Komu potrzebni są pastafarianie?

Pastafarianizm – autonomia i duma
W 2005 roku Bobby Henderson rozmyślając nad złem i fałszem w nauce doznał olśnienia - został tknięty Potworną macką i objawił światu Potwora.*

W 2020 odnoszę wrażenie, że my - pastafarianie - nie jesteśmy już nikomu potrzebni.
Nie jesteśmy potrzebni wojującym ateistom. Pastafarianizm jako paliwo i żart już im się znudził. Niektórzy z nich zdegustowali się tym, że pastafarianie mają coraz mniejszy entuzjazm do prowadzenia antyreligijnych krucjat. Inni „łaskawie” zaliczyli nas do religii, a następnie konsekwentnie olali.
Nie jesteśmy nawet potrzebni chrześcijańskim arcybiskupom, chociaż od pokoleń szukają wciąż nowych wcieleń szatana (uniwersalnego wroga). Polscy katolicy poczuli się wyśmiani w swej wyjątkowości kiedy próbowaliśmy się zarejestrować i zostać państwową religią, tak jak oni. Kiedy temat zniknął z gazet nastąpił regres. Obecnie nawet najgłupsze chrześcijańskie pisma piszą więcej i bardziej namiętnie o masonach z XVII wieku niż o pastafarianach. Jesteśmy nudniejsi niż diabeł Rokita.

Mamy wiele wspólnych punktów z ateistami oraz teistami, ale istnieją też rażące odrębności. Ateista wierzy, że jak znikną religie to nastąpi raj na Ziemi - to może być dla niego w pełni autonomiczny cel. Tradycyjni teiści są wciąż zmuszeni nakładać święte schematy (sprzed setek lat) na obecną rzeczywistość, a ich raj się wciąż zbliża, zbliża, zbliża... (i końca nie widać - co mnie wcale nie martwi).
My mamy Potwora, który mówi fajne i ludzkie rzeczy w rodzaju: - „Jesteś OK, napijmy się piwa i zjedzmy razem pizzę.” - „Nie zabijaj i nie daj się zabić w moim imieniu.” - „Szukaj prawdy w rzeczywistości”. Pastafarianizm jest najbardziej humanitarną religią jaka została ostatnio objawiona. I jest aktualny.
Skoro nie inni dają sobie rade bez nas, skoro tyle nas różni, skoro jesteśmy tacy fajni to… czas się skupić na Potworze i budowaniu własnej społeczności. Zamiast podważać czyjeś racje, zacznijmy wdrażać w życie Potworne wartości. Mamy Potwora, który ma potencjał do wyjaśniania i zmiany świata na lepsze (niekoniecznie od razu w raj). Nie wahajmy się go użyć w walce o prawa człowieka, w ekologii, w feminiźmie etc. Czas na autonomię oraz dumę!
* Jakie społeczeństwo – takie objawienie.

~moszym



Kościół Latającego Potwora Spaghetti Kraków Tylko nasz problem polega na tym że KLPS jest we wszystkim gorszy niż pozostałe organizacje. Mamy o niebo słabszy mięsień erystyczny niż ateiści, mamy słabsze platformowanie idei niż kk, znamy się gorzej na ratowaniu klimatu niż Exticion Rebelion czy Zieloni/razemki, mniej kapitału niż choćby Zupa na Plantach.

Nie ma nawet potrzeb na które byśmy unikatowo mogli odpowiedzieć.








https://bit.ly/3dks63s

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza