czwartek, 5 kwietnia 2018

Pastafarianie chcą swojej religii w szkołach i działkę na świątynię

Rozmowa Darii Pacańskiej z Konradem Mostkiem, przedstawicielem Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Chyba wywiad nie poszedł po myśli redaktorki - myślała, że go zniszczy, a on całkowicie ją zmiażdżył merytorycznymi odpowiedziami. Rispekt!





Oczywiście poniższa prośba jest specyficznym rodzajem protestu przeciwko przekazaniu działki w centrum Katowic za 1% wartości Archidiecezji Katowickiej na cele sakralne. A tak swoją drogą, ciekawi jesteśmy kiedy powstanie realna światynia polskich wyznawców Potwora, a możemy się założyć, że ten moment nastąpi... 

3 komentarze:

  1. Skoro jest wolność religijna to czemu nie? Pastafarianizm jest bardziej sensowny niż pozostałe religie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kościół Latającego Potwora Spaghetti nie jest zarejestrowanym związkiem wyznaniowym więc nie może otrzymać żadnych terenów "pod działalność naszej wiary".
    Proponuję również bardziej przyłożyć się do formy i treści prośby kierowanej do Prezydenta Katowic, bo ta opublikowana powyżej przywodzi na myśl wypracowanie przedszkolaka. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń