piątek, 5 stycznia 2018

Najmniejsza w historii liczba Polaków chodzących na msze w 2016 r.



Dzisiaj Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego ogłosił w siedzibie Episkopatu wyniki statystyczne za 2016 r. Współczynnik dominicantes (chodzących do kościoła) w 2016 r. spadł o ponad 3 punkty procentowe. Chodzący do kościoła w 2016 r. to zaledwie ok. 25,8% ludności Polski, 9,8-9,9 mln osób. Spadek od 2015 r. to 700-800 tys. osób.  Na wyżej wymienione dane przyszło znów nam czekać aż kilkanaście miesięcy, co stało się już pewną tradycją. Tytułem przypomnienia, jeszcze trochę więcej niż parę lat temu wyniki liczenia wiernych ogłaszane były w kwietniu (okres okołowielkanocny), w kolejnym roku był to już początek czerwca, później koniec czerwca, następnie początek lipca aż niedawno ustalono termin zbliżony z obecnym- przed świętem Trzech Króli.

Transmisję z konferencji prasowej prowadził Video-KOD.
Oczywiście należy tu nadmienić, że konferencja była też rekordowo krótka, bo niby czym tu się chwalić?

Video-KOD

Coroczna konferencja prasowa Instyutu Statystyki Kościoła Katolickiego Rafał Maszkowski na podstawie podanych danych stwierdza, że współczynnik dominicantes (chodzących do kościoła) w 2016 r. spadł o...


Tabela wskaźników dominicantes i communicantes na przestrzeni lat. Na żółto oznaczyliśmy najniższe wskaźniki spadków niedzielnej frekwencji względem lat poprzednich do momentu ich "pobicia" przez kolejne. Przeniesienie „niedzieli obliczeniowej” z listopada na październik (nabożeństwa różańcowe) w 2009 roku mogło spowodować (?) zahamowanie na 1 rok tendencji spadkowej, chociaż to tylko teoria...
RokDominicantesCommunicantes
198051,0%7,8%
198152,7%8,1%
198257,0%9,6%
198351,2%8,6%
198452,2%8,9%
198549,9%9,1%
198652,9%10,4%
198753,3%11,1%
198848,7%10,7%
198946,7%9,9%
199050,3%10,7%
199147,6%10,8%
199247,0%14,0%
199343,1%13,0%
199445,6%13,1%
199546,8%15,4%
199646,6%14,5%
199746,6%15,2%
199847,5%17,6%
199946,9%16,3%
200047,5%19,4%
200146,8%16,5%
200245,2%17,3%
200346,0%16,9%
200443,2%15,6%
200545,0%16,5%
200645,8%16,3%
200744,2%17,6%
200840,4%15,3%
200941,5%16,7%
201041,0%16,4%
201140,0%16,1%
201240,0%16,2%
201339,1%16,3%
201439,1%16,3%
201539,8%17,0%
2016[2]36,7%16,0%


Nie będziemy wdawać się w analizy dotyczące sensu prowadzenia takich "liczeń" przez instytucję związaną z kręgami kościelnymi, ale jedna prawda i tak zaczyna powoli docierać do wszystkich- Polska jest krajem podlegającym coraz większemu zjawisku tzw. laicyzacji rozumianej jako procesu stopniowego zmniejszania się liczby katolików regularnie uczęszczających na niedzielne msze, co udowadnia badanie sprzed kilkunastu miesięcy. Co jednak najciekawsze, spadek osób praktykujących dotyczy już prawie całej Polski, a nie głównie terenów podatnych w ostatnich czasach na zeświecczenie. Wskaźnik praktykujących (niedzielnie) dla całej Polski spadł po raz pierwszy od momentu rozpoczęcia badań w latach osiemdziesiątych poniżej granicy 39,1 procent i wyniósł rekordowo niskie 36,7% . Nie oznacza to jednak wcale, że do kościoła chodzi 36,7% Polek i Polaków (wszystkich mieszkańców)– ani nawet, że praktykuje właśnie taki odsetek polskich katoliczek i katolików. Oznacza natomiast, że do kościoła na niedzielną mszę chodzi 36,7% ZOBOWIĄZANYCH, ci zaś stanowią 82% ogółu wiernych zamieszkujących w parafiach.


Wskaźnik dominicantes (identycznie communicantes) to: D = Uc/Zo * 100 (liczba uczestników/ZOBOWIĄZANYCH).


Ten kolejny już spadek świadczy dobitnie o tym, że Kraj nad Wisłą wcale nie jest europejską oazą odporną na proces zwiększania się osób niepraktykujących jak nam jeszcze kilka lat temu próbowano powszechnie wmawiać w różnorakich mediach. Badanie udowadnia też kolejną popieraną wcześniej przez nas tezę, że w Polsce praktycznie nie ma zupełnie czegoś takiego jak tzw.efekt Franciszka, skutkującego mniejszym lub większym przyrostem osób "niedzielnie" praktykujących jak to miało miejsce w niektórych krajach katolickich w Europie i na świecie.

Największą frekwencję na niedzielnych mszach odnotowano "tradycyjnie" w diecezjach południowo-wschodnich: tarnowskiej, rzeszowskiej i przemyskiej. Natomiast najniższą też  tradycyjnie w dwóch diecezjach zachodniopomorskich i łódzkiej.

null

null


Jaki z tego wniosek?

Polscy katolicy patrzą na swoją instytucję przez pryzmat tego co widzą dookoła, czyli aktywnego i natarczywego uczestnictwa wielu osób duchownych w bieżącej polityce oraz jawnego popierania jednej z prawicowych partii politycznych silnie powiązanej z toruniokatolicyzmem. Do tego dochodzi powolna zmiana mentalności społecznej polegająca na coraz większej rozbieżności poglądów "okołobyczajowych" ludzi, które to coraz bardziej różnią się od tzw. nauki kościelnej, no i bardzo ważnym, być może najważniejszym (?) elementem są ujawniane coraz częściej i odważnej, także przez media głównego nurtu, informacje o przestępstwach i nadużyciach osób duchownych, a przecież jeszcze w połowie pierwszej dekady dwudziestego pierwszego wieku można było dowiedzieć się o nich prawie wyłącznie z lektury niszowych tygodników antyklerykalnych. Poza tym była głucha cisza, dlatego właśnie wiele osób traktowało KRK jako instytucję praktycznie bez skazy. No i w końcu następuje też efekt wymiany pokoleniowej, gdyż nie od dziś wiadomo, ze najbardziej praktykujący i mentalnie związani z KRK byli ludzi urodzeni w okresie międzywojennym lub wcześniej, a najmniej coraz to nowe roczniki najmłodsze, które stopniowo zastępują starsze...

Oczywiście należy wspomnieć o tym, że po okresie pontyfikatu polskiego papieża ludziska zaczynają postrzegać Watykan jako coś coraz bardziej odległego i już niepolskiego i naszym skromnym zdaniem ten proces będzie się coraz bardziej pogłębiał.
Gdzie się podziało wymyślone tzw. "pokolenie JP II"?  Bo naszym zdaniem pozstało jedynie kurczące się coraz bardziej pokolenie ojca dyrektora "założyciela"... 😄


Rafał Maszkowski- krótki przykład jak można obliczyć sobie samodzielnie ilu Polaków poszło do kościoła podczas niedzielnego liczenia wiernych?

Wątpliwości jest wiele, bo GUS podaje np. 94,4%, ale obok, że ochrzczonych jest 33,5 mln (czyli 85,9%). A ISKK podaje inną liczbę. Ja zakładam, że jak coś liczy ISKK, to używa liczb, które sam podaje, ale z tym też jest różnie, bo dla 2014 r. podał najpierw 32,9 mln, a potem, jako liczbę skorygowaną - 33,06 mln. Dalej już jest z górki: 82% * 33,06 mln (liczba ochrzczonych)= 27,1 mln (liczba „«katolików» zobowiązanych”). Mnożenie przez 39,1% i 16,3% daje 10,6 i 4,2 mln osób.


Dokładne dane ISKK

null

null
http://iskk.pl/images/stories/Instytut/dokumenty/Annuarium_Statisticum_2018.pdf


Więcej informacji na temat samodzielnego obliczania wskaźnika procentowego obecności na mszach można znaleść poniżej.
Nie daj się zmanipulować! Oblicz sobie sam bez kościelnej łaski...😃

Jak policzyć ilu Polaków chodzi na msze?

1 komentarz: