Spotkanie z tęczową zakonnicą

Spotkanie z siostrą Jeannine Gramick, które odbyło się 21 września 2019 r. w Warszawie.

Siostra Jeannine Gramick to amerykańska katolicka zakonnica, która prowadzi duszpasterstwo dla osób LGBT w USA. Choć ma już blisko 70 lat, jest pełna energii. Uważa, że każdy powinien odkryć swój talent i za nim podążać. Jej talentem, jak sama uważa, jest mówić ludziom - szczególnie tym odrzuconym i wykluczonym, że Bóg ich kocha i że ich nie odrzuca. Jej nauka skierowana do osób homoseksualnych spotkała się jednak z potępieniem Watykanu.


Spotkanie z siostrą Jeannine Gramick

Spotkanie z siostrą Jeannine Gramick, 21 września 2019 r., Warszawa

Dzieje zdrady kleru

Konfiskata za „zdradę kleru” i „zdradzonych robotników”
Sąd Okręgowy w Cieszynie, wydział II karny, na posiedzeniu 22 lipca 1937 r. postanowił zatwierdzić zarządzoną i wykonaną przez Dyrekcję Policji w Bielsku konfiskatę czasopisma „Tydzień Robotnika”, związanego z PPS. „Cały nakład skonfiskowanego druku ma być zniszczony”. Poszło o dwa artykuły: „15 lat temu...” oraz „Dzieje zdrady kleru”.
Jak czytamy w uzasadnieniu wyroku:
„W powyższych artykułach periodycznego czasopisma „Tydzień Robotnika” w numerze 30 z 18.07.1937 r. autor twierdzi – w artykule „15 lat temu” - że robotnicy wywalczyli Polskę, a ci co w Polsce rządzą zapomnieli o wskrzesicielach, tj. robotnikach, a w zamian za krew i ofiary, poniesione dla Polski przez robotników, odebrano im prawa polityczne i oddano elicie, która obojętnie alb wrogo odnosiła się do sprawy polskiej. W Polsce podejmuje się próby faszyzacji i ugruntowania niewoli mas ludowych, a ludowi śląskiemu gotuje się niebezpieczeństwo zagrażające jego wolności i próbuje się zabrać mu autonomię.
W drugim zaś artykule „Dzieje zdrady kleru” twierdzi autor, że kler zaprzedał wrogom ojczyznę, handlował świętościami, za obce dukaty wysługiwał się zaborcom, pomagał grabić ziemię ojczystą, brał w obronę niesprawiedliwość, był wspólnikiem rządów tyranii, duchowieństwo w Polsce było i jest sługą nie Boga tylko mamony, wrogo odnosiło się do Powstania Styczniowego, a obecnie samo chce decydować o losach naszego kraju.
Z powyższego okazuje się, że wiadomości podane w naprowadzonych artykułach są fałszywe i jako takie zdolne są wywołać niepokój publiczny w rozumieniu art. 170 k.k. wobec czego należało zatwierdzić konfiskatę”.
Fałszywe czy nie? - mogli się nad tym zastanawiać mieszkańcy polskiego Śląska A.D. 1937.





Źródło:
https://bit.ly/2nnJfnV

Kościół Panunistyczny- wyznawcy Czwórcy Świętej?

Zaiste udało się nam w końcu znaleźć informacje o wspólnocie chrześcijańskiej, która najprawdopodobniej wierzy w aż cztery osoby boskie. Oczywiście tą czwartą osobą wcale nie jest Maryja...

Kościół Panunistyczny założyła Weronika Stęporowska z Tarnobrzegu. Kościół powstał z inicjatywy rodziny i znajomych zmarłej po II wojnie światowej Józefy Lenicy, która była pierwszą osobą wierzącą podobnie jak dzisiejsi panuniści.
(„Józefa Lenica żyła sto lat, [...] żona rolnika na terenie województwa tarnobrzeskiego. Miała dużo książek. Była znana i podziwiana. Rozgłaszała wśród ludzi proroctwa dotyczące epoki Ducha Świętego. Twierdziła, że przed potopem była epoka Boga Ojca, a epoka Syna Bożego zakończy się w roku 2050. Rok 2051 będzie pierwszym rokiem epoki Ducha Świętego i rozpocznie się okres wszelkiej szczęśliwości dla wszystkich ludzi na całym świecie”. W czasie epoki Boga Ojca ludzie byli bardzo wysocy. W Epoce Syna Bożego (w której my żyjemy) ludzie są średniego wzrostu. Natomiast w Epoce Ducha Świętego ludzie będą mali. Zarejestrowano je w 1988 roku.

Rysem charakterystycznym  doktryny  Uczniów Ducha Świętego jest koncepcja Trójcy Świętej do której dodatkowo został przyłączony Abraham. A zatem Trójca Święta składa się z: Ojca, Syna, Ducha Świętego i Abrahama (razem to cztery osoby!), którego imieniem jest nazwana cała Trójca. Kościół jest przekonany, że Chrystus wisiał na krzyż przez trzy godziny od 18.00 do 21.00 oraz wierzy w istnienie dwóch idealnych Królestw Bożych: jednego w niebie, a drugiego na ziemi. To ziemskie charakteryzować ma powszechna sprawiedliwość i brak kontrastów społecznych. Najświętszym miejscem dla Uczniów Ducha Świętego jest osada Qumran nad Morzem Martwym. Według wspólnoty tam bowiem miał przebywać i nauczać Jezus Chrystus. Dniem świątecznym jest piątek, przeznaczony w godzinach wieczornych na uwielbienie Jezusa Chrystusa. Niedziela obchodzona jest jako dzień radości i godziwej rozrywki

Kościół Panunistyczny za jedyne źródło swojej wiary uznają teksty Nowego Testamentu (nie Starego), szczególnie te traktujące o działalności Ducha Świętego, równocześnie podkreślając, że stowarzyszenie „ma charakter wolno-religijny, wszechwyznaniowy, bezdogmatyczny i braterski wobec wszystkich ludzi bez względu na rasę, religię, narodowość i światopogląd” Od członków i sympatyków nie wymaga „jednolitości poglądów ani form kultu” czy „wystąpienia z dotychczasowych kościołów, stowarzyszeń i innych organizacji”. Płaszczyzną porozumienia ma być pielęgnowanie życia duchowego i propagowanie idei powszechnego braterstwa, tolerancji, poszanowania człowieka i jego godności osobistej, propagowanie zasad etyki, której podstawę stanowi uczciwe i staranne wypełnianie obowiązków wobec siebie, rodziny, państwa i społeczeństwa, przeciwdziałanie patologiom społecznym. Uczniowie propagują racjonalne myślenie i logiczne rozumowanie przy jednoczesnym zwalczaniu uczucia strachu, niepewności, nieporadności. Rozwijają poczucie własnej wartości i godności

Statutowe formy działalności Kościoła Panunistycznego ograniczają się do sporadycznych spotkań najczęściej w gronie rodzinnym.

W Kościele nie ma księży, a każdy człowiek jest równy. Papież uznany jest za zwykłego człowieka.
Ruch został zarejestrowany 15 lipca 1988 roku. 31 stycznia 1990 roku został wpisany do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych pod nazwą Uczniowie Ducha Świętego. Organem prasowym wspólnoty jest kwartalnik Religia radości życia. Wyznawcy Kościoła uznają Kościół rzymskokatolicki za matkę wszystkich Kościołów chrześcijańskich.


______________________
Źródła:
https://www.kosciol-panunistyczny.wizytowka.pl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uczniowie_Ducha_%C5%9Awi%C4%99tego


UCZNIOWIE DUCHA ŚWIĘTEGO (STOWARZYSZENIE PANUNISTYCZNE)
Reprezentacja:
Prezydium Rady Krajowej - Przewodnicząca Weronika Stęporowska i Sekretarz Jacek Górski

woj. mazowieckie
00-735 WARSZAWA
ul. IWICKA 38 m. 36



Własnowierstwo




Witajcie na naszej stronie!

Propagujemy ideę zniesienia religijnego poddaństwa, przeciwdziałania poddawania dzieci religijnemu praniu mózgu i zapisywania ich do sekt i kościołów bez ich świadomej zgody.

Informujemy o szkodliwych skutkach niewolnictwa religijnego. Służymy radami, jak wystąpić formalnie i duchowo z Kościoła. A przede wszystkim zmuszamy do myślenia!

Jesteśmy religijnymi wyzwoleńcami niezależnymi od osób czerpiących zyski z kontroli nad ludzkimi umysłami i wierzeniami.

Nowego, lepszego świata nie można zbudować na gruncie dyktatorskich tworów religijnych. Chcesz się od nich uniezależnić? Przyłącz się do nas! Zostań własnowiercą!



Ty też możesz mieć skrzydła!

Zerwij kajdany religijnego niewolnictwa! Rozprostuj skrzydła i unieś się w górę. Udaj się tam, gdzie zaprowadzi cię twoja własna wiara, zdrowa ciekawość i doświadczenia życiowe - a nie tam, gdzie każą ci dreptać w niewolniczym marszu kapłani!




Własnowierstwo

Własnowierstwo jest formą religijnej niezależności, która wyrosła na gruncie libertarianizmu, poglądów anarchistycznych i new age. To religijna wolność, w której każdy człowiek tworzy własną wiarę na własny użytek i toleruje wolność wyznaniową innych ludzi. Własnowierstwo posiada zasady, które regulują społeczne relacje i pozwalają żyć na jednym terenie wyznawcom różnych kultów i światopoglądów. Własnowierstwo stoi na straży Praw Człowieka i dąży do ograniczenia religijnego i sekciarskiego poddaństwa. Celem własnowierstwa jest krzewienie autentycznego i nieograniczonego religijnymi doktrynami rozwoju duchowego człowieka. Własnowierstwo popiera swobodę i wymianę myśli, kształtowanie życia w sposób zgodny z wolą i psychiką człowieka, a jedyną granicą, której człowiekowi nie wolno przekraczać, to prawa drugiego człowieka do tego samego. Własnowierstwo zwalcza wszelkie formy religijnego, psychicznego i światopoglądowego zniewalania ludzi, świadomego manipulowania opinią publiczną, cenzury oraz odgórnego narzucania człowiekowi sposobu życia (w tym modelu rodziny). Każdy człowiek, bez względu na płeć, rasę, wiek i orientację seksualną, ma prawo żyć tak, aby być szczęśliwy. Nikt nie ma prawa szczęścia tego niszczyć tylko dlatego, że jest sprzeczne z jego poglądami, upodobaniami lub religią.


Dlaczego warto zostać własnowiercą?

Własnowierstwo to nic nowego - istnieje od dawien dawna, tylko nie zostało jeszcze nazwane po imieniu. Dotychczas własnowierców nazywano "niepraktykującymi", "bluźniercami", "heretykami" czy innymi nieprzyjemnymi inwektywami. Własnowierstwo to po prostu próba zsyntetyzowania wielu gałęzi ruchu new age głoszących czasami sprzeczne nauki. Najwyższa pora aby z wielu ruchów new age powstało coś konkretnego, ustabilizowanego, a równocześnie nie zamykającego się na nową wiedzę i doświadczenia. W przeciwnym razie grozi nam powstawanie nowych kościołów, sekt i związanych z nimi niewolnictwami religijnymi.

Wielu oficjalnych Katolików wierzy w reinkarnację (sprzeczną z naukami Kościoła o zmartwychwstaniu), czy inne elementy stojące w opozycji do chrześcijaństwa lub innych kultów. Własnowiercą warto zostać, aby nazwać po imieniu ów dziwny stan zawieszenia między chrześcijaństwem a buddyzmem i przekształcić go w świadomy rozwój duchowy. Aby wyrwać się ze stagnacji (wywołanej dezorientacją - "Wierzę w jedno, a kultywuję drugie") i religijnego poddaństwa.

Niewolnictwo religijne związane jest ze stagnacją rozwoju duchowego człowieka, ponieważ człowiek wierzący zamiast ciągle się rozwijać, stawać coraz doskonalszy, ogranicza się do rozmaitych pism świętych i odrzuca nową wiedzę tylko dlatego, że jest np. sprzeczna z "Koranem" czy "Biblią" (np. ślepo zapatrzeni w "Biblię" Świadkowie Jehowy twierdzą: "Reinkarnacja nie istnieje, bo tu, o tutaj w Biblii, w tym miejscu napisali, że człowiek po śmierci całkowicie zamiera, a potem zostanie wskrzeszony przez Boga, aby został osądzony, więc reinkarnacja to musi być wymysł szatana, aby sprowadzić ludzi na manowce". Brrr... Równie dobrze można powiedzieć, że "Biblię" stworzył szatan, aby ludzie założyli sobie na oczy klapki i przestali rozwijać się duchowo.).

Nawet najmędrsi kapłani i pustelnicy z przeszłości, którzy spisywali pisma święte, nie odkryli całej istoty boskiego ducha obecnego we wszechświecie. Dlatego ich prace są ułomne i ograniczone do wiedzy dostępnej w ich czasach. Ale tych ułomnych prac nie należy odrzucać, lecz kontunuować i wzbogacać zgłębiając tajniki przyrody i odkrywając prawa kosmosu.

Zostań własnowiercą - konfrontuj wiedzę starożytną z nowo zdobytą, odrzucaj mity i stereotypy, i wyciągaj z tego wszystkiego nowe, nieraz zaskakujące wnioski. Nie wierz ślepo w cudze słowa, nie ufaj autorytetom, tylko wsłuchuj się we własny, wewnętrzny głos. Na tym właśnie polega duchowa ewolucja.

Stwórz dla samego siebie własną wiarę, która będzie szczera i autentyczna, wzbogacaj ją z czasem i przeobrażaj w coś coraz bardziej doskonałego i coraz bliższego Prawdzie. Ale pamiętaj - inni mają prawo wierzyć w coś zupełnie innego niż Ty, bo dróg do Prawdy jest tyle, ile ludzkich istot we wszechświecie. A każda z nich jest inna.



Zasady własnowierstwa

Zasady własnowierstwa nie są rozkazami, lecz zaleceniami. Dlaczego? Ponieważ sam jesteś swoim kapłanem i nikt nie będzie cię rozliczać w jakim procencie jesteś własnowiercą. Lecz pamiętaj, że wartości które idą za zasadami, ułatwią ci życie i pozwolą rozwijać się a nie trwać w wierze (jak uczy wyznawców Kościoła katolickiego papież Benedykta XV) czy deewoluować. Jeżeli pragniesz być własnowiercą i w pełni utożsamiać się z ideę własnowierstwa - należy nie tylko afiszować się nią, ale również udowadniać, że traktujesz ją poważnie.

1. Własnowierca tworzy własną wiarę na własny użytek w oparciu o zdobytą wiedzę i doświadczenia życiowe.

2. Własnowierca szanuje obce święta religijne i może brać w nich bierny udział, aby nie zamykać się na płynącą z nich wiedzę i doświadczenia.

3. Własnowierca dąży do zrozumienia praw rządzących wszechświatem i stosuje je w życiu codziennym.

4. Własnowierca stara się, aby jego wiedza i umiejętności nie ulegały stagnacji i ciągle ewoluowały w stronę doskonałości, dobra, miłości i życzliwości.

5. Własnowierca sam decyduje o modelu własnej rodziny, a tworzyć ją mogą tylko osoby, które model ten akceptują.

6. Własnowierca powinien wystrzegać się używek, bo zniewalają i utrudniają rozwój duchowy człowieka.

7. Własnowierca powinien przeciwdziałać karaniu ludzi za poglądy i obyczaje, osób które świadomie nie wyrządziły nikomu krzywdy lub szkody, nie naraziły nikogo na realne niebezpieczeństwo, broniły się albo odmówiły walki zbrojnej.

8. Własnowierca ma prawo błądzić, bo pomaga to odkryć nowe drogi rozwoju lub docenić odnalezienie starej.

9. Własnowierca nie narzuca nikomu własnej filozofii, stylu życia, wiary, moralności i wiedzy, ale powinien uświadamiać wszystkich, że należy szanować prawa człowieka, w tym prawo dziecka, do samodzielnego podjęcia decyzji o przynależności religijnej.

10. Własnowierca może ingerować w życie innej osoby tylko wówczas, gdy osoba ta wyraża zgodę na interwencję lub pomoc.

11. Własnowierca powinien pamiętać, że jego prawa kończą się tam, gdzie zaczynają prawa drugiego człowieka, w tym prawo do życia, edukacji i rozwoju.



Modele rodzinne

Z piątej zasady własnowierczej wynika, że każdy człowiek ma prawo sam decydować, jaki model rodzinny najbardziej mu odpowiada. Oto podstawowe modele rodzinne.

Małżeństwo monogamiczne - Tworzy je jeden mężczyzna i jedna kobieta. Najbardziej spopularyzowany na świecie model rodzinny. Można je zawrzeć na całym świecie, aczkolwiek polskie prawo uznaje małżeństwa zawarte tylko w tych krajach, z którymi Polska podpisała międzynarodowe umowy o uznawaniu małżeństw.

Związek partnerski - Najmłodszy model rodzinny stworzony przez dwie dorosłe osoby tej samej płci. Związek partnerski można zawrzeć w Holandii, Belgii, Hiszpanii, Szwecji i Kanadzie, ale polskie prawo go nie uznaje.

Małżeństwo poligamiczne - Małżeństwo poligamiczne tworzy jeden mężczyzna - głowa rodziny, oraz jego żony. Można je zawrzeć w krajach arabskich, ale nie jest uznawane przez polskie (katolickie) prawo. Zawarcie związku poligamicznego w Polsce jest równoznaczne z popełnieniem przestępstwa bigamii (także wtedy, gdy wszystkie kobiety-żony wyraziły zgodę).

Małżeństwo poliandryczne - Bardzo rzadko spotykany związek jednej kobiety z kilkoma mężczyznami. Zawarcie związku poliandrycznego w Polsce jest równoznaczne z popełnieniem przestępstwa bigamii. "Własnowiercy" znany jest przypadek Polki posiadającej legalnie dwóch mężów - jednego w Polsce i drugiego w Egipcie. Kobieta pragnąca posiadać kilku mężów może wykorzystać kruczek prawny i znaleźć mężów w krajach, które wzajemnie nie uznają ważności zawartych na ich terenach małżeństw.

Małżeństwo multigamiczne - Związek kilku mężczyzn z kilkoma kobietami. Funkcjonował w niektórych komunach hippisowskich. Jego zaletą jest urozmaicone życie erotyczne małżonków, materialne i psychologiczne bezpieczeństwo rodziny. Aktualnie nie da się legalnie założyć rodziny multigamicznej, gdyż jest to równoznaczne z popełnieniem przestępstwa bigamii. Aby stworzyć wspólnotę (ale nie rodzinę) wielogamiczną, ta sama liczba mężczyzn powinna zawrzeć taką samą liczbę małżeństw z kobietami unikając bigamii, a następnie notarialnie stworzyć umowę wspólnego dzielenia obowiązków, zamieszkania, opieki nad dziećmi i regulującą sytuację majątkową i adopcyjną w sytuacji rozwodów lub utraty życia członka wspólnoty rodzinnej.

Rodzina niepełna - Dopuszczalny przez polskie prawo model wychowywania własnego lub adoptowanego dziecka (lub większej liczby dzieci) przez jednego dorosłego człowieka. Polskie sądy niechętnie przyznają prawo do opieki nad adoptowanym dzieckiem jednemu człowiekowi w obawie o kłopoty egzystencjalne dziecka mogące wystąpić na skutek utraty pracy lub życia opiekuna. Rodzina niepełna powstaje najczęściej w wyniku rozwodu, śmierci współmałżonka lub braku zgody jednego rodzica dziecka na zawarcie małżeństwa z drugim.



Dlaczego większość religii szkodzi?

1. Religie narzucają człowiekowi koncepcje filozoficzne życia i śmierci.

2. Religie udzielają prostych odpowiedzi na trudne pytania i nakazują wierzyć w ich prawdziwość nawet wtedy, gdy budzą wątpliwości.

3. Religie utrudniają indywidualny rozwój duchowy człowieka.

4. Religie zniewalają człowieka ekonomicznie i psychicznie.

5. Religie są odpowiedzialne za nietolerancję religijną i wiele wojen religijnych.

6. Religie narzucają człowiekowi moralność i sposób życia.

7. Religie fałszują obraz rzeczywistości - dopasowują świat do religijnych dogmatów.

8. Religie składają obietnice, których spełnienia nie są w stanie zagwarantować.

9. Religie terroryzują człowieka - straszą nieprzyjemnymi rzeczami, jeśli wierny nie będzie postępować zgodnie z religijnymi nakazami i rozkazami.

10. Religie uczą poddaństwa i służebności.



Jak zostaje się religijnym niewolnikiem?

1. Decydują o tym rodzice w chwili narodzin dziecka. Jego wolny wybór i konstytucyjne prawo do wolności sumienia i wyznania ich nie interesują. Od chwili narodzin dziecko poddawane jest praniu mózgu. Uczestniczy w obrzędach religijnych, których znaczenia często nie rozumie, a doktryna religijna wpajana jest mu na równi z wiedzą naukową. Dziecko nie potrafi odróżnić informacji prawdziwych od wymyślonych i obracając się w środowisku wierzących, przyjmuje tę wiedzę za pewnik. Dopiero z czasem, gdy dorośnie, zaczynają pojawiać się wątpliwości i pytania. Wówczas otrzymuje proste i sprytne odpowiedzi, które wątpliwości te szybko rozwiewają. Religijne niewolnictwo utrwalane jest także poprzez presję środowiska, w którym człowiek żyje. Do niedawna wystąpienie z Kościoła związane było z ekskomuniką i klątwami. W dzisiejszych czasach zdarza się, że nietolerancyjna rodzina odwraca się plecami do zmieniającego wyznanie członka rodziny a nawet go wydziedzicza.

2. Niewolnikiem religijnym można zostać w wyniku nawrócenia. Nawrócenie następuje zazwyczaj w chwili słabości psychicznej człowieka, gdy jest nieszczęśliwy i załamany. Zwraca wtedy oczy ku Bogu, a wpojone w człowieka odruchy i zachowania każą mu iść modlić się do Kościoła. Gdy otrzyma wsparcie odkrywa, że w religii znajdują się informacje, które nadają życiu ludzkiemu sens. Problem polega na tym, że obok wiadomości bezsprzecznie użytecznych, znajdują się "informacje" szkodliwe dla rozwoju duchowego człowieka. Nawrócony nie dostrzega tego i przyjmuje za pewnik wszystko, co mu się powie. W ten sposób traci wolność, którą oddaje w ręce guru, księdza czy innego duchownego.

3. Niewolnikiem religijnym można zostać na skutek indoktrynacji religijnej. Czyli rozmowy na temat religijny przeprowadzonej w taki sposób, aby wywołać w człowieku wątpliwości. Obok rad praktycznych i w życiu użytecznych, pojawiają się budzące wątpliwości obietnice lepszego życia po śmierci, których nikt nie jest w stanie zagwarantować. W tej metodzie zniewalania ludzi przodują Świadkowie Jehowy, którzy są wyposażeni w specjalne książeczki z instrukcjami, jak należy rozmawiać z buddystami, katolikami czy ateistami. Każda z zawartych w nich porad obnaża słabe punkty poszczególnych religii (oprócz wiary Świadków Jehowy, oczywiście), a ponadto udziela rad, jak bronić słabych punktów zawartych w "Biblii". "Biblia" pełna jest sprzeczności, a niektóre fragmenty wyraźnie ukazują chrześcijaństwo w złym świetle. Przebiegła odpowiedź Świadków Jehowy jest wówczas następująca (przykład z życia wzięty): "Bóg celowo umieścił w Piśmie Świętym te fragmenty, aby osoby wątpiące, które nie są godne poznania Prawdy, utwierdziły się we własnych przekonaniach. Prawdziwa i wartościowa wiedza dostępna jest tylko dla osób, które są tego godne, szukają w "Biblii" potwierdzenia Prawdy (a nie Fałszu), ufają Bogu i nie wątpią. Prawda dostępna jest tylko dla wybranych". Czyli dla Świadków Jehowy. To jedna z chytrych odpowiedzi która udowadnia, że autorami "Biblii" są ludzie, a nie Bóg. Słowa, które przypisuje się Bogu, powinny być zawsze prawdziwe, a człowiek szukający w nich fałszu nie powinien go odnajdywać.

4. Najokrutniejszym z możliwych sposobów na utratę wolności wyznania jest przymusowe nawracanie przy użyciu szantażu lub broni. W tej metodzie przodowali w dawniejszych czasach katolicy osiągając całkiem niezły rezultat. Dziś kraje Ameryki Południowej i Łacińskiej to najsilniejsze bastiony katolicyzmu.

5. Niewolnikiem religijnym można zostać naśladując osobę uduchowioną, będącą autorytetem moralnym, jak ksiądz Pio czy Jan Paweł II. Niestety, osoba naśladująca ów autorytet zazwyczaj nie wie, że podobne autorytety pojawiają się wśród wyznawców wszystkich religii świata. Wynika to nie z wyznawanych przez nie religii, lecz z hardości ducha, zaradności, modlitwy, medytacji, dobrego public relations a nawet poczucia humoru. Jednym słowem z silnej osobowości tych ludzi, a nie religii. Przykładem niech będzie chociażby dalajlama czy Ghandi.



Czy własnowiercy tworzą sektę?

Wyniki testu Dominikańskiego Centrum Informacji o sektach z Wrocławia.

1. Już pierwszy kontakt z grupą otworzył całkowicie nowe widzenie świata (tzw. przeżycie kluczowe).
- Nie. Choć zderzenie się z ideą własnowierstwa może zmienić religijny punkt widzenia, to nie tworzy ona żadnej wizji świata. Każdy własnowierca sam ją tworzy.

2. Obraz świata jest bardzo prosty i wyjaśnia rzeczywiście każdy problem.
- Nie. Własnowierstwo nie wyjaśnia świata w żaden sposób. Każdy własnowierca ciągle ewoluuje i ciągle zdobywa nowe informacje o świecie.

3. W grupie znajdziesz wszystko, czego do tej pory na próżno szukałeś.
- Nie.

4. Grupa ma mistrza lub przywódcę, Ojca, Guru, lub największego myśliciela, który jedynie posiada całą prawdę i często jest czczony jako Bóg.
- Nie. Wszyscy własnowiercy są sobie równi i sami decydują, kto będzie ich autorytetem.

5. Świat zmierza nieuchronnie ku katastrofie i tylko grupa wie jak go uratować.
- Nie. Każdy własnowierca ma własną wizję przyszłości i wie, że nie powinien jej nikomu narzucać.

6. Grupa odrzuca naukę w szkołach i uczelniach: Jedynie nauka grupy jest uważana za wartościową i prawdziwą.
- Nie. Informacja z każdego źródła jest cenna.

7. Grupa odrzuca racjonalne myślenie, umysłowe rozumienie, jako negatywne, sataniczne, nieoświecone.
- Zdecydowanie nie!

8. Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że grupa ma rację.
- Nie.

9. Grupa ocenia siebie, jako prawdziwą rodzinę lub wspólnotę.
- Nie. Własnowierstwo nastawione jest na indywidualizm a nie tworzenie "jednej wielkiej rodziny".

10. Grupa chce by wszelkie dawne relacje z rodziną, przyjaciółmi i środowiskiem zostały zerwane, ponieważ przeszkadzają w Twoim rozwoju.
- Nie. Jedną z zasad własnowierstwa jest udział w uroczystościach innych religii.

11. Grupa oddziela się od reszty świata poprzez ubiór, żywienie, własny język, ograniczanie swobody w relacjach międzyludzkich.
- Nie. Każdy własnowierca ubiera się wedle własnego gustu, określa własny język i szanuje prawa człowieka.

12. Grupa żąda ścisłego posłuszeństwa regułom, albo dyscypliny, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia.
- Zdecydowanie nie!

13. Grupa narzuca sposób zachowań seksualnych, np. kontakt z partnerami za zgodą kierownictwa, seks grupowy, całkowity zakaz kontaktów seksualnych dla osób z niższych w hierarchii grupy.
- Nie. Każdy własnowierca sam określa własną moralność i seksualność - jedynym ograniczeniem są prawa drugiego człowieka do tego samego.

14. Cały czas jest wypełniony zadaniami, np. sprzedażą książek, czasopism, werbowaniem nowych członków, udziałem w kolejnych kursach, medytacją.
- Nie.

15. Jeżeli obiecany przez grupę sukces, bądź uzdrowienie nie nastąpią, grupa uzna, że Ty sam jesteś za to odpowiedzialny, ponieważ nie zaangażowałeś się dostatecznie, lub nie wierzyłeś wystarczająco silnie.
- Nie. Własnowiercy nie oceniają innych własnowierców i niczego nie obiecują.

16. Członkiem grupy powinieneś zostać natychmiast, już dzisiaj.
- Nie. Nim ktoś zostanie własnowiercą, musi to przemyśleć i samodzielnie podjąć decyzję. Nie można zostać własnowiercą wbrew sobie.

17. Nie istnieje możliwość uzyskania obiektywnego obrazu grupy, gdyż ważniejsze od refleksji jest przeżycie, zgodne z zasadą: Tego nie da się po prostu wyjaśnić. Proszę przyjść do nas i wziąć udział w spotkaniu. Kiedy przeżyjecie, zrozumiecie.
- Nie.

Wyniki nie pozostawiają wątpliwości - własnowierstwo nie spełnia większości wymagań testu.



Odpowiedzi na inne pytania

1. Czy własnowiercy odrzucają "Biblię"?
- Każdy własnowierca sam podejmuje taką decyzję. Jeden może pilnie studiować ją dzień po dniu, drugi zaakceptuje niektóre jej fragmenty, a trzeci odda do punktu skupu makulatury. Idealną sytuacją jest, gdy czerpie się wiedzę z różnych źródeł, zarówno naukowych jak i mistycznych, ale żadne z nich nie może być przyjmowane bezkrytycznie i jako ostateczna Prawda.

2. Czy własnowiercy tworzą sektę religijną?
- Nie. Każdy własnowierca tworzy własną wizję świata i nie ma prawa nikomu jej wpajać. Własnowiercy nie tworzą żadnej organizacji religijnej, mogą natomiast zrzeszać się w świeckie stowarzyszenia, które będą reprezentować ich interesy na gruncie społeczno-politycznym. Jednym z takich interesów może być doprowadzenie do legalizacji związków partnerskich, małżeństw wielogamicznych i innych w Polsce. Własnowiercy mogą również spotykać się dobrowolnie w wybranych miejscach, aby ze sobą dyskutować i wymieniać się zdobytymi informacjami. W momencie, kiedy stworzyliby organizację religijną, przestają być własnowiercami.

3. W co wierzą własnowiercy?
- Każdy własnowierca sam określa w co wierzy. Wynika to z jego wewnętrznych przemyśleń, dążenia do doskonałości i pokojowego współistnienia z innymi ludźmi. Własnowierca może wybrać sobie własnych doradców duchowych, jeśli ma taką potrzebę, ale nie powinien im bezgranicznie ufać, bo nawet autorytety mogą się mylić.

4. Czy własnowiercy mogą się spowiadać?
- Spowiedź jest ważnym w życiu człowieka elementem oczyszczenia sumienia, pomocnym w rozpoczęciu nowego, lepszego życia. Każdy własnowierca może poprosić zaufaną osobę o wysłuchanie jego spowiedzi, ale nie może nikogo do tego zmusić. Sam także może wyspowiadać drugiego człowieka, co wiąże się z obowiązkiem zachowania zwierzeń w tajemnicy i pomocy w rozwiązaniu problemów spowiadającego się. Pokuta nie istnieje w życiu własnowiercy (chyba, że tego pragnie), ale może istnieć wola naprawienia wyrządzonych krzywd.

5. Czy własnowiercy mogą chrzcić dzieci?
- Nie powinni. Byłoby to sprzeczne z ideą własnowierstwa. Akt ochrzczenia dziecka to barbarzyństwo, bezsensowne odbieranie mu wolności. Własnowiercy nie powinni podejmować za swoje dzieci decyzji o religijnej przynależności i powinni zachęcać wyznawców innych kultów do podobnej postawy. Prawdziwa wiara objawia się w człowieku w wyniku własnych przemyśleń i dobrowolności w określeniu własnej przynależności. Wiara wyuczona nie jest szczera. Rodzice powinni pomagać własnym dzieciom rozwijać osobowość i duchowość, ale zostawiając im religijną wolność. Na szczęście nie ma rzeczy nieodwracalnych i jak wskazuje praktyka, można wystąpić z Kościoła formalnie i poprzez obrzęd duchowej dechrystianizacji. Ale wśród dorosłych, którzy zostali ochrzczeni, może wystąpić zaburzenie emocjonalne wywołane poczuciem krzywdy i konflikt z rodzicami wywołany słusznymi pretensjami.

6. Czy własnowiercy mogą być rodzicami chrzestnymi i świadkami na ślubie kościelnym?
- Bycie rodzicem chrzestnym nakłada na człowieka obowiązek aktywnego uczestniczenia w wychowywaniu dziecka w wierze katolickiej i jest to równoznaczne z pomocą w narzucaniu dziecku religii. A idea własnowierstwa sprzeciwia się przecież religijnemu niewolnictwu, więc jeśli ktoś rzeczywiście czuje się własnowiercą to nie powinien narzucać drugiemu człowiekowi religii, której na dodatek nie wyznaje. Zresztą, Kościół i tak nie wyrazi zgody, by rodzicem chrzestnym był innowierca. Inaczej wygląda kwestia świadkowania na ślubie kościelnym. Jeśli Kościół wyrazi zgodę, by świadkiem był innowierca, chcą tego małżonkowie i własnowierca chce dobrowolnie spełnić tę czynność, to nie ma problemu. Co prawda, byłby to brak konsekwencji wobec utożsamienia się z ideą własnowierstwa, gdyż poświadczanie składania narzucanej przez Kościół przysięgi małżeńskiej, która zobowiązuje małżonków do dożywotniego bycia ze sobą, można zinterpretować jako kolejną formę zniewalania człowieka przez Kościół. W tym wypadku podejmowania za małżonków decyzji o treści małżeńskiej przysięgi. Ale sprawa dotyczy przecież wolnych wyborów dorosłych, świadomych ludzi, którzy godzą się na tę przysięgę, więc nie ma przeszkód. Własnowiercy, jeżeli chcą, mogą swobodnie uczestniczyć w ceremonii chrztu i sakramentu małżeństwa jako bierni obserwatorzy, goście uroczystości, aby nie popsuć relacji z chrześcijańską częścią rodziny.

7. Jaki jest znak rozpoznawczy własnowierców?
- Symbolem polityczno-społecznej idei własnowierstwa, który ma wspomóc integrację społeczności własnowierców, jest uskrzydlony człowiek. Człowiek symbolizuje to czym jesteśmy, skrzydła to, jacy chcielibyśmy być - wolni i niezależni. Jeśli idzie o symbole religijne, to każdy własnowierca tworząc własną wiarę, może wyposażyć ją we własny symbol. Trzeba te dwie rzeczy odróżniać, gdyż może pojawić się fałszywy pogląd, jakoby własnowiercom narzucono symbol religijny (co stałoby w sprzeczności z zasadami własnowierstwa), a to nieprawda. Symbol filozofii własnowierczej a symbole własnych wiar własnowierców to nie to samo.

8. Dlaczego własnowiercy łączą Prawa Człowieka z własnowierstwem?
- Wolność religijna wyrosła na Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Choć w wielu miejscach świata panuje dyskryminacja religijna (np. w Arabii Saudyjskiej), to dzięki Prawom Człowieka w wielu innych uległo to zmianie na lepsze, aczkolwiek sytuacja nie jest jeszcze idealna. Musimy dbać o Prawa Człowieka, bo gdy nie będą przestrzegane, to wolność osobista, słowa i wyznania odejdą w przeszłość. Własnowiercy poszukując własnej drogi duchowej ewolucji i sposobu życia mogą być przeciwni panującemu w kraju modelowi życia niezgodnego z ich filozoficznymi przemyśleniami. Tylko wymuszenie na ustawodawcy likwidacji niesprawiedliwych nakazów i zakazów prawnych (w przypadku Polski wynikających z nauki Kościoła Katolickiego i chrześcijańskiej moralności) pozwoli żyć wszystkim obywatelom w zgodzie z własnymi poglądami. Większość nie ma prawa narzucać mniejszości sposobu życia, jeśli mniejszość nie wyrządza większości żadnej realnej szkody. Prawa Człowieka są niezwykle pomocne w walce o wolność jednostki i wolność wyboru.

9. Dlaczego własnowiercy uważają, że w Polsce panuje nietolerancja religijna?
- Dowodów na brak tolerancji w Polsce jest wiele. Oto najważniejsze:
a) Mniejszości religijne i ateiści finansują działalność Kościoła Katolickiego z własnych podatków.
b) Katolicka większość społeczeństwa sprzeciwia się tworzeniu innych, niż monogamiczne, rodzin, choć inne religie tego nie zabraniają (poligamia dozwolona jest u Muzułmanów i Mormonów). Model katolicki wszyscy obywatele Polski MUSZĄ naśladować bez względu na to, czy są Katolikami, czy też nie, ponieważ nasze prawo oparte jest na fundamentach katolickich.
c) Mniejszości religijne nie mają prawa do dni wolnych od pracy w czasie własnych świąt religijnych. Aby obchodzić swoje święta, innowiercy muszą brać urlop, albo obchodzić je w inny wolny dzień tygodnia.
d) Telewizja państwowa faworyzuje religię katolicką i nie tworzy programów dla mniejszości religijnych (np. dla rodzimowierców). A przecież abonament płacą też innowiercy! Nie wszyscy też wiedzą, że zgodnie z ustawą o radiu i telewizji, nadawać swoje programy mogą tylko te organizacje, które "respektują chrześcijański system wartości za podstawę" oraz "zmierzają do ugruntowania tożsamości narodowej". Mniejszości moralne i religijne oraz anarchiści nie mogą ubiegać się o status nadawcy społacznego, co stoi w ewidentnej sprzeczności z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka ("Każdy człowiek ma prawo rozpowszechniać swoje poglądy wszelkimi dostępnymi środkami bez względu na granice"). Dzięki tej ustawie mamy w Polsce 11 radiowych nadawców społecznych - wszystkie należą do Kościoła Katolickiego (Radio Maryja i 10 innych rozgłośni katolickich) i jednego telewizyjnego - Telewizję Trwam.
e) Rząd często wydaje zbiorcze rozporządzenia w sprawie masowych akcji rewidowania biur i mieszkań działaczy mniejszości wyznaniowych. Działaczom chrześcijańskim to się nie zdarza. Katolicy nie dostrzegają dyskryminacji religijnej w Polsce, ponieważ nie jest w nich wymierzona, a jak czegoś nie doświadczają na własnej skórze, to tego nie ma. Fakty tymczasem mówią coś zupełnie innego i szkoda, że media tego nie nagłaśniają. Aktualnie trwają w parlamencie prace nad nową ustawą, która pozwoli represjonować i inwigilować mniejszości religijne dotkliwiej niż dotąd pod pozorem "walki z sektami". Chodzi oczywiście o wyeliminowanie konkurencji Kościoła. Polskie prawo już dziś daje możliwości pociągania do odpowiedzialności liderów destrukcyjnych sekt i nie potrzeba do tego żadnych nowych regulacji prawnych.

10. Czy ktoś finansuje działalność własnowierców? Czy za własnowierstwem stoi jakaś partia polityczna?
- Nie. Nikt nie finansuje ani nie sponsoruje naszej działalności. Strona "Własnowiercy" przygotowywana jest przez redakcję we własnym zakresie, z własnych skromnych środków i w wolnym czasie. Nie posiadamy żadnych dotacji. Być może w przyszłości powstanie jakaś świecka organizacja reprezentująca interesy własnowierców, która będzie dotowana ze składek członkowskich i wpłat darczyńców, ale wydaje nam się, że droga do tego jeszcze daleka.

11. Jak się przyłączyć do własnowierców?
Organizacja religijna nie istnieje i istnieć nie będzie, gdyż byłoby to sprzeczne z ideą własnowierstwa. Aby być własnowiercą, wystarczy się nim czuć i już nim jesteś! Jeśli idzie o organizację społeczno-polityczną, to na dzień dzisiejszy nie istnieje. Szansa na jej powstanie jest możliwa, gdyż rejestracja stowarzyszenia zwykłego wymaga tylko 3 osób i jest bezpłatna. Z kolei utworzenie partii wiąże się z wymogiem posiadania 100 członków. Uważamy, że nie ma sensu tworzyć stowarzyszenia, zanim nie pojawią się aktywne osoby, które będą w stanie pokierować sprawnie ruchem i zdopingować innych do aktywnego działania. Inaczej idea rozlezie się po kościach i zniknie z braku zaangażowania. Jeżeli pragniesz działać aktywnie już teraz, możesz pomagać w rozpowszechnianiu idei własnowierstwa i naszej strony, a także zachęcać innych do stworzenia organizacji. Możesz także osobiście utworzyć stowarzyszenie własnowierców w swoim mieście. Gdy powstanie wiele takich małych stowarzyszeń, będzie istniała w przyszłości szansa na zjednoczenie się w organizację ogólnopolską. Pamiętaj jednak, by tworząc takie stowarzyszenie działać zgodnie z zasadami własnowierstwa.



Postulaty redakcji "Własnowiercy"

Poniższe postulaty dotyczą tego zakresu życia społecznego i prawodawstwa, które powinno ulec zmianie, aby wszyscy obywatele Polski mogli bez przeszkód kształtować własne życie. Niektóre oczekiwania mogą budzić zdziwienie (a nawet sprzeciw) wywołane wychowaniem nas wszystkich w kraju przesiąkniętym chrześcijaństwem. Dlatego sugerujemy rozważne przemyślenie ich przed odrzuceniem. Oczekiwania te wymierzone są w te punkty prawa, które są sprzeczne z Prawami Człowieka lub wprowadzono je w życie w oparciu o naukę Kościoła Katolickiego (która nie powinna wpływać na życie innowierców). Redakcja zastanawiała się również nad dodaniem postulatów gospodarczych, które hamują gospodarkę i utrudniają Obywatelom życie, jak likwidacja podatku dochodowego od osób fizycznych i progów podatkowych, ale ostatecznie skoncentrowano się na sprawach społecznych, obyczajowych i religijnych. Postulaty te odzwierciedlają TYLKO punkt widzenia redakcji "Własnowiercy", a nie wszystkich własnowierców.

1. Renegocjacja Konkordatu pod kątem wprowadzenia podatku kościelnego dla Katolików (i zainteresowanych tym wyznań) i zaprzestanie finansowania działań Kościoła Katolickiego z budżetu Państwa.

2. Nakaz organizowania lekcji religii w szkołach publicznych na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej ucznia (albo w soboty), aby dzieci innowierców nie musiały stać na korytarzu lub uczestniczyć samotnie w lekcjach etyki.

3. Usunięcie z sal szkolnych, urzędów państwowych i innych miejsc publicznych, w których nie naucza się religii lub nie odbywają się zgromadzenia lub uroczystości religijne, symboli religijnych. Nauczyciele i urzędnicy mają prawo do manifestowania własnej wiary, ale nie powinni wykorzystywać do tego zajmowanego stanowiska publicznego i czynić to w budynkach, których nie są właścicielami. Gdy wykonują obowiązki służbowe, reprezentują Państwo, a nie siebie lub Kościół. Rzeczpospolita Polska nie jest państwem wyznaniowym i dlatego umieszczanie symboli niepaństwowych we wzmiankowanych miejscach narusza Konstytucję RP.

4. Zmiany w szkolnym programie nauczania - dodanie przedmiotu wiedzy (religioznawstwo) o wierzeniach wszystkich ludów świata, łącznie z ateizmem i nowymi ideami new age.

5. Prawo do odszkodowania finansowego ze strony kościoła, sekty lub innej grupy religijnej, za niedobrowolną utratę wolności religijnej.

6. Prawo dla dzieci (i dorosłych) do wystąpienia na drogę sądową przeciwko osobom, które molestują je religijnie (np. każą uczęszczać na lekcje religii lub zgromadzenia religijne). Przez molestowanie religijne rozumiemy zmuszanie kogoś do poddawania się praktykom religijnym i wywieranie presji psychicznej w celu zmuszenia kogoś do "nawrócenia" (m.in. poprzez częste, nachalne zamęczanie kogoś rozmowami na tematy religijne mimo wyrażonego wcześniej sprzeciwu).

7. Zmiana prawa w myśl tezy: "Kto nie wyrządził nikomu REALNEJ krzywdy, szkody lub straty, nie powinien być karany". Aktualne prawo karze za obrazę uczuć religijnych, obrazę moralności, obyczajowość i inne rzeczy, które nikomu tak naprawdę nie wyrządzają szkody, a ograniczają Prawa Człowieka (np. głośna sprawa z posągiem papieża przygniecionego meteorytem, czy karą dla Doroty Nieznalskiej za stworzenie instalacji "Pasja" ukazującej nie-katolicki krzyż RÓWNORAMIENNY ze zdjęciem męskich genitaliów).

8. Prawo dla ofiar przestępstw do ułaskawiania sprawców, umarzania przeciwko nim dochodzenia lub łagodzenia kary wymierzonej przez sąd (jeżeli uznają, że kara jest zbyt surowa).

9. Wprowadzenie w Konstytucji RP poprawki o następującej treści: "Polski prawodawca nie będzie prowadzić jakichkolwiek prac legislacyjnych w celu ograniczania wolności słowa, działalności artystycznej, Praw Człowieka lub Praw Dziecka". Wszystkie takie ograniczenia powinny zostać usunięte z aktualnie obowiązującego prawa.

10. Prawo do zawierania związków partnerskich z możliwością adopcji dzieci, rodzin poligamicznych, poliandrycznych i multilateralnych. Prawo dla samotnych osób, które posiadają odpowiednie środki i predyspozycje, do tworzenia rodzin niepełnych z adoptowanymi dziećmi.

11. Zastąpienie w Polsce zasadniczej służby wojskowej zawodową służbą wojskową. Komu wiara lub sumienie nie pozwala zabijać, ten nie powinien być do tego zmuszany ani szkolony.

12. Usunięcie z ustawy o radiofonii i telewizji zapisu o nadawaniu statusu nadawcy społecznego tylko tym stacjom, które "respektują chrześcijański system wartości za podstawę" i "zmierzają do ugruntowania tożsamości narodowej" (czyli rozgłośniom katolicko-nacjonalistycznym). Zapis ten godzi w Powszechną Deklarację Praw Człowieka i uniemożliwia anarchistom, libertarianom, alterglobalistom, mniejszościom moralnym i religijnym rozpowszechniania swoich nauk i poglądów.



Naucz dziecko latać!

Mądre wychowanie to nie tresura, lecz ukierunkowanie dziecka w stronę kreowania własnej osobowości i rozwijania wrodzonych talentów. Dziecko nie powinno być kopią rodzica, lecz indywidualną osobowością. Dlatego uczcie dzieci pielęgnować własne zdolności, uczcie tolerancji, krytycyzmu i samokrytycyzmu. Niech rozwiną skrzydła wolności przy uszanowaniu wolności innych ludzi.



Źródło:
http://wlasnowierca.ofp.pl/wlasnowierstwo.htm

Raelianizm a homoseksualizm

Jaki jest stosunek Raelianizmu wobec homoseksualistów?

Otóż takie, jakie jest w Przesłaniu w książce Raela pt. "Powitajmy Naszych Ojców z Kosmosu" - Rozdział I - Najczęściej stawiane pytania - "Raelianizm i Homoseksualiści"

"Raelianizm i homoseksualizm

Pytanie: Jakie stanowisko zajmuje raelianizm wobec homoseksualizmu?
Odpowiedź: Jest ono proste: Każdy ma prawo dysponować swoim ciałem wedle swojego upodobania. Homoseksualizm nie jest postępowaniem normalnym lub nienormalnym. Każdy powinien prowadzić swoje własne życie seksualne w harmonii ze swoimi gustami i naturalnymi upodobaniami. Zróżnicowanie płciowe każdego osobnika w łonie matki, daje się zauważyć nieco później, i są męscy mężczyźni, mężczyźni posiadający cechy bardziej kobiece, kobiety z cechami męskimi oraz kobiety bardzo kobiece ze wszystkimi możliwymi stanami pośrednimi, które są trudne do wyobrażenia. Wszystko to jest genetyczne i mieć pretensję do homoseksualisty, że jest homoseksualistą, jest tak samo bezsensowne jak mieć pretensję do człowieka, że jest człowiekiem, lub do kota, że jest kotem. Są zresztą zwierzęta, które posiadają skłonności homoseksualne i nierzadko na wsi można być świadkiem stosunków homoseksualnych między psami, bydłem lub kogutami. Homoseksualizm jest równie naturalny jak pies lub kura są naturalne.
To, co z pewnością nie jest naturalne, to zmuszanie innych do tego, by mieli identyczne upodobania seksualne. Robią to generalnie ci, którzy prześladują tych ludzi, którzy są inni i nie chcą przystosować się do norm. Przeważnie to ci sami, którzy popierają rasizm, tradycjonalizm i militaryzm.
Dyskryminacja homoseksualistów jest pewną formą rasizmu. Wypływa ona z ludzi, którzy mają ubogie własne życie seksualne i którzy nie mogą znieść myśli, że inni mogą mieć udane życie seksualne w inny sposób.
Ci sami ludzie, którzy potępiają homoseksualizm, przebaczą bardzo łatwo mężczyźnie, który zgwałcił kobietę, a to właśnie jest haniebnym przestępstwem. Wśród przewodników raeliańskich są homoseksualiści, kobiety i mężczyźni, heteroseksualiści oraz biseksualiści czujący się dobrze w swoim ciele, ponieważ są świadomi, iż kocha się ich takich, jacy są i że mogą dysponować swoim ciałem wedle swoich upodobań w braterstwie, co żadna inna religia nie jest im w stanie dać. Jak można być nadal rzymskim katolikiem, kiedy słyszy się watykańskiego uzurpatora, jak potępia homoseksualizm i odmawia kobietom kapłaństwa. Dwa dowody rasizmu, które przyczyniają się do zobaczenia prawdy przez tych, którzy mają oczy."


Jaki jest stosunek Raelianizmu odnośnie posiadania dzieci przez pary homoseksualne?

Wprawdzie żaden tekst Przesłania nie traktuje tego konkretnego przypadku, ale logiczną konsekwencją tego że raelianizm akceptuje homoseksualizm i zachęca ludzi od odejścia od judeochrześcijańskiej kultury - wraz z jej zabobonami i tabu - na rzecz samorealizacji i kultury spełnionych wolnych ludzi, jest to że nie ma nic przeciwko wychowywaniu dzieci przez pary heteroseksualne, homoseksualne, czy samotnych ludzi.

Raelianizm naucza nas, że najważniejsze dla dzieci jest to, by mogły rosnąć i rozwijać się w harmonijnym otoczeniu. Wg. Przesłania, lepiej by dziecko było np. tylko z jednym rodzicem, ale w atmosferze harmonii, niż z dwoma rodzicami, ale w atmosferze kłótni i niezgody. Analogicznie, jeżeli para kochających się dwóch mężczyzn potrafi zapewnić harmonijną atmosferę dla dziecka, gdzie jest miłość, szanowanie gustów i dbanie o wszechstronny rozwój młodego człowieka, to lepiej by wychowywał się i żył w takim otoczeniu, niż np. w otoczeniu pary heteroseksualnej alkoholików, lub osób gwałtownych, którzy wychowują dziecko w środowisku stresogennym.

"Posiadanie dziecka nie koniecznie oznacza bycie zamężną, albo nawet życie z mężczyzną. Wiele kobiet postanowiło mieć jedno lub więcej dzieci nie będąc zamężnymi i nawet nie żyjąc z mężczyzną. Niekoniecznie rodzice są tymi, którzy muszą wychować dziecko, które także jest od momentu narodzenia indywidualnością. Czasami byłoby lepiej, by zajęłyby się tym osoby, które są fachowcami w tej dziedzinie, które wniosłyby znacznie więcej dla rozwoju dziecka, niż niektórzy rodzice.
Jeśli chcesz mieć dziecko nie żyjąc z mężczyzną, rób tak, jak pragniesz.

Realizuj się jak sobie tego życzysz bez martwienia się tym, co inni myślą. I jeśli zdecydujesz się na to, nie czuj się skazana na życie samotne, przyjmuj mężczyzn, którzy się tobie podobają i którzy będą wzorcami męskości dla twojego dziecka. Możesz także kiedyś postanowić zacząć życie z mężczyzną, to nie tylko nie spowoduje żadnych problemów twojemu dziecku, lecz przyczyni się do pełnego rozwoju jego osobowości. Zmiana otoczenia dla dziecka jest zawsze pozytywna....

...Żyj z osobą wybraną przez ciebie tak długo, dopóki czujesz się z nią dobrze. Kiedy przestaje się razem układać, nie pozostawajcie razem, ponieważ wasze współżycie stałoby się piekłem. Każda istota żywa się rozwija i tak jest dobrze. Jeśli ewolucje są podobne, związek jest trwały, lecz jeśli ewolucje są odmienne, związek nie jest już możliwy. Osoba, która ci się podobała, teraz już ci się nie podoba, ponieważ ty (lub druga osoba) zmieniłeś się. Trzeba się rozstać zachowując jeszcze świeże wspomnienie wspaniałych chwil spędzonych razem zamiast niszczyć to poprzez bezużyteczne napięcia, które powodują agresję. Dziecko nosi na sobie ubrania, które pasują na nie, lecz gdy wyrasta i owe ubrania już nie są odpowiednie, musi je zdjąć, aby założyć inne, w przeciwnym razie podrze je. Ze związkiem jest tak samo, trzeba się rozstać zanim się rozerwie.

Przede wszystkim, nie martw się o swoje dziecko, dla niego będzie lepiej, jeśli będzie tylko z jednym z rodziców, lecz w harmonii, niż gdy pozostanie z dwoma rodzicami i w atmosferze niezgody lub bez doskonałej harmonii. Nie zapominaj, że dzieci są przede wszystkim indywidualnościami." ("Przesłanie od Przybyszów z kosmosu" - Rozdział "Klucze" - "Pełny rozwój")

Zresztą, nasz Prorok już się wypowiadał na ten temat, że nie ma nic przeciwko, by pary homoseksualne mogły adoptować dzieci, pod warunkiem że dzieci są szanowane, kochane i traktowane jak indywidualności.

Reasumując, Raelianizm nie uwarunkowuje prawa do wychowywania i posiadania dzieci od seksualnych preferencji wychowawców, ale od stworzenia warunków by dziecko mogło żyć w harmonii, było szanowane i kochane, a także wychowywane w duchu pokoju, tolerancji i braterstwa.


Kobiety są bardziej wrażliwe i czułe, lepiej spełnią się w roli rodzica niż dwóch mężczyzn!!!

To są stereotypy wykreowane przez naszą kulturę i społeczeństwo, a biorą się stąd, że od małego wychowawcy i społeczeństwo uwarunkowują i modelują każdego człowieka w zależności od biologicznej płci.
Tak naprawdę każdy z nas posiada w sobie cechy kobiece i męskie, i powinniśmy odkrywać w sobie obie te strony, by nauczyć się być pełnym człowiekiem, a nie tylko tkwić w sztywnych ramkach modelu naszej płci.

Na Seminariach Raeliańskich co roku odbywa się ciekawe ćwiczenie, gdzie na jeden wieczór mężczyźni przebierają się za kobiety, a kobiety za mężczyzn i jest organizowany wieczór taneczny. Celem ćwiczenia jest wczuć się w rolę drugiej płci i myśleć, postępować , reagować tak, jak byśmy byli drugą płcią. Po to jest to, by mężczyźni odkrywali kobiecą stronę swojej osobowości, a kobiety męską.


Źródło:
http://www.rael.fora.pl/faq,48/faq-raelianizm-a-homoseksualizm,386.html



Antypisowskie modlitwy w japońskiej świątyni

Jak można przekonać się poniżej, polska kampania wyborcza nie tylko jest obecna w nadwiślańskich kościołach rzymskokatolickich, które totalnie identyfikują się tylko z jedną partią polityczną. Dotarła też ona do japońskiej świątyni szintoistycznej... 😄

To ema - tabliczka wotywna, którą wierni japońskiego shinto (także buddyści) wieszają w świątyniach. Zapisuje się na nich swoje modły do bogów (kami - 神). Potem są rytualnie spalane.

Ema to dosłownie "obrazek-koń" (絵馬), gdyż na początku malowano na nich te zwierzęta w zamian za ofiarę z prawdziwego konia.




Oczywiście nie była to jedyna ema, która pojawiła się w tym świętym przybytku. Bardzo nas ciekawi, czy będą jeszcze kolejne?



Kurs języka klingońskiego dla początkujących

yIjatlh! tlhIngan Hol yIlo'! czyli "Powiedz to po klingońsku".

Chcesz porozumieć się z klingońskimi wojownikami w ich ojczystym języku (i przeżyć)? Zapraszamy na warsztaty językowe poświęcone praktycznej nauce podstaw ich języka.


Unitarianin i rodzimowierca w Radiu dla Ciebie



Zaproszenie na Noc Świątyń w audycji RDC z 18.09.2019 r
Gośćmi audycji byli: Aleksandra Żegota – inicjatorka i koordynatorka Nocy Świątyń, Jarosław Wajchert – Towarzystwo Unitariańskie imienia Braci Polskich i Ratomir Wilkowski – Rodzimy Kościół Polski.


Security Check Required

null


Universis-Socjalna Inicjatywa Nieklerykalna

Noc Świątyń pierwszy raz z unitariańskim udziałem. 👍

Więcej informacji na temat Towarzystwa Unitariańskiego im. Braci Polskich w Warszawie.




null

null

Sobieski i islam

Przy okazji rocznicy bitwy wiedeńskiej z 1683 roku często można usłyszeć niestworzone historie o wydarzeniach sprzed ponad 300 lat. Ileż to naprodukowano już memów z królem Janem Sobieskim, który to podobno przepędzić miał muzułmanów z Polski, miał rzekomo p...ć islam zamiast z nim dyskutować i "ganiać ciapatych", zanim to było modne. Wszystkie te "dzieła" inspirowane były zapewne nienawiścią do obcych, ze szczególnym uwzględnieniem nienawiści do tej legendarnej już niemal kilkutysięcznej grupki uchodźców muzułmańskich, która swego czasu zniszczyć miała podobno nasz kraj.

Wyjaśnijmy więc, jak to z tym Sobieskim i islamem w rzeczywistości w Polsce było.

Zacznijmy od tego, że gdy Sobieski przejmował polski tron, w Rzeczypospolitej żyła wielotysięczna społeczność muzułmańska, wywodząca się głównie spośród tatarskich uchodźców. Według historyka I. Peczewiego w XVII wieku było w naszym kraju 60 osiedli muzułmańskich, a w postawionych w nich meczetach co piątek odprawiano modły za pomyślność króla polskiego.

Sobieskiemu przyszło wstępować na tron akurat w momencie największych napięć wokół społeczności muzułmańskiej w całych dziejach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wyznawcom islamu nie pozwalano w tym czasie na wznoszenie nowych meczetów i odmawiano wypłaty należnego żołdu tym, którzy służyli w wojsku. Pojawiały się żądania dalszych ograniczeń, a mianowicie likwidacji muzułmańskich jednostek w armii Rzeczypospolitej, czy zakazu osadnictwa muzułmanów na nowych obszarach. Konflikty te, podsycane mocno przez Turcję, doprowadziły w końcu do tego, że ok. 2-3 tysiące Tatarów przeszło w roku 1672 na stronę turecką. Wydarzenia te znane są jako "bunt Lipków".

Jan Sobieski wybrany został królem Polski 21 maja 1674 roku. Problem muzułmański rozwiązał błyskawicznie. Chcecie wiedzieć jak?

Otóż ogłosił amnestię i przyjął z powrotem zbuntowanych Lipków na polską służbę. Sejm amnestię przyklepał i wydał ustawę potwierdzającą muzułmanom wszystkie dawne prawa i przywileje. Szlachtę tatarską zrównano z pozostałymi szlachcicami Rzeczypospolitej w sprawach kryminalnych i w sprawach podatkowych. Muzułmanom pozwolono na odbudowę starych meczetów i na posiadanie służby chrześcijańskiej. Kwestię niewypłaconego kiedyś żołdu rozwiązał Sobieski tak, że nadał muzułmańskim żołnierzom szereg ziem na terenie ówczesnego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Choć formalnie nie zniesiono zakazu budowy meczetów, to przestano go stosować i Tatarzy znów zaczęli wznosić w Rzeczypospolitej swoje świątynie. To wtedy właśnie postawiono meczet, który do dzisiaj oglądać możemy w Kruszynianach w województwie podlaskim.

Działania Sobieskiego całkowicie ugasiły wieloletni konflikt między ludnością muzułmańską a władzami Rzeczypospolitej.

---

Tak mniej więcej wyglądała "walka Sobieskiego z islamizacją Polski". Król oczywiście walczył z Turcją, ale ten międzynarodowy konflikt polityczny nie przekładał się, jak widzicie, na jego stosunek do osób wyznających religię muzułmańską. Sobieski nie biegał jak debil po kraju i nie opowiadał wszystkim o tym, jakim to śmiertelnym zagrożeniem dla naszego państwa jest kilka tysięcy ludzi o odmiennej kulturze, odmiennym wyznaniu i nieco innych rysach twarzy. Sobieski dał im za to ziemię i wolność.

Gdy więc dzisiaj jacyś fanatycy chcą sobie znaleźć historyczny symbol ich współczesnych rasistowskich i szowinistycznych poglądów, to z góry ich uprzedzamy, że Jan Sobieski nie jest najbardziej trafnym wyborem.





Źródło:
https://bit.ly/2kqOHoN

Ojcze nasz- wersja biskupa mariawickiego





Utwór brata abp. Michała - Modlitwa Pańska


1. Przyjdź Królestwo Twoje

"Ojcze nasz, Boże, Który jesteś w Niebie,
Niech się na ziemi Twoje Imię święci,
Niech przyjdzie Twoje Królestwo od Ciebie,

Niechaj na ziemi będą tylko święci".
Tak się modlili Chrystusa uczniowie,
Rozkazem Mistrza swojego przejęci.

"Co to jest, Panie /może z nas kto powie/,
Co to jest, Synu Ojca Przedwiecznego,
Że się modlili tak Apostołowie

O to, co było celem przyjścia Twego?
Bo czyż nie jesteś Ty Królestwem Bożym,
Które od Ojca przyszło Niebieskiego?

Czyż się spodziewać my innego możem?
Czyliż Twój Kościół, Powszechnym nazwany,
Nie jest Królewskich Twoich stóp podnożem?

Czyż ma być inny jeszcze tu zesłany?"-
Na te pytania Duch mi odpowiedział,
Ten, co od Ojca i Syna jest dany,

A dany na to, by świat prawdę wiedział:
"W Chrystusa Ciele, Które nie umiera,
Jest Raj na ziemi, jak to Sam powiedział.

Chrystus do szczęścia bramy wam otwiera,
I On Sam tylko ma klucz Dawidowy
Do Nieba, które w Hostii się zawiera.

Ale świat dotąd jeszcze nie gotowy
Na Boskie Gody, ledwie się szykuje,
Aby mógł wypić Kielich Chrystusowy;

Zaledwie Ciała Pańskiego kosztuje,
Lecz Krwi nie pije z Kielicha Boskiego,
Więc szczęścia rajskiej rozkoszy nie czuje.

Dlatego prosi Ojca Niebieskiego,
Aby mu Krew dał, którą Sam Syn pije,
I Ciało Święte z łona Ojcowskiego,

Bowiem duch wszelki Ciałem i Krwią żyje
Przeto do wszystkich Boży Syn powiada:
<<Kto Mej Krwi pragnie, niech się nią upije>>".

Od trzech tysięcy lat to zapowiada
"Pieśń nad pieśniami", zwana Salomona,
Którą Duch Święty światu dziś wykłada,

Bo już ją śpiewa Barankowa Żona.
Ale nie wszyscy Pieśń tę rozumieją,
Tylko Ci, których czystość nieskażona -

Nieczyści z Daru Bożego się śmieją.
Lecz nieskalani Baranka nie zdradzą,
W Ciało się Pańskie i Krew przyodzieją,

I na Baranka Gody się wprowadzą.
Lecz przyjść Królestwo Boga wpierw nie może,
Aż ludzie Bogu cześć powinną dadzą,
Aż się tu będzie święcić Imię Boże.

M. Michał, abp.

Rawicz, 29-30 X 1936



Jan Maria Michał Kowalski, właściwie Jan Kowalski (ur. 25 grudnia 1871 w Latowiczu, zm. 26 maja 1942 w Hartheim) – polski duchowny, arcybiskup mariawicki, minister generalny Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów, zwierzchnik Związku Mariawitów Nieustającej Adoracji Ubłagania w latach 1903–1910, zwierzchnik Kościoła Katolickiego Mariawitów w latach 1910–1919, zwierzchnik Starokatolickiego Kościoła Mariawitów w latach 1919–1935, założyciel i zwierzchnik Kościoła Katolickiego Mariawitów (denominacja felicjanowska) w latach 1935–1940, święty i doktor Kościoła Katolickiego Mariawitów, mistyk, teolog i reformator mariawityzmu, pisarz, publicysta, autor projektu katedry mariawickiej w Płocku.



Źródło:
https://bit.ly/2lSJias

Całe klasy przestają chodzić na religię

Historia wprowadzenia religii do szkół...


III RP
Po 1989 roku religię do szkół ponownie wprowadzono na mocy instrukcji Ministra Edukacji Narodowej z 30.08.1990 r.

Obecnie prawo organizacji zajęć katechetycznych w placówkach szkolnych gwarantowane jest przepisem art. 53 ust. 4 Konstytucji:

Art. 53.4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

Dodatkowo na mocy art. 12 konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską z 1993 (Dz.U. z 1998 r. nr 51, poz. 318) Państwo polskie zagwarantowało, że:

„Szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.
Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.
W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym”.
Możliwość nauczania religii przewiduje także art. 12 ustawy o systemie oświaty:

Art.12.1. Publiczne przedszkola i szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadpodstawowe na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie.

2. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania w porozumieniu z władzami Kościoła Katolickiego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz innych kościołów i związków wyznaniowych określa, w drodze rozporządzenia, warunki i sposób wykonywania przez szkoły zadań, o których mowa w ust. 1.
Księża i katecheci świeccy oraz zakonni pobierają za prowadzone lekcje regularną pensję, podobnie jak nauczyciele przedmiotów świeckich.

Od 1992 roku oddzielne lekcje religii należy organizować dla co najmniej siedmiorga uczniów w danej klasie. W 2013 roku Komisji Wychowania Katolickiego dopuściła odstąpienie od tego ustalenia (poprzez łączenie klas) jeżeli wszystkie przedmioty odbywają się w klasach łączonych.

Ocena z przedmiotu religia nie wpływa na promocję do następnej klasy lub ukończenie szkoły, ale jest wliczana do średniej ocen ucznia. W 2009 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wliczanie religii do średniej ocen nie narusza przepisów Konstytucji. Wpisywana jest na świadectwie szkolnym zaraz po ocenie z zachowania. Nie zaznacza się, czy uczeń uczęszczał na religię czy na etykę. O udziale ucznia niepełnoletniego w nadobowiązkowych zajęciach z religii decydują jego rodzice, natomiast uczeń pełnoletni sam podejmuje decyzję w tym zakresie. Uczeń może uczestniczyć w zajęciach z religii, z etyki, z obu tych przedmiotów, może też nie uczęszczać na zajęcia z żadnego z nich. Od roku szkolnego 2014/2015 życzenie uczestnictwa w zajęciach z religii składa się w formie oświadczenia pisemnego. Zmiana rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz.U. z 1992 r. nr 36, poz. 155, z późn. zm.) wynikała z wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu dotyczącego dostępu do lekcji etyki.

Minister edukacji Anna Zalewska stwierdziła W 2018, że znane jej są przypadki powierzania katechetom w szkołach publicznych – wbrew przepisom prawa – obowiązków wychowawców klasy. Oświadczyła, że ministerstwo zrezygnowało z projektu stworzenia podstawy prawnej do pełnienia funkcji wychowawcy klasy przez nauczyciela religii.

W 2018 nauka religii w szkołach kosztowała budżet państwa 1 482 mln zł, a uczyło ją ok. 22 tys. osób.



Podwójny rocznik uczniów wypycha religię ze szkół Tłok w szkołach spowodowany reformą edukacji i późniejsze godziny...
Posted by Ateizm - Antyteizm - Antyklerykalizm on Tuesday, September 17, 2019

Święty nagatywnie o tańcu

Ambroży z Mediolanu, właśc. Ambrosius Aurelius, cs. Swiatitiel Amwrosij, jepiskop Mediołanskij (ur. ok. 339 w Trewirze , zm. 4 kwietnia 397 w Mediolanie) – arcybiskup Mediolanu, święty Kościoła katolickiego i prawosławnego, wyznawca, ojciec i doktor Kościoła.

Ambroży zarządzał rzymskimi prowincjami Ligurią i Emilią, był prawnikiem i doradcą cesarzy Gracjana i Teodozjusza I Wielkiego. Został wybrany biskupem. W momencie konsekracji oddał Kościołowi i ubogim cały swój majątek. Zwalczał arianizm. Przez dwa miesiące odpierał oblężenie arian w bazylice Porziana w Mediolanie. Energicznie i skutecznie występował przeciw arianom. Dzięki jego działalności potępiono przeciwników postanowień I Soboru Nicejskiego i zdjęto ich ze stanowisk biskupich. Przyczynił się walnie do zakończenia kontrowersji ariańskiej na Zachodzie.

Był zaciekłym wrogiem wierzeń pogańskich. Doprowadził do wstrzymania dotacji państwowych na cele kultu pogańskiego. Aktywnie działał na rzecz usunięcia w 382 roku ołtarza bogini Wiktorii z sali posiedzeń senatu. Przyczynił się także do wydania przez Teodozjusza Wielkiego zakazu kultu pogańskiego w 392 roku. Zwalczał także judaizm; grożąc Teodozjuszowi ekskomuniką uzyskał całkowitą amnestię dla chrześcijan, którzy z podburzenia swojego biskupa spalili w 388 roku synagogę w mieście Kallinikum nad Eufratem.

Jak można się przekonać poniżej, także zaciekły wróg tańca i ciekawe czego jeszcze???


Podsumowując, można śmiało rzec- typowy fundamentalista... 👎😕👇




Czerwone Świnie- Parafiańszczyzna

Czerwone Świnie. Punk. Warszawa. Dwóch muzyków Ahimsy Bolek i Tomik Grewiński spotkało teatralny duet Strzępka/Demirski. Debiutancka płyta „Basta Dziwko” ukazała się 12 kwietnia w 2019 roku w Antenie Krzyku.

 Płyta dostępna przez http://www.antenakrzyku.pl
--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wystąpili:
Monika Strzępka
Paweł Demirski
Tomik Grewiński
Bolek


Karol Biskup
Marcin Bosak
Kamila Brodacka
Marcin Bubółka
Daniel Chryc
Juliusz Donajski
Joanna Drozda
Włodzimierz Dyła
Dobromir Dymecki
 Monika Frajczyk
Antonio Galdamez Munoz
Agata Grobel
Tony Kinsky 
Ryszard Kluge
Agnieszka Kryst
Grzegorz Kulikowski
Jola Litwin-Sarzyńska
Natalia Łągiewczyk
Małgorzata Majewska
Rozalia Mierzicka
Adrianna Helena Mrowiec
Marcin Pempuś
Filip Perkowski
Maciej Pesta
Kaj Polak
Jacek Poniedziałek
Katarzyna Post
Aleksander Sosiński
Arkadiusz Stolarski
Jeremi Strzępka-Demirski
Zuzanna Szaporznikow
Julia Szewczyk
Paweł Tomaszewski
Małgorzata Trybalska
Alicja Wesołowska
Marek Węglarski
Sylwia Wojdecka
Łukasz Wójcik
Helena Zawadzka
Krzysztof Zawadzki
Małgorzata Zawadzka
Krzysztof Zarzecki
Tadeusz Zarzecki


Opieka artystyczna: Monika Strzępka
Reżyser: Maciek Bieliński
DoP: Tomek Ziółkowski
Kierownik produkcji: Hania Drewek, Agata Furmanek
Scenografia: Kornelia Dzikowska
Make Up: Julia Komińczyk
Kostiumy: Arkadiusz Ślesiński
Montaż: Wicher
Focus Puller: Łukasz Gracz
Steadicam: Michał Kluszczyński
Asystent operatora: Giovanni Cimarosti
Dyżur: ALL Sp. z o.o.
Asystent produkcji: Maciek Skowroński
Kolor korekcja: Przemek Niedźwiecki
Dżwięk na planie: Michał Bialik
Postprodukcja dźwięku: Bartez


Oświetlenie: Piramida Film
Rental: Non Stop Film Service

Specjalne Podziękowania: Piotr Nowak, Marek Bystrosz, Granica Przyzwoitości, Klub Karuzela, Agnieszka Zielińska

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

PARAFIAŃSZCZYZNA
sł. Paweł Demirski
muz. Tomek Sierajewski

cień celtyka
w hostię się sam nie wpisał
na jasnej górze
narodowy przypał
chłopcy z seminarium
go tam wpisali
pod dyktando
kabaretu starszych panów
starszych panów w sutannach
z rodzaju kabaretu co grała w nim Lajza
tomorrow belongs to me tam
śpiewała faszystowska blond łajza

cień celtyka
w hostię się sam nie wpisał
na jasnej górze
narodowy przypał

możesz się na nich obruszać
i sama krzyczałaś
że nie pozwalasz
krzyczałaś że czarny piątek!
w sobotę poszłaś z jajami na święconkę
córkę ochrzciłaś w sumie przypadkiem
żeby nie bardzo denerwować matkę

jest kłopot w tym kraju
kto ze mną to wyzna
ten kłopot się nazywa 
parafiańszczyzna
parafiańszczyzna
parafiańszczyzna
parafiańszczyzna

dwa razy w tygodniu od dziecka
czeka w szkole salka katechetyczna
księża mają tam czelność
mówić co cię wtrąci w otchłań piekielną

jest kłopot w tym kraju
kto ze mną to wyzna
ten kłopot się nazywa 
parafiańszczyzna
parafiańszczyzna
parafiańszczyzna
parafiańszczyzna

och co by ksiądz Tischner
na to powiedział?
jadłby oscypka i cicho siedział!



Nazwa dla polskiej gwiazdy i planety

Wybieramy oficjalną polską propozycję nazwy jaką powinna otrzymać planeta BD+14 4599 b (ZOBACZ położenie) i jej gwiazda. Widoczna jest w gwiazdozbiorze Pegaza. Odkrywcami planety są polscy astronomowie.Jest to część globalnego konkursu prowadzonego przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU), w ramach którego wszystkie kraje otrzymały prawo nazwania planet (każdy po jednej).

Czas na głosowanie upływa 31 października. Wyniki konkursu zostaną podane dopiero w grudniu 2019 roku.






CIEKAWOSTKA
Pomimo wszechobecnej indoktrynacji kościelnej obecnej w tym kraju, pośród poniższych propozycji napewno nie znajdziemy ani jednej odwołującej się tzw. katolickich wartości "całego społeczeństwa polskiego" i tu wcale śmiać się nie wypada, gdyż już ongiś padła całkiem poważna propozycja schrystianizowania nazw ciał niebieskich, która jednak nie doszła do skutku (przeczytaj TUTAJ).

Co najciekawsze, wśród propozycji odnajdziemy imiona dwóch bogów pogańskich.



Poniższa lista to pary nazw dla gwiazdy i planety (pierwsza nazwa w parze dotyczy gwiazdy, a druga planety).


Geralt oraz Ciri – postacie z cyklu wiedźmińskiego Andrzeja Sapkowskiego. Literatura ta jest obecna w polskiej kulturze już od około 30 lat, przeniknęła m.in. do gier komputerowych, a także do filmów.

Jantar i Wolin – te nazwy mają związek z polskim wybrzeżem Bałtyku. Jantar jest dawnym określeniem bursztynu, z kolei Wolin to polska wyspa na wybrzeżu Morza Bałtyckiego.

Piast i Lech – Postacie z legend o początkach państwa polskiego. Piast to postać od której, według legendy, wywodzi się pierwsza polska dynastia rządząca krajem (sam Piast nie był władcą). Lech z kolei znany jest z legendy o trzech braciach: Lechu, Czechu i Rusie, którzy założyli sąsiadujące kraje.

Polon i Rad – są to nazwy pierwiastków chemicznych, które odkryła Maria Skłodowska-Curie, polska fizyczka i chemiczka, dwukrotna laureatka Nagrody Nobla.

Solaris i Pirx – tytuł powieści oraz postać z książek Stanisława Lema, polskiego pisarza science-fiction, którego twórczość znana jest na całym świecie.

Swarog i Weles – Swarog (inna wersja: Swaróg) był bóstwem słowiańskim, bogiem nieba, ognia i kowalstwa. Jednym z jego synów był Weles, podziemny bóg magii, przysiąg, sztuki, rzemiosła kupców i bogactwa.

Twardowski i Boruta – Pan Twardowski to postać polskiego szlachcica z baśni i legend. W niektórych wersjach opowieści ostatecznie znalazł się na Księżycu. Fabuła historii Twardowskiego związana jest z podpisaniem przez niego cyrografu z diabłem, stąd drugą nazwą w parze jest imię polskiego diabła z zamku w Łęczycy.


Zagłosować można na poniższej stronie:

https://www.iau100.pl/planety/wybierz


Nasza redakcja, po bardzo krótkim namyśle, postanowiła pójść na całość i wybrała ostatnią propozycję. 👍👍👍

🔻🔻🔻

Oto umaryjniona propozycja, która z całą pewnością ucieszyłaby wielu ultrakatolickich mieszkańców kraju nad Wisłą, a najbardziej słuchaczy/wyznawców toruńskiej rozgłośni. Gwiazda wokół której krąży najpewniej nazwana zostałaby Jezus lub Santo Subito (lub nawet sam O. Dyrektor?)???




A teraz pewnikiem środowiska okołokościelne znów będą narzekać, jak to polscy katolicy, i ich wiara, dyskryminowani są i prześladowani w całym kosmosie, a przynajmniej w naszej galaktyce... 😄

Michał Servet- wykład prof. Mariana Hillara

Wykład na temat Miguela Serveta - wielkiego humanisty i męczennika chrześcijańskiego. Servet był reformatorem i obrońcą praw człowieka, a także lekarzem i aptekarzem (m.in. twórcą syropów). Jego życie, proces i śmierć stały się początkiem zmian w podejściu do kwestii wolności sumienia w Europie. Był orędownikiem poglądu, że istnieje tylko jeden Bóg i że jest On miłością.

O Servecie mówi prof. Marian Hillar, światowej sławy uczony, filozof, biochemik i historyk idei. Profesor Hillar jest tłumaczem dzieł Serveta z łaciny na język angielski oraz autorem znakomitej biografii tego reformatora pt. "The Case of Michael Servetus (1511-1553) - The Turning Point in the Struggle for Freedom of Conscience". (Więcej informacji o profesorze: http://www.socinian.org/files/Gaz_201... )

Wykład został wygłoszony 19 czerwca 2019 r. w sali zgromadzeń przy ul. Zduny 10a w Bydgoszczy.

==================================

Michał Servet powiedział:

"Wiara więc, aby podsumować, jeśli rozważana w jej czystym i podstawowym znaczeniu, nie zawiera takiej doskonałości jak miłość ... Miłość przewyższa wszystko ... trwała, wzniosła, bardziej przypominająca Boga i bliższa doskonałości przyszłego wieku."

"Wydaje mi się, że poważnym błędem jest zabicie człowieka tylko dlatego, że może być w błędzie, interpretując jakąś kwestię z Pisma Świętego, gdy wiemy, że nawet najbardziej uczeni nie są wolni od błędów."

"Naturalna sprawiedliwość to dać każdemu to, co jest jego: to znaczy pomóc wszystkim potrzebującym i nikomu nie szkodzić; robić to, co dyktuje sumienie i naturalny rozum, aby wszystko, co chcesz, aby inni czynili tobie, czynić drugim."



Tęczowa zakonnica w Polsce

Zakonnica, która sprzeciwiła się nauce Kościoła - wywiad z siostrą Jeannine Gramick

- Mówcie o sobie swoim księżom i rodzinom. W ten sposób pomagacie nie tylko sobie, ale innym. Także kościołowi. Zachęcam Polaków do "coming outów" - mówi siostra Jeannine Gramick, która od lat pomaga katolikom LGBT.




Rozmowa o Kościele, osobach LGBT i zakonnicach. Prowadzi Marta Abramowicz, autorka książki "Zakonnice odchodzą po cichu". Film ma polskie napisy.
Siostra Jeannine Gramick to amerykańska katolicka zakonnica, która prowadzi duszpasterstwo dla osób LGBT w USA. Ksiądz Krzysztof Niedałtowski to rektor kościoła św. Jana w Gdańsku, duszpasterz środowisk twórczych. Film to zapis spotkania, które odbyło się 29 listopada w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku.
Siostra Gramick choć ma już blisko 70 lat, jest pełna energii. Uważa, że każdy powinien odkryć swój talent i za nim podążać. Jej talentem, jak sama uważa, jest mówić ludziom - szczególnie tym odrzuconym i wykluczonym, że Bóg ich kocha i że ich nie odrzuca. Jej nauka skierowana do osób homoseksualnych spotkała się jednak z potępieniem Watykanu. Do Polski siostra przyjechała na zaproszenie Kampanii Przeciw Homofobii, grupy Wiara i Tęcza oraz stowarzyszenia Tolerado.
We wrześniu tego roku te same organizacje przygotowały kampanię społeczną "Przekażmy sobie znak pokoju". Więcej: www.znakpokoju.com




Siostra Gramick o Janie Pawle II




Security Check Required

Ksiądz o biskupach- zacznijcie śmierdzieć owcami



Zaiste trafna wypowiedź jednego z najbardziej znanych księży w kraju nad Wisła, a wszystko to w związku z brakiem nominacji kardynalskiej dla hierarchy z Polski.


Wojciech Michał Lemański

Jak ja szanuję tego papieża Franciszka. Znów dał pstryczka w nos strategom Kościoła w Polsce. Tylu już nadstawiało głowy pod kardynalski kapelusz, a tu - figa z makiem. Ani biskup krakowski, ani...

Hymn Braci Polskich

Siedemnastowieczny hymn Braci Polskich.


Hołownia: Niech opustoszeją kościoły



W pełni popieramy! 👍👌👏
Szymon Hołownia w swojej wypowiedzi odniósł się do oświadczenia w sprawie abpa Marka Jędraszewskiego, tuż po tym jak księża Rady Biskupów Diecezjalnych wsparli księdza i napisali, że będą modlić się za ofiary ideologii LGBT.
Gdyby wziąść sobie szczerze do serca jego zalecenie, to możemy założyć się o garść niepoświęconych długopisów (bez wkładów), że (zaiste) miażdżąca większość kościołów, w kraju nad Wisłą, pozostałaby bez wiernych, gdyż jak nie od dziś wiadomo, zdecydowana większość kleru i najbardziej praktykujących (niedzielnie) katolików popiera "linię toruńską". 😆




Jaki odsetek ludności Polski chodzi na niedzielne msze???


Jak policzyć ilu Polaków chodzi na msze?

W jaki sposób można samodzielnie obliczyć procentową liczbę ludności Polski realnie uczęszczającą na niedzielne msze aby nie dać się wpr...

Obirek o istocie reformacji w Polsce


Stanisław Obirek (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – polski teolog, historyk, antropolog kultury, były jezuita. Interesuje się miejscem religii we współczesnej kulturze, dialogiem międzyreligijnym, konsekwencjami Holocaustu i możliwościami przezwyciężenia konfliktów religijnych, cywilizacyjnych i kulturowych.


"Tylko rezygnując z egzotycznych i wrogich rozumowi elementów (nie chodzi tu bynajmniej o sprawy tak oczywiste jak celibat księży czy spowiedź, a nawet doktryna o transsubstancjacji, ale o sprawy tak fundamentalne, jak doktryna o grzechu pierworodnym czy o dziewiczym poczęciu Maryi) i interpretując je jako kulturowe mity, będzie chrześcijaństwo w stanie nawiązać partnerski dialog ze współczesnością i odzyska swoją wiarygodność. Jednak podjęcie takiej rozmowy oznaczałoby podjęcie ryzyka całkowitego przedefiniowania dogmatyki chrześcijańskiej. Do tego byli gotowi Bracia Polscy już w XVI wieku, jednak wtedy nikt nie chciał z nimi rozmawiać. Być może ich czas przyszedł dopiero dzisiaj!

To samo zresztą dotyczy nie tylko katolicyzmu, ale i Kościołów wyrosłych z reformacji, które owszem sprzeciwiły się autorytetowi papiestwa, ale narzuciły swoje dogmaty, z których niektóre są równie nieracjonalne jak rzymski dogmat o nieomylności papieża (wspomnieć można o nigdy do końca nie wyjaśnionej doktrynie o predestynacji Jana Kalwina i jej nieludzkich implikacjach)."


Stanisław Obirek: Istota reformacji w Polsce

Katolicki post w intencji wyborów



Toruńskie Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II podlegające Zgromadzeniu Redemptorystów rozpoczęło post o chlebie i wodzie w intencji wyborów.

Od nas zależy, czy po 13 października w polskim parlamencie będą zasiadać ludzie, którzy będą stanowili prawo zgodne z prawem stanowionym przez Boga – mówił w homilii redemptorysta, o. Jan Król.

Inicjatywa polega... "Na wybraniu jednego dnia w przedziale od 8 września do 13 października, w którym będzie pościć się o chlebie i wodzie w intencji dobrych wyborów dla Polaków w dniu głosowania. Zachęca się również do udziału w tym dniu we Mszy św. i przyjęciu Komunii Świętej" – czytamy na stronie Radia Maryja.




Mieszkania tylko dla katolików w Polsce



Istnieją już w kraju nad Wisłą osiedla tylko dla katolików, a teraz urzeczywistnia się pomysł mieszkań dla katolików. Inicjatorem tej akcji jest Akademickie Stowarzyszenie Katolickie Soli Deo. Wychodzi więc na to, że polscy konserwatywni wyznawcy największego związku wyznaniowego, co wcale nie powinno być specjalnym zaskoczeniem dla osób mieszkających w tym kraju, nie potrafią znieść myśli o wspólnym zamieszkiwaniu z osobami o innych poglądach niż oni sami posiadają i wolą dobrowolnie zamykać się w gettach mieszkaniowych tylko ze wpółwyznawcami, co najpewniej może jeszcze bardziej pogłębić ich fundamentalizm i niechęć do wszystkich i wszystkiego co inne od ich systemu wartości... 👎😕😮


Mieszkania tylko dla katolików. Nie przyjmą osób bez ślubu ani par homoseksualnych... 
Ewa założyła warszawską grupę mieszkaniową dla katolików. Weronika przeprowadziła się do akademika dla wierzących. Młodzi katolicy w stolicy chcą mieszkać z innymi katolikami.
Codziennie kilkanaście nowych ogłoszeń trafia na zamkniętą grupę dla katolików na Facebooku: „Katolik szuka mieszkania – WARSZAWA”. Iza chce wynająć mieszkanie dla dwóch spokojnych studentek: „[szukamy] dwóch oddzielnych pokoi na Bielanach. Szukamy czegoś odpowiedniego, blisko UKSW. Chętnie zamieszkamy z fajnymi osobami o podobnych poglądach”. Adrian potrzebuje pokoju na długo: „Mokotów. Wola. Ursynów. Włochy. Nie palę, nie piję alkoholu, więc raczej też nie imprezuję”.

Cały tekst:
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25162501,mieszkania-tylko-dla-katolikow-nie-przyjma-osob-bez-slubu-ani.html#s=BoxLoCpImgLink


Informacje o grupie

KATOLIK SZUKA MIESZKANIA - Warszawa  (link)

Opis

Kochani,

witamy w grupie „Katolik szuka mieszkania”. Stworzyliśmy ją po to, aby ułatwić Wam poszukiwania najlepszego miejsca zamieszkania podczas studiów i zaraz po ich ukończeniu.

Nie chcemy odizolowywać wierzących od niewierzących, ale z doświadczenia wiemy, że niektórzy jednak wolą mieszkać z osobami o podobnych poglądach i wartościach i dlatego powstała ta grupa.

Z założenia będą pojawiały się tutaj ogłoszenia o wynajmie pokoju/mieszkania, poszukiwaniu współlokatorki/współlokatora itp.

Jeśli szukasz współlokatora/współlokatorki, albo wyprowadzasz się, a Twoi dotychczasowi współlokatorki/współlokatorzy poszukują kogoś na Twoje miejsce i z czystym sumieniem możesz polecić swoje dotychczasowe lokum, to koniecznie dodaj tutaj ogłoszenie! Jeśli znajomi kogoś poszukują i ręczysz za nich, to też o tym napisz – pomóż im i komuś kto szuka mieszkania:-)

Każdy członek grupy może dodać takie ogłoszenie. Dodatkowo uruchomiliśmy maila na którego można przesyłać informacje: katolikszukamieszkania@gmail.com

Nie chcemy wprowadzać ostrego rygoru, ale żeby był porządek, przedstawiamy Wam mini Regulamin:
1. Grupa jest zamknięta, a dołączyć do niej mogą osoby deklarujące się jako wierzące.
2. Administratorzy nie przyjmują do grupy kont fikcyjnych lub takich, co do których istnieją takie podejrzenia.
3. Dodawać można tylko ogłoszenia związane z tematyką grupy – inne będą usuwane.
4. Administratorzy dopuszczają dyskusję dot. Domów Studenta – wymiany informacji, wrażeń co do warunków zamieszkania itp.
5. W grupie obowiązuje kultura:-)


Życzymy Wam znalezienia idealnego mieszkania:-)
ASK Soli Deo


Uwaga. Zapotrzebowanie na tego typu grupę przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że trzeba utworzyć osobne miejsca dla innych miast. Zapraszamy więc też na:

KATOLIK SZUKA MIESZKANIA - Lublin (link)

KATOLIK SZUKA MIESZKANIA - Kraków (link)

KATOLIK SZUKA MIESZKANIA - Inne miasta (link)




Myślicie, że to wszystko to jakiś pomysł fundamentalistyczny? Pewnie tak jest, ale istnieje grupa jeszcze bardziej hardcorowa, przeznaczona dla nacjonalistycznych ultrakatolików nazywających się tradycjonalistami, dla których inicjatywa ASK Soli Deo jest zapewne jeszcze za mało prawowierna i katolicka. Grupa nosi nazwę- Katolik Tradycjonalista szuka mieszkania/pokoju i opatrzona jest symbolem bractwa kapłańskiego lefebrystówhttps://www.facebook.com/groups/451839208319020/

Często czytane