wtorek, 29 listopada 2016

Aleksander Brückner o Braciach Polskich



Aleksander Brückner

Aleksander Brückner pisze w książce "Różnowiercy polscy. Szkice obyczajowe i literackie", Warszawa 1962, o braciach polskich w następujący sposób:
"Nie zamierzamy kreślić znanych dziejów wzrostu i upadku reformacji w Polsce; chcemy zwrócić uwagę na niejedną dramatyczność czy komiczną kolizję, wydobyć garść znaczących szczegółów z zapomnianych dzieł, broszur i rękopisów, zbliżyć tryb życia ich i ich samych zapomnianych, nieraz spotwarzonych, nigdy dostatecznie nie ocenionych, do sądu i znajomości ogółu, zwrócić uwagę naszych powieściopisarzy na tę niewyczerpaną koplnię motywów i konfliktów.
Wybraliśmy arian, bo jeżeli kto, to oni? i najciekawsi, i najwięcej zapomniani, i najniesprawiedliwiej zasądzeni. Nasz ogół wie o nich tylko, że przeczyli przedwiecznemu bóstwu Chrystusa; że Raków był ich Atenami; że zdradzili kraj dla Szwedów, za co niby ich wygnano.
Natomiast może mniej między nami rozpowszechnione jest przekonanie, że szare kopieniaki (płaszcze) owych ludzi bez broni kryły najlitościwsze, najcieplejsze serca polskie, że między arianami XVII wieku odnajdziemy i najbystrzejsze głowy, i najhartowniejsze charaktery; że umiejętność polską owego wieku między europejskimi reprezentują najświetniej dzieła polskich arian, a nazwiska ich znają i powtarzają ze czcią tam, dokąd nazwiska innych Polaków nie docierały; że kwestie wznowione za naszych czasów i światu jako objawienie głoszone rozsądzały między sobą już owe zboreczki ariańskie w Lublinie, Rakowie czy Lusławicach. I potępiły one niewolę chłopa na trzysta lat przed emancypacją włościan; zakazały wojowania bronią dawno przed wielkimi ligami pokoju; nie przyznawały trybunałom prawa miecza, nim jeszcze ktokolwiek o zniesieniu kar cielesnych pomyślał, głosiły naukę niesprzeciwiania się złu, a zwalczania go dobrym; natrafiały u mędrców tego świata na te same zarzuty szyderstwo i obojętność, jakie po wiekach np.: Lwa Tołstoja czekały; broniły one najwytrwalej wolności badania i wyznania, niewiązania sumień, nieprześladowania wiary w czasach, gdy inkwizycja katolicka i protestancka tylko stosem i mieczem, więzieniem i torturą, banicją i konfiskatą prawowierności strzec się podejmowała.
I nie wiedzą u nas, że zasady i metody ariańskie, niegdyś od samych protestantów opluwane i potępione, wystawiane zawsze jako dzieło szatańskie, już dawno rozeszły się i rozrosły z tryumfem po wyznaniach protestanckich; że kąkol wypleniony u nas, przyjął się na glebie obcej, że w Anglii i Ameryce tysiącami liczono i jeszcze dziś liczą zwolenników lub wyznawców dawnego ariaństwa, między nimi Izaak Newton i inne znakomitości, choć z czasem ariaństwo i nazwę zmieniło i wierne swej zasadzie ciągłego rozwoju w szczegółach się przekształciło, i nowego ducha nabrało; że jednym słowem, w Europie i Ameryce na racjonalistyczny rozwój wiary nasze ariaństwo stanowczy wpływ wywarło."
Bracia polscy nie tylko zakwestionowali prawo biskupa Rzymu do reprezentowania Mesjasza na planecie Ziemi i zasadność tzw. sukcesji apostolskiej, jednego z filarów rzymskiego katolicyzmu. W trakcie licznych synodów bracia stworzyli podstawy dla ukształtowania się racjonalizmu europejskiego oraz zbudowali podwaliny narodowego kościoła, zbudowanego na fundamencie proroków i apostołów. Tolerancja miała w nim wymiar praktyczny. Chrystianizm nie został sprowadzony do poziomu systemu filozoficznego i zbioru dogmatów, lecz był jedynie rodzajem nauki moralnej, opartej na Kazaniu Jezusa na Górze (Ewangelia według Mateusza 5, 6, 7). Taki kościół wolności, tolerancji i braterstwa, w którym wolno było zadawać niewygodne pytania i nikt nie stawiał barier ludzkiemu poznaniu był naprawdę groźny dla katolicyzmu. Nie było wyjścia. Należało go za wszelką cenę zniszczyć! Ale czy można zniszczyć bożego ducha? Czy można unicestwić prawdę i wolność, które ten duch ze sobą niesie?
Może się wydawać, że bracia polscy w XVII wieku zapłacili stosunkowo wysoką cenę za swoje twórcze i oryginalne rozumienie chrystiańskiej wiary. Ich wygnanie z granic Rzeczypospolitej było wielkim sukcesem katolickiej Kontrreformacji, która odtąd w niezakłócony niczym sposób mogła opanowywać dusze i umysły Polaków. W istocie wygnanie braci polskich było pierwszym objawem poważnej choroby państwowego organizmu, do której powstania Kontrreformacja walnie się przyczyniła. Choroba ta na stulecia miała pogrążyć Polskę w ogniu wojny, morzu krwi, nietolerancji i zaściankowości. Przy tej okazji znowu obudziły się antyżydowskie żywioły, którym sprzyjało oficjalne nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego. Zastanawiano się po raz pierwszy najzupełniej poważnie, czy by jednak korzystniej nie było skazać na banicję polskich Żydów? Kto wie, czy odległym skutkiem takiego myślenia o Żydach nie były pogromy we Lwowie, w Kielcach czy w Jedwabnem?
Wygnanie nie przerwało żywota ariańskich ideii. Wprost przeciwnie, idee te zaczęły żyć własnym życiem, docierając do Ameryki, skąd po stuleciach powróciły do Polski za pośrednictwem unitarian, adwentystów, baptystów, zielonoświątkowców, świadków Jehowy i innych badaczy pism hebrajskich i chrystiańskich, prezentowane jako oryginalny wkład tych Kościołów do teologii. No cóż, pomyśleć tylko, że myśmy to wszystko już tutaj w XVI i XVII wieku przerabiali w zborach w Rakowie, Pińczowie, Lublinie, Lusławicach, Chmielniku, Straszynie, Kisielinie, Śmiglu i wielu, wielu innych miejscowościach.
Dziś, gdy społeczeństwo polskie staje przed realnym niebezpieczeństwem zepchnięcia do drugiej kategorii społeczeństw Zjednoczonej Europy (Invocatio Dei), w dobie załamania i zaściankowości nauki w Polsce, niewydolności gospodarczej, gdy padają kłopotliwe dla Polaków-katolików pytania o Jedwabne, może warto sobie o tym wszystkim przypomnieć... ?

Pisane 31 padziernika 2002r.w Dniu Reformacji, w Zborze Ariańskim w Poznaniu


Źródło:
http://bracia.racjonalista.pl/historia/dzisiaj/napisali/bruckner.html



poniedziałek, 28 listopada 2016

Gdzie w Polsce rodzą się nieślubne dzieci?

Oczywiście część osób zapewne z pewnością pomyślało sobie, że najwięcej takich dzieci będzie się rodziło w wielkich aglomeracjach, ale jak się okazuje, tak do końca wcale nie jest to prawdą, gdyż największe natężenie tego zjawiska możemy zaobserwawać w zachodniej i północnej części Polski, czyli tam, gdzie procesy laicyzacyjne są najbardziej widoczne, a stopień przemieszania ludności jest największy w naszym kraju. Natomiast najmniej nieślubnych dzieci rodzi się na tzw. Ścianie Wschodniej i Małopolsce, które są regionami bardziej rolniczymi, katolickimi i konserwatywnymi niż reszta kraju...
Jak możemy zobaczyć na poniższej mapie, podział wygląda tak, co widać w każdych wyborach, jakby Polska była zlepkiem dwóch całkowicie odrębnych krajów, które przypadkowo stanowią jeden organizm państwowy... 😉


sobota, 26 listopada 2016

Ateistyczne koncepcje Wielkiego Architekta

Polecamy ciekawy artykuł z niedawno powstałej strony Wolnomularstwo.pl, która stanowi swego rodzaju kontynuację już nie istniejącego "ekumenicznego" portalu pod nazwą Wirytualny Wschód Wolnomularski.


środa, 23 listopada 2016

Muzułmańskie zakony i wolnomularstwo

Polecamy ciekawy artykuł dotyczący historii i wzajemnych podobieństwach pomiędzy wolnomularstwem, a sufickimi bractwami mistycznymi w Turcji- głównie bektaszytami.


wtorek, 22 listopada 2016

Wszystkie rządy klękały przed biskupami

Oczywista oczywistość, czyli realna ocena sytuacji panującej, od kilku dekad, w kraju nad Wisłą na styku religii i polityki. W końcu jeżeli nie miało się żadnych ciekawych propozycji dla tzw. zwykłych/szarych wyborców, trzeba kupczyć o poparcie "ołtarza"... 😩


poniedziałek, 21 listopada 2016

Msza święta pamięci ofiar transfobii

Mszę świętą poświęconą pamięci ofiar transfobii odprawił w Parafii Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego pod wezwaniem Archaniołów Pana w Warszawie ksiądz biskup Szymon Niemiec. Odczytał imiona 295 ofiar transfobicznych morderstw popełnionych w ciągu ostatnich 12 miesięcy i modlił się za nie wspólnie z wiernymi oraz osobami wspierającymi. Podczas kazania nawiązał do jednej z podstawowych wartości chrześcijańskich, która powinna przyświecać wiernym: miłości i akceptacji dla wszystkich bliźnich niezależnie od jakichkolwiek różnic.


niedziela, 20 listopada 2016

Rydzyk nagrodzony Orłem Straży Ochrony Kolei

Jego Magnificencja Przewielebny i Wielce Czcigodny Ojciec Dyrektor Założyciel Doktor Redaktor Tadeusz Rydzyk okazał się być w końcu człowiekiem bardzo zasłużonym dla Służby Ochrony Kolei i został nagrodzony specjalnym medalem- Orłem SOK, tak samo zresztą jak dr Zdzisław Klafka- rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Jak się później okazało, żaden z wyróżnionych nie stawił się osobiście na tej zaszczytnej uroczystości...
😱😖😠
Fragment programu "Informacje dnia" w TV Trwam


Czyżby wszystko to zwiastowało chęć wybudowania linii kolejowej do toruńskiej Republiki Maryjnej???

sobota, 19 listopada 2016

Wirytualna wycieczka po Parku Różokrzyżowym

Mbstacy cross.jpg
By No machine-readable author provided. Zarathustra~commonswiki assumed (based on copyright claims). - No machine-readable source provided. Own work assumed (based on copyright claims)., CC BY-SA 3.0, Link


Zapraszamy na jedyny w swoim rodzaju wirytualny spacer po Parku Różokryżowym należącym do Starożytnego i Mistycznego Zakonu Różo-Krzyża (A.M.O.R.C.). W skład całego kompleksu położonego w amerykańskim San Jose (Kalifornia) wchodzą: Muzeum Egipskie, Muzeum Alchemii, Wielka Świątynia, Ogród Pokoju, labirynt, planetarium oraz biblioteka.


czwartek, 17 listopada 2016

Geneza wyznania Braci Polskich


Geneza Wyznania Braci Polskich


Wpływ egzegezy biblijnej Michała Serweta

na doktrynę Braci Polskich

Adam Nangast


Influence of Servetian exegesis in writings of

Polish Brethren

Jednota Braci Polskich
Poznań
2005



ABSTRACT

This treatise deals with a common view that the doctrinal beliefs of the Polish Brethren of XVI and XVII century had evolved from the trinitarian positions through the concept of three gods, then two gods until they reached the stage of the unitarian, monotheistic view. On the basis of the research performed, such the hypothesis must be rejected. The original reports of the synods of the Polish Calvin Church from 1561 to 1569 indicates that there was a group of dedicated unitarian activists inspired by the writings by Michael Servet. They beliefed since the very beginning in one God IEUE only. Those people attempted to replace the Calvin's trinitarian theology by the Servet monotheistic theology. In order to prove their points they developed an original method of biblical studies. First, they compared the christian writings with the Hebrew Bible (Tanach). Then, they restored the God's Name IEUE in all those spots where it was originally. Second, they noticed that the christian translations of the Hebrew Bible do not distinguish between the notion of Elohim and Benei ha-Elohim, i.e., between the notion of God, angel or sons of God. This was sufficient to develope the independent and original theology. In particular, they rejected a traditional christian dogma that the Logos created the universe, not the Israeli's God IEUE. They also believed that there is no identity between the God IEUE and Jehoshua, the Messiah. Those two criteria are sufficient to classify the believers as monotheistic unitarians or trinitarian christians. Those two criteria show that the doctrinal system of the Polish Brethren was very close to the system of the primary faith of the Jewish notzrim or to judaism. Certainly, it was very distinct from the classical christianity. In conclusion, it appears that the Servet's views and the doctrinal beliefs of the Polish Brethren compose a unified system. That system indicates the pathway of return to the original religious practices of the Jewish notzrim; disciples of Jehoshua. Those basic ideas continue to be the cornerstones of the contemporary congregations of the Polish Brethren.




WPROWADZENIE

Wiedza biblijna Michała Serweta (1509/11-1553), a w szczególności wydane przez niego komentarze "De Trinitatis Erroribus" (1531), "Dialogorum de Trinitate" (1532) oraz "Christianismi Restitutio" (1553), stanowią -  obok Wulgaty Hieronima - zwieńczenie ponad dwutysiącletniej literatury łacińskiej, a dokładniej rzecz ujmując - tej jej szlachetnej części, która odwołuje się do hebrajskich i greckich tekstów Pisma Świętego. Osobiście, chętnie porównuje "Christianismi Restitutio" z tym, co w dziedzinie architektury osiągnęli budowniczy europejskich katedr.

Wraz z "Christianismi Restitutio" kończy się w mojej opinii pogański okres cywilizacji grecko-rzymskiej. Nie pojmujący istoty chrystianizmu kapłani katoliccy i filozofowie tracą odtąd systematycznie to, co zyskali z nadania cesarza Konstantyna i jego następców. Reformacja tworzy, co prawda, tylko kolejną mutacje systemu, ale jednocześnie powstaje w Ameryce Północnej państwo, które za swój fundament uznaje demokrację i swobodę wyznania. Monarchie europejskie, oparte na fałszywej, politycznej  interpretacji Biblii padają jedna po drugiej (Polska 1763-1794, Francja 1789, Rosja 1917, Austro-Wegry 1918, Niemcy 1918,). Nienawiść do feudalizmu i monarchii wyrażana jest w Rosji za pomocą zorganizowanego i brutalnego zwalczania Kościoła prawosławnego, który je przez setki lat wspierał. Nie bez przyczyny zatem właśnie pamięć o Serwecie jest pielęgnowana przez europejskich i amerykańskich wolnomularzy oraz unitarian, którzy tutaj znajdują korzenie własnej historii.

Prace Serweta stanowią także klamrę czasową i uzupełnienie dzieła rozpoczętego przez uczniów apostolskich, nie zaliczanych przez trynitarian do kategorii "Ojcowie Kościoła". Mam tu przede wszystkim na myśli zapomnianego przez oficjalną nomenklaturę kościelną apostoła Bawarów i Austriaków (a właściwie, ich wschodniogockich przodków: plemiona Herulów, Skirów i Rugów) - unitariańskiego biskupa Wulfile (311-383). Tego biskupa, którego swym zwyczajem otruli w Konstantynopolu zwolennicy zlania wszystkich religii imperium rzymskiego w jedną państwową, synkretyczną superreligię, nazywaną nadal - rzecz jasna - chrześcijaństwem.

Przekład Biblii na germański język Gotów, dokonany przez Wulfile, jest w historii literatury niemieckiej porównywany dopiero ze sławną Biblią Marcina Lutra. Wraz z unitariańską chrystianizacją zachodnich Gotów, dzieło Wulfili rozprzestrzeniło się nie tylko na Italie poddaną Ostrogotom, ale również na Francje, Hiszpanie i Północną Afrykę, gdzie osiedlili się Wizygoci i Wandale. Z Hiszpanii pochodził Michał Serwet. Dzieła swoje napisał we Francji. Spalony został żywcem na zlecenie Inkwizycji, na skutek doniesienia złożonego przez współautora reformy Kościoła szwajcarskiego, Jana Kalwina.

Tomasz z Akwinu, Augustyn czy Luter z Kalwinem, ci jakże wpływowi myśliciele, nie są w stanie równać się z Serwetem z jednego prostego powodu: Michał Serwet komentuje Ewangelie, Dzieje, Listy i Objawienie z hebrajskim oryginałem zwojów w ręku. Gdy pozostali usuwają wręcz imię Boże, IEUE (czytaj Jałe), w zbiorową niepamięć, by uzasadnić dogmaty powstałe na soborach w Nicei, Konstantynopolu i w Efezie - Serwet stosuje odwrotność tej metody egzegetycznej. Komentując Hebrajskie Pisma Chrystiańskie odwołuje się do tekstu Biblii hebrajskiej, z której imienia IEUE urzędnikom imperium usunąć się nie udało. Była bowiem chroniona przez Żydów, zarówno przez nurt rabinacki jak i nurt karaicki, a tym samym niedostępna dla rzymsko-bizantyjskich manipulacji, przeprowadzonych z powodzeniem na greckim przekładzie.

Dzieła Michała Serweta i opracowana przez niego metodologia, jego egzegeza biblijna, wpłynęły w stopniu decydującym sine qua non na dzieła i wyznanie polskich unitarian w wiekach XVI-XVIII. Do nich nawiązują współcześni Bracia Polscy. Ale i nie tylko oni, bo również w Stanach Zjednoczonych i w Anglii są od paru stuleci aktywne Zbory i Kongregacje, mające świadomość znaczenia prac Serweta dla rozwoju ich wiedzy biblijnej. Istnieje też łatwo zauważalna grupa unitarian, której zbiorowa pamięć nie sięga wstecz poza wiek XIX i wydarzenia związane bezpośrednio z powstaniem Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego "Strażnica".

Mam nadzieję, że prezentowana przeze mnie na stronie Braci Polskich praca pozwoli wszystkim zainteresowanym Czytelnikom na nieco głębsze spojrzenie na historię Kościoła w ogóle i historię jego pierwotnego, unitariańskiego, chrystiańskiego nurtu - w szczególności.
Adam Nangast


wtorek, 15 listopada 2016

Ojcze nasz po klingońsku

Doskonała okazja, aby posłuchać najbardziej znanej modlitwy chrześcijańskiej w języku klingońskim. Jesteśmy bardzo ciekawi cóż to by się działo, gdyby znaleźli się chętni, którzy w obecności wiernych odmówiliby ją , oczywiście głośno, w którymś z polskich kościołów... 😊


poniedziałek, 14 listopada 2016

Papież: Komuniści myślą jak chrześcijanie?

Obecny papież nie przestaje zadziwiać, szczególnie polskich "ultraparawicowych ultrakatolików", swoimi niekonwencjonalnymi wypowiedziami na bieżące tematy religijne i społeczne, które jego poprzednikom nie przeszłyby nawet przez gardło. Tym razem poszło o porównanie cech wspólnych komunizmu i chrześcijaństwa.
Ciekawi nas bardzo, kiedy odezwą się nasi dyżurni "nadpapieże", aby wszystko prawowiernie wyprostować? 😉

sobota, 12 listopada 2016

Od "Faktów i Mitów" do "Tygodnika Faktycznie"

Mamy okazję porozmawiać o nowym "Tygodniku Faktycznie" z jego współtwórcą Adamem Ciochem. Czy będzie ateistycznie i antyklerykalnie? Czy będzie mocno lewicowo, a może skręcimy trochę w stronę centrum w stosunku do "Faktów i Mitów" z których redakcji wywodzi się trzon redakcji "Tygodnika Faktycznie"? Czy Faktycznie włączy się aktywnie w działalność polityczną i jak? Wreszcie - dlaczego, z jakich przyczyn powstał nowy tygodnik? Jesteście ciekawi? Nie pozostaje nic innego, jak usiąść i obejrzeć tę rozmowę.


czwartek, 10 listopada 2016

Pierwsze polskie pogotowie klerykalno-parafialne

czyli migający biret na kółkach...

Powyższa wiadomość nie jest wcale kolejnym żartem z otaczającej nas ostatnio coraz bardziej klerykalnej rzeczywistości, tylko jest to oryginalny pomysł jednego z dolnośląskich księży na jak najczęste odwiedziny duszpasterskie wiernych zamieszkałych na terenie całej parafii. Cała inicjatywa szumnie nazwana została pogotowiem duszpasterskim, a pojazd którym porusza się kapłan to, i tu uwaga, Fiat 126p pomalowany oczywiście w kolorze czarnym i z jedynym w swoim rodzaju, księżowskim biretem-kogutem na dachu...
Wszystkie samochodowe "kolędy" są podobno całkowicie darmowe, bez tradycyjnych dobrowolno-obowiązkowych ofiar pieniężnych na Kościół w coraz większej potrzebie... ☻

Materiał filmowy:
http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/dolny-slask-pogotowie-duszpasterskie-ks-krzysztofa,688904.html


Biret edit.jpg
By MK777 [polish wiki] - http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Biret.JPG, CC BY-SA 3.0, Link

środa, 9 listopada 2016

Likwidacja Kościoła ariańskiego


Profesor Zbigniew Ogonowski, wybitny znawca dzieł i doktryny Braci Polskich, tak opisuje likwidację Kościoła ariańskiego w dziele "Myśl ariańska w Polsce XVII wieku", Ossolineum 1991 na stronie 16-17:


"Ostateczny kres istnieniu Kościoła ariańskiego w Polsce położył rok 1658. Zebrany w tym roku sejm podjął uchwałę o wypędzeniu arian z granic Polski. Pozostawiono im trzy lata na uporządkowanie swych spraw majątkowych. Po tym terminie (skróconym na następnym sejmie do lat dwóch) każdy, kto by szerzył bądź choćby tylko wyznawał arianizm, miał być karany gardłem. Pozostać w kraju mieli prawo jedynie ci, którzy zadeklarowali gotowość zmiany wyznania na katolickie bądź protestanckie. W rok później nowa uchwała sejmu skróciła ten termin do lat dwóch oraz postanawiała, że warunkiem pozostania w Rzeczypospolitej jest przejście na katolicyzm.

W tym miejscu wszystko się zaczęło (1562): Budynek zboru kalwińskiego w Wodzisławiu ufundowany przez ród Lanckorońskich. Tutaj oraz w sąsiednim Książu podjęto intensywne prace nad ideologią Braci Polskich. (fot. Dr Tadeusz Przypkowski)

Uchwała sejmu z roku 1658 wydaje się nam dziś aktem fanatyzmu religijnego, i niewątpliwie nim była. Sprawę tę jednak - jeśli chcemy być obiektywni - należy rozpatrywać na tle stosunków panujących w ówczesnej Europie. Przypomnijmy zatem, że i po tej uchwale tolerowane były nadal w katolickiej Polsce wyznania protestanckie, choć - co prawda - ograniczono znacznie możliwości ich rozwoju. Przypomnijmy następnie, że zaledwie dziesięć lat wcześniej, w roku 1648, parlament angielski uchwalił, że za wyznawanie antytrynitaryzmu grozi kara śmierci (tzw. Draconian Ordinance), że wreszcie w osiemnaście lat po uchwale sejmu polskiego z 1658 roku, mianowicie z roku 1685, następuje we Francji odwołanie Edyktu nantejskiego, w następstwie czego przystąpiono do brutalnego prześladowania hugenotów, co wywołało gwałtowną i masową ich ucieczkę z Francji. Dorzucić wreszcie warto, że (jak dowiedzieć się można ze studiów J. Tazbira nad kryptoarianizmem w Polsce po roku 1660) sporo arian pozostało jednak w kraju po upływie terminu ustalonego przez sejm i lekceważąc wzmiankowaną uchwałę z uporem trwało przy swej religii. Studium Tazbira (Arianie i katolicy, Warszawa 1971) pokazuje, że w razie ich schwytania obchodzono się z nimi - wbrew surowej literze prawa - łagodnie i że pod tym względem niepodobna w ogóle porównać sytuacji arian w Polsce z sytuacją hugenotów we Francji po roku 1685.

sobota, 5 listopada 2016

Kim są różokrzyżowcy- Lectorium Rosicrucianum


Worldsymbol.gif
By Craig Persel - Lectorium Rosicrucianum, Domena publiczna, Link

Kim są różokrzyżowcy? Czym jest gnoza? Czym jest dialektyka, a czym kołowrót wcieleń? O tych wszystkich zagadnieniach opowie Pani Antonina Pacholska z Lectorium Rosicrucianum- Międzynarodowej Szkoły Złotego Różokrzyża, wspólnoty założonej w Holandii w 1924 roku, a zarajestrowanej i działajacej w Polsce od 1986 roku.


czwartek, 3 listopada 2016

Socyn o sądzie ostatecznym




O STANIE UMARŁYCH AŻ DO DNIA OSTATECZNEGO

Faust Socyn



W dniach 7 do 27 marca 1601 roku odbyło się w Rakowie kolokwium z udziałem najwybitniejszych teozofów Zboru Braci Polskich. Podstawą do dyskusji były wykłady wygłoszone przez Fausta Socyna, a spisane przez Walentego Schmalza - Smalciusa. Podczas wykładu zatytułowanego "O stanie umarłych aż do dnia ostatecznego" Socyn przeprowadził rozumowanie, poparte analizą tekstów biblijnych, w wyniku którego odrzucił istnienie piekła oraz możliwość zmartwychwstania grzeszników. Według Socyna zmartwychwstania mogli dostąpić jedynie ludzie kierujący się prawem i sprawiedliwością, przede wszystkim zaś ci, do których przyzna się Mesjasz.

Umarli rozpadli się w nicość, w proch rozsypało się ciało, duch (spiritus) wrócił do tego, który go wydał, to znaczy do Boga, dusza (anima) nie doznaje żadnej rozkoszy ni bólu; tak więc, ponieważ zanikła ich forma - życie, nie ma w ogóle żadnych dusz zmarłych (manes). Jeśli się weźmie duszę człowieka (anima) w znaczeniu ducha (spiritus), żyje ona po śmierci, nie sama przez się wprawdzie, lecz w Bogu, i nie jest ani osobą, ani w osobie, która pojmuje, a jednak w swoisty sposób istnieje, ponieważ powraca do Boga. Gdyby bowiem prawdziwie żyła po śmierci człowieka, człowiek nie poniósłby żadnej kary, ale zażywałby przyjemności.

Ale człowiek ukarany został śmiercią wieczną (Księga Rodzaju 3). Wyrokowi temu podlegają z natury wszyscy ludzie, i tym sposobem nie może, ściśle mówiąc, dusza (anima) czy duch (spiritus) człowieka istnieć po śmierci. Duszy (anima) nie bierze się nigdy w znaczeniu substancji, która by życie sprawiała, lecz jest ona jakością, to znaczy samą formą, zdolnością i siłą życia, duch (spiritus) natomiast jest sprawcą życia i owej jakości w człowieku, i z niego pochodzi owa siła żywotna, która zależnie od swej różnorodności przybiera również rozmaite nazwy.

Po tych uwagach wstępnych rozważyć należy, czy prawdziwe jest powszechne i nagminne w świecie chrześcijańskim powzięte mniemanie, że wszyscy ludzie, od Adama aż do skończenia świata, powstaną z martwych. Mniemanie to odrzuca się jednak, ponieważ pozostaje ono w niezgodzie z zasadami religii chrystiańskiej, które powyżej ustaliliśmy. Jeżeli bowiem człowiek jest z natury śmiertelny, a wskutek grzechów pierwszego człowieka, jak również własnych - podległy śmierci, w jaki sposób może zmartwychwstać? Jeżeli za karę wszyscy ludzie muszą umrzeć na wieki, jakże w takim razie stać się to może, by zmartwychwstali? Kto bowiem powstaje z martwych, ten nie umiera na wieki, zwłaszcza gdyby miał żyć wiecznie, chociaż poddany mękom, jak pospolicie się wierzy. Nie można, zaiste, innej dać odpowiedzi niż ta, że koniecznością jest, by ten, który powstaje z martwych, doznał szczególnej względem siebie łaski Boga.

środa, 2 listopada 2016

Dziady-słowiańskie Halloween



W każdej kulturze mamy do czynienia ze świętem zmarłych: w celtyckiej Samhain, a w Słowiańskiej Dziady. Aktualnie jednak miejsce to zastąpiło Wszystkich Świętych, które ma w sobie wiele z pogańskich tradycji...



wtorek, 1 listopada 2016

Jak stać na mszy-kościelna instrukcja

Na tzw. Ścianie Wschodniej będącej ostoją polskiego nacjonalistycznego ultrakatolicyzmu, najpewniej z powodu braku innych zajęć, w jednej z parafii postanowiono pouczyć katolickich wiernych w jaki sposób mają się zachowywać i jaką postawę przyjąc podczas swojego uczestnictwa w mszalnych obrzędach. Jesteśmy tylko bardzo ciekawi, czy księża lub ministranci będą sprawdzać linijką przepisowe odległości np. między kolanami?


"Kolana kobiet powinny się stykać, a kolana mężczyzn powinny być w odległości od siebie o kilka cm". Kościół uczy postawy
Jedna z parafii w Białymstoku na swojej stronie internetowej opublikowała krótki poradnik. Uczy w nim m.in. jak siedzieć i stać podczas mszy świętej.



 Materiał filmowy-://www.tvn24.pl/jak-stac-w-czasie-mszy-instrukcja-dla-wiernych,688158,s.html