czwartek, 30 listopada 2017

Nowa planeta podobna do Ziemi- Ross 128b

Europejskie Obserwatorium Południowe poinformowało o odkryciu nowej egzoplanety krążącej dookoła gwiazdy Ross 128, zaledwie 11 lat świetlnych od Układu Słonecznego. Jest to najlepsza, póki co, kandydatka na bliźniaczkę Ziemi.

Ross 128 b – planeta pozasłoneczna typu ziemskiego okrążająca gwiazdę Ross 128. Została odkryta metodą pomiaru zmian prędkości radialnej. Jej gwiazda jest jedną z gwiazd położonych najbliżej Słońca, tym samym Ross 128 b należy do najbliższych znanych planet pozasłonecznych.Nazwa planety pochodzi od nazwy gwiazdy, którą ciało to okrąża. Mała litera „b” oznacza, że jest to pierwsza odkryta planeta okrążająca tę gwiazdę.

Masa minimalna tej planety to około 1,4 masy Ziemi, co wskazuje, że jest to najprawdopodobniej planeta typu ziemskiego. Krąży ona w odległości zaledwie 0,08 jednostki astronomicznej od gwiazdy (ok. 12 milionów kilometrów) i jej okres orbitalny wynosi 9,9 ziemskiego dnia. Obserwacje teleskopu Keplera wskazują z wysokim poziomem ufności, że planeta ta nie przechodzi przed tarczą gwiazdy.

Ross 128 to czerwony karzeł, gwiazda znacznie słabsza i chłodniejsza od Słońca. Temperatura fotosfery gwiazdy to około 3190 K, jej jasność to około 0,36% jasności Słońca. Ma ona masę równą zaledwie 17% masy Słońca i promień równy 20% promienia Słońca. Czerwone karły często cechują silne rozbłyski, które zwiększają strumień promieniowania ultrafioletowego i rentgenowskiego docierający do planet i mogą powodować erozję atmosfery. Ross 128 jest pod tym względem gwiazdą spokojną, mniej aktywną magnetycznie niż Proxima Centauri, TRAPPIST-1 i inne pobliskie czerwone karły z planetami w ekosferach. Niska aktywność gwiazdy sprawia, że Ross 128 b oferuje lepsze możliwości dla potencjalnego życia niż bliższa Słońcu Proxima Centauri b.

W 0:49 chodziło oczywiście o Ekosferę.

środa, 29 listopada 2017

Toruńskie imperium chce więcej

W „Les Révolutions de Paris” z 27 listopada 1790 r., czytamy: "Zostawcie księżom ich bogactwa, a można będzie z nimi się dogadać, tak w kwestiach dogmatów wiary, jak i co do zasad moralnych. Zaatakujcie to, co uważają za stosowne nazywać ich własnością – a będą zaraz krzyczeć o profanacji i świętokradztwie. Taki jest duch Kościoła”.

"Daliście tylko 200 tysięcy..."





Adam Mickiewicz pisał w „Trybunie Ludów”:

„Księża i prałaci, wy oczekujecie zbawienia tylko od złota... Nie mówcie, że ludy was opuszczają; to wy je opuściliście; one was szukają na posterunku waszym i tam was nie znajdują; one chcą się podźwignąć, a wy je w dół spychacie (...). Lud, który walczy o swoją niepodległość albo o rozszerzenie swoich swobód... powinien nie ufać wysokim dostojnikom Kościoła, którzy wszyscy jednakowo są przywiązani do kultu absolutyzmu bez względu na to, czy ten absolutyzm jest mahometański, czy heretycki, czy nawet ateistyczny”.


poniedziałek, 27 listopada 2017

Zakaz handlu w niedzielę w praktyce

Którą świątynię wybrać? Teraz zostanie tylko "jedynie słuszna" opcja... 😜



https://www.facebook.com/Antykleryk/photos/a.258809587542021.62762.254720881284225/1538765362879764/?type=3&theater

niedziela, 26 listopada 2017

Reformowani katolicy ofiarom transfobii



Reformowany Kościół Katolicki i Fundacja Akceptacja zorganizowały uroczysty wieczór poświęcony pamięci ofiar transfobii.

W niedzielny wieczór w wigilię Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Transfobii, 19 listopada 2017 roku w Kaplicy Reformowanych Katolików w Poznaniu o godzinie 18:00. odbyła się uroczystość, którą rozpoczęło krótkie wprowadzenie, następnie pełniąca posługę Akolitatu w Reformowanym Kościele Katolickim trans kobieta Anna Maria Szymkowiak, przewodniczyła  nabożeństwu w intencji ofiar.


Reformowany Kościół Katolicki w Polsce

Nabożeństwo z okazji Dnia Pamięci Ofiar Transfobii.

sobota, 25 listopada 2017

Kościół i pańszczyzna- Mark Twain



Byli ludźmi wolnymi, ale nie mogli opuścić majątków swego pana lub biskupa bez pozwolenia; musieli dawać swoje zboże na przemiał do jego młyna, a chleb wypiekać w jego piekarni, za co uiszczali okrągłą sumę; nie mogli sprzedać żadnej rzeczy, która do nich należała, nie płacąc sporego procentu od przychodu, ani kupić żadnej rzeczy od kogoś innego, nie opłacając się panu za ten przywilej gotówką. Musieli godzić się na to, by sadził własne drzewa owocowe na ich polach, a potem kryć oburzenie, gdy jego nieuważni słudzy, zbierając owoce, tratowali zboże wokół drzew; musieli tłumić gniew, kiedy myśliwi galopowali przez ich pola, niszcząc owoce cierpliwej pracy. Nie wolno im było chować gołębi, a kiedy stada z pańskiego gołębnika siadały na ich polach, nie mogli stracić cierpliwości i zabić ptaka, bo groziła za to straszna kara. Kiedy wreszcie żniwa były ukończone, nadchodziła procesja złodziei, którzy wymuszali daninę.

Najpierw Kościół zabierał wozem dziesięcinę, potem komisarz królewski zabierał część dwudziestą, potem pańscy luzacy robili zajazd na to, co pozostało, po czym obskubany wolny człowiek mógł odstawić resztę do stodoły, jeśli warta była jeszcze zachodu. Waliły się na niego podatki, podatki i jeszcze raz podatki, i znowu podatki - na tego wolnego i samodzielnego nędzarza, nigdy zaś na pana, barona czy biskupa, nigdy na rozrzutną arystokrację czy wszystkopożerający Kościół. Ażeby baron mógł spać spokojnie, człowiek wolny musiał po dniu pracy siedzieć całą noc nad stawem, tłukąc batem wodę, by uciszyć żaby. Jeśli córka człowieka wolnego..., nie, ta ostatnia hańba systemu monarchistycznego nie nadaje się do druku. I w końcu, jeśli człowiek wolny, zrozpaczony po tych katuszach, uznał, że życie w takich warunkach jest nie do zniesienia, i szukał ucieczki i ulgi w samobójstwie, łagodny Kościół skazywał go na ogień piekielny, łagodne prawo pozwalało pochować ciało o północy na rozstaju dróg z plecami przebitymi kołkiem, a jego pan, biskup czy baron konfiskował cały jego majątek, a wdowę i sieroty wyrzucał z domu.

I oto stali tu ludzie wolni, którzy zebrali się wczesnym rankiem, by budować drogę swojego pana-biskupa przez trzy dni za darmo. Każda głowa rodziny i każdy syn rodziny po trzy dni - za darmo, a do tego dochodził jeszcze dzień lud dwa dla ich służby. Cóż, wyglądało to tak, jakbym czytał o Francji i Francuzach przed pamiętną i błogosławioną rewolucją, która zmiotła tysiąc lat takiego łotrostwa jedną potężną falą krwi - j e d n ą. Dług tak omszałej historii spłacony został w proporcji pół kropli krwi za każdą jej beczkę wytoczoną z tego ludu na przestrzeni dziesięciu wieków krzywdy, hańby i nędzy, dla których porównanie znaleźć można chyba tylko w piekle.

/-/ Mark Twain

https://pl-pl.facebook.com/rewolucjafrancuska/posts/1589457934425062

piątek, 24 listopada 2017

Szopka bożonarodzeniowa z czekolady

Kolejny pomysł kulinarno-biznesowy, a mianowicie jedyny w swoim rodzaju żłóbek wykonany z czekolady. Można całkowicie legalnie zjeść całą Święta Rodzinę w całości bez obawy o obrazę uczuć religijnych... 😉


https://www.facebook.com/219041134936500/photos/a.220084194832194.1073741828.219041134936500/864949197012354/?type=3&theater

czwartek, 23 listopada 2017

Kobieta ogłosiła się Matką Boską w Sejmie

Nawet na posiedzeniu komisji sejmowej...
Takie rzeczy tylko w kraju nad Wisłą...
Podczas obrad sejmowej komisji rolnictwa odśpiewano pieśń "Boże, coś Polskę". Na tym się nie skończyło, gdyż jedna z obecnych na posiedzeniu kobiet stwierdziła, że Polacy są potomkami Jezusa i podawała się za Matkę Boską, gdyż tak powiedzieli jej księża. A wszystko to wydarzyło się na sesji poświęconej żywności modyfikowanej genetycznie. Było jak w kościele...





środa, 22 listopada 2017

Ewangelia Ferdynanda

Jak się ostatnimi czasy okazało, oprócz ewangelii synoptycznych i gnostycznych, powstała jeszcze jedna- zdecydowanie najkrótsza, najnowsza i do tego stuprocentowo polska... 😜👍😄


wtorek, 21 listopada 2017

Synod Toruński Kościoła Pastafariańskiego

28 października zakończył się I (II w Polsce) Potworny Synod Toruński :) Na którym, w grupie blisko trzydziestu osób najbardziej aktywnych w życiu naszej religii, przez cały dzień zastanawialiśmy się nad tym, w jakim kierunku chcielibyśmy aby zmierzał Polski Kościół Latającego Potwora Spaghetti. W duchu bardzo elokwentnej, rzeczowej, ożywionej, a czasem wręcz emocjonalnej atmosfery rozmawialiśmy o Zamierzeniach Pastafarianizmu i praktycznej drodze do ich realizacji. Między innymi, poruszone zostały tematy naszych faktycznych celów, nie tylko w drodze do rejestracji, ale tego jak chcemy by nasz Kościół był postrzegany formalnie, jak i co niejednokrotnie jest ważniejsze, jak Wyznawcy Potwora postrzegani są przez zwykłych ludzi i co zrobić aby do nich dotrzeć. Mówiliśmy również o kwestiach typowo doktrynalnych, żeby nie powiedzieć teologicznych (pastologicznych ;) ). Liczne pomysły i koncepcje na działanie naszej Wspólnoty, które pojawiły się w trakcie, nabrały kształtu i niebawem będziemy Wam je przedstawiali i pytali się o Wasze przemyślenia. Po tym, czym prędzej będziemy starali się wprowadzić je w życie ku chwale Jego (Jej? ;) ) Makaronowatości!

poniedziałek, 20 listopada 2017

Coraz mniej ślubów kościelnych w Polsce

Nie dotyczy kraju nad Wisłą...


Śluby cywilne coraz popularniejsze...

Sierpień jest latem i ma w "r" w nazwie - nic dziwnego, że to najpopularniejszy miesiąc na zawarcie małżeństwa w Polsce, a wiążemy się ze sobą prawie tylko w soboty.  Na BIQdata artykuł o ślubach w Polsce - w jednym z województw już ponad połowa z nich nie jest kościelna, a chodzi tutaj oczywiście o zachodniopomorskie, czyli najmniej religijny region w całej Polsce. Zaraz za nim znajdują się dwa pozostałe województwa z tzw. Ściany Zachodniej (dolnośląskie i lubuskie)- co też nie powinno nikogo specjalnie zdziwić. Natomiast na przeciwnym biegunie znajdują się natomiast : Podkarpacie, Małopolska i Podlasie.

Oczywiście do poniższych statystyk nie zostały wliczone pary żyjące w tzw. związkach nieformalnych, a jest ich całkiem niemało i gdyby zdecydowały się na ślub cywilny, to już dziś śluby wyznaniowe stanowiłyby mniejszość w kraju nad Wisłą...



Cały artykuł:
http://biqdata.wyborcza.pl/sezon-slubow-w-pelni-coraz-rzadziej-mowimy-sobie-tak-przed-oltarzem



niedziela, 19 listopada 2017

Interaktywna mapa jakości powietrza

Europejska Agencja Środowiska uruchomiła interaktywną mapę jakości powietrza w Europie, w której można sprawdzić poziom zanieczyszczenia powietrza we wszystkich europejskich krajach.
Chodzi o dane dotyczące co najmniej jednej z pięciu substancji: ozonu, dwutlenku azotu, dwutlenku siarki, pyłów zawieszonych PM10 o średnicy nieprzekraczającej 10 mikrometra i cząsteczek PM2,5 o średnicy nieprzekraczającej 2,5 mikrometra. To właśnie te ostatnie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje za najbardziej niebezpieczne dla zdrowia ludzkiego.
Sezon grzewczy się rozpoczął, a do wielu polskich miast znów powrócił smog. Stan powietrza w niektórych regionach naszego kraju jest naprawdę zły, no może z wyjątkiem takich województw jak: pomorskie, zachodniopomorskie, lubuskie i podlaskie. Skalę problemu doskonale widać dopiero na tle całej Europy, gdzie kraj nad Wisłą wypada najgorzej, co chyba nikogo już nie dziwi... 😟

http://airindex.eea.europa.eu/

Organizacje ekologiczne od wielu lat przestrzegają przed zanieczyszczeniem powietrza. Polska bije w tej kwestii kolejne rekordy. 40-krotnie przekracza dopuszczaną przez WHO emisję benzo(a)pirenu.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2021493527865392&set=p.2021493527865392&type=3&theater

sobota, 18 listopada 2017

Polscy apostaci w Niemczech

Dominujące grupy religijne według spisu z 2011 roku. Katolicy- kolor żółty, dominują  na południu i zachodzie, bezwyznaniowcy- kolor niebieski (wł. Inne religie i nieokreślone), dominują na wschodzie i w dużych miastach, a protestanci- kolor fioletowy, w pozostałej części Niemiec, czyli na północnym i środkowym zachodzie. 
By Michael Sander - selbst erstellt (Daten des Zensus, Kartengrundlage: hier), CC BY-SA 3.0, Link

Niemcy- kraj, w którym największą grupę "religijną" stanowią bezwyznaniowcy i gdzie zaledwie co trzeci obywatel deklaruje się jako katolik, a praktykujący stanowią zaledwie kilkanaście procent z nich.

W ostatnich kilku latach wyjechało z kraju nad Wisłą kilkaset tysięcy Polaków, z których bardzo wielu to rzymskokatolicy. Duża część z nich jako państwo docelowe wybrało Niemcy, co wiąże się nieuchronnie z płaceniem tzw. podatku kościelnego (Kirchensteuer), gdyż w tym własnie kraju obowiązuje takie właśnie prawo dla osób, którzy podjęły tam pracę. Urząd skarbowy pobiera tą opłatę (ofiarę?) wraz z zaliczką na podatek dochodowy. Kirchensteuer w Bawarii i Badenii-Wirtembergii wynosi 8%, a w pozostałych krajach związkowych 9%. Podatek ściągany jest przez urzędy skarbowe, które za jego odprowadzenie pobierają opłatę, trafiającą potem do budżetu państwa- ok. 3%. Resztę urzędy przelewają na konta związków wyznaniowych, do których przynależność zgłosił podatnik. Obowiązek fiskalny obejmuje wyznawców Kościoła katolickiego i ewangelickiego, a także wspólnoty żydowskie oraz starokatolików, czyli wspólnoty mające status podmiotu posiadającego osobowość prawną (Körperschaft des öffentlichen Rechts). Z podatku zwolnieni są (oprócz studentów, bezrobotnych i emerytów*) muzułmanie, których związki są traktowane jako stowarzyszenia (Kulturvereine) oraz wyznawcy prawosławia i innych pomniejszych wspólnot religijnych. Poza tym płacić musi każdy dorosły pracobiorca, chyba że zdecyduje się na formalną apostazję, na co własnie decydują się często Polacy pracujący w Niemczech w dużej mierze robiąc to w celach oszczędnościowych.
W ramach podatku wyznaniowego w Niemczech sakramenty i wszelkie zaświadczenia wydawane przez instytucje kościelne są bezpłatne. Ksiądz katolicki ma pensje. Wszystko raczej transparentne.  Datki na tacę w czasie mszy są bardzo skromne. Często widzi się bilon o małej wartości.
Kirchensteuer stanowi 8-9% podatku dochodowego, co efektywnie daje 0-2% podatku od dochodu w zależności od wysokości dochodu.
Ciekawe jednak, że tych wystąpień w Niemczech jest ok. 200 tys. rocznie, a u nas, mimo, że wg wewnętrznych przepisów KK nie można się odchrzcić, to wg danych podawanych przez ten Kościół liczba ochrzczonych spada też o ok. 200 tys. rocznie, chociaż przy większej ich całkowitej liczbie (w Niemczech jest 24 mln formalnych katolików, u nas wg KK jest 33 mln ochrzczonych, formalnych katolików nie ma). W niektórych latach był bardzo duży spadek, np. w 2013 r. o ponad 500 tys.
Rozumiem dlaczego w interesie Kościoła w Polsce nie leży staranie się o wprowadzenie podatku od wiary. Można się założyć, że gdyby w Polsce trzeba by było też płacić podobną daninę, to chyba by co drugi pobożny katolik się z kościoła wypisał??? Tylko, że u nas obawialiby się reakcji: rodziny, przyjaciół, szefów i księdza, który ma wszędzie wtyki...

*Podatkiem nie są objęci emeryci i renciści pod warunkiem, że od swoich dochodów nie odprowadzają podatku dochodowego Einkommensteuer.


Kirchensteuer - niemiecki podatek kościelny w pigułce | Blog | Euro-Tax.pl - zwrot podatku z zagranicy

Zaiste, coraz bardziej widać efekty istnienia w tym kraju tzw. podatku kościelnego, który powoduje pokazywanie gestu Kozakiewicza przez wielu jego dotychczasowych wiernych, którzy przestają się identyfikować z własnymi hierarchami i instytucją przez nich reprezentowaną. Zbawienną cechą powyższej przymusowej ofiary pieniężnej jest jasność w statystykach przynależności do Kościołów, których przynajmniej nie da się "upiększać" w celach propagandowych, jak ma to miejsce w znanym kraju, którego z przyczyn wiadomych nie będziemy tu wymieniać z nazwy, gdyż wszyscy go dobrze znamy... 😉

piątek, 17 listopada 2017

Sposób na ocalenie Pałacu Kultury

Ostatnie doniesienia dotyczące polityki historycznej nie pozostawiają złudzeń - akcja dekomunizacyjna osiągnęła stadium terminalne- chcą zburzyć Pałac Kultury i Nauki w Warszawie.
Żeby było po równo trzeba wyburzyć starówki w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i wielu innych miastach. Całą Nową Hutę z kombinatem włącznie, port w Gdańsku i w Szczecinie, Hutę Katowice, FSM, siedzibę pis w dawnym budynku RSW-PRASA-KSIĄŻKA-RUCH oraz wiele innych postkomunistycznych obiektów. No i oczywiście wszystkie zamki krzyżackie oraz ich pozostałości na terenie naszego kraju- bo to przecież "Niemce"... Może macie jakieś własne propozycje komunistycznych budowli, które - ku uciesze pisowców - należy zrównać z ziemią?
W związku z wypowiedzią wiceministra obecnego rządu popierającego zburzenie jednej z najbardziej charakterystycznych budowli w stolicy, znaleźliśmy niezawodny sposób na jego cudowne ocalenie. Oczywiście jedynym wyjściem pozostaje przebudowanie go na budynek kościelny... 😄

"Widzieliście ten duży Kościół w centrum? "

https://www.facebook.com/219914231366278/photos/a.681199745237722.1073741827.219914231366278/1731869673504052/?type=3&theater

środa, 15 listopada 2017

Tomasz Polak: Maszyna społeczna Kościoła

Prof. Tomasz Polak ukazuje Kościół jako maszynę społeczną nastawioną na podtrzymywanie samej siebie, działającą tylko dla siebie samej. Ludzie mają naddatki energii społecznej, którą mogą wkładać w dodatkową kreatywność. W przypadku maszyny społecznej nastawionej tylko na utrzymanie samej siebie ta energia, zdaniem profesora, jest marnowana.


Tomasz Polak, do 30 kwietnia 2008 Tomasz Węcławski (ur. 20 listopada 1952 w Poznaniu) – polski teolog specjalizujący się w teologii dogmatycznej i fundamentalnej, profesor zwyczajny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, były katolicki prezbiter, współtwórca Pracowni Pytań Granicznych UAM, tłumacz.
21 grudnia 2007 dokonał aktu apostazji z Kościoła katolickiego. Tym samym, zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, na mocy samego prawa zaciągnął na siebie karę ekskomuniki, co podkreślili 23 stycznia 2008 przedstawiciele poznańskiej Kurii Metropolitalnej, w odpowiedzi na artykuł Artura Sporniaka o Tomaszu Węcławskim w „Tygodniku Powszechnym”. Decyzja Tomasza Węcławskiego dała okazję do dyskusji o wykładanych przez niego poglądach dotyczących Jezusa historycznego i początków chrześcijaństwa, toczonej na łamach „Tygodnika Powszechnego”

wtorek, 14 listopada 2017

Kato-rasiści jak islamiści

Jezusa Chrystusa, który z miłości do ludzi dał się ukrzyżować. Boga, który z miłości do ludzi, wydał swego Syna na ukrzyżowanie. Nosili na sprzączkach wojskowych pasów żołnierze Hitlera, posłani by z nienawiści do ludzi zamykać ludzi w gettach i obozach koncentracyjnych, zabijać ich Cyklonem B, kulą, kolbą karabinu, palić w krematoriach, głodzić na śmierć. Gdy w latach 30-tych Watykan błogosławił faszystowską krucjatę na Wschód, kierował się nie nauką Chrystusa, ale politycznym wyrachowaniem, bo widział w faszystach siłę zdolną przeciwstawić się bolszewii. To jedna z najstraszliwszych win rzymskiego Kościoła katolickiego.
Jest takie przysłowie, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Jeśli jest prawdziwe, to jako wyznawca Chrystusa oczekuję od hierarchów polskiego Kościoła, że jednoznacznie potępią wciąganie Boga na sztandary marszów, podczas których pod pozorem patriotyzmu szerzy się rasizm, antysemityzm, nienawiść do ludzi. Uważam, że ich uczestnicy dopuszczają się bluźnierstwa. Jak zawłaszczyli 11 Listopada – odebrali ogromnej masie Polaków radość Święta Niepodległosci – tak w imię wykluczających haseł przywłaszczają sobie Chrystusa, który nikogo nie wykluczał.
11.11.2017, gdy przez Warszawę szedł Marsz Niepodległości, głoszono rasistowskie hasła, niesiono faszystowskie symbole, otwarcie mówiono o nienawiści do Żydów. Za tarczę robiło wciągnięte na sztandary Młodzieży Wszechpolskiej kościelne zawołanie „My chcemy Boga”.
11.11.2017 na marszu nacjonalistów we Wrocławiu były ksiądz Jacek Międlar stanął na trybunie obok Piotra Rybaka, który spalił kukłę Żyda. Tym razem Rybak niczego nie spalił, a jedynie zapodawał hasła do skandowania: „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę”, „A na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści”. Z tym chrześcijańskim przekazem współbrzmiały słowa Międlara, gdy mówił „Krzyż Chrystusa to jest nasza duma! To jest nasza chluba! To jest symbol Zbawienia!”. Nawoływał, by być „silnym w Bogu” i zapewniał, że „żadna żydowska, marksistowska hołota nie zdejmie naszej flagi i nie podepcze Chrystusowego krzyża”.
Do tych tłumów już nie przemawia Kościół. Do tych tłumów przemawiają Winnicki, Międlar, Rybak. To na ich wezwanie te tłumy robią znak krzyża i gotują się do wieszania Żydów, marksistów, muzułmanów, działaczy Fundacji Batorego, Otwartej Rzeczypospoloitej, Otwartego Dialogu, antypolonistów, banderystów, islamistów, talmudystów, dziennikarzy Gazety Wyborczej i TVN (między krzyżami Międlar odczytał katalog wrogów).
Uważam, że Kościół popełni straszliwy błąd, jeśli przemilczy te słowa, nie potępi ich jednoznacznie i nie przypomni, czego naprawdę nauczał Jezus Chrystus.

Redaktor Piotr Kanikowski

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1632724423414268&id=760131224006930


Polska od wieków była miejscem spotkań osób różnych kultur, wyznań i pochodzenia. Już w powstaniu kościuszkowskim brał udział czarnoskóry oficer Władysław Jabłonowski. W 1944 r. na barykadach Warszawy walczył urodzony w Nigerii August Agbola O'Brown. Dziś czarnoskórzy muzycy, sportowcy, piosenkarze i politycy też decydują o twarzy Polski. Tadeusz Kościuszko miał dwóch adiutantów czarnoskórych. Jedenego Agrippę Hulla podczas walk rewolucyjnych w Ameryce, a potem Jeana Lapierra, który przypłynął z nim do Europy, i pozostawał przez cały okres do niewoli rosyjskiej, po której się rozstali. Kościuszko wrócił na emigrację, a Jean Lapierre... do Polski. Postać Lapierre'a w ogóle jest bardzo interesująca. Podobno z pochodzenia był Haitańczykiem, posługiwał się kilkoma językami (w tym polskim), należał do masonerii (jak sam Kościuszko), więc musiał być dość wszechstronnie wykształcony. Co ciekawe prawie nie zostało po nim śladu w ikonografii, choć przecież musiał wtedy robić nielada wrażenie w kraju nad Wisłą. Do tego był zdaje się przystojniakiem- jest jeden portret olejny, ale nie da się tu załączyć obrazu.


Czy ksiądz może kandydować w wyborach?

O szczególnym zamiłowaniu polskich hierarchów kościelnych do polityki możnaby napisać całe tomy opracowań. Było tak w czasach dawniejszych, jest tak i dzisiaj.

I stał się cud pierwszy... 😉

Pięciu polskich biskupów związanych z Radiem Maryja wycofało się z poparcia pisowskiego marszu organizowanego rzekomo "w obronie wolności mediów itp., itd..." 😉  organizowanego 13 grudnia. O tym ewidentnym cudzie poinformował na Twitterze rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks.Józef Kloch.

Tylko cały szkopuł w tym, że wszystko to zdarzyło się głównie za sprawą osobistej interwencji ambasadora (zwanego nuncjuszem) "Stolicy Piotrowej" w Kraju nad Wisłą abp Celestina Migliore'go, gdyż w samym Watykanie podobno bardzo nie spodobał się fakt zaangażowania się polskich biskupów w imprezę o charakterze czysto politycznym. Zresztą o ile nas pamięć nie myli jest to chyba pierwsze takie wtrącenie się w węwnętrzne sprawy episkopatu RP ze strony czynników watykańskich i być może wcale nie ostatnie?

Wracając do sedna, jeżeli polskiemu klerowi rzymskokatolickiemu tak śpieszno do politykowania, to należy w końcu zadać sobie pytanie:
Czy ksiądz może być posłem albo senatorem? W ogóle, to jakie funkcje publiczne (bo podobno są takie) są zabronione dla osoby duchownej?

Odpowiedź brzmi następująco:
Tak. Prawo kanoniczne tego zabrania. W kanonie 285 § 3 prawodawca stanowi: "Duchownym zabrania się przyjmowania publicznych urzędów, z którymi łączy się udział w wykonywaniu władzy świeckiej". Chodzi więc o funkcje, które są związane z wykonywaniem władzy świeckiej. Od Soboru Watykańskiego II księża nie mogą angażować się w żadnym stopniu w działalność polityczną instytucjonalną i urzędową.

Chociaż w ramach podsumowania należy dodać, że nie zawsze tak było.
Jeszcze np. w Polsce międzywojennej (czasy przed II Soborem Watykańskim) nikogo nie dziwło, że w ławach parlamentarnych zasiadali aktywni kapłani, wystarczyło tylko, że otrzymali specjalną zgodę od swojego biskupa...

niedziela, 12 listopada 2017

Trudna sytuacja "Tygodnika Faktycznie"-wyjaśnienie



"Tygodnik Faktycznie" i jego zespół na zakręcie

Od wczoraj czytelnicy "Tygodnika Faktycznie" są zdezorientowani. Czasopismo nie pojawiło się w kioskach, nie ma też żadnego oficjalnego komunikatu redakcji ani jej pracowników.
Udało mi się dowiedzieć (sam od lipca br. nie pracuję już w redakcji tylko podsyłam swoje teksty), że tygodnik przeżywa bardzo poważne kłopoty finansowe. Nie oznacza to - jak zrozumiałem - oficjalnego zamknięcia, co raczej stan przejściowy, bo wydawca szuka jeszcze dróg wyjścia z tych tarapatów.
Wiem też, że nowych perspektyw szukają także niektórzy byli pracownicy i współpracownicy tygodnika. Toczą się negocjacje i rozmowy. Nie ma co ukrywać, że zespół od wielu miesięcy też był w trudnej sytuacji, częściowo wewnętrznie poróżniony i zdeprymowany sytuacją finansową oraz atakami ze strony byłych pracodawców (wydawców "Faktów i Mitów"). O tym ostatnim napiszę szerzej w najbliższych tygodniach, bo to rzecz warta ujawnienia i nagłośnienia.
Nie wiem czym się te wszystkie poszukiwania skończą. Ja także podejmuję różne działania. Jeżeli pojawią się nowe możliwości publikowania, na pewno o tym przeczytacie na moim profilu, u Marka Kraka i gdzie indziej 😃 Jeżeli to się nie uda, będę moje teksty publikował w całości na Facebooku, tak często jak tylko będzie na to pozwalać moja sytuacja osobista (od kilku tygodni robi już tak na swoim profilu prof. Andrzej Jaczewski, były felietonista "TF"). Wszystkich czytelników BARDZO SERDECZNIE pozdrawiam i dziękuję za wiele wyrazów sympatii i wsparcia.
Będę wdzięczny za powielenie tej informacji na Waszych profilach, bo wiele osób traci czas na wędrówki po kioskach i poszukiwanie tygodnika, którego nowe wydanie się nie ukazało.

Adam Cioch

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10210353095879585&set=a.1019984135697.2004122.1107975856&type=3&theater

sobota, 11 listopada 2017

Katolicka Polska- propagandowy mit

STATYSTYKI WYZNANIOWE I PRZYNALEŻNOŚĆ DO KOŚCIOŁA

Większość tzw. mediów głównego nurtu podała "skrzywioną" informację, jakoby aż 40% Polaków UCZĘSZCZAŁO NA NIEDZIELNE MSZE, a 17% przystępowało do komunii, powołując się przy tym na błędnie interpretowane dane Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Od lat przekazywaniu wartości wskaźników ISKK towarzyszy mechaniczne zastępowanie ich nazw „Polakami” lub „wiernymi”. Skuteczność propagandowego mechanizmu potwierdza automatyczne powtarzanie tych samych wielkości przez niemal wszystkich, z zagorzałymi oponentami Kościoła na czele.

null

Nagranie wystąpienia przedstawiciela „Świeckiej Polski” Zbigniewa Szeteli na Kongresie Świeckości 21 i 22 października 2017 r. w Warszawie, w którym opisywał zależności między Instytucjami państwa i Kościoła Katolickiego. Są one schematycznie pokazane na powyższym rysunku, który może być przydatna przy słuchaniu wystąpienia. Pierwsze minuty dźwięku są słabej jakości, potem jest użyte lepsze nagranie.

Zobacz nagranie- TUTAJ

piątek, 10 listopada 2017

Wywiad Prezydenta dla Rydzyka



Takie rzeczy tylko w Polsce...
Od momentu wywiadu Prezydenta Dudy z Tadeuszem Rydzykiem temat dalej jest na pierwszym miejscu w trendach wyszukiwania. Wywiad jest co najmniej kontrowersyjny - a o co tak właściwie chodzi?

Antykleryk


Dla ludzi o mocniejszych nerwach polecamy całość wywiadu prezydenckiego dla mediów toruńskich...
https://www.youtube.com/watch?v=RIrLS8BN3wk

środa, 8 listopada 2017

Tajemnice loży masońskiej

Myśl społeczna i współczesność polskiego wolnomularstwa
Stowarzyszenie im. Edwarda Abramowskiego udostępniło zapis video wykładu Wojciecha Mościbrodzkiego, który odbył się w Poznaniu w dniu 18.10.2017 r. Zachęcamy do obejrzenia zapisu.


poniedziałek, 6 listopada 2017

Cechy faszyzmu według Umberto Eco

Oto jak Eco definiuje 14 cech charakterystycznych faszyzmu:

1) Kult tradycji
2) Odrzucenie nowoczesności i irracjonalizm
3) Kult działania dla samego działania. Nie musi ono być poprzedzone refleksją. Zbytnie rozważanie spraw jest wyrazem niemęskiej słabości. Kultura jest podejrzana, środowiska intelektualne traktowane z podejrzliwością.
4) Uznawanie odmiennych poglądów za przejaw zdrady.
5) Strach przed innymi, przed odmiennością.
6) Faszyzm, zauważa Eco, bierze się z frustracji. Indywidualnej lub społecznej. Szukanie poparcia przede wszystkim u sfrustrowanych klas średnich.
7) Obsesje spiskowe.
8) Postrzeganie wrogów jednocześnie jako nadzwyczajnie silnych i nadzwyczajnie słabych.
9) Życie jest uznawane za permanentną wojnę, a pacyfizm za paktowanie z wrogiem.
10) Charakterystyczna jest też pogarda dla słabszych, połączona z elitarnością mas.
11) Kult bohaterstwa i śmierci.
12) Kult męskości, czyli lekceważący stosunek do kobiet i bezwzględne prześladowanie wszelkich niekonformistycznych skłonności seksualnych.
13) Inną cechą jest wybiórczy populizm. Prawa jednostek nie są istotne, ważny jest głos Ludu.
14) Posługiwanie się nowomową




Źródło:
https://www.facebook.com/760131224006930/photos/a.761684757184910.1073741829.760131224006930/1618009868219057/?type=3&theater


sobota, 4 listopada 2017

Sensacyjne odkrycie w Wielkiej Piramidzie

Najsłynniejsza piramida świata wciąż zaskakuje, a w odkryciu pomogło... promieniowanie kosmiczne...

Właśnie odkryto dużą pustą przestrzeń (pomieszczenie o długości co najmniej 30 metrów) znajdującą się tuż nad Wielką Galerią, liczącym niemal 50 metrów korytarzem w piramidzie Cheopsa - donoszą w magazynie "Nature" naukowcy z międzynarodowego zespołu japońsko-francusko-egipskiego , którzy w swoich badaniach zastosowali pionierską technikę, polegającą na prześwietleniu najsłynniejszej budowli świata za pomocą promieniowania kosmicznego (radiografia mionowa). Teraz się zastanawiają, jak się dostać do odkrytej wnęki i co tam może się znajdować?



piątek, 3 listopada 2017

Krwawe pasowanie na myśliwego

No i mleko się rozlało... A raczej krew.
Jedno z kół łowieckich w Legnicy wrzuciło na Facebooka filmik z pasowania na myśliwego. Jak wygląda owo "pasowanie na myśliwego"? Widać na nim, jak  prowadzący polowanie zanurza rękę w krwi pierwszego zabitego przez pasowanego zwierzęcia- w tym wypadku był to dzik, potem maluje znak krzyża na czole nowicjusza, rozmazuje ją na całej twarzy lub po prostu przeciera palcem brudnym od krwi po policzku, po czym reszta radośnie paćka krwią jego twarz, włosy, głowę, uszy i szyję. Wszystko to przy akompaniamencie głośnych śmiechów i przekleństw. I tak podobno wygląda pasowanie na rycerza Św. Huberta...😡
Film nie spodobał się Polskiemu Związkowi Łowieckiemu i sprawa została skierowana do właściwego rzecznika dyscyplinarnego, który wszczął postępowanie.


Trójmiasto Przeciw Myśliwym



czwartek, 2 listopada 2017

Pogańskie naleciałości w katolicyzmie

I wlaśnie znów nadszedł ten czas, w którym nachodzą na siebie lub sąsiadują, jak kto woli, ze sobą różne święta kojarzące się z zaświatami. Oczywiście chodzi o ( dla "niewiedzących"): katolickie Wszystkich Świętych, pogańskie Zaduszki/Dziady, "amerykańskie" chociaż właściwie celtycko-rdzennoeuropejskie Halloween oraz realne (dla niektórych "postkomunistyczne") Święto Zmarłych, a nawet ewangelickie Święto Reformacji, które jednak nie ma nic wspólnego z tematyką powyższą...

Ponieważ mamy możliwość wyboru, więc niech sobie każdy obchodzi co tam tylko chce, byle nikt nie próbował narzucać niczego odgórnie. Tymczasem jak od dłuższego już czasu, jak nakazuje nowa świecko-kościelna  tradycja, wszelakie media przykościółkowe i tzw. prawicowe (co u nas praktycznie się pokrywa) oraz sami hierarchowie największego wyznania w kraju nad Wisłą próbują, a właściwie już to czynią realnie, rozdmuchiwać nagonki na import amerykański, czyli Halloween, które to święto dzięki informacyjnej globalnej wiosce coraz bardziej zaszczepia się w Kraju nad Wisłą, szczególnie wśród młodego pokolenia, które jest już najmniej mentalnie związane z rzymską odmianą katolicyzmu. Chociaż należy stwierdzić, że powyższe święto nie posiada jeszcze charakteru bardzo masowego w dosłownym tego słowa znaczeniu, chociaż i to podobno się zaczyna zmieniać i najprawdobodobniej z tego właśnie powodu religia obecnie panująca postanowiła wprowadzić na polski rynek coś konkurencyjnego, a mianowicie marsze Wszystkich Świętych, gdyż Halloween ma pogańskie korzenie, więc według nich jest złe. Na owych pochodach, dzieci i młodzież przebierają się oczywiście za świętych katolickich i maszerują ulicami niczym w procesjach.



środa, 1 listopada 2017

Dzieje Mistrza Twardowskiego

Mikołaj Twardowski podczas powrotu do domu, zostaje napadnięty przez bandytów. Wzywa na pomoc diabła, który ratuje go z opresji. Intencje diabła nie są bezinteresowne. Twardowski podpisuje z Piekłem pakt, nie mając świadomości na co się godzi. Mija 18 lat, w domu Mikołaja zjawia się diabeł z zamiarem odebrania mu syna. Przezorny Twardowski, tuż przed śmiercią wysyła syna do pustelnika, który radzi mu jak wykraść cyrograf, który podpisał jego ojciec.