Jezus przebrany za księdza

Jezus księdzem- ksiądz Jezusem

Czyżby to kolejny pomysł ewangelizacyjny jedynie słusznego kościoła? Figura małego Jezusa przebrana w strój księdza. Najpewniej ma symbolicznie ukazywać fakt teologiczny mówiący, że ksiądz jest drugim Chrystusem...


https://www.facebook.com/219914231366278/photos/a.681199745237722/2627779503913060/?type=3&theater

Dlaczego całuje się księdza po rękach i nogach?

Dlaczego rzymscy katolicy muszą całować duchownego po rękach? Dowiadujemy się, że dłonie kapłana są dłońmi Chrystusa, a ten jest w katolicyzmie osobą boską, więc całując księdza, to tak jakby całować samego Boga. Jakby ktoś nie wiedział - stopy duchownego też są przeznaczone do ucałowania.  To co tu usłyszycie jest zgodne z "nauka" KRK i znajduje potwierdzenie w dokumentach kościelnych...

W końcu należy też nadmienić, że za ucałowanie dłoni kapłańskiej jest odpust...


Watykan i naziści

Twórcy filmu wskazują, że w mrocznym okresie XX-wiecznej historii wierni nie usłyszeli ze strony Piusa XII wyraźnych słów potępienia dla Niemców, choć potępiał dokonywane przez nich zbrodnie. Dokumentaliści zarzucają też papieżowi, że nie uczynił wystarczająco wiele dla powstrzymania Holocaustu. Nie było z jego strony oficjalnej reakcji nawet na likwidację żydowskiego getta w Rzymie w 1943 roku.


Wróżenie w buddyzmie tybetańskim

Tybetańskie techniki dywinacyjne tyb. MO


Wprowadzenie.

W tradycji tybetańskiej zwyczaj korzystania z różnych wróżb, wyroczni, wizji czy astrologii sięga zamierzchłej przeszłości. I pomimo upływu czasu wróżby do dziś cieszą się wielkim uznaniem i popularnością. Tybetańczycy mają głęboką wiarę i zaufanie w skuteczność tego typu praktyk, szczególnie, jeśli są one wykonane przez wybitnych lamów lub uznane wyrocznie.



Ptaki, które można było jeść w poście

Bernikle białolice (Branta leucopsis) to gęsi średniej wielkości (długość 55-70 cm, waga 1-2,25 kg), których trzy osobne populacje zamieszkują w północno-wschodnią Grenlandię, Svalbard oraz północno-zachodnią Rosję i region bałtycki. Zimują w północno-zachodniej Europie. Większość gniazduje w koloniach na małych wyspach. Nie wykazują dymorfizmu płciowego. Czoło i boki głowy białe, reszta głowy, szyja oraz górna część piersi czarne. Grzbiet i pokrywy skrzydłowe popielate z czarnymi pręgami. Dziób dość krótki, czarny. Ich dieta składa się z liści, łodyg, korzeni, nasion.


Mroki Średniowiecza


Bernikle formują liczne kolonie, migrują w stadach liczących setki sztuk. Samica składa 4-5 jaj, które wysiaduje przez 25 dni.

Dla ochrony przed atakami drapieżników (np. lisa polarnego), gęsi budują swoje gniazda na wysokich klifach.

Z tego powodu zaledwie kilka dni po wylęgu pisklęta są zmuszone do dramatycznego kroku. Aby znaleźć jedzenie i przyłączyć się do rodziców, muszą wyskoczyć z gniazd – są w stanie przetrwać ten skok (nawet kilkaset metrów), pomimo braku umiejętności latania, dzięki grubej warstwie puchu, która je pokrywa.

W średniowieczu fakt, że nigdy nie obserwowano jak bernikle się wykluwają, doprowadził do powstania mitu, że nie wykluwają się z jaj, tylko wyrastają ze skorupiaków (wąsonogów), których muszla przypomina głowę gęsi. Z tego powodu uznawano bernikle za „ryby” i ich mięso można było jeść w trakcie postu.


Wąsonogi

Źródło:
https://polarpedia.eu/pl/bernikla-bialolica/

Dlaczego według Kościoła mamy 90% katolików?

Oto odpowiedź na to nurtujące wiele osób pytanie. Dokonanie apostazji nie sprawia, że znikamy z kościelnych rejestrów. Zgodnie z prawem kanonicznym nadal jesteśmy rzymskimi katolikami...





Dokonanie apostazji nie sprawia, że znikamy z kościelnych rejestrów. Zgodnie z prawem kanonicznym nadal jesteśmy...
Posted by Ateizm - Antyteizm - Antyklerykalizm on Tuesday, July 16, 2019

Świecka Polska Małe korekty:

Na postawie ustawy o archiwach Kościół może zachować dane w księgach, nie ma natomiast prawa do przechowywania danych gdzie indziej, w tym w systemach komputerowych, jeżeli sobie tego nie życzymy, i oczywiście do ich przetwarzania.

RODO obowiązuje również kościoły. Mają wprawdzie furtkę, która pozwala powołać własnego inspektora, ale są pewne ograniczenia i np. KK nie zdołał powołać inspektora zgodnie z RODO.

Pęd do ustalania czy się nie jest członkiem Kościoła i ma się prawo do ochrony przez GIODO/UODO, czy się jest członkiem, jest się dyskryminowanym i tego prawa się nie ma, wynika ze starej ustawy o ochronie danych osobowych z 1997 r. Wprowadziła ono to rozróżnienie nie tylko niezgodnie z konstytucją i z rozporządzeniem unijnym, na którym miała się opierać, ale również niezgodnie z dwoma głosowaniami w komisji sejmowej. Immunitet dla kościołów został dopisany po kryjomu między komisją a głosowaniem plenarnym. Tylko fałszerstwo zostało spartaczone: dwa największe kościoły w Polsce nie mają formalnego członkostwa. Jest to część ich przywilejów przyznanych specjalnymi ustawami. Nie mają tego przywileju kościoły rejestrowane na ogólnych zasadach, bo ustawa wymaga od nich określenia procedury wstąpienia i wystąpienia. Również większość z kilkunastu kościołów uprzywilejowanych specjalnymi ustawami ma takie procedury. Jednak mimo, że sfałszowany immunitet nie dotyczy KK, GIODO/UODO oraz sądy administracyjne działają tak, jakby chrzest był nabyciem członkostwa, powołując się na prawo kanoniczne i konkordat, chociaż większość procesujących się o prawo do kontroli nad swoimi danymi przetwarzanymi przez parafie była ochrzczona na długo przed przegłosowaniem konkordatu. Sprawy przez sądami ciągną się od kilkunastu lat, jest jeszcze trochę podlegających nadal pod starą ustawę, w tym co najmniej jedna w Strasburgu.

Według dekretu KK, adnotacja, którą można wpisać do akt zgłaszającemu chęć wystąpienia nie mówi o tym, że wystąpił, tylko że chce wystąpić. Paradoksalnie rzeczywiście nie da się wystąpić prawnie, bo KK nie ma formalnego członkostwa. KK ma w Polsce 0 członków.



Konwertyci- osoby, które zmieniły przynależność wyznaniową z katolickiej na inną, też są ujmowani przez kler katolicki jako wierni KRK i takie oto upiększone dane ISKK przekazuje do Głównego Urzędu Statystycznego. Ten zaś, bez poprawek, publikuje je w Rocznikach Statystycznych i w ten właśnie sposób powstaje mit katolickiej miażdżącej większości skrzętnie wykorzystywany przez największą  organizację wyznaniową w kraju nad Wisłą...


Podleganie ochrzczonych władzy Kościoła rzymskokatolickiego


Card

Najstarsza animacja świata

Jest to jedno z najważniejszych odkryć w Shahr-e Sukhte (Iran) - kremowy kielich gliniany, który odkryto w 1983 r. podczas wykopywania grobowca liczącego 5200 lat.

Pięć kolejnych zdjęć wokół kielicha przedstawia podskakującego kozła przesuwającego się w kierunku drzewa i jedzącego jego liście. Połączone obrazy są uważane za najstarszy znany kawałek „sztuki animowanej”.

Historyczne miejsce Shahr-e Sukhte jest jednym z najważniejszych prehistorycznych miast z trzeciego tysiąclecia p.n.e. i kluczowym miejscem dla irańskich badań prehistorycznych, szczególnie dotyczących regionu południowo-wschodniego. Wyniki badań archeologicznych jak również badania laboratoryjne, dostarczyły obszernych danych na temat cywilizacji tego okresu w Iranie i dały wgląd na ogólną prehistorię kraju.

Ta wyjątkowa praca jest przechowywana w Teheranie w w Muzeum Narodowym Bastan.





Mason i komunia na Księżycu

Buzz Aldrin - wolnomularz na Księżycu

Dokładnie 50 lat temu – 20 lipca 1969 roku pierwszy (i jak dotąd jedyny) raz ludzie wylądowali na Księżycu. Jednym z trzech astronautów biorących udział w misji Apollo 11 był Buzz Aldrin – wolnomularz, posiadacz 33 stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego.
Niewielu wie o tym, że w podróż na Księżyc zabrał ze sobą mały sztandar Rady Najwyższej 33 stopnia Jurysdykcji Południowej.


Card


Edwin Eugene “Buzz” Aldrin, Jr. (ur. 20 stycznia 1930 r.) jest członkiem loży Clear Lake Lodge No. 1417, AF&AM w Seabrook, w stanie Texas, oraz loży Montclair Lodge # 144 w New Jersey.

***

Dla jednych może to być szczyt paradoksów, dla innych (w tym dla mnie) bardzo logiczna całość. Buzz Aldrin, 'wolnomularz na Księżycu' był jednocześnie starszym zboru prezbiteriańskiego i tym spośród trójki astronautów, który na Księżycu odprawił pierwszy i jak dotąd jedyny rytuał Komunii Świętej.
Dla wielu chrześcijan różnych wyznań chrześcijaństwo i masoneria wykluczają się wzajemnie. Nie brakuje również wolnomularzy, którzy dziwią się jednoczesnej przynależności brata albo siostry do wspólnoty kościelnej. Gdy byłem aktywnym masonem także tego doświadczyłem.
Jednak nikt, kto ma chociaż mgliste pojęcie o tym czym jest masoneria, nie zaprzeczy, ze udział w niej wyostrza zmysł rytuału i symbolu. Dlatego uważam, ze przynależność Aldrina do masonerii oraz fakt, że odprawił on na Księżycu nabożeństwo komunijne, ściśle się ze sobą wiążą. Wręcz wynikają z tego wlaśnie połączenia: chrześcijanin i wolnomularz...




O autorze:

Jarosław Kubacki urodził się w 1971 r. w Łodzi. Studiował teologię w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie oraz Uniwersytecie Kościołów Reformowanych w Kampen (Holandia), a następnie w seminariach teologicznych związanych z Uniwersytetami w Lejdzie i Utrechcie oraz psychoterapię i medycynę naturalną w Akademii Sorag. Po kilkuletniej asystenturze na wydziale teologicznym Uniwersytetu Lejdejskiego postanowił poświecić się duszpasterstwu: najpierw we wspólnotach ekumenicznych, a następnie w różnych strukturach kościelnych. Obecnie jest pastorem Zjednoczonego Zboru Mennonickiego w Beverwijk kolo Amsterdamu, a jednocześnie kapelanem w domach opieki w Zoetermeer kolo Hagi. Funkcje kapelana spełnia w imieniu stowarzyszenia Vrijzinnigen Nederland, skupiajacego zwolenników religii liberalnej wywodzących się z różnych tradycji wyznaniowych i religijnych. Świadomie nigdy nie wypisał się z anglikańskiej/episkopalnej parafii w Waterloo i jest też członkiem internetowego unitariańskiego Church of the Larger Fellowship.Uważa się za religijnego humanistę zainspirowanego opowieścią Jezusa z Nazaretu.

Od kilkunastu lat jest aktywny również w holenderskiej polityce: najpierw w socjaldemokratycznej Partii Pracy, następnie w Zielonej Lewicy. Był członkiem think tanku ‘Socjalizm i Światopogląd’ oraz platformy religijnej w ramach GroenLinks ‘De Linker Wang’ (‘Lewy Policzek’) oraz członkiem redakcji kwartalnika pod tym samym tytułem, a także belgijskiego think tanku ‘Liberales’. Współpracował również z jedną z ostatnich aktywnych holenderskich komun: lejdejska ‘Eurodusnie’, w której współprowadził ‘sklep bez pieniędzy’ oraz zajmował się archiwizowaniem materiałów z historii radykalnej myśli i praktyki lewicowej. Ideowo bliski liberalnemu socjalizmowi o ‘zielonym’ zabarwieniu.  W latach 1998-2008 był aktywnym holenderskim wolnomularzem związanym najpierw z Wielkim Wschodem Holandii, a następnie z Le Droit Humain i Holenderską Wielką Lożą Masonerii Mieszanej. Obecnie nie uprawia Sztuki Królewskiej w sposób czynny. Zainteresowania: zachodnia ezoteryka, kabała, rożokrzyż, martynizm, antropozofia, teozofia. Miłośnik ikon, średniowiecznych katedr (ale i małych drewnianych cerkiewek – np. na Sądecczyźnie), amerykańskiego transcendentalizmu i dobrych książek biograficznych.





Ciekawostka

Niedziela Księżycowa Komunia jest nadal obchodzona corocznie w Webster Presbyterian Church w niedzielę najbliższą rocznicy pierwszego lądowania na Księżycu.





Źródła:
https://wolnomularstwo.pl/2019/07/20/buzz-aldrin-wolnomularz-ksiezycu/?fbclid=IwAR0-0cN3zkUrnpbYelJaERDkrlcqn4dABcWhojgDwHFwyGQOyXI1mMusmfs
https://www.facebook.com/jarek.kubacki.5/posts/2468775289849214

Medytacja w buddyzmie tybetańskim

Karma Kagyu znana też pod równorzędną nazwą Karma Kamtsang jest jedną z czterech głównych szkół buddyzmu tybetańskiego. Szkoła Karma Kagyu zapoczątkowana przez I Karmapę Dusum Khjenpa (1110-1193) jest najdynamiczniej rozwijającą się szkołą buddyzmu w Europie.

Celem medytacji buddyjskiej jest uwolnienie umysłu od wszelkich ograniczeń i zaciemnień oraz urzeczywistnienie w pełni wszystkich jego doskonałych właściwości takich jak np. przejrzystość, współczucie, pierwotna mądrość. Regularna praktyka medytacji buddyjskiej, szczególnie metod wadżrajany, sprawia, że w coraz większym stopniu wszystko, co się wydarza, jest doświadczane jako pełne świeżości i interesujące, a nasze aktywności dla dobra innych stają się naturalne i pełne znaczenia.

Medytacja buddyjska to precyzyjna metoda pracy z umysłem. Uspokaja umysł i uniezależnia go od zmieniających się nieustannie warunków. Celem medytacji jest uwolnienie umysłu od wszelkich słabości i ograniczeń oraz rozwinięcie w pełni wszystkich jego doskonałych właściwości, szczególnie nieustraszonej mądrości, spontanicznej radości i aktywnego współczucia. Lama Ole Nydahl naucza podstaw medytacji. Pokazuje jak niezwykły mamy potencjał i jak dzięki medytacji możemy go ujawnić. 
Lama Ole Nydahl jest wysoko wykwalifikowanym nauczycielem medytacji w tradycji buddyzmu szkoły Karma Kagyu znajdującej się pod duchowym przewodnictwem 17 Karmapy Taje Dordże. Lama Ole Hydahl od ponad 30 lat nieustannie podróżuje, wykłada nauki buddy, prowadzi kursy medytacyjne oraz odwiedza ośrodki.  Założył ponad 600 ośrodków medytacyjnych w 44 krajach na świecie. Na zachodzie ma ponad 10 tysięcy uczniów. Jest autorem wielu książek, m.in.: „O naturze rzeczy", „Budda i miłość", „Buddowie dachu świata", „Dosiadając tygrysa", „Wielka Pieczęć".





W tradycji Karma Kagju stosuje się wiele różnych form buddyjskiej medytacji zaczynając od prostych praktyk, których celem jest uspokojenie umysłu, aż po złożone tantryczne medytacje angażujące ciało (mudry), mowę (mantry) i umysł (kreatywne wyobrażenia), które umożliwiają w ciągu jednego życia urzeczywistnić owoc buddyjskiej ścieżki tj. doskonały stan Buddhy. Są to metody, które pozwalają uczynić częścią buddyjskiej ścieżki wielogodzinną pracę zawodową, opiekowanie się rodziną czy inne codzienne zobowiązania.  W ten sposób możemy wszystkie nasze życiowe doświadczenia wykorzystać jako krok na ścieżce do Przebudzenia.

Medytacje buddyjskie stosowane w tradycji Karma Kagju działają one na zasadzie identyfikacji z doskonałymi właściwościami zawartymi w naturze naszego umysłu, za pomocą głębokiej koncentracji (medytacje szine) i obserwacji wewnętrznych stanów i samego umysłu(medytacja lhagthong), który je przeżywa, lub utożsamiamy się poprzez symboliczne, przebudzone formy różnych aspektów Buddhy, powtarzanie mantr, ćwiczenia z kanałami energii, wiatrami energii i głębokim oddechem(specjalne ćwiczenia oddechowe), jogiczne ćwiczenia fizyczne itd.  Są to niezwykle szybko działające metody Wadżrajany.

Niezależnie od wybranej(przez nas samych lub z pomocą nauczyciela)formy medytacji, podstawą skutecznej praktyki jest uzyskanie dokładnych wyjaśnień od kwalifikowanego buddyjskiego nauczyciela lub innej upoważnionej osoby. Niektóre buddyjskie medytacje wymagają spełnienia pewnych szczególnych wymagań np. otrzymanie upoważnienia (skt. abhiszeka tyb. łang kur), przekazu do konkretnego tekstu praktyki (tyb. lung), oraz ustnych wyjaśnień jak według tego tekstu praktykować (tyb. tri). Ponieważ metody te są niezwykle głębokie, zwykle wymagają szeregu intensywnych przygotowań np. w formie praktyki zwanej nyndro, która składa się z ośmiu części: czterech praktyk ogólnych i czterech praktyk głównych:

         -Schronienie i bodhicitta
         -Medytacja Wadżrasattwy
         -Podarowanie mandali
         -Guru joga

Praktyki te są tak ważne, iż często wystarczają na całe życie, zaś próby pośpiesznego ich „zaliczenia” są jedynie oszukiwaniem siebie samego. Jednak nyndro nie zawsze jest możliwe, ponieważ musimy mieć do tego odpowiednie, także zewnętrzne, warunki i czas. Zwyczajni praktykujący, którzy nie aspirują do praktyki zaawansowanych, sekretnych metod Wadżrajany takich jak np. Sześć Dharm Naropy nie muszą jednak angażować się w te czasochłonne ćwiczenia. Szkoła Karma Kagju dysponuje wielkim bogactwem nauk i medytacji pozwalających sensownie wykorzystać nasze życie i rozwinąć pozytywny potencjał drzemiący w ludzkiej naturze bez konieczności angażowania się w praktyki nyndro, czy np. Sześć Dharm Naropy.


Paweł Włodarczyk

Od 30 lat praktykuję Buddyzm Tybetański linii Karma Kagyu pod opieką zachodnich i tybetańskich lamów. Moimi rdzennymi(głównymi) nauczycielami są Tenga Rinpocze i Ceczu Rinpocze. Jestem zwolennikiem praktykowania buddyzmu w duchu Rime, czyli bez podziałów, uprzedzeń i ograniczeń. Na przykład wspaniały XVI Karmapa był wielkim zwolennikiem ruchu Rime.


Źródło:
https://buddyzmwadzrajana.blogspot.com/2015/09/tybetanskie-techniki-dywinacyjne-tyb-mo.html

Wycieczka po Parku Jurajskim

Park Jurajski (1996 r.) został zamknięty 3 września 2018 roku, aby zrobić miejsce dla nowego Jurassic World, w którym zobaczyć można kilka kultowych dinozaurów z filmu, takich jak kolosalny Indominus Rex, wspaniały wodny Mosasaurus i wiele innych. Goście mogą również stanąć twarzą w twarz z Velociraptorem.

Ta innowacyjna, nowa przejażdżka połączyła przełomową technologię i efekty specjalne z dinozaurami z filmu Jurassic World, zastępując starzejący się Park Jurajski – The Ride (zobacz).
Wygląd Jurassic World – The Ride, w porównaniu z poprzednio wymienioną atrakcją uległ znacznej poprawie, witając odwiedzających w nowym krajobrazie i na większej przestrzeni.

Nowy interaktywny obszar Dino Play będzie zawierał elementy edukacyjne w przestrzeni, w której dzieci w każdym wieku będą mogły uczestniczyć w wykopaliskach i badać gigantyczne skamieliny dinozaurów.



26 lutego obchodzimy Dzień Dinozaura

Zdjęcie krzyża w parlamencie Quebecu

Z sali obrad parlamentu francuskojęzycznej prowincji kanadyjskiej Quebec zdjęto znajdujący się tam krucyfiks, który został później przeniesiony do muzealnej gabloty, a wszystko to w związku z nową ustawą o świeckim państwie.


Kościół rzymskokatolicki był przez wiele lat ostoją kultury francuskiej i języka francuskiego, o mieszkańcach Quebecu mówiono, że są „naturaliter catholicae”, tzn. „z natury katoliccy”. W latach trzydziestych XX wieku w Quebecu zaczęły zachodzić gwałtowne zmiany społeczno-ekonomiczne. Narodowo-katolicki rząd wspierał Kościół, finansował religię w szkołach, strzegł cenzury w sprawach religijnych (skąd my to znamy?), jednocześnie kraj ulegał industrializacji i urbanizacji, zaczął zmieniać się model rodziny: z wielodzietnej, utrzymującej się z rolnictwa, na nowoczesną. Tzw. „spokojna rewolucja” nastąpiła tam w latach 60. XX wieku. Gdy Quebec osiągnął wysoki poziom rozwoju gospodarczego i skolaryzacji, kościoły zaczęły się wyludniać; w latach 80. lewicowa, separatystyczna Partia Quebecu zaczęła odbierać Kościołowi przywileje. Od 2008 roku religia nie jest już nauczana w tamtejszych szkołach państwowych; religię katolicką zastąpiło religioznawstwo.



Ciekawostka religijno-biblijna dla ultrakatolików, którzy ostatnimi czasy uwielbiają powoływać się na co niektóre pasujące im cytaty ze Starego Testamentu i ciągle upominają się o obecność katolickich symboli religijnych w tzw. przestrzeni publicznej. Oto niektóre z nich, jednoznacznie zakazujące kultu obrazów i figur (tu- krucyfiks)...
 
 „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, bo Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który za nieprawość ojców karze synów do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy Mnie nienawidzą” – Wyjścia 20:1-5.   
„I przemówił do was Pan Bóg wasz spośród ognia… Baczcie pilnie – skoro nie widzieliście żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie, abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety…” – Księga Powtórzonego Prawa 4:12-16.
„Przeklęty każdy kto wykona posąg rzeźbiony lub z lanego metalu – rzecz obrzydliwą dla Pana dzieło rąk rzemieślnika i postawi w miejscu ukrytym. A w odpowiedzi cały lud powie Amen” – Księga Powtórzonego Prawa 27:15.
„Strzeżcie się, abyście nie zapomnieli przymierza Pana, Boga waszego, które zawarł z wami i nie uczynili sobie wyobrażenia w rzeźbie tego wszystkiego, co wam zabronił Pan Bóg wasz” – Księga Powtórzonego Prawa 4:23.
Wychodzi więc na to, że zdjęcie krzyża nie tylko jest zgodne z zasadą neutralności światopoglądowej państwa, ale i z nakazami boskimi zawartymi w Starym Testamencie... 😄

Alfabet z Rydzykiem

Oto najprawdopodobniej pierwsza w kraju nad Wisłą lekcja alfabetu z niezapowiedzianym i najpewniej niechcianym udziałem Jego Magnificencji Przewielebnego i Wielce Czcigodnego Ojca Dyrektora Założyciela Rektora Doktora Redaktora Słońca Torunia... 😄


Polska Gmina Narodowo-Socjalistyczna

A czy wiecie, że 130 lat temu Polacy mieli własny ruch "narodowo-socjalistyczny"? Nazwa brzmi kontrowersyjnie, prawda? Ale niech Was to nie zwiedzie. Polscy "Narodowi Socjaliści" to ruch, którego absolutnie wstydzić się nie trzeba!

W czasach, gdy Hitler gaworzył i raczkował, a Roman Dmowski śpiewał "Czerwony Sztandar" po piwiarniach, polscy emigracyjni działacze niepodległościowi i socjalistyczni skupiali się w Paryżu w tzw. Gminie Narodowo-Socjalistycznej. Dokładnie tak - "Narodowo-Socjalistycznej".

Organizacja ta funkcjonowała w latach 1888-1893, a do jej najsłynniejszych członków należeli Bolesław Limanowski, nestor polskiego socjalizmu, legenda ruchu niepodległościowego i późniejszy senator Drugiej Rzeczypospolitej, oraz Antoni Lange, znany pisarz, autor m.in. utopii "Miranda".

Polscy "Narodowi Socjaliści" mieli za cel walkę o niepodległość Polski, polityczną wolność i ekonomiczną równość. "Kwestię niepodległości Polski i kwestię socjalną uważamy za nierozdzielne, niezależnie jedna od drugiej do rozstrzygnięcia niemożliwe" - głosił opublikowany przez nich program. Stąd też, z połączenia postulatów niepodległościowych i socjalnych, wzięła się tak kontrowersyjnie dziś brzmiąca nazwa owej organizacji.

Polscy "Narodowi Socjaliści" wydawali też pismo "Pobudka", którego stronę tytułową zamieszczamy na zdjęciu poniżej. A część z nich zakładała później Polską Partię Socjalistyczną.

Polscy "Narodowi Socjaliści" nie budowali obozów koncentracyjnych, nie popełniali zbrodni wojennych i nie eksterminowali innych narodów. Walczyli o Polskę niepodległą, demokratyczną i społecznie sprawiedliwą.

A jednak niektórzy polscy "patrioci" wolą dziś czcić niemieckich "narodowych socjalistów", zamiast "Pobudki" czytają z wypiekami wypociny SS-mana Leona Degrelle'a, a w wolnych chwilach robią torciki z wafelków ku chwale Hitlera.




Program Gminy Narodowo-Socjalistycznej „Pobudka”
[1889]
Zasady

I. Niezaprzeczalnym prawem człowieka i narodu jest prawo bytu i wszechstronnego rozwoju sił przyrodzonych.

II. Polityczny i społeczno-ekonomiczny ustrój dzisiejszych społeczeństw , oparty na sile brutalnej i przywileju własności, gwałci na każdym kroku powyższe prawo.

III. Jako taki winien być zniesiony i zastąpiony przez ustrój oparty na zasadach ekonomicznej równości, politycznej wolności i narodowej niepodległości.

IV. Wobec ucisku rządów, egoizmu i zaślepienia klas uprzywilejowanych, ustrój ten może być osiągnięty jedynie drogą rewolucji, która dojrzewa dziś w łonie cywilizacji nowożytnej, zaznaczając się szeregiem wzmagających się walk politycznych, społecznych i narodowych.

V. Walki te, ze wzrostem świadomości sił rewolucyjnych, tracą coraz bardziej charakter żywiołowy, co jest gwarancją ich ostatecznego zwycięstwa.



Cel
VI. Celem naszym jest urzeczywistnienie w Polsce wygłoszonej na wstępie zasady.

VII. Dążyć przeto będziemy do odzyskania niepodległości Polski, jako jedynej poważnej gwarancji swobód narodowych, wobec zagrożonych przez najazd praw bytu i pomyślnego rozwoju narodu polskiego.

VIII. Dążyć również będziemy do radykalnego przewrotu panujących w Polsce społeczno-ekonomicznych stosunków, opartych na wolnym najmie i własności prywatnej, jako sprzecznych z powyżej wygłoszonymi zasadami.



Środki
IX. Do osiągnięcia powyższego celu drogą narodowo-socjalnej rewolucji prowadzą:

1) Unarodowienie ziemi, nieruchomości i narzędzi pracy kolektywnej.

2) Organizacja wspólnej pracy na podstawie unarodowionej własności, pod kontrolą narodu.

3) Możliwie szeroka polityczna decentralizacja oparta na zasadzie powszechnego głosowania, gwarantująca wolność polityczną i równość społeczną wszystkim obywatelom bez różnicy ras, płci i wyznań.



Uwagi A
X. Naród na podstawie nauki i stosownie do sumy potrzeb narodowych określa przeciętny czas pracy jednostki.

XI. Naród zapewnia każdej jednostce środki do życia i wszechstronnego rozwoju sił przyrodzonych (wychowanie, wykształcenie etc.), stosownie do sumy bogactw narodowych, pod warunkiem współpracownictwa na korzyść narodowego dobra.

XII. Naród zapewnia środki do życia jednostkom niezdolnym do pracy.



Uwagi B
XIII. Kwestię niepodległości Polski i kwestię socjalną uważamy za nierozdzielne; niezależnie jedna od drugiej do rozstrzygnięcia niemożliwe.

XIV. Rewolucję międzynarodową rozumiemy jako koalicję rewolucji dokonywających się w łonie pojedynczych narodów. Nie przesądzając, któremu z narodów wypadnie rola inicjatora w powszechnym ruchu, ani też w chwili wybuchu rewolucji, liczyć będziemy przede wszystkim na organizację polskich sił rewolucyjnych.

XV. Sprzymierzeńcami naszymi są wszystkie partie walczące o wolność polityczną i rozszerzenie równości społecznej, o ile jednak umiarkowanymi dążeniami nie krępują naszej działalności.

XVI. Działalność nasza skierowana będzie ku wytworzeniu w Polsce, przez propagandę niniejszego programu, socjalno-rewolucyjnej partii zdolnej pozyskać sympatię ludu przez energiczną obronę jego interesów i ująć ster przyszłego narodowo-rewolucyjnego ruchu.

XVII. Granice przyszłej Rzeczypospolitej Polskiej określi sama rewolucja.

 _______________________________________

Powyższy program przyjęto w roku 1889 i opublikowano w pierwszym numerze pisma „Pobudka”, styczeń 1889 r. Gmina Narodowo-Socjalistyczna „Pobudka” została utworzona w Paryżu w 1888 r. przez Stanisława Barańskiego, działacza socjalistycznego, wcześniej członka I Proletariatu, który jednak opuścił z powodu lekceważenia przez ugrupowanie postulatów niepodległościowych.



Jakub Woroncow - Gmina Narodowo-Socjalistyczna 1888-1893 - lewica.pl


Źródła:
https://bit.ly/2LU6yzR
http://lewicowo.pl/program-gminy-narodowo-socjalistycznej-%E2%80%9Epobudka%E2%80%9D/

Martinowie- amisze w Polsce

Jedyna w Polsce rodzina amiszów mieszka we wsi Węgliska niedaleko Janowa Lubelskiego. Nie posiadają radia ani telewizora, ale używają samochodu.

Sześć tygodni po ślubie, w listopadzie 1993 roku, Anita i Jacob Martinowie przyjechali do Polski, by z kilkoma innymi rodzinami założyć zbór amiszów. Plan jednak nie udał się. Pozostali sami ze swoją wiarą. Mają siedmioro dzieci. Pomagają one w prowadzeniu domu i w gospodarstwie. Anita i Jacob utrzymują się z pracy dorywczej i z tego, co wyda ziemia. Kupują niewiele. Tylko to, co jest niezbędne do życia i czego nie da się samodzielnie wyhodować. Żyją według Pisma Świętego i dostosowują życie do jego zasad.





Wystąpili: Anita Martin, Jacob Martin, Joshua Martin, Ilona Martin, Zofia Martin, Waldemar Martin, Krzysztof Martin, Stefan Martin

Scenariusz: Agnieszka Radoń, Mikołaj Sobczak
Reżyseria: Mikołaj Sobczak, Agnieszka Radoń
Zdjęcia: Agnieszka Radoń
Montaż: Agnieszka Radoń, Mikołaj Sobczak
Opieka artystyczna: Tomasz Decyk
Tłumaczenie: Radosław Obuchowski


Film przedstawia życie codzienne jedynej żyjącej we współczesnej Polsce rodziny amiszów. Jacob i Anita sprowadzili się razem ze swoją wspólnotą do podwarszawskiej miejscowości w latach 90. Jednak w związku z negatywnymi reakcjami miejscowej ludności pozostałe rodziny wyjechały. Zostali tylko oni. Żyją w wybudowanym przez Jacoba drewnianym domu pośrodku lasu. Amisze, których styl życia jest ściśle podporządkowany regułom Biblii, nie mają dużych potrzeb. Mężczyźni noszą długie brody i czarne kapelusze, kobiety - chusty oraz uszyte przez siebie ubrania. Nie używają elektryczności, gazu i telewizji. Jacob wyrabia meble i zajmuje się edukacją dzieci, Anita zaś prowadzi dom. W filmie przedstawiają swoje poglądy na temat współczesnego świata, cywilizacji konsumpcji, życia w Polsce. Twórcy dokumentu rozmawiają również z ich dziećmi i pytają o ich plany na przyszłość. Film ukazuje Amerykanów odbiegających od stereotypowej opinii mówiącej, że obywatele tej nacji gonią za pieniędzmi i kierują się żądzą posiadania.

Amisza pokusy w stolicy. Dżentelmeni i Wieśniacy
Przygotujcie się na kolejny odcinek „Dżentelmenów i wieśniaków” . Będziecie świadkami zamiany jakiej jeszcze nie było.  A to za sprawą głoszącego słowo boże mieszkańca wsi Węgliska, zwanego Amiszem. Wieśniak,  który na kilka dni zawita do stolicy, będzie musiał stoczyć walkę z czyhającymi  tam pokusami. A tych od samego początku będzie mnóstwo. Jak odnajdzie się na imprezie urodzinowej u brata dżentelmena? Jak zniesie pierwszy raz na  kręglach, rozrywce niemal narodowej kraju, skąd pochodzi. Czy zgodzi się na sesję fotograficzną w towarzystwie roznegliżowanych modelek? To będzie dla niego ciężka konfrontacja wartości.
W jego „Jakubowej zagrodzie”  żona wraz z siedmiorgiem dzieci będzie gościć modela z Warszawy – Gabriela. Elegancki singiel, który nie liczy ile na siebie wydaje, będzie musiał zaopatrzyć liczną rodzinę w jedzenie i ubrania  za 130 złotych. Jak się sprawdzą jego maniery podczas pierwszego posiłku z tradycyjną rodziną. Czy uważający się za człowieka sukcesu dżentelmen sprosta wyzwaniom codziennego  życia na wiejskim gospodarstwie ?
To będzie pouczająca dla obydwu stron zamiana.

Amisza pokusy w stolicy. Dżentelmeni i Wieśniacy
Przygotujcie się na kolejny odcinek „Dżentelmenów i wieśniaków” . Będziecie świadkami zamiany jakiej jeszcze nie było.  A to za sprawą głoszącego słowo boże mieszkańca wsi Węgliska, zwanego Amiszem. Wieśniak,  który na kilka dni zawita do stolicy, będzie musiał stoczyć walkę z czyhającymi  tam pokusami. A tych od samego początku będzie mnóstwo. Jak odnajdzie się na imprezie urodzinowej u brata dżentelmena? Jak zniesie pierwszy raz na  kręglach, rozrywce niemal narodowej kraju, skąd pochodzi. Czy zgodzi się na sesję fotograficzną w towarzystwie roznegliżowanych modelek? To będzie dla niego ciężka konfrontacja wartości.
W jego „Jakubowej zagrodzie”  żona wraz z siedmiorgiem dzieci będzie gościć modela z Warszawy – Gabriela. Elegancki singiel, który nie liczy ile na siebie wydaje, będzie musiał zaopatrzyć liczną rodzinę w jedzenie i ubrania  za 130 złotych. Jak się sprawdzą jego maniery podczas pierwszego posiłku z tradycyjną rodziną. Czy uważający się za człowieka sukcesu dżentelmen sprosta wyzwaniom codziennego  życia na wiejskim gospodarstwie ?
To będzie pouczająca dla obydwu stron zamiana.

Debata o obrazie uczuć religijnych

BEZ OBRAZY. DEBATA NT (NIE)SŁUSZNOŚCI ZAPISÓW O OBRAZIE UCZUĆ RELIGIJNYCH

Bez obrazy to pierwsza z cyklu debat organizowanych przez nową telewizję internetową WTV. Na temat genezy, stosowania i oceny zapisów o obrazie uczuć religijnych dyskutowali nasi prelegenci: Jan Hartman, Elżbieta Podleśna i ksiądz Szymon Niemiec. Jakie wnioski, dotyczące art. 196 KK wysnuli?

Lista pytań:
2:26 - jakie są Państwa doświadczenia z artykułem 196 KK?
23:03 - geneza i zastosowanie przepisów bez oderwania od relacji władzy
1:02:16 - jakie remedium?
Szczególne podziękowania kierujemy do Pracowni Duży Pokój w Warszawie.





WTV to tworzona przez młodych ludzi, nowa telewizja internetowa. Można nas traktować, jako newsowe źródło informacji - nadajemy na bieżące tematy; lub angażującą społecznie rozrywkę. Nasze formaty mają przystępną formę. Wystarczy wspomnieć, że WTV`60 to dawka wiedzy zaserwowana w zaledwie 60 sekundach!

Koniecznie sprawdźcie inne z naszych mediów społecznościowych:
TT: https://twitter.com/WTV89728610
IG:  http://instagram.com/telewizjawtv  

Crimen Sollicitationis- tajna instrukcja watykańska




Crimen sollicitationis (łac. przestępstwo nagabywania) – dokument wydany przez Kongregację Świętego Oficjum w 1922, który ujednolicał procedury postępowania wobec kapłanów Kościoła katolickiego, oskarżonych m.in. o wykorzystywanie sakramentu pokuty do solicytacji, czyli składania propozycji seksualnych penitentom. Instrukcja była precyzyjnym opisem szczegółowo określonych kroków, które miały doprowadzić do procesu kanonicznego, czyli wewnątrzkościelnego procesu decydującego o tym, czy oskarżony kapłan może wykonywać obowiązki duszpasterskie. Procedura opierała się na metodach pośrednich, obejmujących badanie wiarygodności oskarżającego oraz życia oskarżonego księdza.

Instrukcja Crimen Sollicitationis stała się głośna wskutek afery wokół przestępstw seksualnych w Kościele katolickim, a ściślej wobec licznych oskarżeń duchownych o pedofilię. Dokument ów został ogłoszony przez media koronnym dowodem w oskarżeniu Kościoła katolickiego o zbudowanie z premedytacją systemu ukrywania przestępstwa pedofilii wśród księży. Niezgodnie z faktyczną treścią dokumentu ogłoszono ją instrukcją narzucającą milczenie ofiarom i świadkom pedofilii pod karą ekskomuniki. Metodą ukrywania miało być przenoszenie księży do innych parafii, oraz niewspółmierność kar w stosunku do uczynionego zła.

Dokument otwiera nakaz „pieczołowitego przechowywania w tajnym archiwum kurii do użytku wewnętrznego” oraz zakaz publikacji i opatrywania komentarzami. Zakaz dyskusji oznacza konieczność ścisłego stosowania dokumentu w praktyce, bez publicznej czy nawet wewnątrzkościelnej dyskusji na temat adekwatności procedury do występku. Thomas Doyle, duchowny, który upublicznił fakt istnienia instrukcji, argumentował utajnienie tradycyjnym przywilejem Kościoła osądzania oskarżanych duchownych o różne przestępstwa tylko przed sądami kościelnymi. Jednak w sensie prawnym praktyka ta była w momencie formułowania dokumentu nieaktualna, gdyż rozdział państwa od kościoła rozdzielił również kompetencje sądów świeckich i kościelnych, likwidując ten przywilej w takim zakresie, w jakim postępowanie duchownych naruszało świeckie kodeksy karne i cywilne.

Kościół twierdzi obłudnie, że celem powstania dokumentu było przeciwdziałanie problemowi wykorzystywania przez księży spowiedzi, w celu pozyskiwania osób do praktykowania seksu, jak również istniejącego problemu seksualnego wykorzystywania dzieci przez kler. Nasuwa się tu jednak natychmiast pytanie: dlaczego wobec tego Crimen Sollicitationis był objęty klauzulą tajności...? Przyjrzyjmy się mu nieco bliżej. 



Co to takiego i kiedy powstało. 

Crimen Sollicitationis to tajny dokument, datowany na 16 marca 1962, opracowany przez watykańskich urzędników, zatwierdzony przez papieża Jana XXIII i podpisany przez kardynała Alfredo Ottaviani, sekretarza Świętego Oficjum.(Obecna nazwa: Kongregacja Nauki Wiary, dawniej Święta Inkwizycja) 

W samej rzeczy dokument ten był szczegółowym planem, zawierającym instrukcje w kwestii postępowania w przypadkach oskarżeń księży o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Przepisy dotyczyły też przypadków zoofilii i homoseksualizmu. Owe ścisłe instrukcje postępowania obowiazywały kler katolicki na całym świecie. 

W roku 2001, nakazem kard. Josefa Ratzingera, Crimen Sollicitationis został między innymi wzbogacony o klauzulę, w której Watykan zastrzegł sobie prawo do wyłączności. 

Po objęciu przez kard. Ratzingera stanowiska papieża, nie ustalono następcy, odpowiedzialnego za wykonywanie rozporządzeń tego dokumentu. Oznacza to, iż kwestie seksualnych przestępstw wśród kleru podlegają bezpośrednio papieżowi, czyli w chwili obecnej Benedyktowi XVI. 

O czym mówi tajna instrukcja? 

Crimen Sollicitationis jest dokumentem, który pod karą ekskomuniki nakazuje trzymanie w największej tajemnicy przestępstw seksualnych księży; nakazuje bezkompromisową walkę z poszkodowanymi i tymi, którzy ich popierają; zakazuje współpracy w tych sprawach z organami ścigania; nakazuje niszczenie dowodów przestępstw i utrudnianie pociągnięcia do odpowiadzialności osób duchownych (poprzez np. przeniesienie księdza-pedofila do innej parafii). 

Klauzula dodana w 2001 roku przez kard. Ratzingera oznaczała, że wszystkie przypadki seksualnych przestępstw mają być badane tajnie tylko przez duchownych, muszą być przekazywane bezpośrednio do Watykanu, czyli do papieża. Niedostosowanie sie do tego polecenia grozi ekskomuniką tzn., wykluczeniem z Kościoła. Podkreślmy: nie ma w Crimen Sollicitationis mowy o zgłaszaniu przestępstw prokuraturze. Ów tajny watykański dokument milczy na temat zadośćuczynienia ofiarom przestępstw seksualnych popełnianych przez duchownych. Stwierdza za to wyraźnie, że opieką mają być objęci oskarżeni księża. Celem najwyższym i jedynym jest tu zatem dobro Kościoła: ohydne przestępstwa dokonywane na dzieciach, i ich następstwa - skandale - mają być starannie tuszowane. Kościół pozostaje obojętny na tragedię gwałconych dzieci. 

Ojciec Święty Benedykt XVI kocha dzieci 

W 2005 roku brytyjski „Observer” wydrukował tajne memorandum z maja 2001 roku, podpisane przez kardynała Ratzingera i skierowane do wszystkich biskupów. 
Warto przypomnieć w skrócie jego treść, zwłaszcza, że informacja o jego instnieniu jakoś dziwnie nie przebiła się do polskich mediów.

Cytat:

Dokument zawiera wytyczne i polecenia, jak postępować z duchownymi, którzy molestowali seksualnie dzieci i młodzież. Pismo nakazuje, aby wszystkie informacje związane ze wstępnym śledztwem w przypadkach przemocy seksualnej przez członka kleru na niepełnoletnim poniżej 18 roku życia przesyłać do Kongregacji Doktryny Wiary, którą obecny papież kierował przez 23 lata. Prefekt Ratzinger będzie miał możność – stwierdza dokument – kierować sprawę do rozpatrzenia przez kościelny trybunał, w którym funkcje sędziów, promotorów sprawiedliwości, notariuszy i prawnych reprezentantów pełnione będą w takich sprawach wyłącznie przez księży (…). Sprawy tego rodzaju objęte są tajemnicą pontyfikalną – podkreśla Ratzinger. – Naruszenie tego wymogu spowoduje kary, z ekskomuniką włącznie. Utrzymanie tajemnicy i nieujawnianie dowodów winy obowiązuje przez 10 lat od chwili, gdy poszkodowany ukończy 18 rok życia – instruuje memorandum. Dokument został ujawniony gazecie brytyjskiej przez adwokata reprezentującego ofiary księżowskiej pedofilii – Daniela Shea, który stwierdza: „Dokument mówi sam za siebie. To ewidentne utrudnianie wymierzania sprawiedliwości”. Czyli przestępstwo. Rzecznik prasowy Watykanu nie usiłował podważać prawdziwości dokumentu; odmówił wszelkich komentarzy, twierdząc: „To nie jest dokument publiczny, więc nie będziemy się na jego temat wypowiadać”.

Na memorandum oprócz Ratzingera podpisał się jeszcze abp Tarcisio Bertone. W jednym z wywiadów Bertone oświadczył: W mojej opinii domaganie się od biskupa, żeby był zobligowany do zadenuncjowania księdza, który przyznał się do przestępstwa pedofilii, jest bezpodstawne.

W jaki sposób wykryto istnienie Crimen Sollicitationis ?

Dokument obowiązuje wszystkich biskupów katolickich na całym świecie, co powoduje, że postępowanie kurii diecezjalnych w przypadkach przestępstw seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży jest podobne. Fakt ten wzbudził u organów śledczych podejrzenie, że w Kościele muszą istnieć jakieś wspólne ustalenia dotyczące tego zjawiska. Efektem dochodzenia było ujawnienie się osób, które udostępniły łacińskojęzyczną kopię dokumentu. Uważa się, że do odkrycia kompromitującego Kościół tajnego dokumentu doprowadziło dochodzenie państwowej komisji w sprawie masowego wykorzystywania seksualnego małoletnich w Irlandii. 

A Jan Paweł II „Wielki’’
był, co nie ulega najmniejszej wątpliwości, jako głowa Kościoła watykańskiego, doskonale poinformowany o istnieniu owego haniebnego dokumentu. Nie uczynił jednak nic, by go anulować i poprzez to zapobiec tysiącom tragedii molestowanych seksualnie, gwałconych przez zboczeńców w sutannach dzieciaków. Nie kiwnął nawet swym upierścienionym palcem, aby nie dopuścić do kontynuacji koszmaru, dla wielu ofiar kończącego się samobójstwem. Za to lubił błogosławić najmłodszych, z dobrotliwym uśmiechem brać ich ręce i przytulać. Santo subito! Tak bardzo ukochał dzieci...


Żródło: sadistic.pl

Polskie tlumaczenie dokumentu można znaleść tutaj.




Kapłaństwo kobiet w zaratusztrianizmie



Mobediara Sarvar Talapolevara wchodzi do świątyni ubrana w długą białą suknię, na której przypięty jest biały welon, zasiada blisko małego, ale żywotnego ognia, który płonie pośrodku świątyni.
Nieskazitelny strój Talapolevary jest bielą bez skazy. Jego jedynym dodatkiem jest tradycyjny koshti , długi pas reprezentujący podstawowe zasady Zaratusztrianina: "dobre myśli, dobre słowa i dobre uczynki".
"Mój ojciec był Parsem, czyli Zaratusztrianinem z Indii", mówi. "Przypominam sobie, jak zawiązywał sobie pas khosti codziennie przed śniadaniem i opowiadał nam o swoim dzieciństwie w Indiach, gdzie Zaratusztrianie trzymają się konserwatywnych tradycji, a dzieci muszą nosić koshti w wieku ośmiu lat".
"To mój ojciec najbardziej mnie zachęcał. Początkowo indyjscy Parsowie przeciwstawiali się idei kobiecych kapłanów ", powiedziała Mobed Talapolevara. "Właśnie dlatego byłam mile zaskoczona gdy po mojej inicjacji kapłańskiej cztery lata temu, że otrzymałam przesłanie wsparcia od tego samego indyjskiego andżomanu Parsów. Opublikowali nawet artykuły w indyjskich gazetach i na Międzynarodowym Kongresie Zaratusztrian. "
Pierwsze reformy zaczęły się pod koniec XIX w., nabierając rozpędu za panowania szachów z dynastii Pahlawi. Od tego czasu trwa żywa dyskusja dotycząca powrotu do korzeni religii zawartej w Gathach Zaratusztry i oczyszczenia jej z późniejszych naleciałości.
W 2009 roku Mobed Soroushpur podniósł ideę kobiecego kapłaństwa na Zgromadzeniu Mobedów w Teheranie.
Mobed Soroushpur , przewodniczący rady, powiedział: "Podczas moich badań wkopałem się głęboko w archiwalne starożytne dokumenty i przeczytałem się, że szkoły dla kapłanów przyjmowały zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Pomyślałem, że mam obowiązek napisać coś na ten temat i pokazać to radzie. "
"Prawo szariatu nie należy do naszej kultury; wierzymy w koncepcję frashkat , co oznacza odświeżenie i odnowienie naszych wartości "- powiedział Mobed Soroushpur.
"Koncepcje równości zawsze leżały u podstaw naszej kultury: w starożytności było wiele kobiet-kapłanów, polityków, wojowników i to aż po czasy sasanidzkie" - powiedział -

"Ale po inwazji arabskiej to się zmieniło. ... Obecnie żyjemy w czasach, w których równość płci jest najważniejszym punktem porządku dziennego, nadszedł czas, aby ożywić tę tradycję symbolizowaną przez termin frashkat "(frashkat oznacza "odświeżać i odnawiać nasze wartości" w rozmowie z przeszłością). Powinniśmy zacząć od Rady Mobedów.
Najbardziej konserwatywni mobedowie mówią, że kobiety nie mogą wykonywać rytuałów podczas miesiączki, gdyż księgi z czasów sasanidzkich twierdzą, że w tym czasie są" nieczyste ". Konserwatyści postulowali więc, że kobiety mogą jednynie być mobediarami , asystentkami kapłanów uprawnionych do przeprowadzania wszystkich obrzędów religijnych.
Mobed Soroushpur sprzeciwia się tej idei, którą uważa za konserwatywną i dyskryminującą.
Wsparł go Mobed Rashin Jahangiri, lekarz i kapłan, powiedział: "To tradycyjne podejście prawdopodobnie się zmieni, ponieważ w Gatah Awesty, Zaratusztra nie wspomna o okresie kobiecym. "

" To są przestarzałe interpretacje sięgające czasów średniowiecznego sasanidzkiego zaratusztrianizmu i wzmocnionego naleciałościami islamskimi, za którymi nie powinniśmy podążać w XXI wieku "
Najbardziej tradycyjni mobedowie, ci, którzy stosują sasanidzką interpretację świętego tekstu, Awesty w rzeczywistości, chcą utrzymać władzę i połączoną z religią i polityką, ustanawiającą nawet rodzaj szariatu, prawa i kodeksu moralnego, którego zasady i nakazy oparte są na średniowieczno-islamskiej reinterpretacja recytacji Zaratustry. "
"To kobiety utrzymywały tę religię przy życiu". "Od starożytności pomagają mobedom podczas ceremonii, a także zajmują się ogniem. Nawet teraz najważniejszą częścią ceremonii, takich jak przygotowywanie rytualnych posiłków, zajmują się kobiety. "
W czasach Sasanidów i po inwazji arabskiej: "stało się niemożliwe, aby kobiety praktykowały rytuały w miejscach publicznych. Jednak ukryte w dzielnicach Zaratusztrian, kontynuowały te praktyki w ukryciu. "
W 2011 roku rada mobedów w Teheranie oficjalnie, dopuściła kobiety ponownie do sprawowania posług kapłańskich.
Mobed Fariba stała się pierwszą kobietą, która odprawiła ceremonię Gahambar w świątyni ognia w Yazdzie.
"Kiedy zdecydowałm się zostać mobediarą" - powiedziała - "zrobiłam to, aby pokazać, że ta religia jest przeciwna jakiejkolwiek dyskryminacji".
"To głównie najstarszym, nie podobał się pomysł kobiecych kapłanów", powiedział Mobed Merhaban Firouzgari. Spory, biały wąs zdobi jego pomarszczony uśmiech. „Ja popieram kapłanki” mówił z uśmiechem.
"Pomimo tej opozycji większość mobedów otwarcie poparła i przyjęła z zadowoleniem kapłanki. Jesteśmy głęboko przekonani, że jest to kolejny krok w kierunku przywrócenia wszystkich elementów starożytnej równości płci w zaratusztrianizmie"
Na zdjęciach: Zaratusztriańskie kapłanki Sarvar Tarapolevara i Rashin Jahangiri podczas obchodów Gahambaru w świątyni w Teheranie, i Sarvar Talapolevara, która niedawno została inicjowana jako kapłanka w Iranie.

UWAGA: Ważne jest by wiedzieć, że kapłanów i kapłanki zaratusztrian nie obowiązuje celibat, zalecane jest im posiadanie małżonków i dzieci. Zaratusztrianizm w ogóle nie wspiera celibatu. Zaratusztrianizm wzywa ludzi do wyrzeczenia się ścieżki zła i śmierci oraz do objęcia drogi dobroci i życia. Celibat prowadzi do wymarcia rodzinnej linii i jest postrzegany jako praktyka ścieżki śmierci.
Opracowanie na podstawie artykułu w Middle East Eye / Ines Della Valle


https://bit.ly/2NNv88f



Ksiądz uznał chrześcijan za nową rasę

Polski ksiądz, a któżby inny, wskazał na istnienie nowej (super) rasy ludzi- zrodzonych z Boga i ukształtowanych z Ducha Św. w łonie Maryi, a ponieważ żyjemy w kraju nad Wisłą, to dokonał tego oczywiście nie kto inny, tylko ksiądz rzymskokatolicki Dominik Chmielewski. Wyżej wymienioną i do tego najmłodszą, istniejącą zaledwie dwa tysiące lat, rasą człowieka rozumnego są, i tu uwaga- chrześcijanie! 😄


Fundacja Dobre Media Nowej Ewangelizacji 
ul. Franciszkańska 1, 75-247 Koszalin

Piotr Ikonowicz i cytaty biblijne




Na stronie Piotra Ikonowicza pojawił się wpis z zapytaniami do posła dotyczącymi kontrowersyjnych cytatów biblijnych. Polecamy!  👍😄😜

Drogi Panie Pośle! Ostatnio słyszałem w którymś z Pana licznych wywiadów, że dla Pana, praktykującego katolika,...
Posted by Piotr Ikonowicz on Saturday, July 6, 2019

Martyna Wojciechowska u mennonitów



Mennonici – wyznanie chrześcijańskie zaliczane do protestantyzmu, powstałe w roku 1539 w Holandii. Jest jednym z nurtów anabaptyzmu, nazwę wywodzi od swego założyciela – Menno Simmonsa.

Zaledwie 30 km od Santa Cruz, jednego z największych i najbardziej zaludnionych miast w Boliwii, Martyna doświadczyła swoistej podróży… w czasie! Mennonici, których odwiedziła podróżniczka, żyją w surowych i dzikich społecznościach wiejskich. Świadomie odrzucają elektryczność i nowoczesną technologię. Prowadzą życie, które poświęcają religii, roli i hodowli zwierząt. Mennonici nie uprawiają sportów, nie mają dostępu do telewizji czy telefonów, ponieważ to wszystko jest zabronione. Edukacja kończy się na podstawowej znajomości arytmetyki i nauce Biblii. Jak Martyna Wojciechowska odnajdzie się w ich świecie?


Żeby porozmawiać z kolejną bohaterką, Martyna musiała mieć zgodę jej męża
https://youtu.be/7XFTCEFS6LQ

Mennonici odrzucili standardowy system edukacji 
https://youtu.be/2AT1sh__Krc

"Często przechodzą depresję poporodową, a rodzą dzieci rok w rok"
https://youtu.be/k6QxaSgjR1Y



Indeks lekcji zakazanych przez kurię

Na stronie diecezji szczecińsko-kamieńskiej, za którą odpowiada abp Andrzej Dzięga, ukazał się „Katalog dobrych praktyk w relacjach duszpasterskich z dziećmi i młodzieżą”, czyli normy dotyczące prewencji nadużyć seksualnych wobec małoletnich. Na liście tematów zakazanych przez archidiecezję znalazły się: edukacja seksualna, antykoncepcja, profilaktyka ciąż wśród nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową (np. AIDS), dojrzewanie i dorastanie, równość, tolerancja, różnorodność, przeciwdziałanie dyskryminacji i wykluczeniu, przeciwdziałanie przemocy, LGBT. Koniec biologii?

10 przerażających cytatów z Biblii

Biblia, Pismo Święte (z greckiego βιβλίον, biblion – zwój papirusu, księga, l.m. βιβλία, biblia – księgi) – zbiór ksiąg, spisanych pierwotnie w językach hebrajskim, aramejskim i w greckim (w formie koinè (gr. κοινὴ), uznawanych przez chrześcijan i żydów za natchnione przez Boga. Biblia i poszczególne jej części posiadają odmienne znaczenie religijne dla różnych wyznań. Na chrześcijańską Biblię składają się Stary Testament i Nowy Testament. Biblia hebrajska – Tanach – obejmuje księgi Starego Testamentu. Poszczególne odłamy i tradycje chrześcijańskie mają nieco inny kanon ksiąg świętych.

Fragmenty Biblii, o których nie usłyszysz w kościele...


Ksiądz osobą boską i stworzycielem Boga

Na kolana śledzie bo bóg idzie...


"Moc i władza katolickiego kapłana

Alfonso Liguori, (1696 – 1787), założyciel zakonu Redemptorystów, (do których należy o. Rydzyk), w podręczniku dla duchownych katolickich tak pisał o władzy katolickiego kapłana nad ciałem Pana:

“Dostojeństwo kapłana bierze się także stąd, że posiada on moc nad prawdziwym i mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. W sprawie mocy, jaką kapłani sprawują nad prawdziwym ciałem Jezusa Chrystusa, naucza się, że gdy wygłoszą słowa konsekracji, Wcielone Słowo jest zobowiązane posłusznie przyjść do ich rąk w postaci sakramentu...
Sam Bóg posłuszny wypowiedzianym przez kapłanów słowom – HOC EST CORPUS MEUM (”To jest ciało moje”) – zstępuje na ołtarz, przychodzi gdzie Go zawołają, ilekroć Go zawołają, oddając się w ich ręce, choćby byli jego nieprzyjaciółmi. Gdy już przyjdzie, pozostaje całkowicie w ich gestii; przesuwają Go z miejsca na miejsce, jak im się podoba, mogą też, jeśli sobie życzą, zamknąć Go w tabernakulum, zostawić na ołtarzu lub usunąć na zewnątrz kościoła, mogą też, jeśli tak postanowią, spożyć Jego ciało lub podać innym jako pokarm…

W ten sposób kapłan może być nazwany stworzycielem swego Stwórcy, gdyż wypowiadając słowa konsekracji, stwarza on jakby Jezusa w sakramencie, dając Mu w nim życie, a także oferuje Go jako ofiarę wiecznemu Ojcu... wystarczy, że kapłan powie: ‚Hoc est corpus meum’ i oto chleb przestaje być chlebem, ale staje się ciałem Jezusa Chrystusa. Dlatego św. Bernard ze Sienny mówi: ‚Moc kapłana jest mocą boskiej osoby, gdyż transsubstancjacja chleba wymaga tyle samo mocy, ile stworzenie świata’„."


I nie dziwcie się później, że ludzie wierzą w księży... 😄


https://bit.ly/2JCeoLV

Asza w zaratusztrianizmie

ASZA JAKO PRAWO AHURA MAZDY

skrótowa definicja: Asza Vahiszta: Prawda, prawość, kosmiczny porządek

Boski Atrybut Asza, czyli Prawda/Prawość, jest kamieniem węgielnym myśli Zaratusztrian. Czym jest Asza i jak to jest ważne w zaratusztrianizmie?

Słowo aszstanu Asza jest związane z rdzennym RTA Sanskrytu, co oznacza „wieczne prawo i porządek”. Indoeuropejski korzeń słowa we współczesnych językach oznacza „prawo”, „prawość” i „rytuał”.

Asza oznacza wiele powiązanych rzeczy i nie można tego przetłumaczyć jednym słowem. Do przetłumaczenia potrzebna jest cała konstelacja słów: prawość, prawo, porządek kosmiczny, ład, harmonia, prawda, sprawiedliwość.

AHURA MAZDA jest bogiem prawym i sprawiedliwym, przestrzegającym prawa. W akcie kreacji świata zawarł Aszę w jej najbardziej pierwotnym znaczeniu jakim jest wieczne prawo. Co to oznacza? Stwórca miał wybór, stworzyć świat, który jak mokrą glinę może wiecznie kształtować tworząc coraz to nowe efemeryczne byty, których istnienie i czas trwania zależy tylko od jego kaprysu. Mógł stworzyć świat, na który zsyłał by zniszczenie, plagi, kary lub nagrody wedle swego widzimisię. Mógł się postawić w roli srogiego Pana rządcy i sędziego niepodlegającego jakimkolwiek regułom. A więc mógł być twórcą i niszczycielem światów, cudotwórcą wstrzymującym bieg słońca na niebie, zatrzymującym czas demiurgiem, wszechpotężnym postawionym ponad prawem ojcem! Jednak tak się nie stało na początku dziejów Ahura Mazda wybrał dobro w odróżnieniu od Arymana. Dramat wyboru sprawił, że jeśli wybrał by drogę stwórcy istniejącego ponad prawami tworzonej rzeczywistości niczym nie różnił by się od Arymana, który wybrał zło. To zły duch pragnie świata w którym rządzi, stanowi prawo, lecz sam jest ponad tym prawem.

To chora wizja złego ducha kreuje wizję boga, który jedną myślą zabija miliony istot w globalnym potopie, lub nakazuje świętą wojnę przeciw tym, którzy w niego nie wierzą. świat złego ducha to bóg sprawiający, że jego niedoskonałe twory za swój grzech zostaną porażone ogniem w Sodomie i Gomorze. Wizja arymanicznego stwórcy dopuszcza istnienie boga, który zsyła na świat demony kuszące człowieka, by potem karać go za ulegnięcie tym pokusom. Aryman widział siebie jako tego, który zakazuje ale sam zakazom nie podlega, tego co stanowi prawo, lecz tego prawa sam nie przestrzega i nie musi. Aryman to kwintesencja postawienia się ponad PRAWEM!

Takiego wybory po pierwszym wyborze Ahura Mazda nie mógł dokonać nie stapiając się z Angra Mainju w przerażającą wszechmocną mroczną jedność. Asza jako jego emanacja stała się więc w akcie kreacji świata jego podstawą. Bóg, Ahura Mazda sam będąc prawem i to prawo stanowiący zobowiązał się wobec swych tworów sam tego prawa przestrzegać. I to jest jedna z najistotniejszych różnic między postępkiem prawym i nieprawym. Bogiem dobrym i sprawiedliwym, a złym i niesprawiedliwym Duchem ciemności. Zatem nie uczyni Ahura Mazda cudu, który przeczył by prawom wszechświata przezeń stworzonego. Nie zamieni wody w wino, ani ołowiu w złoto jeśli to przeczyło by regułom stworzonego przezeń świata. Prawo jest częścią jego fundamentów.

Ten ład i prawa wszechświata są klarowne i zrozumiałe także dla istot stworzonych przez Boga. Ale przeciwnik, Aryman zaciemnia ten obraz, wikła ścieżki. Aryman .mówi prawa wszechświata są niezrozumiałe, są skomplikowaną tajemnicą, są tylko dla wybranych. Aryman jest także promotorem relatywizmu w jego skrajnej postaci, mnoży wyjątki od reguł, zaplątuje sytuacje tak by podejmowanie decyzji mogło się odbywać wbrew prawom i prawości. Podszeptuje, że prawa i reguły są złe, że wynikają tylko z umów społecznych i każdy z nas może ustanawiać swój własny kodeks praw i reguł, bez żadnych zastrzeżeń. On też będzie jako wróg prawa podszeptywał: religia to podporządkowywanie się archaicznym prawom i regułom, mistyfikacja, kłamstwo. My God There Is No God („Mój Boże, nie ma boga, więc jak mogę uważać się za boga. Bóg jest największym kłamstwem wymyślonym przez ludzi.” - Osho cytat) to będzie głosił Aryman ustami swoich guru, nie ma praw i reguł, wszystko to złuda, tylko ty jesteś źródłem prawa sam dla siebie. Prawa i reguły to ludzki wymysł byś nie cieszył się wolnością… tak, tak Aryman obiecuje ci WOLNOŚĆ BEZ PRAWA i reguł I BEZ BOGA. To nic, że takie twierdzenie przeczy PRAWOM LOGIKI, PRAWOM DOWODU NAUKOWEGO, PRAWOM UNIKANIA BŁĘDU POZNAWCZEGO*, wszak PRAWO JEST REGUŁĄ AHURA MAZDY a nie demona. Aryman będzie też zawsze unikał pojęcia sprawiedliwości związanej z PRAWEM. Będzie też gorąco zalecał unikanie pojęć takich jak dobro i zło bo to też wiąże się z regułami, a REGUŁY WIĄŻĄ SIĘ PRAWEM. Aryman jest także promotorem synkretyzmu religijnego, takiego swoistego supermarketu z religiami. Zaleca by z jednej religi wybrać sobie CZĘŚĆ PRAW I REGUŁ, a z drugiej, trzeciej i czwartej kolejne kawałki, TAK JAK NAM TO SIĘ PODOBA I CO JEST DLA NAS DOBRE. Prawo i reguły są więc w tym przypadku efektem indywidualnego uznania w celu zaspokojenia naszych INDYWIDUALNYCH POTRZEB. Zaiste nie ma większego wroga ASZY W TYM ASPEKCIE jej istnienia. Czy zatem każde prawo jest dobre? Cz każde prawo będące umową społeczną jest złe? Nie wolno w świecie zniekształconym przez Arymana popadać w drugą skrajność nadmiernego rygoryzmu w rozumieniu tych aspektów Aszy. Probierzem prawa są jego skutki, jeśli krzywdzą one istoty, niszczą ład, sprawiają cierpienie to nader łatwo jest odróżnić złe prawo i złą umowę społeczną od dobrej. Wszak Niemcy umówili się, że należy stworzyć prawo pozwalające na ludobójstwo, ale skutki są w oczywisty sposób koszmarne, a więc prawo to było złe. Nie zaprzeczy temu chyba nikt. Karanie kobiet, czy mężczyzn za aborcję lub jej wspomaganie jeśli rozważymy to w aspekcie powodowanego cierpienia, podlega co najmniej poważnej dyskusji etycznej, a nie jednoznacznego osądzenia tego aktu jako zła**(zob. przypis). Ponadto każde zdarzenie z tej samej kategorii jest trochę inne i stosując reguły prawa musi być dobrze rozważone zarówno ze względu na intencje jak i skutek. PRAWO BOŻE JEST PROSTE, SPRZECIWIA SIĘ CIERPIENIU, CHOROBIE, ŚMIERCI, CHAOSOWI I ZNISZCZENIU, PROMUJE SZCZĘŚCIE, ZDROWIE, ŁAD I ŻYCIE. Jeśli prawo jest przeciwne tym regułom to jest niezgodne z Aszą, tak jak niezgodny z Aszą jest brak praw i reguł.

* Zgodnie z prawidłami rządzącego się logiką dowodu naukowego, nie ma możliwości przeprowadzenia dowodu zarówno na istnienie jak i nieistnienie Boga, a dyskutujący taką kwestię zwykle popełniają wiele błędów poznawczych. Jest to kwestia przekonań i wiary anie dającego się przeprowadzić dowodu. Zatem dowodzenie, że bóg jest lub że go nie ma jest absurdalne.

** Temat aborcji jest bardzo dyskusyjny wśród zaratusztrian, prezentowany pogląd, na tę kwestię stanowi głos w dyskusji, a nie powszechne stanowisko w tej kwestii bioetycznej. Posiadanie dzieci jest bardzo pochwalane w naszej religii. Także ochrona życia. Dlatego budzi to równie silne polemiki jak w społeczeństwach zachodnich.





https://bit.ly/2Nw4Wil

Zwyczaj całowania buta papieża

Dawny, niezwykle rozbudowany ceremoniał na dworze papieskim, wynikający z równej monarchom pozycji papieża, nakazywał oddanie czci papieżowi poprzez trzy pocałunki: w pierścień, w kolano i w stopę. Zwyczaj całowania stopy papieża (a właściwie krzyża wyszytego na jego czerwonych pantoflach) – charakterystyczny znak oddawania czci następcy św. Piotra – znany był już w VIII wieku. Wiadomo, że w ten sposób cesarz Justynian oddawał cześć papieżowi Konstantynowi. Zwyczaj ten został zarzucony za pontyfikatu Jana XXIII. Jedynym elementem dawnego ceremoniału, jaki nadal jest stosowany przy powitaniu przez papieża, jest skłon i pocałowanie pierścienia rybaka noszonego przez papieża na palcu.

Ksiądz rapuje o filmie Sekielskich

Ksiądz rapujący utwór pt. "Tylko nie mów nikomu", to zdecydowanie duża przesada. Oto klasyczna zagrywka propagandowa mająca na celu odwrócenie uwagi od problemu pedofilskiego i wskazująca, że tak właściwie, to KRK jest oczerniany i prześladowany... 😄


Często czytane