poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Chcą Rydzyka na papieża



Poniższy artykuł to wcale nie żart primaaprilosowy, tylko autentyczna opinia jednego z ultrakatolicko-prawicowych publicystów z województwa łódzkiego , któremu bardzo nie podoba się obecny pontyfikat Franciszka i chciałby jako jego następcę widzieć toruńskiego redemptorystę...
Swoją drogą, taka właśnie nominacja byłaby spełnieniem najskrytszych marzeń wielu polskich hierarchów, polityków i wcale niemałej części wiernych jedynie słusznego wyznania, którzy boją się do tego przyznać publicznie.


Bardzo ciekawi nas, kiedy pojawi się w końcu postulat przeniesienia papieskiej siedziby do prawowiernego Torunia, albo Lichenia??? 😄


Jak można zostać papieżem?
Po primo- koniecznie trzeba być mężczyzną wyznania rzymskokatolickiego, najlepiej wyświęconym na księdza (niekoniecznie biskupem lub kardynałem), chociaż teoretycznie wcale nie jest to konieczne.
W czasie glosowania trzeba otrzymać 2/3 głosów na konklawe, a jeżeli liczba elektorów nie jest podzielna przez trzy bez reszty, to do tych dwóch trzecich potrzebny jest jeszcze jeden dodatkowy głos. Gdy już się ma poparcie "w kieszeni", to należy na pytanie kardynała brzmiące: „Czy akceptujesz kanonicznie dokonany wybór na najwyższego kapłana?” potwierdzić ustnie zgodę i gdy to się uczyni, można już dobrać odpowiedni strój, imię jakie zostanie przybrane itp.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz