Może nie chrześcijaninem, ale toruniokatolikiem napewno...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz