niedziela, 9 października 2016

Jak przeklinać po katolicku?

W ubiegłym roku pojawił się w sieci wirytualny poradnik pokazujący jak należy "prawowiernie" klnąć po katolicku. Naszym skromnym zdaniem, daleki jest on jednak od polskiej rzeczywistości, a jeżeli ktoś w tym kraju przeklina w prezentowany poniżej sposób, to chyba będą to raczej np.  mormoni lub "jehowici"...



Żeby nie być gołosłownym, postanowiliśmy przedstawić kilka przykładów używania wulgaryzmów przez wyznawców największej religii w Kraju nad Wisłą. Oto jeden z najsłynniejszych przykładów i to z murów samej świątyni, w wykonaniu byłych "funkcyjnych", którzy w ten właśnie sposób pokazali się od prawdziwej strony...





Równie znany film pokazujący, jak gorliwa wyznawczyni podobno najbardziej katolickiego radia świata, będąca jednocześnie równie mocną zwolenniczką partii popieranej wówczas przez ową rozgłośnię, przystępuje do ostrego słownego ataku na osobę o innych poglądach politycznych. Śmiemy twierdzić, że owa osoba posługuje się takim właśnie językiem na co dzień...





Natomiast takie oto dziwi słowne działy się podczas pielgrzymki najbardziej katolickich słuchaczy jedynie słusznej (podobno) rozgłośni- też katolickiej, a jakżeby inaczej...





Tytułem podsumowania, proponujemy zestawienie pokazujące wszystkim, jak należy, a jak absolutnie nie wolno przeklinać katolikowi. Co jednak najciekawsze, na indeksie znalazły się powiedzenia ludowe odwołujące się do Jezusa i Maryji- wiary się wstydzą, czy jaki grzyb???



Alleluja i do tyłu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz