Dawny zbór ariański w Silniczce


Silniczka (gmina Żytno, obecnie woj. łódzkie) – pojawiająca się w XVI w. dokumentach jako Schyelnicza minor, Schylnycza czy Syelnyczka to wieś, na terenie której znajduje się unikalny obiekt – dobrze zachowany zbór ariański z XVII w. (496-I-51 z 9.09.1949 oraz 241 z 27.12.1967 wg rejestru zabytków KOBiDZ). W 1552 folwark Silnica Mała był własnością Piotra Maja. To prawdopodobnie Majowie byli tymi właścicielami Silniczki, którzy przyłączyli się w XVII w. do arian (lub byli ich protektorami). Być może był to Mikołaj Maj z Silniczki, ówczesny dziedzic pobliskiego Żytna (przypisuje mu się spustoszenie Żytna w okresie reformacji oraz zniszczenie i profanację tamtejszej kaplicy, kaplica była później miejscem zgromadzeń arian).

Wpływom innowierczym na terenie metropolii gnieźnieńskiej stanowczo przeciwstawiał się wówczas Jan Łaski – arcybiskup gnieźnieński. Nie powstrzymało to jednak reformatorów – zwłaszcza po jego śmierci - od pozyskiwania nowych zwolenników spośród zamożnych rodzin szlacheckich. Wszystko wskazuje na to, że Majowie otaczali opieką Braci Polskich właśnie w najważniejszym dla kształtowania ich doktryny okresie.

Prawdopodobnym ministrem zboru w Silniczce był natomiast inny Mikołaj – Mikołaj z Żytna (Mikołaj Żytno) Pojawia się nawet przypuszczenie, że mógł on być uprzednio duchowym katolickim – argumentem za byłaby wykazywana przezeń dosyć dobra orientacja w kwestiach teologicznych. Był on aktywnych działaczem ruchu Braci Polskich – brał udział w wielu spekulatywnych dyskusjach teologicznych (np. dotyczących dogmatu Trójcy Św.) u boku Marcina Krowickiego czy Grzegorza Pawła z Brzezin. Występował też np. na synodzie w Lubczu (k. Nowogródka) w 1582 r biorąc udział w dyspucie dotyczącej ważnego dla arian zagadnienia „czy godzi się chrystiańskiemu człowiekowi urząd mieczowy trzymać abo nie”.


W znamiennym sporze na temat kwestii chrztu udzielanego dzieciom Mikołaj z Żytna opowiadał się za uznaniem ważności tego sakramentu czym przeciwstawił się Grzegorzowi z Brzezin (synod w Węgrowie, 1565), występował również w obronie przedwieczności Chrystusa czy jego boskości (synod w Bełżycach 1569).

Przedstawiciele ruchu Reformacji – Kalwini, a następnie Bracia Polscy – prowadzili w tych okolicach dosyć aktywną działalność. Lokalne dokumenty wzmiankują o ruinach ariańskiej kaplicy również na wyspie Borzykowej, silne ośrodki arianizmu znajdowały się również w Krzęcicach, Seceminie, Działoszynie (miejsca synodów), zbór ariański był w Cielętnikach, Ogrodzieńcu czy Włodowicach.

Zbór w Silniczce to budynek o charakterystycznej, bardzo prostej formie - murowany z kamienia, obecnie otynkowany i pomalowany z zewnątrz na biało. Wszystkie narożniki budynku zwieńczone są skośnymi przyporami. Łamany polski dach posiada profilowany okap, w formie namiotowej nad przybudówką. Obecnie dach odtworzony jest z blachodachówki – elementy drewniany występują na podbiciu. Budynek kaplicy/zboru postawiono na planie kwadratu, z niską przybudówką od strony zachodniej.

Przy odrobinie szczęścia, jeśli kaplica jest otwarta, to po schodach z przybudówki można wejść do środka by obejrzeć sklepienie kolebkowe piwnicy.

Tak na marginesie: uznanie i gratulacje dla władz lokalnych. Budynek wymaga na pewno jeszcze wielu remontów, ale w porównaniu z podobnymi obiektami w Polsce jest naprawdę bardzo dobrze zachowany. Przy okazji gorące podziękowania dla Janusza Czapli - wójta gminy Żytno oraz osób, z Urzędu Gminy w Żytnie, które zechciały na, udzielić informacji na temat obiektu.

staniszewskimarek.blogspot.com

Dla kogo masoneria?

Odkrywamy Masonerię - cykl poświęcony wolnomularstwu. Profesor Tadeusz Cegielski opowiada o potrzebie istnienia wolnomularstwa oraz o adeptach Sztuki Królewskiej w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie - nagrania z lipca 2012 roku. Tadeusz Cegielski, historyk, specjalista w dziedzinie historii nowożytnej, historii idei i historii kultury, wolnomularz, obecnie wielki mistrz honorowy Wielkiej Loży Narodowej Polski oraz wielki namiestnik (zastępca) wielkiego komandora Rady Najwyższej Polski 33. stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego. Pretekstem do nagrań cyklu Odkrywamy Masonerię była wystawa: Legenda Mistrza Hirama. Obraz farmazona w kulturze ludowej i nie tylko... w Państwowym Muzeum Historycznym w Warszawie. Narracja i scenografia wystawy wprowadzają zarówno przyjaciół jak i wrogów wolnomularstwa, czyli Sztuki Królewskiej w tajemniczy świat, w którym wszystko jest symbolem. Wystawa, zaprezentowana w kadrze, jako tło wypowiedzi profesora Tadeusza Cegielskiego prezentowała wiedzę na temat dziejów, stopni i bogatej obrzędowości masonerii przy jednoczesnym poznaniu ludowych przesądów składających się na czarną legendę wolnomularstwa.


Odkrywamy Masonerię-Czym jest wolnomularstwo?

Pierwszy odcinek cyklu Odkrywamy Masonerię. Profesor Tadeusz Cegielski opowiada o wolnomularstwie w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie - nagrania z lipca 2012 roku. Tadeusz Cegielski, historyk, specjalista w dziedzinie historii nowożytnej, historii idei i historii kultury, wolnomularz, obecnie wielki mistrz honorowy Wielkiej Loży Narodowej Polski oraz wielki namiestnik (zastępca) wielkiego komandora Rady Najwyższej Polski 33. stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego. Pretekstem do nagrań cyklu Odkrywamy Masonerię była wystawa: Legenda Mistrza Hirama. Obraz farmazona w kulturze ludowej i nie tylko... w Państwowym Muzeum Historycznym w Warszawie. Narracja i scenografia wystawy wprowadzają zarówno przyjaciół jak i wrogów wolnomularstwa, czyli Sztuki Królewskiej w tajemniczy świat, w którym wszystko jest symbolem. Wystawa, zaprezentowana w kadrze, jako tło wypowiedzi profesora Tadeusza Cegielskiego prezentowała wiedzę na temat dziejów, stopni i bogatej obrzędowości masonerii przy jednoczesnym poznaniu ludowych przesądów składających się na czarną legendę wolnomularstwa. Mało kto uzmysławia sobie, że w ludowym pojęciu masoni nigdy nie śpią, czy też pod ubraniem skrywają różnorodne anatomiczne defekty.



Wolnomularstwo Egipskie Starożytnego i Pierwotnego Rytu Memphis-Misraim



WOLNOMULARSTWO EGIPSKIE 
STAROżYTNEGO I PIERWOTNEGO 

RYTU MEMPHIS I MISRAIM

  


M.E.A.P.R.M.M.

      Twórca Egipskiego Wolnomularstwa Rytu Egipskiego byl hrabia Alexander Cagliostro (1749-1796) urodzony w Tunisie. Nie powinien byc on utozsamiany z Giuseppe Balsamo (1743-1795) oszustem z Palermo, zwerbowanym przez jezuitów, zeby go upersonifikowac i rzucic zla slawe  na prawdziwego hrabiego Cagliostro.


      
Alexander Cagliostro byl inicjowany w sekrety Egipskiego Wolnomularstwa przez tajemniczego Mistrza Altothasa, w 1776 roku, roku zalozenia Zakonu Iluminatów. I niewielu wie, ze  wierzcholek  Zakonu Iluminatów tworzylo szesciu czlonków. Czterech jawnych (Weishaupt, von Knigge, Goethe, Herder) i dwoch tajnych (Franklin i Cagliostro). W rezultacie istnial tajemny zwiazek pomiedzy Zakonem Iluminatów Weishaupta a Egipskim Wolnomularstwem Cagliostra, które oficjalnie zostalo zalozone w 1785 roku, roku skasowania Zakonu Iluminatów. Ponadto Napoleon Bonaparte byl inicjowany przez Cagliostra do Egipskiego Wolnomularstwa i Masonskiego Rytu Memphis, Misraim i Memphis-Misraim który z nich wyszedl (?).


      
Miedzy 1810 i 1813 w Naples (Italia), trzej bracia Bedarride ( Michel, Marc i Joseph) otrzymali Najwyzsze Moce z Zakonu Misraim i rozwineli Ryt Misraim we Francji. Nadali oni Rytowi oficjalny charakter w Paryzu w 1814 r. Ryt skladal sie z 90 stopni, wzietych ze szkockiego Wolnomularstwa, martynizmu i innych masonskich zwiazków, a ostatnie cztery stopnie otrzymaly nazwe "Arcane Arcanorum"

      W 1815 r w Montauban (Francja) zostala utworzona Loza-Matka Rytu Memphis z Wielkim Mistrzem, Samuelem Honis jako zwierzchnikiem, którego w 1816 r zastapil Gabriel - Mathieu Marconis. W 1838 roku Jean Etienne Marconis de Negre, syn tego ostatniego, przejal Ryt Memphis. Ryt J.E. Marconisa de Negre byl kontynuacja starozytnych misterii praktykowanych w czasach antycznych w Indiach i w Egipcie. Konstytucja Rytu mówi:          "... masonski ryt Memphis jest kontynuacja Misteriów Starozytnosci. Ryt nauczyl pierwszego czlowieka, by skladac  hold boskosci...." Ryt Memphis osiagnal  92 i 95 stopni.


     
W 1881 r. wloski general Giuseppe Garibaldi poloaczyl  ponownie Ryty Memphis i Misraim i zostal Wielkim Hierofantem obu. Po smierci Garibaldiego w 1882 r Ryty wstapil  w okres "ciemnosci", po którym w 1890 r. rózne loze obu rytów zostaly polaczone i Ryt Memphis-Misraim pojawil sie. W 1900 r. na kierownika Memphis-Misraim zostal wyznaczony Wloch Ferdinando Francesco degli Oddi, który zostal w 1902 zastapiony przez Anglika Johna Yarkera. Ryt osiagnal  97 stopni. 

    W 1902 r. Niemiec Theodor Reuss zalozyl Suwerenne Sanktuarium Memphis -Misraim w Niemczech, a w 1913 roku, po smierci Yarkera zostal on Miedzynarodowym Przywódca Rytu. W 1924 T. Reuss odszedl do wiecznego wschodu i jego sukcesja zostala przerwana, za wyjatkiem O.T.O. (Ordo Templi Orientis), neotemplariuszowskiego zakonu zalozonego przez Reussa w 1905 w Niemczech. W rzeczywistosci O.T.O. rozszerzylo na caly swiat Ryt Memphis-Misraim, chociaz w zredukowanej wersji, gdzie zostaly wylaczone jego glówne stopnie.

      W 1909 Theodor Reuss wydal licencje slawnemu martyniscie, Gerardowi Encauss (Papusowi). Nastepcami Papusa byli Charles Detre (Tede), Jean Bricaud, Constant Chevillon, Charles Henry Dupont i Robert Ambelain. W 1939 Jean Bricaud przeszedl do wiecznego wschodu i zostal zastapiony przez Chevillona. W 1944 Chevillon zostal zamordowany przez francuskich nazi-socjalistycznych kolaborantów i zostal zastapiony przez Duponta. A w 1960 Ambelain zaja miejsce Duponta.

      14 listopada 1973 roku Wloch Francesco Brunelli (1927-1982) zostal wyznaczony przez Roberta Ambelaina odpowiedzialnym za Ryt w Italii. 22 listopada 1973 r. Francesco Brunelli (Nebo) - Wielki Mistrz Zakonu Martynistów Starodawnego i Tradycyjnego oraz Starozytnego i Pierwotnego Rytu Memphis - Misraim zostal przyjety ze wszystkimi honorami w Wielkiej Lozy w Italii w Palazzo Giustiniani. Lecz dzialalnosc Rytu w Italii i w Wielkiej Lozy Italii byla w latach 70-tych tylko anegdotyczna.

      W 1981 Francesco Brunelli nawiazal  kontakt za znanym wloskim inicjatem Frankiem 
G. Ripel, by zrestrukturyzowac Starozytny i Pierwotny Ryt Memphis i Misraim, a polaenie Rytu bylo nastepujace: 99 stopien; lub Miedzynarodowy Zwierzchnik Egipskiego Wschodniego Zakonu, Starozytnego i Pierwotnego Rytu Memphis - Misraim, 98 stopien lub Nieznany Zwierzchnik (od stopnia VII do XIII stopnia Zakonu Mistycznej Rózy), 97 stopien lub Zastepca Miedzynarodowego Zwierzchnika, 96 stopien lub Zwierzchnik Narodowy, 1-95 stopien (od 1 do VI stopnia Zakonu Mistycznej Rózy). W odnowionym Egipskim Zakonie Wschodu Starozytnego i Pierwotnego Rytu Memphis - Misraim, o którym bedziemy mówic 6 Alchemicznych Operacji zostalo zalozonych i poloczonych ze stopniami 1-3, 4-33,34-42,43-63,64-74 i 75-95.

      Frank G.Ripel byl w kierownictwie Egipskiego Wschodniego Zakonu Starozytnego i Pierwotnego Rytu Memphis-Misraim miedzy 1981 i 1999 w chwili, gdy w byl on "uspiony".

      Przy koncu marca 2003 Frank G.Ripel bedac Wielkim Mistrzem O.C.I. (Zakon Oswieconych Rycerzy) mial kontakt ze Spaniardem Gabrielem Lopez de Rojas, zaloycielem i Wielkim Mistrzem Zakonu Iluminatów, O.H.O. Stowarzyszenia O.T.O (Ordo Templi Orientis) stopien 33 Starozytnego i uznanego Rytu Szkockiego, maksymalnego stopnia z obu Egipskich Rytów. Gdy Gabriel Lopez de Rojas dowiedzial sie ze Egipski Zakon Wschodu Starozytnego i Pierwotnego Rytu Memphis - Misraim Franka G. Ripela byl "uspiony" zaproponowa Ripelowi "obudzic" go znowu i ten to zaakceptowal ozywiajac  go znowu 1 maja 2003 r. z nazwa Egipskie Wolnomularstwo Starozytnego i Pierwotnego Rytu Memphis-Misraim.

      Egipskie Wolnomularstwo Starozytnego i Pierwotnego Rytu Memphis i Misraim istnieje w nastepujacej formie:

99 stopien Wielki Hierofant lub Miedzynarodowa Glowa M.E.A.P.R.M.M. i O.C.I.: 
Frank G. Ripel 
98 stopien Nieznany Przywódca (O.C.I)
97 stopien Odpowiednicy Miedzynarodowej Glowy M.E.A.P.R.M.M.:
97 stopien jezyk wloski Galbix Red (98 stopien O.C.I.)
97 stopien jezyk angielski i polski: Piotr Pawel Wojdyla   
96 stopien Krajowa Glowa: 
Krajowa Glowa na Wlochy:Tiziana Cecchel U. S. (98 stopien w O.C.I.)
Krajowa Glowa na Hiszpanie: Marta Riera i Franco
Krajowa Glowa na Boliwie: Edwin Daniel Fernandez Escobar
Krajowa Glowa na Guatemale: Luis Manuel Pivaral De La Vega
Krajowa Glowa na Urugwuay: Fabio Sebastian Cruz
Krajowa Glowa na El Salwador: Carlos Mauricio Lopez   
Krajowa Glowa na Brazylie: Jose Ivo Sampaio de Carvalho
Krajowa Glowa na Argentyne: Claudio Felipe Martinez
Krajowa Glowa na Brazylie: Jose Ivo Sampaio de Carvalho
Krajowa Glowa na Polske Boguslaw Balos
Krajowa Glowa na Kalifornie: King Solomon II
Krajowa Glowa na Illinois: Elwira Maliszewska 
Krajowa Glowa na Wielka  Brytanie: Parmjit Singh
1-95 stopien Wolnomularze Operatywni

Kontakt
Zainteresowani Egipskim Wolnomularstwem Starozytnego i Pierwotnego Rytu Memphis-Misraim moga skontaktowac sie pod adresem:


master2003@europe.com

<

Polscy naturowiercy chcą utworzyć zwiazek wyznaniowy

Polscy sympatycy i wyznawcy naturowierstwa skupieni wokól strony wiarawnature.blogspot.com. zamierzają sformalizować swoją działalność poprzez rejestrację związku wyznaniowego. Aby to uczynić, potrzeba jednak stu podpisów pełnoletnich obywateli polskich. Wszystkim chętnym zostanie przesłany, drogą elektroniczną, statut związku wyznaniowego oraz deklaracja utworzenia tejże organizacji, z którą należy udać się do notariusza.

Cały proces rejestracji można będzie śledzić na stronie MSWiA, która znajduje się pod tym linkiem.
Jeżeli apel nie wypali, pozostanie im utworzenie stowarzyszenia, gdyż do tego potrzeba zaledwie piętnastu chętnych.

Dlatego administratorka naturowierczej witryny zwraca się z apelem do wszystkich chętnych...
"Drodzy czytelnicy i wyznawcy Naturowierstwa, jeśli jesteście zainteresowani powstaniem związku wyznaniowego bądź stowarzyszenia przeczytajcie dalej..."


Życzymy powodzenia!

"Tyłek Henryka" - opowiastka z czterema literami w tle


Oto tekst,który rozpalił i nadal rozpala do czerwoności religijnych ortodoksów i fundamentalistów.
Dlaczego?
Oceńcie sami drodzy wirytualni serferzy!

„TYŁEK HENRYKA”

Robert Anton Wilson




Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbaną, ładnie ubraną parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy: - Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria.


Maria: - Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cię, byś pocałował z nami d**ę Henryka.


Ja: - Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk, i dlaczego miałbym chcieć całować jego d***?


Jan: - Jeśli pocałujesz Henryka w d***, da ci on milion dolarów; a jeśli nie, spierze cię na kwaśne jabłko.


Ja: - Co? Czy to jakieś wariackie rozruchy?


Jan: - Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je całe. On może zrobić wszystko co zechce i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w d***.


Ja: - To zupełnie bez sensu. Dlaczego...


Maria: - Kim jesteś by poddawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarów? Czy nie są one warte małego pocałunku w d***?


Ja: - No cóż, może, jeśli to prawda, ale...


Jan: - A więc chodź pocałować z nami d*** Henryka.


Ja: - Czy często ją całujecie?


Maria: - O tak, cały czas...


Ja: - I dał wam już te miliony dolarów?


Jan: - No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta.


Ja: - A więc czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście?


Maria: - Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli, albo on nie da ci pieniędzy i stłucze na kwaśne jabłko.


Ja: - Czy znacie kogokolwiek, kto pocałował Henryka w d***, wyjechał z miasta i otrzymał milion dolarów?


Jan: - Moja matka całowała Go w d*** całe lata. Rok temu wyjechała i jestem pewien, że dostała pieniądze.


Ja: - Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory?


Jan: - Oczywiście że nie, Henryk nie pozwala na to.


Ja: - Dlaczego więc sądzicie, że ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście?


Maria: - No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz coś na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestaka na ulicy.


Ja: - A co to ma wspólnego z Henrykiem?


Jan: - Henryk ma pewne znajomości.


Ja: - Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem.


Jan: - Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taką szansę? Poza tym pamiętaj, że jeśli nie pocałujesz Henryka w d***, zbije cię on na kwaśne jabłko.


Ja: - Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji...


Maria: - Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał.


Ja: - A więc jak całujecie go w d***?


Jan: - Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego d***. Czasem całujemy w d*** Karola i on przekazuje to dalej.


Ja: - Kim jest Karol?


Maria: - Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu d**y Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad.

Kim są polscy Unitarianie Uniwersaliści?




Mimo, że ankieta przeprowadzona została prawie dwa lata temu to jej wyniki nie powinny specjalnie odbiegać od poglądów prezentowanych przez dzisiejszych UU.
Czas na podsumowanie wyników ankiety, udostępnionej od ponad miesiąca. Warunki techniczne jakim dysponuje oprogramowanie strony pozwoliły na wybór tylko jednej z jedenastu możliwych odpowiedzi. Dlatego też obraz ideowy uczestników nie jest pełny, ale czy taka „pełna”  i wnikliwa ocena byłaby nam do czegoś potrzebna?
Ponadto sama liczebność próby jak i gości na stronie sprawia, ze nie jest to badanie statystyczne, a raczej próba ustalenia postawy ideowej w oparciu o jedno pytanie.

Pytania do ankiety zaczerpnięte zostały z biuletynu Quest wydawanego przez kongregację CLF ( Chuch of Langer Fellowship ) , która grupuje tych członków UUA, którzy znajdują się w diasporze, rozrzuceni po świecie lub zamieszkali w oddaleniu od fizycznie istniejącej kongregacji w USA. Obecnie jest to „internetowa” kongregacja, a więc coś nawet z tego powodu nam bliskiego.
Uzupełniłem tamten zestaw pytań o jedno odnoszące się do tzw. Unitarian biblijnych, występujących w Polsce – jednak odpowiedzi dla nich właściwej było zero.

A. Dla 3 osób Bóg jest wszechogarniającym istnieniem, co oznacza, że wszystko co istnieje jest Bogiem, który nie jest osobą. Nazwijmy ten pogląd „panteizmem”
B. Dla kolejnych 3 osób Bóg jest stwórcą i siłą nadającą porządek światu. Jest to pogląd zwany teizmem naturalistycznym.
C. Dla 2 osób rozum i wolna wola sprawia, ze sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze postępowanie, którego naczelnym dobrem  jest uszanowanie godności innych. Pogląd, który określono jako humanizm, decyduje rozum (otrzymany od Boga lub nie ) , wolna wola i godność i dobro człowieka
D. Dla jednej osoby najbliższe było stwierdzenie, ze etyczne postępowanie kształtowane jest przez wielu nauczycieli zależnie od miejsca i czasu. Nazwijmy go religią etyczną, niezależną od konkretnej tradycji religijnej, swego rodzaju element uniwersalistyczny.

Odpowiedzi B+ C Teistyczny humanizm na bazie Boga bezosobowego jest najbardziej popularny wśród członków CLF, a także u nas 5 na 9 odpowiedzi. Odpowiedź A, ze Bóg znajduje się we wszystkim, ze zawiera w sobie wszechświat i jest ponad nim, to pogląd najbliższy Karolowi Gryczowi – Śmiłowskiemu podzielany przez co 3 osobę z klikających w ankietę. Odpowiedź D podzielana przez 1 respondenta ma charakter uniwersalistyczno- humanistyczny.

Wyniki naszej ankiety dopuszczają równocześnie możliwość istnienia wśród ankietowanych od 0 do 3 ateistów lub agnostyków.

Tak więc wyniki ankiety na naszej stronie nie odbiegają, ale są bardzo zbliżone do tych jakie kilka lat temu    ogłoszono w Quest, a więc dotyczącej członków CLF.
Tam przeważa humanizm teistyczny (B+C) i humanizm nieteistyczny (A+C) podobnie jak w naszych wynikach. Wbrew pozorom wśród amerykańskich Unitarian – Uniwersalistów agnostycy i ateiści stanowią grupę nieliczną, ale akceptowaną.

Może wydawać się dziwne np. obserwatorom z Polski, ze ateiści i agnostycy stanowią znikoma mniejszość, skoro sam kościół jest takim „towarzystwem wzajemnej adoracji” jak nazwał go na swojej stronie pewien kolega z Bydgoszczy, a są i inni, którzy twierdzą, ze współcześni UU zdradzili….. swoich poprzedników i nauczycieli, w tym Jezusa.

Otóż do grupy ateistów i agnostyków  podświadomie zaliczani są wszyscy podważający czy odrzucający dogmaty chrześcijańskie, a w Polsce wpojone przez kościół rzymsko- katolicki. Bez biblii, a także trójcy, boskości Jezusa i pochodnych ( zmartwychwstanie, grzech pierworodny ), piekła, nieba , grzechu itp. nie ma Boga, nie ma nawet religii w podświadomości przeciętnego Polaka.
Jakże często możemy spotkać ludzi dla których naturalna jest sekwencja pytań:
Nie byłeś spowiedzi? Nie wierzysz w Boga?
Nie byłeś u komunii? Nie wierzysz w Boga?

Przy tym uczynię zastrzeżenie, że nie wartościuję wiary w Boga lub jej braku, nie jest lepszy teista od agnostyka czy ateista od mistyka.
Dziękuję za udział w ankiecie
Jaromirski




Dzień Służby dr Martina Luthera Kinga jr

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z tekstem wygłoszonym na spotkaniu Towarzystwa Unitariańskiego im. Braci Polskich w Warszawie. Tematem jest Dzień Slużby dr ML Kinga jr, bo tak brzmi nazwa tego święta obecnie, przybliżam sylwetkę patrona, pokazuje zaangażowanie UU.



Martin Luther King jr. Day of Service

W trzeci poniedziałek stycznia w USA od 25 lat obchodzony jest Dzień Martina Luthera Kinga juniora.
Chciałbym w związku z tym powiedzieć nieco o samym patronie tego święta, jak i o samym święcie ze względu na to, ze amerykańscy unitarianie przywiązują do niego zwiększoną uwagę.  

Martin Luther King, Jr. Urodził się 15 stycznia 1929 w Atlancie, w stanie Georgia.  Jego rodzice, Martin Luther King senior i Alberta Williams King, zapewnili mu możliwość kształcenia, w 1948 King ukończył prywatny college Morehouse, uzyskując licencjat z socjologii,  a następnie  ukończył seminarium teologiczne w Chester w Pensylwanii, zdobywając w 1951 licencjat z teologii. Na Uniwersytecie Bostońskim  w 1955 roku otrzymał tytuł doktora, zajmował się filozofią i systematyką teologiczną. Wcześniej poślubił  Corette Scott, ceremonię, która odbyła się w Alabamie, poprowadził jego ojciec. W ciągu 8 lat Coretta urodziła czwórkę dzieci. Mając zaledwie 24 lata, jeszcze przed uzyskaniem doktoratu, King został pastorem kościoła baptystów ( Progresive National Baptist Convention ) w Montgomery w Alabamie. W swoich wystąpieniach, kazaniach poruszał sprawę równouprawnienia oraz  przywoływał wzorce pokojowych działań – bez przemocy, -np. bojkot stacji benzynowych, które odmówiły dostępu do toalet Afro-amerykanom w sąsiednim Missisipi. Pod wpływem nauk Kinga, jedna z czarnych pasażerek odmówiła przeniesienia się na tylne miejsce w autobusie, została aresztowana, ale zapoczątkowała w ten sposób bojkot transportu publicznego trwający 382 dni, któremu przewodził ML King jr.

 King przyczynił się do powstania w 1957 roku organizacji Southern Christian Leadership Conference (SCLC), którą kierował do samej śmierci.  Celem jej działania była walka o równouprawnienie za pomocą autorytetów moralnych, a nie przemocy. Organizacja była krytykowana przez niektórych czarnoskórych obywateli USA za stosowanie tej metody. Dr King był   zwolennikiem filozofii "pokojowego nieposłuszeństwa obywatelskiego", skutecznie stosowanej w Indiach przez Mahatmę Gandhiego, dlatego stosował ją w akcjach protestacyjnych, organizowanych przez SCLC.   Protesty polegały na stosowaniu taktyki biernego oporu. Walki o prawa obywatelskie Afro-amerykanów polegała n.p. na zajmowaniu przez czarnoskórych studentów miejsc rezerwowanych dla białych w lokalach publicznych (taktyka sit-ins). Poparte to było tzw. rajdami wolności, które polegały na publicznym domaganiu się w miastach Południa zniesienia segregacji rasowej.   King został aresztowany, jednak sąd najwyższy zdelegalizował segregacje w autobusach stanowych. Napięcie rosło i sprawiło, ze podłożono nawet bombę w domu dr ML Kinga.
Pomimo pokojowej postawy, w 1961 FBI zaczęło podsłuchiwać dr Kinga, obawiając się, że do ruchu przenikają komuniści. Okazało się, że nie ma na to żadnych dowodów i poszlak, zaprzestano praktyk tego typu.   
W stosowaniu reguły "bez przemocy",   kluczowy był strategiczny dobór konkretnych metod i miejsca demonstracji, gdzie często ogromną przewagę mieli politycy popierający segregację rasową.  Demonstracje przybierały gwałtowny przebieg.  Były także nieudane próby demonstracji, gdyż przeciwnicy wykorzystywali   podziały w społeczności czarnoskórych, a władze lokalne działając w sposób rozważny i przemyślany skutecznie udaremniały próby.  Wielkim wydarzeniem był Marsz na Waszyngton (March on Washington for Jobs and Freedom) – demonstracja, podczas której Martin Luther King wygłosił słynne przemówienie znane później pod tytułem Mam marzenie / sen (I Have a Dream). Marsz był legalny i odbył się 28 sierpnia 1963.    Wzięło w nim udział kilkaset tysięcy ludzi różnych ras w większości Afro-amerykanie. Marsz zakończył się pod Pomnikiem Lincolna, gdzie przemawiali zebrani  (w tym King).  Marsz na Waszyngton jest uważany za jedno z przełomowych wydarzeń w walce z segregacją rasową w Stanach Zjednoczonych. Udział w nim wzięli znani aktorzy Charlton Heston, Sidney Poitier czy Marlon Brando, pisarz James Baldwin, przed zgromadzonymi tłumami wystąpili m.in.Joan Baez i Bob Dylan.
Już kilka miesięcy wcześniej w trudny problem dla administracji demokratycznej, zaangażował się prezydent J.F. Kennedy. Jednak nie mniej istotne były wydarzenia, które miały miejsce dwa lata później, a  w których zginęło dwoje członków kościoła Unitariańskiego. W marcu 1965 roku ML King jr. wysłał telegram wzywający liderów religijnych i zaangażowanych obywateli do uczestnictwa w marszu w Selmie, Alabama, gdzie walczono o prawo głosu.  Wielebny James J Reeb został śmiertelnie pobity na chodniku idąc razem z innymi dwoma białymi ministrami Unitariańskimi, a  Unitarianka Viola Gregg Liuzzo zastrzelona została usiłując podwieźć demonstrantów. Pomimo, ze włączyło się ok. 500 unitarian- uniwersalistów, tylko jednemu ministrowi Richardowi D. Leonardowi udało się przejść z grupą 300 osób całą trasę z Selmy do Montgomery. Ataki rasistów i szykany policji były tak silne i brutalne, wydłużało się oczekiwanie na wynik apelacji uznającej Marsz za legalny.
Śmierć J Reeba w dniu 11 marca 1965 roku wywołała fale ogólnokrajowych protestów i wezwania do akcji federalnej, uczyniła J Reeba męczennikiem sprawy. Cztery dni później prez. Lyndon Johnson przywołał pamięć Jamesa Reeda na połączonym posiedzeniu obu izb kongresu uchwalającego Voting Rights Act. Martin L King  był zaproszony na posiedzenie Kongresu do Waszyngtonu, nie przybył wyjaśniając koniecznością wygłoszenia mowy pożegnalnej nad grobem J. Reeba
Sprawcy śmierci Unitarian zostali aresztowani, co nie zdarzało się przedtem wobec wielu członków Ku Klux Klanu. Po takim fakcie jak zabicie białego ministra z Bostonu Prez. Johnson wprowadził siły federalne na Południe w celu skutecznej ochrony wykonania prawa federalnego – przemarszu z Selmy do Montgomery – legalnego po rozpatrzeniu przez sąd apelacji. Tak więc udział UU w walce o prawa Afro-amerykanów był nie tylko znaczący, ale śmierć jednego z nich poruszyła Ameryką, administrację prezydenta L.B. Johnsona ustanowiając kolejny przełom w tej sprawie.
Wiosną 2001 roku w siedzibie głównej UUA ustawiono pomnik upamiętniający Jamsa Reeba, Violę Liuzzo, jak i wówczas 26-letniego czarnego aktywisty Jimmiego Lee Jacksona, którego zabójstwo spowodowało marsz w Selmie, jednak którego sprawcy morderstwa nie zostali aresztowani, a ono samo nie wywołało takiego wrazenia na Prezydencie Johnsonie jak śmierć dwójki Unitarian.
W późniejszych latach moralny wydźwięk zaangażowania Unitarian oraz nadzieje z tym związane zostały usunięte w cień, jak określił to Prezydent UUA John Buehrens przez wojnę wietnamską, zabójstwo Kinga, kontrowersje wokół upodmiotowienia czarnych i kryzys finansowy UUA w roku 1970. W XXI wieku zaangażowanie w sprawy równouprawnienia rasowego wraca i bardziej dojrzale niż wcześniej, także w sprawy dotyczące praw imigracyjnych.  W chwili zabójstwa Jamesa Reeba towarzyszył mu Minister Orloff Miller ( EUU), zamieszkały od wielu lat w Niemczech, który odwiedzał Polskę, kontaktował się z Chorzowska Wspólnotą oraz  Czesławem Głogowskim.*
Martin L King otrzymał pokojową Nagrodę Nobla w wieku 35 lat, i jest do dziś najmłodszym jej laureatem oraz wiele innych nagród. Od 1965 skierował swoją uwagę na sprawy sprawiedliwości ekonomicznej, był także przeciwnikiem wojny w Wietnamie.
Zasługą ML Kinga było to,  że zorganizowany przez niego, nie używający przemocy protest     doprowadził do szerokich relacji w telewizji i prasie, pokazujących cierpienie czarnoskórych mieszkańców. Przyniosły one falę sympatii dla demonstrantów wśród opinii publicznej, a temat segregacji  stał się jednym z najważniejszych zagadnień w amerykańskiej polityce lat sześćdziesiątych i spowodował działanie polityków oraz znaczący postęp i przemiany. Większość postulatów zawarta została w ustawach zwane Civil Rights Act (1964) i Voting Rights Act (1965).
ML King  4 kwietnia 1968   został zastrzelony w Memphis, Tenn. , mordercę  skazano na 99 lat więzienia.
Kampania na rzecz ustanowienia Dnia Martina L Kinga jr. Jako święta federalnego zaczęła się już kilka lat po jego śmierci. Ideę podjęły związki zawodowe, a propozycje w Kongresie zgłaszali politycy z Północy, pierwsze głosowanie odbyło się w 1979 roku, ale ustawa nie przeszła, brakowało 5 głosów. Oponenci zgłaszali zastrzeżenia natury ekonomicznej oraz formalne. Centrum Kinga postarało się o upowszechnienie postulatu ustanowienia Święta, wzmocniło kampanie, Steve Wander pomagał piosenką Happy Birthday, w sumie zebrano największą w historii  liczbę podpisów pod petycją – ok. 6 milionów. Ustawa przeszła w Izbie stosunkiem głosów 338:90 i Senacie 78:22, a więc Prezydent Ronald Reagan musiał podpisać ustawę 2 listopada 1983 roku  w obecności Coretty Scott King  - wdowy., chociaż był jej przeciwny. ( Coretta  zmarła na raka 30 stycznia 2006 roku ).  Pierwszy raz Dzień ML Kinga jr był obchodzony 20 stycznia 1986 roku.
Świętowanie tego Dnia wdrażane było nie bez oporów, w Arizonie znany polityk McCain był przeciwny.  W niektórych stanach dzień ten występował pod zmienionymi nazwami jak w  New Hampshire jako "Civil Rights Day" . W  1999 roku "Civil Rights Day" oficjalnie zmieniono na "Martin Luther King Day," jako w ostatnim stanie dokonującym zmiany nazwy. Natomiast  2- go maja,  2000 roku  Południowa Karolina jako ostatni stan uznała dzień jako święto. Podobnie jak Wirginia, czy Missippi gdzie  w dniu tym zamieniano patrona, wcześniej czczono pamięć gen Lee, bohatera Konfederatów , lub nazwę – dzień praw obywatelskich. W 2007 obliczono, ze 33% pracowników w tym dniu ma wolne, za przyczynę podawano głównie, krótki czas od momentu wprowadzenia święta.

Wyjątkowość podejścia do obchodów rocznicy urodzin ML Kinga sprawiła zapewne, ze Prezydent Bill Clinton z inicjatywy Kongresu podpisał ustawę formującą  Święto na nowo, ustanawiając w 1994 roku Dzień ten, jako Dzień Służby ( day of service ) na rzecz społeczeństwa. Unitarianie -Uniwersaliści głoszą wprost, ze nie jest to dzień bez pracy, ale dzień wzmożonej pracy.   

Od 1996 roku King Day of Service Aglomeracji Filadelfijskiej jest największym miejscem obchodów rocznicy urodzin ML Kinga. Wiele innych miast , uczelni i organizacji uruchamia wolontariuszy, realizuje pro-spoleczne projekty.

W tym miejscu mamy odpowiedź, dlaczego dla Unitarian - Uniwersalistów jest to tak ważny dzień. Unitarianie angażują się w sprawy społeczne w wyjątkowym wymiarze, dlatego obchody Dnia ML Kinga maja miejsce w każdej kongregacji. W ten sposób realizują wielkie marzenie dr Kinga o umiłowanym narodzie, który w pokoju, bez przemocy rozwiązuje najtrudniejsze problemy społeczne.

Jaromirski. 19.01.2012

*przy wygłaszaniu tekstu przez autora na spotkaniu w dniu 21 stycznia, Czesław Głogowski skonstatował, ze dr Kolarzowski ma przy sobie numer Wolnej Myśli poświęcony tej sprawie oraz zawierający opis  incydentu Orloff Milera, odczytał więc kilka fragmentów tam zawartych w sposób pełen emfazy, poruszając emocje zebranych co bardzo wzbogaciło  nasze spotkanie.



Pamięci Dr Kinga, ministrów unitariańskich i wszystkich tych, którzy zapłacili najwyższą cenę w pokojowej walce o równouprawnienie, sprawiedliwość i tolerancję w USA i na całym świecie.


Jarek Kubacki Warto tez wiedzieć, ze King był w swej teologii bardzo bliski unitarianizmowi.



Unitariańskie życzenia noworoczne

Polscy Unitarianie otrzymali pozdrowienia i życzenia noworoczne od Briana Kileya -Przewodniczącego Światowej Rady Unitarian Uniwersalistów oraz od Komiteru Wykonawczego Światowej Rady UU (ang.: ICUU Executive Commmitte)


W odpowiedzi, w imieniu polskich UU stosowne życzenia przesłał Czesław Głogowski.


Polscy UU otrzymali także życzenia od Czesława Głogowskiego i Stanisława Janickiego.

Serdecznie pozdrawiamy Administrację oraz wszystkich użytkowników i użytkowniczki unitariańskiego portalu społecznościowego unitarianie.org/uniwersalizm.socjum.pl . Życzymy Wam i Waszym Rodzinom wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2012,
-  Czesław Głogowski i Stanisław Janicki.

Gratulujemy pomysłu i aktywności....
A z wszystkimi polskimi unitarianami i unitariankami,
z Braćmi i Siostrami w wierze,
z tymi, którzy odważyli się samodzielnie myśleć w sprawach religii, 
i wybrali tą mniej uczęszczaną drogę wolnej, nie dogmatycznej religii Braci i Sióstr Polskich - naszej własnej, tutejszej, rodzimej wiary ( ! ),
- z Wami pragniemy podzielić się wierszem na Nowy Rok.
Niech to wzmacnia naszą więż duchową. Niech wzmacnia i buduje naszą religię. Bo przecież wiemy w co wierzymy...
W  załączeniu, dla nas wszystkich do reflesji i zadumy nad naszą wspólną religijną drogą, może mniej uczęszczaną - ale jakże piękną i budującą duchowo:  wiersz DWIE DROGI...


Dwie drogi…

Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony:
Żałując, że się nie da wędrować dwiema naraz
I być jednym wędrowcem, stałem zapatrzony
W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony,
Gdzie widok nikł w gęstych krzakach i konarach…

Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą,
Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny,
Że, rzadziej używana, zarastała trawą,
A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo:
Tu i tam takie same były koleiny,

Pełne liści, na których w tej porannej porze
Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi.
Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę,
Drogi nas w inne drogi prowadzą – i może
Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi…

Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
       Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
       Dwie drogi: poszedłem tą mniej uczęszczaną –
       Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem…


Robert Frost (1874 – 1963) – The road not taken (1916)

/Wersja polska wg  przekł. St. Barańczaka/
 
                                                                            

Często czytane