Karol Marks i Indianie o własności

A propos zbliżającego się wielkimi krokami Święta Pracy, mała dygresja na temat własności...

Hiszpańscy konkwistadorzy, którzy podbijali Południową Amerykę, nie mogli zrozumieć pewnych zachowań Indian. Często się bowiem zdarzało, że zabierali oni Hiszpanom różne przedmioty: łódź, siekierę, muszkiet, namiot. Indianie nie byli w stanie zrozumieć, dlaczego Hiszpanie byli tacy na nich źli. Na nic zdały się tłumaczenia konkwistadorów, że te rzeczy należą do nich, że Indianie je im kradną. Indianie bowiem nie znali pojęcia prywatnej własności, tak jak nie znali pojęcia kradzieży. Nie można było bowiem ukraść czegoś, co i tak do mnie nie należało, gdyż należało to do wszystkich, do każdego. Podobna historia miała miejsce z Indianami Północnej Ameryki, od których chcieli kupować ziemię europejscy kolonizatorzy. Indianie odpowiadali, że nie można sprzedać ziemi, tak jak nie można sprzedać swojej matki.
Pojęcie prywatnej własności, tak jak je teraz rozumiemy, to wynalazek czasów nowożytnych. Podobnie rzecz się ma z pojęciem własności praw autorskich i intelektualnych, patentów i ochrony tychże własności. W starożytności i średniowieczu wszyscy od wszystkich zżynali, zapożyczali, kopiowali. Już w XVIII wieku na publicznych koncertach obecna była specjalna policja, której zadaniem było pilnowanie, by nikt nie robił zapisu nutowego wykonywanych utworów. Groziła za to śmierć. Jednak najczęściej chodziło o utwory religijne, które starannie były chronione przez Kościół. Potem wymyślono coraz bardziej skomplikowane systemy mające chronić interesy posiadaczy praw autorskich, najczęściej wielkich koncernów medialnych, które doprowadziły do wielu absurdalnych i chorych zasad polegających na tym, że kupowany film lub muzykę mogę sobie słuchać lub oglądać sam, ale już niekoniecznie z większą grupą znajomych. Nie mogę praktycznie z moim nagraniem, filmem lub grą zrobić nic...
http://www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=294&Itemid=117

Jak można się przekonać poniżej, do podobnych wniosków co rodowici mieszkańcy Ameryki doszedł też Karol Marks...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza