środa, 4 października 2017

Zamachowcy równi i równiejsi

W związku z ostatnimi wydarzeniami i nie tylko...

Proszę mi to wyłumaczyć, bo chyba mam za krótkie wąsy albo nie nagrałem piosenki o całowaniu, żeby to wszystko zrozumieć, ale jak to się dzieje, że gdy:
W UE w 2016 roku giną w zamachach 142 osoby i 379 zostaje rannych to jest to koniec Europy, upadek cywilizacji chrześcijańskiej, szaleństwo bruskelskich elit, tragiczny koniec lewackich eksperymentów itp.
A gdy w USA w 2016 roku ginie w masowych strzelaninach 606 osób i rannych zostaje 1781, to musimy w Polsce zliberalizować prawo do posiadania broni, żeby było jak "w cywilizowanych państwach (...) na przykład w USA" (cyt. z Pawła Kukiza).
Albo dlaczego Polacy muszą mieć łatwiejszy dostęp do broni, skoro - jak zapewnia rząd - są bezpieczni, bo nie wpuszczono do kraju kilkuset uchodźców? Przed kim mają się bronić? Chyba nie przed Polakami-katolikami?
Jakby już te dwie odpowiedzi się znalazły to jeszcze ktoś może wytłumaczyć, dlaczego gdy dżihadysta zabija w Europie 20 osób to winny jest islam, a gdy 64-letni biały Stephen zabija w USA 50 osób to jest tylko on winny, a nie żadna ideologia, szczególnia ta, że dostęp do broni to prawo człowieka. To pytanie jest opcjonalne.

Żałosna Logika






Socjalizm Teraz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz