wtorek, 23 kwietnia 2019

Ksiądz porównał ateistów do zwierząt



Oto kolejny już wykwit intelektualny jednego z krajowych księży. Tym razem wielebny wziął na celownik ateistów. Co niektórych porównał do zwierząt interesujących się tylko popędami i narządami seksualnymi...


poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Opus Dei

Jedna z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych instytucji Kościoła katolickiego. Oficjalnie jest organizacją ubogą. Za pośrednictwem rozmaitych stowarzyszeń, fundacji i spółek, hojnie obdarowywanych przez instytucje publiczne, kontroluje jednak majątek o wartości setek milionów złotych. Atmosfera tajemniczości otacza Opus Dei na całym świecie. W krajach, gdzie działa ono od dawna, przypisuje mu się ogromne wpływy w kręgach polityczno-biznesowych, a nawet infiltrację najważniejszych publicznych instytucji. W Hiszpanii krytycy nazywają je Santa Mafia, a we Włoszech -- Octopus Dei. Członkowie Opus Dei zajmują kluczowe stanowiska w biznesie i polityce. Opus Dei powstało w 1928 r. Ksiądz Josemaria Escriva de Balaguer głosił rewolucyjną na ówczesne czasy myśl, że każdy chrześcijanin może zostać świętym. Organizacja zrzesza 87.000 członków i członkiń na całym świecie, wielu spośród nich to wpływowe osoby. Członkowie powinni żyć w "świętości", przestrzegać codziennie 127 zasad nadanych przez założyciela Josemaria Escriva.




Opus Dei tworzą: prałat, kler i osoby świeckie. Najliczniejszą grupą wśród świeckich członków są supernumerariusze i supernumerarie -- mężczyźni i kobiety żyjący w małżeństwach, wspierający organizacyjnie i finansowo inicjatywy Dzieła. Numerariusze i numerarie żyją w celibacie, mieszkają w ośrodkach Dzieła i umartwiają się nosząc na udach cilice (drucianą kolczatkę) i samobiczując się. Drugą grupą świeckich są numerariusze i numerarie. Żyją w celibacie, mieszkają w ośrodkach Dzieła -- oddzielnych dla kobiet i mężczyzn. W pisemnych umowach z prałaturą zobowiązują się do czystości, absolutnego posłuszeństwa przełożonym i ubóstwa. Zostając numerariuszami, oddają swój majątek któremuś z podmiotów powiązanych z Opus Dei, a potem przekazują mu również swoje zarobki. Do życia w celibacie zobowiązują się również "przyłączeni" (od numerariuszy różni ich to, że nie mieszkają w ośrodkach Dzieła) i "numerarie pomocnicze" (zajmują się pracami domowymi w ośrodkach prałatury). Członkowie Opus Dei tworzą dzieła apostolstwa korporacyjnego, czyli rozmaite podmioty, które mają krzewić wiarę i myśl Escrivy. Opus Dei w pełni je kontroluje. Współzałożycielami i członkami ich władz są numerariusze, którzy są zobowiązani do absolutnego posłuszeństwa prałaturze. Pierwszymi dziełami apostolstwa korporacyjnego, które powstają, gdy Opus Dei zaczyna działalność w jakimś kraju, są ośrodki formacyjne. Ich zadaniem jest zgodne z duchem Dzieła kształtowanie wiernych. Ośrodki łączą funkcje akademików, domów modlitewnych i świetlic młodzieżowych. Mieszka w nich do kilkunastu osób -- księży Dzieła, numerariuszy (lub numerariuszek) i studentów (lub studentek). Obowiązuje pełna separacja płci. Nie wolno nawet przyjmować gości płci przeciwnej. W każdym ośrodku jest kaplica, odbywają się msze i rozmaite spotkania formacyjne. Przy większości ośrodków prowadzone są kluby dla dzieci i nastolatków. Dla chłopców organizowane są gry i zajęcia sportowe. Dla dziewczynek -- zajęcia przygotowujące do bycia matkami i prowadzenia domu. Każdy uczęszczający do klubu ma swojego tutora -- opiekuna, który śledzi jego postępy w nauce i kształtowaniu charakteru. Gdy skończy 14 i pół roku i kierownictwo ośrodka uzna, że może być przydatny dla Dzieła, jeden z numerariuszy wywołuje u niego kryzys powołaniowy. Mówi nastolatkowi, że władze ośrodka obserwowały go i uznały, iż ma on powołanie, by zostać numerariuszem. Sugeruje, że odrzucenie powołania może zamknąć mu drogę do zbawienia. Odradza konsultowanie się z rodziną, jeżeli ta nie należy do Dzieła. Ten mechanizm werbowania członków, regulowany wewnętrznymi dokumentami Opus Dei, był jedną z przesłanek, dla których finansowane przez belgijski rząd centrum do walki z działalnością sekciarską uznało Dzieło za katolicką sektę. Wśród zarzutów wobec organizacji, wysuwanych przez niektórych byłych członków najczęściej pojawiają się:
1.Zobowiązanie do przekazywania przez członków zarobków na rzecz Opus Dei.
2."Agresywny werbunek" osób w wieku 15-18 lat, a nawet starszych, głównie w placówkach oświatowych kierowanych przez Opus Dei.
3.Zachęcanie członków do zerwania kontaktów z dotychczasowymi przyjaciółmi i rodziną oraz zastępowanie ich kontaktami wewnątrz organizacji.
4.Wywieranie nacisków wobec członków, którzy chcą opuścić Opus Dei.



Jak zapisać się do Opus Dei?
Po pierwsze - trzeba być pełnoletnim. Należy napisać list do prałata lub wikariusza Opus Dei. Po upływie odpowiednio długiego okresu – w którym kandydat lepiej poznaje Dzieło i życie w jego duchu, a Opus Dei roztacza nad nim opiekę duszpasterską – dochodzi do zawarcia ustnej umowy. Czas jej obowiązywania wynosi zazwyczaj rok. Po roku następuje potwierdzenie lub odwołanie powziętej decyzji. Po minimum pięciu latach, za obopólną zgodą, można zawrzeć umowę, która obowiązuje do końca życia. W zawieranej umowie Opus Dei zobowiązuje się do dostarczania stałej formacji doktrynalno-religijnej, duchowej, ascetycznej i apostolskiej, oraz opieki duszpasterskiej ze strony kapłanów Prałatury. Osoba wstępująca do Opus Dei postanawia dążyć do świętości i prowadzić apostolstwo według ducha i zwyczaju Opus Dei, podejmuje konkretne zobowiązania ascetyczne, formacyjne oraz obowiązki apostolskie, które wynikają ze statusu (numerariusza, przyłączonego lub supernumerariusza) w Opus Dei.

niedziela, 21 kwietnia 2019

Jezus papieżem mariawickim

A było to tak...

W 1924 roku arcybiskup Jan Kowalski ogłosił przeniesienie Stolicy Apostolskiej z Rzymu do Płocka przez co w oczach mariawickich współwyznawców został uznany za papieża słowiańskiego. Funkcję papieża w "płockim Watykanie", jak i winnych kościołach mariawickich, pełni obecnie sam Jezus realnie obecny, według wiary tego Kościoła, w wystawianej często monstrancji.




Charakterystyczną cechą kościołów mariawickich, zbudowanych na początku XX wieku jest konfesja wsparta na czterech filarach, znajdująca się nad ołtarzem. Wysoko na konfesji umieszczona jest tiara papieska i dwa skrzyżowane klucze. Co oznaczają te symbole?

Na temat budowania ołtarza w świątyniach mariawickich wyczerpujące wyjaśnienie znajduje się w artykule dotyczącym poświęcenia (7 listopada 1907 r.) ołtarza w kościele przy ul. Franciszkańskiej w Łodzi:

Ołtarz z charakterystyczną konfesją i papieską tiarą w kościele mariawickim w Sobótce Nowej


- Ołtarze w kościołach maryawickich budowane są na wzór starożytnych cyboryów czyli konfesyj. W dawnych wiekach, kiedy cześć Przenajświętszego Sakramentu była większa a wiara żywsza, budowano ołtarze w ten sposób, że nad mensą, na której znajdował się domek ukrywający Przenajświętszą Eucharystię – wznosił się na słupach olbrzymi baldachim. Był to prawdziwy tron, jaki miłość wiernych stawiała swojemu Królowi i Bogu.
Podobnie i my staramy się czynić. Nad ołtarzem, gdzie się odprawia niekrwawa ofiara i gdzie jest wystawiony w monstrancyi nasz Pan i Król; nad tym miejscem świętym wznosimy na czterech słupach baldachim, aby wiernym uprzytomnić, że to jest tron Baranka Eucharystycznego. Na baldachimie tym umieszczamy koronę potrójną, czyli tiarę, jakiej używają papieże rzymscy [1], a która należy się Panu Jezusowi, jako prawdziwemu pasterzowi i biskupowi dusz naszych – jako Królowi wieków Nieśmiertelnemu, na Którego Imię wszelkie kolano upada: niebieskich, ziemskich i podziemnych. (...) Taki ołtarz nazywał się dawniej cyboryum, od wyrazu łacińskiego „cibus” – pokarm, gdyż ukrywał w sobie ów Pokarm Niebieski tj. Samego Chrystusa, który mówi o Sobie: „Jam jest chleb, który z nieba zstąpił”. Nazywał się też konfesyą, czyli wyznawalnicą, od wyrazu łacińskiego „confesio” – wyznanie, bo był zewnętrznym wyrazem wiary i miłości wiernych względem Przenajświętszego Sakramentu. (Wiadomości nr 46, 1907 r., str. 365, zachowano ówczesną pisownię).


Tiara była bogato zdobionym nakryciem głowy papieża, używanym przez niego podczas ważnych publicznych wystąpień. Znajdujące się na niej trzy korony oznaczały, że papież ma potrójną suwerenną władzę: arcykapłańską, nauczycielską, królewską. Mariawici, nie uznają dogmatu o nieomylności i prymacie papieża, przez umieszczenie tiary papieskiej na konfesji wskazują, że najwyższą władzą w Kościele jest Jezus Chrystus Utajony w Eucharystii. Klucze są symbolem miłosierdzia.

Konfesja i umieszczone na niej symbole mają podkreślać, że Chrystus jest „Głową Kościoła” (Ef 5, 23) .





Jak można zobaczyć na poniższym zdjęciu (Świątynia Miłosierdzia i Miłości w Płocku), nad krucyfiksem znajduje się symbol papiestwa- skrzyżowane klucze i papieska tiara...
Ołtarz w katedrze mariawickiej w Płocku.JPG
By Zografos 07 - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=28861320

[1] Papież Paweł VI w 1965 roku przestał używać tiary i od tego czasu papieże używają w swoich uroczystych wystąpieniach jedynie ozdobnej mitry. (Mała Encyklopedia Teologiczna, t II, str. 646).


Źródło:
http://www.mariawita.lodz.pl/aktualnosci/oltarz-konf03.html

sobota, 20 kwietnia 2019

Wielkanoc w mitologii Słowian

Polanie i ludy lechickie obchodzą tradycje, które obecnie związane z Wielkanocą, kiedyś stanowiły mitologię i demonologię słowiańską, część lechickich wierzeń przedchrześcijańskiej Polski.  Dowiedz się jak tradycje wielkanocne będące kiedyś częścią słowiańskiego świata, stały się dla Polaków codziennością Wielkanocną. Wedy, mity i mitologia słowiańska mają ze sobą wiele wspólnego.


piątek, 19 kwietnia 2019

Rytuał oczyszczający

Pomysł na rytuał - Willigis Jager, benedyktyn i mistrz zen.




,,Zarezerwuj czas dla siebie i wycofaj się w jakieś spokojne miejsce. Zapal świeczkę, przygotuj papier i coś do pisania. Powróć raz jeszcze we wspomnieniach do sytuacji, w których zostałeś zraniony lub czułeś się urażony i którą chciałbyś w tym rytuale zamknąć. Wczuj się najpierw świadomie w tamten ból. Pozwól, żeby powróciły wewnętrzne obrazy i uczucia. Opisz cała swoją złość, opisz doznane zranienie. Daj sobie tyle czasu ile potrzebujesz, wybierz formę, która ci najbardziej pasuje. Możesz to zrobić w ostrych, oskarżających i gniewnych słowach. Gdy spiszesz wszystko, co miałeś w duszy, odłóż papier i długopis, powróć do oddechu , aż poczujesz się wewnętrznie spokojny. Następnie weź zapisaną kartkę i spal. Tym samym przypieczętujesz to, że przeszłość nie została wyparta, ale została domknięta. Tym samym oznajmisz swoją gotowość pojednania z tym, co było. Zaprzestań teraz obwiniania innych i siebie. Otwórz się odpowiedzialnie na życie, które leży przed tobą.''



To propozycja na teraz. Gdy się UU w Polsce rozwinie, można te kartki pisane w ciszy, spokoju, samotności palić wspólnie na noworocznym spotkaniu lokalnej grupy UU.


czwartek, 18 kwietnia 2019

Ksiądz wjechał do kościoła na ośle

Kolejny raz ksiądz w roli głównej. Tym razem corocznie wjeżdżający do kościoła na ośle, niczym w czasach biblijnych.
Tymczasem, zamiast Bliskiego Wschodu, wyszedł z tego wszystkiego Dziki Zachód.
Prawie jak Clint Eastwood... 😄😜😆




Ceremonia Wody unitarian

Ceremonia Wody, często nazywana jest Komunią Wody. Po raz pierwszy przeprowadzono ją podczas nabożeństwa UU w 1980 roku. Wiele kongregacji unitariańsko-uniwersalistycznych praktykuje Ceremonię Wody raz w roku, często na początku nowego roku kościelnego (wrzesień).

Członkowie kongregacji przynoszą małe ilości wody z miejsca, które jest dla nich wyjątkowe. W wyznaczonym czasie ludzie podchodzą i jeden po drugim wlewają swoją wodę razem do dużej miski. Podczas wlewania, osoba która to robi, mówi dlaczego ta woda ma dla niej szczególne znaczenie. Zmieszana woda, w jednym naczyniu, pochodząca od różnych osób, jest symbolem naszej wspólnej wiary pochodzącej z różnych źródeł. Często jest ona błogosławiona przez zgromadzenie, a czasami jest później gotowana i wykorzystywana przez kongregację jako święcona woda w uroczystościach powitania/chrztu dziecka i tym podobnych wydarzeniach.






Ceremonia Wody to obrzęd symbolizujący dzielenie się naszym najcenniejszym skarbem-wodą uosabiającą życie. Ceremonie mogą mieć lokalnie różne formy, ale zawsze wlewaniu wody do wspólnego naczynia towarzyszy wypowiadanie krótkich intencji lub próśb. I zawsze uczestnicy cieszą się dzieleniem z innymi członkami wspólnoty: zarówno jeśli chodzi o wodę , jak i własnymi przemyśleniami. Istotą ceremonii jest wzajemne dawanie i czerpanie ze wspólnoty. Sama woda nie jest najważniejsza; po ceremonii trafia albo do buteleczek uczestników albo wraca do natury, gdy ze wspólnego naczynia wylewana jest np. do morza lub pod drzewa. Są nawet nowoczesne kongregacje np. w Kalifornii , które z przyczyn praktycznych (a unitarianie bywają bardzo praktyczni) zastępują wodę kolorowymi włóczkami w różnych odcieniach koloru niebieskiego. Po takiej ceremonii jest na pewno mniej sprzątania, choć chyba jednak lepiej posługiwać się prawdziwą wodą. Jak wszystkie unitariańskie obrzędy również i Wodna Komunia nie jest sakramentem, a raczej rytuałem wzmacniającym wspólnotę i symbol naszego połączenia z życiemi naturą. Zwyczaj ten jest coraz częściej praktykowany (obok Kwietnej Komunii). Jeśli będą mieli Państwo możliwość uczestniczenia w nim, zachęcamy.