czwartek, 16 lutego 2017

Ksiądz pedofil wypędzony z Puszczykowa


Ksiądz pedofil w Puszczykowie, ta informacja ujawniona przez "Głos Wielkopolski" kilka tygodni temu wstrząsnęła miastem i zelektryzowała lokalną społeczność. Duchowny jakiś czas temu trafił pod dach puszczykowskiego zakonu chrystusowców, z więzienia, gdzie odsiadywał wieloletni wyrok za wielokrotne zgwałcenie na 13 letniej dziewczynki. Co ciekawe, ksiądz nie został do tej pory wydalony z Kościoła (i najpewniej nie zostanie). W Puszczykowie na terenie zakonu oprócz pokuty duchowej Roman B. pomagał innym emerytowanym duszpasterzom w prowadzeniu placówki.  W mediach zawrzało, a pod zakonem na ulicy Posadzego w Puszczykowie został zorganizowany protest przeciwko pedofilii w Kościele. Na skutek tych wydarzeń, ksiądz opuścił puszczykowski zakon chrystusowców. Informację potwierdził przełożony zgromadzenia. Nie podano jednak gdzie przeniósł się kontrowersyjny duchowny. Jedno jest pewne, w Puszczykowie już go nie ma.



Wybrane reakcje mieszkańców na temat obecności wyżej wymienionego księdza. Możemy się założyć o garść niepoświęconych długopisów, że gdyby całe to wydarzenie miało miejsce jeszcze dekadę temu, na miejscu znalazłaby się wręcz cała "armia" gorliwych parafian, którzy nie uwierzyliby w winę duchownego i otwarcie stanęli za nim murem, ale nawet już w kraju nad Wisłą pobłażanie ludzi wobec przestępstw duchownych zaczyna się powoli kończyć...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz