Raelianie i klonowanie ludzi

Czym jest klonowanie?

Klonowanie jest to proces odtwarzania/powielania organizmu żywego przy użyciu inżynierii genetycznej, mając do dyspozycji pełny kod DNA organizmu, który mamy zamiar sklonować. Proces ten jest faktycznie drogą ku nieśmiertelności.


Dlaczego Raelianie popierają klonowanie?

Gdyż jest to proces, który pozwoli nam w przyszłości osiągnąć status równy Bogom - nieśmiertelność. Wyeliminuje szereg nieuleczalnych chorób, pomoże nam lepiej poznać anatomię ludzką. Stanowi ostateczny dowód na nie istnienie duszy, która z kolei faktycznie oznaczała DNA.


Czym jest życie dla Raelian?

Cytat z książki Raela pt. "Powitajmy naszych Ojców z Kosmosu":

Cytat:
Życie jest więc organizacją niezorganizowanego. Śmierć natomiast jest zdezorganizowaniem zorganizowanego. Życie jest jak dom, który sam się buduje na podstawie swego planu, i który sam zapewnia swoje utrzymanie. Śmierć jest końcem samo utrzymania i początkiem rozproszenia komponentów, które wchodziły w skład domu, powodując ostatecznie destrukcję planu, który w sobie miał.

Ci, którzy stworzyli plany tych domów, Wielcy Architekci naszego wszechświata, opracowali prototyp, który jest w stanie stać się również pewnego dnia architektem i dorównać swemu stwórcy, tworząc inne plany przyszłych domów. Ten rodzaj lepszego domu, to człowiek, który będzie zdolny niedługo tworzyć syntetycznie nowe kody genetyczne; nowe plany, z materii nieożywionej.

Żyjące istoty zostały stworzone tak, by być zdolne sytuować się w swoim środowisku przez swoje sensory; zmysły. Człowiek jest niczym innym, jak biologicznym komputerem samo programowalnym i samo powielającym się.

Nic nie różni człowieka od bardzo perfekcyjnego komputera z tych, które potrafimy zbudować. Lepiej; potrafimy konstruować komputery jeszcze bardziej perfekcyjne i bardziej wydajne od człowieka.
Komputery mogą również posiąść możliwość sytuowania się względem swojego otoczenia. Ostatnio zbudowano komputer wyposażony w koła i zdolny do poruszania się między przeszkodami dzięki kamerom telewizyjnym podłączonym do jego mózgu. On „widział” dokładnie tak, jak my widzimy naszymi oczami i mógł poruszać się w swoim środowisku.

Komputer wykonuje tylko to, na co został zaprogramowany. Człowiek też. Ale kontynuujmy porównanie człowieka z komputerem. Co się tyczy słuchu, łatwo jest wyposażyć komputer w mikrofon, za pomocą którego będzie słyszał dźwięki wokół siebie, tak jak my uchem.
Możliwe jest także wyposażyć go w analizator zapachu, który będzie przekazywał informacje odnośnie zapachów, które są wokół niego, tak samo jak my czujemy zapachy nosem.
Jest także łatwo dołączyć do niego analizator smaku, który wskaże mu, jaki jest smak niektórych substancji, tak jak my czujemy smak w naszych ustach.

Na koniec, można go wyposażyć w sensory zdolne do przekazywania mu informacji o temperaturze, twardości lub wadze tego, co go otacza, co my możemy zrobić ręką.
Nawet lepiej; możemy wyposażyć ten komputer w narządy o wiele lepsze od naszych. Na przykład jeśli chodzi o wzrok, można wyposażyć go w kamery z obiektywem o zmiennej ogniskowej i zdolne precyzyjnie ujrzeć to, co dzieje się w odległości wielu kilometrów, lub w pozycji makro ujrzeć obiekty o wielkości mikroskopijnej. Są to rzeczy, które nie jesteśmy w stanie zrobić bez pomocy protez, jakimi są lornetki lub mikroskopy.
To samo odnośnie słuchu; postrzegamy tylko bardzo mały prążek dźwięków wokół nas. Są dźwięki, które słyszą niektóre zwierzęta, jak na przykład psy. Możemy wyposażyć ten komputer w odbiorniki czułe na ultradźwięki i na poddźwięki, a także w mikrofony kierunkowe pozwalające słyszeć mu na odległość paru kilometrów w określonym miejscu.
Powracając do wzroku, możemy wyposażyć go w kamery czułe na nadfiolet lub podczerwień, co umożliwi mu widzieć w nocy. Nasz ograniczony wzrok tego nie potrafi.

Jeśli chodzi o węch, możemy wyposażyć go w analizatory zapachów które są zdolne automatycznie wykonać analizę chemiczną perfum lub otaczających gazów, czego nie potrafimy zrobić naszym nosem.
Co do smaku, możemy wyposażyć go w analizatory smaku zdolne wykonać dokładną analizę chemiczną danej substancji.
Jeśli natomiast chodzi o dotyk, możemy wyposażyć go w czujniki zdolne do dokładnego pomiaru temperatury, twardości lub wagi obiektów i substancji znajdujących się w jego otoczeniu. Wtenczas nie tylko będzie informował nas że „to jest gorące” lub „to jest zimne”. Będzie zdolny także manipulować obiekty w temperaturze, która byłaby za wysoka dla naszej epidermy i o wadze tysiące razy większej niż to, co mogą unieść nasze słabe mięśnie.
Lecz możemy posunąć się jeszcze dalej i wyposażyć nasz komputer w zmysły, które człowiek nie posiada lub których nie jest w stanie wykorzystać. Możemy na przykład wyposażyć go w radar, za pomocą którego może usytuować się nawet kiedy nic nie widzi, w sonar, w detektor promieniowania X, w kompas, w detektor grawitacji, w system komunikacji radiowej, itd. Jest tyle różnych zmysłów, których człowiek nie posiada więc posługuje się elektronicznymi protezami, którymi nie dysponuje zawsze, wszędzie i w tym samym czasie.
Spójrzmy teraz na problem zasilania w energię komputera-człowieka oraz maszyny. Kiedy człowiek potrzebuje energii, mówi „jestem głodny”, szuka pożywienia i odżywia się. Naukowcy skonstruowali komputer wyposażony w akumulatory elektryczne. Pracuje, wyposażony w kamery, które pozwalają mu się poruszać i porządkować ciężkie skrzynie, tak jak wózek podnośnikowy. Ale nagle ma za mało prądu, by mógł skutecznie kontynuować pracę. Urządzenie kontrolne ilości prądu w akumulatorze powiadamia go, że musi się naładować. Wtedy kieruje się do miejsca poboru prądu, sam się podłącza, czeka do momentu, kiedy nagromadzona ilość prądu będzie wystarczająca, odłącza się i powraca do pracy. Niczym się to nie różni z człowiekiem, który mówi: „jestem głodny”, i który idzie na stołówkę w godzinach posiłku, by później móc powrócić do pracy.

Co robi człowiek, gdy jest ranny? Przestaje pracować, leczy się i powraca do pracy. Można też zaprogramować komputer, by się sam naprawiał, tak samo jak zostało to wykonane w przypadku ładowania akumulatora. Jeśli jedna część jest zepsuta, on sam ją wymontuje i zastąpi inną. W ten sposób nasz komputer będzie wieczny i nie dozna, jak człowiek, tego fatalnego zakończenia, czyli śmierci.

Człowiek może się rozmnażać. Komputer też. Wystarczy zaprogramować go w tym celu. Jeżeli zaprogramujemy komputer, by budował kopie samego siebie, które będą potrafiły robić to samo, bardzo szybko otrzymamy rosnącą populację komputerów. Stąd lepiej nie programować go wyłącznie w tym celu. U człowieka nazywamy to instynktem zachowania gatunku, który podświadomie nakazuje mu się rozmnażać. Człowiek odczuwa przyjemność przy kopulacji nie zdając sobie sprawy, że ulega instynktowi zachowania gatunku. Gdyby nie miał z tego żadnej przyjemności, nie rozmnażałby się. Został zaprogramowany w tym celu i wykonuje polecenie zawarte w jego kodzie genetycznym, który przewidział przyjemność jako zachętę do kopulowania. A ludzie, którzy kopulują po uprzednim zabezpieczeniu się za pomocą środków antykoncepcyjnych takich jak tabletka, spiralka czy prezerwatywa, oszukują swój kod genetyczny. To jest wspaniałe; doznają przyjemności i niekoniecznie musi to być czyn prokreacyjny, a ponadto są tego świadomi. Przyjemność jest zawsze rozwijająca ale przeludnienie jest strasznym niebezpieczeństwem. Użycie środka antykoncepcyjnego jest aktem świadomości samego siebie i wagi swoich czynów wobec całej ludzkości.
Powróćmy jednak do komputera: on również może być zaprogramowany do odczuwania przyjemności wykonując niektóre czynności. Każdy komputer czuje przyjemność wykonując czynności, do których został zaprogramowany. Kiedy komputer nasz stwierdza, że ma za mało prądu, myśli „że to źle” i ładuje swoje baterie. A gdy czuje prąd przepływający w jego wnętrzu, stwierdza „że to dobre” i czuje przyjemność.

Czym jest oprogramowanie komputera? Jest to zbiór informacji zmagazynowanych w pamięci, które będą kierować jego zachowaniem. Jeżeli zostanie zaprogramowany do liczenia, będzie liczyć. Jeżeli zostanie zaprogramowany do rysowania, będzie rysować, a jeżeli zostanie zaprogramowany go komponowania muzyki, będzie komponować muzykę. Ale nie będzie komponować muzyki jeżeli został zaprogramowany do liczenia i odwrotnie, chyba że zostanie zaprogramowany do wykonywania obu rzeczy.
Czym jest oprogramowanie człowieka? Po pierwsze, jego kod genetyczny zawierający informacje o zachowaniu, o funkcjonowaniu zmysłów, którymi dysponuje, by być w kontakcie z otoczeniem oraz o funkcjonowaniu ciała, którym dysponuje, by poruszać się, zdobywać żywność, rozmnażać się, itd., są to cechy wrodzone, które każdy posiada (mniej lub bardziej zależne od dziedziczności) od urodzenia. Po drugie, otrzymane wychowanie, które uwarunkuje go wpajając mu określony język do nawiązywania kontaktu z innymi, określone prawa, które będą normowały jego zachowanie, konkretne wartości „moralne”, wiedzę, światopogląd, jakąś religię, itd., całość idei i pojęć, które będą kierować postępowaniem danego człowieka, który będzie miał złudzenie, że postępuje zgodnie z własnym ja i że żyje w świecie, w którym wyznawane są wartości wybrane przez niego. Prawda jest taka, że są to wartości narzucone przez wychowanie, oraz przez tych, którzy go wychowali, inaczej mówiąc zaprogramowali. Są to cechy nabyte.

Zwykły człowiek, inaczej mówiąc człowiek nieświadomy, niezdolny jest do innych czynów niż te, do których został zaprogramowany poprzez cechy wrodzone lub nabyte, poprzez dziedziczność genetyczną lub swoich wychowawców. Człowiek całkowity, czyli taki, który wystarczająco wznosi swój poziom świadomości, by usytuować się względem nieskończoności przestrzeni i czasu, staje się komputerem samoprogramowalnym. Może kwestionować program, który został mu narzucony przez edukację bez pytania się o jego zdanie, wbrew jego woli, nieświadomie i zamienić go całkiem lub częściowo na nowe wartości, których kryteria wydają mu się wyższe niż te, co uzasadniały uwarunkowanie, jakie wpoiło mu otoczenie lub rodzina, głównie po to, by zachować tradycje, z pewnością związane z czasem przeszłym, czyli z epoką, w której ogólny poziom świadomości był całkiem prymitywny w swoich koncepcjach odnośnie wszechświata i miejsca człowieka w nim.

Zwykły człowiek, który pragnie stać się człowiekiem całkowitym, czyli człowiekiem w pełni posiadającym wyższy poziom świadomości, pozwalający mu wykorzystywać więcej, niż tylko dziesięć procent swojego mózgu (procent, którym przeciętnie posługują się zwykli ludzie, lub ludzie niekompletni), musi sam zrobić sobie dokładne „pranie mózgu”. Zabieg ten pozwoli mu odkurzyć wszystko, co ma w głowie, przeanalizować to ponownie i zostawić tylko to, co wyda mu się dobre, a pozbyć się tego, co wyda mu się złe. Zachować poglądy, które są jego, a pozbyć się uwarunkowań, które otrzymał od innych: rodziny, otoczenia oraz tych, którzy chcieli ukształtować jego myśli wedle swoich upodobań. To się tyczy zachowania oraz postępowań i reakcji na wydarzenia mające miejsce w środowisku, w którym człowiek żyje na co dzień: sposobu, w jaki budzi się, wstaje, myje się, nakłada ubranie, je, pracuje, odnosi się do innych, słucha, realizuje się w sferze seksualnej, itd., w każdym razie wszystkiego, każdego czynu, nawet pozornie błahego. Stać się człowiekiem całkowitym, to być świadomym każdego ruchu swoich powiek i skutków, jakie może to mieć na osoby, które nas otaczają.

Oczywiście, by te „wielkie wiosenne porządki” były skuteczne, musi się to odbyć w towarzystwie kogoś, kto przekroczył tą granicę między krajem ludzi niekompletnych, a nieskończonym wszechświatem ludzi całkowitych. Ktoś, kto zna różne drogi, które tam prowadzą i kto wskaże je nowemu podróżnikowi bez wpływania na kierunek obranej drogi, lecz będąc jedynie przewodnikiem na drodze, którą ów podróżnik swobodnie obrał.
Świadomość ludzi jest przeważnie domem wybudowanym przez innych wedle kryteriów, których nie usiłowali nigdy zakwestionować, ponieważ tak właśnie został zbudowany ich własny dom oraz, jeszcze wcześniej, dom ich rodziców. Człowiek całkowity burzy ten dom, rysuje plany dostosowane do swoich gustów oraz swojej wyobraźni, odzyskuje w ruinach dawnej budowli elementy, które wydają mu się dobre i dopasowując je ponownie z nowymi składnikami, buduje nowy dom dostosowany do jego prawdziwej osobowości. Ludzie posiadają domy, które odzwierciedlają ich poziom świadomości. Zawsze mieli kwadratowe lub prostokątne domy z dachem o podwójnym nachyleniu, a więc nadal budują te same domy lub wprowadzają się do starych budowli tego typu. To są stare świątynie greckie, z pionowymi murami oraz kolumnami, z dachem o podwójnym nachyleniu jak piramida usytuowana nad greckimi kolumnami, gdy teraz nowoczesne techniki budownictwa pozwalają każdemu zbudować dom wedle swoich upodobań, dostosowany do jego gustu, całkiem okrągły, w postaci kuli, jajka, piramidy egipskiej, ptaka lub drzewa, itd. Te domy ustawione w rzędzie i wszystkie identyczne, sprzedawane seryjnie i tworzące te ohydne monotonne miasta są idealnym odzwierciedleniem poziomu świadomości tych, którzy w nich mieszkają.

A mimo tego, paradoksalnie, budynki mieszkalne są typowym przykładem zdolności samoprogramowania komputera-człowieka. Słowik zawsze budował swoje gniazdo w ten sam sposób i zawsze tak będzie postępował. To jest w jego programie genetycznym i nie może tego zmienić. Natomiast człowiek jest zdolny dostosowywać swoje budynki mieszkalne do środowiska. Może budować świątynie greckie oraz piramidy, szałasy oraz igloo ze śniegu, chaty z drewna oraz drapacze chmur z betonu, katedry z kamienia lub wieże ze szkła i metalu.

Nie należy jednak sądzić, iż ta szczególna cecha u człowieka, że jest on komputerem samoprogramowalnym różni go od komputerów-maszyn. Można zaprogramować komputer, by był samoprogramowalny. Wówczas, będzie mógł żyć, pracować i się rozmnażać wykonując podstawowy program. Będzie także posiadał zdolność modyfikowania tego programu w zależności od swoich doświadczeń oraz przekazywania tych modyfikacji swojemu potomstwu, czyli komputerom, które sam wybuduje. Można nawet wyobrazić sobie „komputer budzący umysły”, zdolny do modyfikowania programów w komputerach zbudowanych przed nim, które nie są samo programowalne, by przekazać im tą cechę...

Człowiek zaczyna odkrywać za pomocą maszyny, że ani w jego zachowaniu, ani pochodzeniu nie ma nic tajemniczego. Wszystko co człowiek potrafi, komputer też potrafi, i to o wiele lepiej. Odnosi się to do wszystkiego, do czego człowiek jest zdolny, łącznie z tworzeniem dzieł artystycznych. Już istnieją komputery zdolne do komponowania muzyki, do rysowania, itd.

Więc nie można i nigdy nie będzie można znaleźć cechy, którą posiada człowiek, i którą nie będzie można wprowadzić w komputer. Nawet zdolność bycia w harmonii z nieskończonością, to także może być zawarte w programie komputera. To jest wspaniałe, ponieważ nareszcie człowiek może bez cienia wątpliwości spojrzeć na siebie, jak na piękny mechanizm i skupić się w całości na osiągnięciu szczęśliwości, pełni rozwoju poprzez zaspokojenie swoich potrzeb, oraz potrzeb innych po to, by budować świat, gdzie wszyscy ludzie będą szczęśliwi czując się nieskończeni i wieczni.




Jak nauka poprzez klonowanie chce osiągnąć nieśmiertelność?

ETAP I
Tworzenie młodych klonów na podstawie materiału genetycznego pozyskanego ze starszych odpowiedników (przenoszenie materiału genetycznego do embrionów, a następnie umiejscawianie ich w macicy matki). Obecnie nauka jest na tym właśnie etapie - klonowanie owcy Dolly, czy efekt pracy Projektu Clonaid

ETAP II
Tworzenie dorosłych wersji klonów z dostępnych składników chemicznych. Przykładowo mamy naszego ukochanego zwierzaka, starego psiaka, któremu niewiele czasu pozostało zanim umrze. Pobierany jest więc materiał genetyczny, wkładany do odpowiedniej maszyny. Ta z kolei tworzy sklonowanego psa, w pełni ukształtowanego "dorosłego". Zupełnie pomijany jest proces zapłodnienia, narodzin i dorastania. Tak będzie można tworzyć "puste kopie" nas samych w wieku około 15 do 20 roku życia.

ETAP II
Ostateczny etap. Po tym, jak tworzyć będziemy mogli dorosłe klony, następował będzie transfer pamięci ze starego naszego ciała, do nowego klona (również naszego). Znajdziemy się w ten sposób "duchem" w nowym, naszym ciele, jakim znaliśmy kilkadziesiąt lat wcześniej. Proces ten można bęzie wykonywać w nieskończoność, nie pozwalając świadomości "umrzeć". Bo tym właśnie jesteśmy, świadomością. Odwzorowanie struktury naszego mózgu jest kluczem w tym procesie.
Transfer pamięci będzie mógł przebiegać również etapami. Wpierw zgrywamy całą naszą świadomość z umierającego ciała na dysk twardy komputera, potem odwracamy proces i wgrywamy ową świadomość do nowego ciała. Nieśmiertelność stanie przed nami otworem.


Co łączy Ruch Raeliański z Projektem Clonaid?/Czy Raelianie klonują ludzi

Mowa tutaj jest w domyśle o doniesieniach prasowych, wedle których, Raelianie potajemnie zajmują się klonowaniem ludzi, a czym faktycznie zajmuje się Projekt Clonaid. Ruch Raeliański jest organizacją całkowicie niezależną od Clonaid. Clonaid jest nazwą projektu (nie firmy), i jest zarządzany przez członkinię ruchu - Dr. Brigitte Boisselier. Ani Rael, ani Ruch Raeliański nie wniosło żadnych funduszy do tego przedsięwzięcia, i nie mają żadnych powiązań z Clonaid, poza naszym oczywistym moralnym wsparciem odnośnie danej technologii klonowania. Projekt Clonaid jest w pełni prywatnym przedsięwzięciem!




Źródło:
http://www.rael.fora.pl/faq,48/faq-klonowanie,347.html

Pierwsze trzy epoki- zaratusztriańskie stworzenie świata



I. Epoka

„Na początku były dwa duchy: Ormazd (Ahura Mazda) i Aryman (Angra Mainju). Ormazd przebywał w górze, w nieskończonym blasku. Aryman w dole, w mroku nieprzeniknionym. Wszystko co dobre – mądrość, prawość, jasność, piękno – zawarte było w Ormazdzie, wszystko co złe w Arymanie. I tak było od nieskończoności.”

To była Pierwsza Epoka

II. Epoka

„Aż wydarzyło się, że promień blasku przeniknął mrok i Aryman poznał, że nie jest sam; że jest jeszcze coś innego. Przyciągnięty blaskiem podążył w górę i chciał ową jasność pochwycić”.

Ahura Mazda mimo że nie jest wszechmocny, jest wszechwiedzący (Jasna 46:19) w odróżnieniu od Arymana i tchnął w życie plan, dzięki któremu Zło miało zostać w przyszłości obezwładnione. W tym celu powołał do istnienia Wszechświat, a jego elementy umieścił we właściwych „miejscach” i wyznaczył im odpowiednie funkcje. Proces stwarzania zawarł się w kilku etapach. Na początku pierwszej epoki, w modlitwie Ahuna Vairja (Jatha Ahu) wygłosił Arymanowi przepowiednię o jego klęsce na końcu czasów. Arymana ta wizja najpierw tak przeraziła że zapadł się i ukrył w swojej otchłani:

„Ormazd jednak przemądry rzucił w niego słowem modlitwy, które odebrało siły władcy ciemności, tak że spadł w przepaść i przebywał tam przez trzy tysiące lat”.

Wtedy to Ahura stworzył świat duchowy, a w nim wszystkie istoty niebiańskie (menog). W trakcie zaś drugiej epoki, Mazda powołał do bytu świat istot żywych (materialnych), ale najpierw w świecie myśli i w formie duchowej. Naturą zła jest Kłamstwo toteż Angra Mainju ostatecznie nie uwierzył przepowiedni Ahura Mazdy dotyczącej tego, co go może na końcu Czasu spotkać. Wyłonił się ponownie z otchłani. Mazda znając jego możliwą przyszłość zaproponował mu pokój i opamiętanie, co Arymana utwierdziło w niewierze w swoją klęskę i ostatecznie wybrał on zło jako swoją naturę, odrzucając dobro. Tak zakończyła się wspomniana wyżej druga epoka, a zaczęła trzecia. (na podstawie Gath i Bundahiszn)

III. Epoka

Na początku trzeciej epoki, Bóg nadał istotom żywym i nieożywionym formę materialną, i narodził się w ten sposób Świat Materialny. Wszystkie twory Ahury były dobre, w tym stanie doskonale statyczne i niezmienne – wszystko doskonałe i na swoim miejscu. Następnie Bóg puścił świat w ruch, uruchamiając upływ czasu i nadając wszystkiemu cielesność i to też było dobre (Bundahiszn). Jednak wtedy Angra Mainju, dostrzegłszy Materię Świata, natychmiast zaatakował i skaził wszystkie twory i stworzenia Ahura Mazdy. Zaatakował ziemię, tworząc pustynię, zasolił wodę w morzach, przebił południową stronę nieba, spowodował więdnięcie roślin, śmierć pierwszego byka oraz pierwszego człowieka, a na koniec „popsuł” nieskalaną czystość ognia, tworząc dym.

Aryman zepsuł całą podłością dziesięć materialnych stworzeń, którymi są niebo, woda, ziemia, roślina, dobroczynne zwierzę, metal, wiatr, światło, eter czyli ataš, czyli Ogień i człowieka. Klęska, ból, choroba, śmierć oraz inne szkody i zepsucie kiedykolwiek dotarły do tych dziesięciu stworzeń, które są materialne, dzięki tym zwodniczym siłom. Esencjami Arymana, są zimno, susza głód, ciemność i smród i to są przejawy zła. Taki był koniec trzeciej epoki.

(na podstawie Bundahiszn)

IV Epoka
Od tego czasu zaczęła się epoka IV „zmieszania” i walki dobra ze złem (Gumeziszn, draugawant), w której obecnie żyjemy.

V. Epoka to (Fraszokereti) Odnowienie Świata i jego pełna realizacja



Źródło:
https://bit.ly/2oBHx39

Świątynia Sataniczna w Polsce

Świątynia Sataniczna została założona w 2013 r. Organizację utworzyli Lucien Greaves, rzecznik organizacji, oraz Malcolm Jarry. 25 kwietnia 2019 r. Świątynia ogłosiła, że otrzymała status zwolnienia z podatku po formalnym uznaniu jej za kościół przez urząd podatkowy w USA.

Działalność
Świątynia Sataniczna opisuje swoją misję w następujący sposób:

Misją Świątyni Satanicznej jest zachęcanie wszystkich ludzi do życzliwości i empatii, odrzucanie tyranii, popieranie praktycznego zdrowego rozsądku i sprawiedliwości oraz kierowanie się sumieniem, aby dokonywać szlachetnych uczynków kierując się wolną wolą.

Zaangażowani w życie polityczne i społeczne Sataniści oraz sympatycy Świątyni Satanicznej są w opozycji do Kościoła Baptystycznego Westboro, domagają się zniesienia kar cielesnych w szkołach, równej reprezentacji symboli religijnych, jeśli są umieszczane w obiektach użyteczności publicznej, są przeciwko religijnemu i ustawowemu ograniczaniu wolności reprodukcyjnej kobiet, są za ujawnianiem oszukańczych szkodliwych praktyk pseudonaukowych i zaniedbań medycznych, są za prowadzeniem zajęć w szkołach na równi z innymi religiami.




Zasady moralne
Świątynia Sataniczna posiada 7 fundamentalnych zasad:

-Należy odnosić się ze współczuciem i empatią wobec wszystkich stworzeń, zachowując przy tym rozum.
-Walka o sprawiedliwość jest ciągłym i koniecznym zajęciem, które powinno być nadrzędne ponad prawami i instytucjami.
-Ciało każdego człowieka jest nienaruszalne, podlega wyłącznie jego woli.
-Należy szanować wolności innych osób, w tym prawo do krytykowania innych. Umyślna i niesprawiedliwa ingerencja przeciwko wolności drugiego człowieka oznacza rezygnację z własnych wolności.
-Wierzenia powinny być zgodne z naukowym rozumieniem świata. Powinniśmy uważać, aby nigdy nie naginać faktów naukowych w celu dopasowania ich do naszych przekonań.
-Ludzie są omylni. Jeśli ktoś popełni błąd, powinien zrobić wszystko, co w jego mocy, aby go naprawić i zrekompensować wszelkie szkody, które mogły zostać spowodowane.
-Każda z tych zasad jest zasadą przewodnią mającą na celu zachęcanie do szlachetnych uczynków i myślenia. Duch współczucia, mądrości i sprawiedliwości powinien zawsze być ponad słowem pisanym i mówionym.


𝕴𝖓𝖋𝖔𝖗𝖒𝖆𝖈𝖏𝖊 Strona jest skierowana do polskich miłośników The Satanic Temple, racjonalistów i zwolenników rozdziału...
Posted by Świątynia Sataniczna on Saturday, July 27, 2019

Kobiety boginie i zaratusztrianizm



W Zaratusztriańskiej Persji kobiety były uważane za żywe boginie, a wiele z nich miało ważne stanowiska w sądach, ministerstwach, wojsku, departamentach państwowych i na innych oficjalnych stanowiskach administracyjnych. Wiele starożytnych perskich miast i państw było rządzonych przez kobiety. Często armia była pod pełną kontrolą żeńskich dowódców. Były znane jako wielcy wojownicy, miały wspaniałe umiejętności we władaniu mieczem i szły do bitwy ramię w ramię ze swoim królem lub mężami. Znacząca rola kobiet w starożytnym Iranie zarówno przerażała, jak i fascynowała starożytne greckie i rzymskie społeczeństwa zdominowane przez mężczyzn.
Niestety, w czasach nowożytnych prawie nie widzimy żadnej wzmianki o nich ani żadnych publikacjach na ich temat, a większość tego, co zostało napisane w przeszłości, zostało zniszczone przez zdobywców lub spalone przez Aleksandra z Wielką Biblioteką Persepolis, które zawierało wiele historycznych dokumentów o tych przywódczyniach i wojowniczkach. Wkrótce potem inwazja chrześcijańska i arabska zniszczyła wiele starożytnych świętych miejsc poświęconych tym kobietom na Bliskim Wschodzie, a także zniszczyła lub przekształciła wiele świątyń reprezentujących starożytne boginie.

Farima Benjii rekonstruuje w projekcie Lwice starożytne tańce mistyczne Perskich wojowniczek.



Everything in nature has a soul... Everything in nature dances. Music: Gabriel Gold Video: Varol Ozkaner /
https://pl-pl.facebook.com/Zaratusztrianie/posts/1972027172834137?__tn__=-R

Buty z krucyfiksem i wodą święconą

Oto obuwnicza propozycja dla prawdziwych katolików, czyli buty w których można chodzić po wodzie niczym sam Jezus i przy okazji publicznie zamanifestować swoją jedynie słuszną wiarę! 😄

Nike Air Max "Jesus Shoes"

W każdym z butów znajduje się 60 mililitrów, specjalnie zabarwionej na niebiesko, wody święconej nie pochodzącej, niestety, z któregoś ze znanych nam katolickich sanktuariów maryjnych, ale z rzeki Jordan.

Dodatkowo na bucie znajduje się stalowy krucyfiks oraz hasło INRI na pięcie oraz wkładkach. Na boku cholewki znajdziemy odniesienie do 25 wersetu 14 rozdziału Ewangelii wg św. Mateusza, który brzmi "Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze". Natomiast na pudełku bez trudu rozpoznamy godło papiestwa.





Napewno minusem jest fakt nie umieszczenia wewnątrz obuwia relikwii któregoś z licznej rzeszy katolickich świętych oraz wizerunku lub figurki Maryi... 👎

Modlitwy starożytnych Egipcjan

Egipcjanie posiadali wielu bogów. Byli bardzo wierzącymi osobami i dużo czasu poświęcali modlitwie do swoich bóstw. Każdej modlitwie towarzyszyły określone rytuały związane z bóstwem, do którego się modlono. Oto kilka przykładów modlitw:

Inwokacja do Amona-Ra służy wszystkim tym, którzy proszą o wewnętrzną odnowę i o doskonalenie samego siebie. Należy przy nim spalać kadzidło królewskie, które Egipcjanie nazywali senecer (czyli "to, co deifikuje boga").

Inwokacja do Amona-Ra
Bądź pozdrowiony, Amonie-Ra,
Bądź pozdrowiony, o Ty, który wznosisz się z Nun.
Kiedy pojawiasz się na horyzoncie,
Twoje światło rozjaśnia Niebo i Ziemię.
Wszyscy radują się, widząc Ciebie.
Twoja łaska jest na niebie południa.
Twoje miłosierdzie jest na niebie północy.
Ty, który rozsiewasz swoje dobroczynne promienie na nas,
Zwróć ku mnie swój słoneczny żyzny promień,
Źródła życia,
Daj mi swe światło, abym mógł
Ujrzeć twoje piękno.


Dla bogini Bastet należy dokonać odymiania kadzidłem i mirrą, a również spalić kilka kropel mleka. Inwokację tę odmawia się często w intencji naszych zwierząt-przyjaciół, ponieważ bogini Bastet jest blisko z nimi związana. Właściciele psów mogą się natomiast zwracać do boga Anubisa, który będzie strzegł domu pod ich nieobecność.

Inwokacja do bogini Bastet
Bądź pozdrowiona, o Bastet, pani Bubastis,
Święta lwico i boska kotko,
Córko potęgi Ra,
Blasku nieba i pani nocy,
Boska matko Mahes, boga światła, ognia i płomienia,
Ty, która jesteś duszą Izydy,
Daj mi swoją opiekę, aby wrogowie światła
Nie zaszkodzili mi.


Aby zyskać przychylność bogini Hathor zaleca się spalenie kadzidła, wody różanej i liści mirtu oraz niekiedy złożenie bogini ofiary z miedzi.

Inwokacja do bogini Hathor
Bądź pozdrowiona, o Hathor, pani Dendery,
Złoty płomieniu pożerającego ognia miłości.
Ukochana przez Ra, boska małżonko Horusa,
Pani zwierciadła, z którego wytryskuje woda młodości.
Pani sistrum, którego dźwięk oddala ciemności i daje
radość i zmartwychwstanie.
Pani naszyjnika, którego światło uzdrawia
i napełnia życiem.
Bogini płodna i złocista, pani tajemnic i świętych
roślin bogów.
Kwiaty chylą się pod Twymi krokami i dają im zapach.
Boska duszo o dwóch złotych obliczach.
Proszę cię, aby miłość była mi dana.


Wielkiej Matce Izydzie składano niewielką ofiarę z kadzidła, miodu i mleka. Ci, którzy pragną uzyskać opiekę bogini, mogą kupić sobie małą srebrną koniczynkę lub namalować ją nowymi farbami na papierze pergaminowym, nie pochodzącym od zwierzęcia.

Inwokacja do Wielkiej Matki Izydy
O, królowo nieba,
O, błogosławiona Izydo,
O, matko niebieska,
Bogini życia,
Duszo świata,
Która ożywiasz wszelkie stworzenie,
Ty, która w swojej wielkiej łaskawości
przychodzisz z pomocą śmiertelnym.
Ty, matko, której usta umieją wypowiadać zaklęcia,
nakarm mnie,
Zaopiekuj się mną i posil mnie.
Pomóż mi odnaleźć zaginione części
mojej duchowej osobowości,
jak szukałaś i odnalazłaś zaginione członki
Twojego boskiego małżonka.
Wesprzyj mnie w niedoli,
Daj mi radość
i wyzwól mnie od bólu.
O wielka Izydo,
Wysłuchaj mojej modlitwy.


W celu uzyskania przychylności boga Ptaha zaleca się spalenie mieszanki ziół złożonej z kadzidła królewskiego, styraksu i wawrzynu.

Inwokacja do Ptaha
Bądź pozdrowiony, o Ptahu,
Panie Memfis o białych murach,
Stworzycielu swego własnego wizerunku,
Panie Ded,
Patronie królewskości,
Boski stwórco,
Proszę ciebie, o stwórco świata,
o sztukę tworzenia.


Podczas modłów do boga Thota zaleca się spalenie mieszanki ziół złożonej z kadzidła królewskiego, mirry i hizopu lekarskiego.

Inwokacja do Totha
Bądź pozdrowiony Tocie,
Panie Hermopolis,
Strażniku mądrości,
Posiadaczu świętego oka,
Panie boskich słów,
Ty, który znasz wolę bogów,
Proszę o znalezienie drogi wiedzy.


O co się modlić i o co dziękować do poszczególnych bogiń i bogów?
- Atrakcyjność - Hathor
- Artyści oraz projekty artystyczne - Hathor
- Boska magia - Izyda, Maat i Thot
- Harmonijny przebieg ciąży - Hathor
- Czystość i oczyszczenie - Maat
- Poczęcie i płodność - Hathor
- Rodzicielstwo - Hathor
- Jasnowidzenie - Horus
- Kobieca władza i siła - Izyda
- Nauczanie - Thot
- Obrona własnego terytorium - Horus
- Przed oszustwami i manipulacją - Maat
- Odnajdowanie bratniej duszy - Hathor
- Odwaga - Horus
- Piękno - Hathor i Izyda
- Pisarze i pisarstwo - Thot
- Podejmowanie decyzji - Hathor
- Pomoc w sprawach uzależnień - Maat
- Porządek i zorganizowanie - Maat
- Poświęcenie - Maat
- Prawda - Maat
- Radość - Izyda
- Samoocena - Izyda
- Sens życia - Thot
- Siła - Horus
- Świętowanie - Hathor
- Taniec - Hathor
- Wróżby - Thot
- Wzmacnianie zdolności jasnowidzenia i zdolności parapsychicznych - Thot





Źródło:
https://bit.ly/2OtqMSl

Nasi okupanci- Tadeusz Boy Żeleński



Nasi okupanci – felieton Tadeusza Boya Żeleńskiego opublikowany w 1931 w tygodniku „Wiadomości Literackie”; dotyczył wpływu Kościoła katolickiego na życie społeczno-polityczne w Polsce.

Termin „nasi okupanci” został pierwszy raz użyty w tytule przez Tadeusza Żeleńskiego po przeczytaniu przez niego enuncjacji prymasa Augusta Hlonda wypowiadającego się na temat nowej ustawy małżeńskiej. Formę wypowiedzi oraz określenia użyte przez prymasa, Boy Żeleński uznał za wypowiedzi okupanta w podbitym kraju.

Artykuł „Nasi okupanci” Tadeusza Boya Żeleńskiego był kilkakrotnie publikowany. W 1985 zamieszczony został w zbiorze pt. „Reflektorem w mrok” a w 1992 r. w publikacji pt. „Dziewice konsystorskie. Piekło kobiet”.



null

null

Filozofowie o zoroastryzmie




DIOGENES LAERTIOS [180-240 n.e.) o ZOROASTRYZMIE (I KAPŁANACH ZOROASTRYJSKICH - 'MAGACH')

Nie wszystko zgodne z faktami, ale bardzo ciekawe i barwne świadectwo. Warte uwagi. Niektóre rzeczy w tym opisie są naprawde niesamowite i otwierające oczy. Interesujące, że nawet starożytni Grecy dostrzegli wpływ zoroastryzmu na judaizm. Fragment mówiący o "pierwszych zasadach" jakby 'żywcem' wycięty z Gath, gdzie jest: "Dwa były duchy - zasady pierwotne".

ŻYWOTY I POGLĄDY SŁAWNYCH FILOZOFÓW

(Fragment księgi pierwszej, przełożył Kazimierz Leśniak)

Kleitarchos w XII księdze [Historii Aleksandra] mówi, że (…) magowie zaś spędzali czas na oddawaniu czci bogom, ofiarach i modłach, uważali bowiem, że tylko ich próśb wysłuchują bogowie. Magowie uprawiają również spekulacje na temat istoty i pochodzenia bogów, których identyfikują z ogniem, ziemią i wodą ['emanacje' Boga w świecie Przyrody]. Potępiają wznoszenie bogom posągów i przypisywanie im płci męskiej lub żeńskiej. Nauczają też o sprawiedliwości [to podstawowe pojęcie zoroastryzmu:
Asza]. Za obyczaj bezbożny uważają palenie zwłok, (…); mówi o tym Sotion w XXIII księdze (Sukcesji filozofów). Uprawiają też wróżbiarstwo i przepowiadanie przyszłości oraz twierdzą, że objawiają się im bogowie. Wierzą, że w powietrzu jest pełno podobizn (είδωλα), które emanują niby opary i dostają się do oczu ludzi bystro widzących. Zabraniają noszenia szat strojnych i ozdób ze złota; sami ubierają się na biało, śpią na słomie, a żywią się warzywami, serem i czarnym chlebem; (…) . Magia czarnoksięska była magom nie znana; stwierdza to Arystoteles w piśmie O magii i Deinon w V księdze Historii. Tenże Deinon mówi, że imię „Zoroaster" oznacza „Czciciela gwiazd" [w rzeczywistości jeśli już to "Właściciela żółtych wielbłądów"]; tak samo tłumaczy je Hermodoros. Arystoteles w I księdze dialogu O filozofii twierdzi, że magowie byli starsi od Egipcjan, że wedle ich nauki są dwie pierwsze zasady (άρχαί): Dobry duch (άγαθος δαίμων), nazywany Zeusem lub Ormuzdem, i Zły duch (κακs δαίμων), zwany Hadesem lub Arymanem. Potwierdza to Hennippos [ze Smyrny] w I księdze pisma O magach, Eudoksos [z Knidos] w Podróży dookoła świata i Teopompos [z Chios] w Historii Filipa. Ten ostatni podaje również, że magowie nauczali o zmartwychwstaniu i czekającej ludzi nieśmiertelności oraz wierzyli, że świat będzie trwać dzięki ich modlitwom. Poświadcza to również Eudemos z Rodos. (…) Klearchos z Soloi (w piśmie O wykształceniu) od magów wywodzi gymnosofistów, a niektórzy pisarze uważają również Judajczyków


https://www.facebook.com/Zaratusztrianie/posts/1319488684754659

Pierwsza parada muzułmanów LGBTQ

W 2020 roku ulicami Londynu przejdzie pierwsza w historii Wielkiej Brytanii parada Pride muzułmanek i muzułmanów LGBTQ. Za organizację odpowiadać będzie fundacja Imaan, która zorganizowała też zbiórkę pieniędzy.


Muzułmanie i muzułmanki LGBTQ zorganizują swój pierwszy Pride w Londynie



Jakie kary groziły za niechodzenie do kościoła?

Pustki w Kościołach? Brak chętnych do niedzielnej komunii? Pewnie sądzicie, że to znak naszych czasów. Wręcz przeciwnie - to problem niemal tak stary jak sam Kościół katolicki. Kler w średniowieczu wiedział jednak jak sprawić, by świątynie pękały w szwach.



Fikcyjny Zaratusztra i pseudo Zoroaster

Postać Zaratusztry wobec skąpych danych na jego temat, od starożytności była w kulturze zachodniej mitologizowana i mylona Autorzy hellenistyczni podszywali się także pod proroka Zaratusztrę: Pseudo – Zoroaster, Pseudo – Hystaspes, Pseudo – Ostanes[44]. Tak zaburzona recepcja jego postaci do XVIII w odbywała się głównie przez dzieła historyków greckich, rzymskich późnej starożytności. Przedstawiano go jako maga, czarownika, alchemika i astrologa obdarzonego nadnaturalnymi mocami (przykładowo: Marek Junianus Justynus, Zarys dziejów powszechnych starożytności na podstawie Pompejusza Trogusa), albo prekursora filozofii i nauki starszej niż egipska (przykładowo: Diogenes Laertios Żywoty Filozofów)[45]. W nowożytnej Europie popularne były dzieła takie jak Clavis Artis [it], rękopis alchemiczny opublikowany w Niemczech pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku, pseudoepigraficzne księga przypisana Zaratusztrze. W Polsce pisali o nim w zbliżony sposób między innymi: Stanisław Orzechowski Policya Królestwa Polskiego na kształt Arystotelesowych Polityk Wypisanej(…)), Mikołaj Rej, Piotr Skarga, Samuel Otwinowski[46].

Przekłady Awesty i innych pism zaratusztriańskich zapoczątkowany przez Anquetil Duperron w 1771 r. zapoczątkował naukowe podejście do proroka zaratusztrianizmu.

Okres romantyzmu inicjował także nowe zjawisko tworzenia się nurtów fikcyjnej narodowej recepcji postaci Zaratusztry, przez przypisywanie mu etnicznej przynależności do któregoś z obecnie istniejących ludów.Przedstawicielem tego nurtu był Polski orientalista Ignacy Pietraszewski, który dokonał pierwszego przekładu Awesty na język polski z awestyjskiego. Pietraszewski twierdził iż Awesta jest napisana w języku Prasłowian, a zatem Zaratusztra jest Słowianinem. Identyfikował także też jezioro Kansaoya jako Gopło, Bałtyk miał być tożsamy z morzem Wourkasza[47], co miało wskazywać że Arjanem Waedża leżała na terenie Polski[48]. Współcześnie zbliżone poglądy prezentują w Polsce zwolennicy Czesława Białczyńskiego, Turbosłowianie i niektóre odłamy Rodzimowierców (tzw wiara przyrodzona).

Inna formą tworzenia fikcyjnego obrazu i poglądów Zaratusztry posłużył się Friedrich Nietzsche w swoim dziele Tako rzecze Zaratustra, wkładając w usta proroka tezy całkowicie sprzeczne z jego nauką, co stał o się przyczyną powszechnego wręcz identyfikowania poglądów Zaratustry Nietschego z poglądami Zaratusztry Spitamy[49][50], wzmacnianego przez źródła internetowe i pseudonaukowe (sfałszowana historia o samobójstwie Zaratusztry, który jakoby miał się utopić w jeziorze Kasaoja)[51]. Spotęgowanie tego efektu nastąpiło po wydaniu książki autorstwa hinduskiego guru Osho (Bhagwan Shree Rajneesh) Zaratustra. Bóg który tańczyć potrafi, wulgaryzująca i wybiórczo interpretująca filozofię Nietschego równocześnie doprowadziło do globalnego mylenia obydwu postaci, ze względu na milionowe nakłady książki





https://bit.ly/2YPj0bD

Msze skrócone do czterech minut

Czyżbyśmy mieli tu do czynienia z reformą liturgiczną wprowadzoną przez papieża? Prosimy katolików głównego nurtu, aby nie robili sobie nadziei na krótszą mszę, gdyż jest ona odprawiana w jednym z wyznań konklawistycznych...

Odpowiedź jest banalnie prosta- kościołem tym jest Jeden, Święty, Powszechny, Apostolski i Palmariański Kościół, Kościół Palmariański – wspólnota wyznaniowa, powstała w Hiszpanii w latach siedemdziesiątych XX wieku na skutek schizmy w katolicyzmie, uważana przez Kościół rzymskokatolicki za sektę chrześcijańską. Centrum religijne tego bardzo egzotycznego Kościoła o profilu konklawistycznym (posiada własnego papieża) znajduje się w Andaluzji w miejscowości El Palmar de Troya. Palmarianie mają zaledwie około 1000-1500 wyznawców.

Do 1983 roku wspólnota stosowała w nabożeństwach ryt trydencki, później w znaczący sposób liturgię uproszczono i skrócono-  całą mszę zredukowano niemal do samych słów konsekracji. Jak można się przekonać poniżej, cały obrzęd trwa tylko cztery minuty! Bo po cóż kasta kapłańska ma się nadmiernie przemęczać długimi i skomplikowanymi rytuałami i do tego męczyć przy tej okazji samych wiernych. 👍😄





Oficjalne wideo Świętego Kościoła Palmariańskiego.


Dlaczego w Kościele Palmariańskim Msza Święta jest celebrowana tak często?


Fragment z Dokumentów Pontyfiknych z Świętego Grzegorza XVII, Największego:


My, chcemy wskazać wam wszystkim, abyście myśleli i medytowali o sytuacji świata, w której znajdziecie, że aktualnie większa część ludzkości żyje odwrócona plecami do Boga; chciałoby się powiedzieć, że świat kroczy ku zatraceniu, wśród panującego materializmu. Do tego stanu rzeczy doszło się w konsekwencji generalnej apostazji i braku licznych najważniejszych Mszy, należnej potrzeby naprawienia Bogu. Największym nieszczęściem, jakie może spotkać świat, jest brak niezliczonych Mszy, gdyż w nich, na każdym Ołtarzu ustawicznia się Ofiara Pojednawcza Naprawienia, niosąca na świat liczne błogosławieństwa i łaski.


Jeden, Święty, Katolicki, Apostolski i Palmariański Kościół.

Oficjalna strona internetowa Zakonu Karmelitów od Najświętszego Oblicza w braterstwie z

Jezusem i Maryją.

Avenida de Jerez 51, El Palmar de Troya, 41718, Utrera, Sewilla, Hiszpania.


Możemy się nawet założyć o garść niepoświęconych długopisów bez wkładów, że w głównym nurcie katolicyzmu też z czasem wprowadzą taką skróconą wersję tylko po to, aby zwiększyć lub chociażby utrzymać odpowiednią frekwencję na mszach...  😄

Czy ksiądz może kandydować w wyborach i zajmować urzędy państwowe?

Od Soboru Watykańskiego II księża nie mogą angażować się w żadnym stopniu w działalność polityczną instytucjonalną i urzędową. 

Ustalono, że działalność polityczna jest dziedziną zarezerwowaną tylko dla świeckich. 

Jeżeli polskiemu klerowi rzymskokatolickiemu tak śpieszno do politykowania, to należy w końcu odpowiedzieć sobie na pytanie:
Dlaczego ksiądz nie może należeć do określonej partii politycznej lub kandydować do sejmu lub senatu? Zasady regulujące aktywność katolickich duchownych w sferze polityki są proste i można je znaleźć w „Kodeksie prawa kanonicznego”.


Dlaczego ksiądz nie może należeć do partii?
Prawo kanoniczne tego zabrania. Katoliccy duchowni nie mogą brać czynnego udziału w partiach politycznych ani w kierowaniu związkami zawodowymi (kanon 287 paragraf 2). Od tej zasady mogą być jednak wyjątki (obrona Kościoła, działanie dla dobra wspólnego).

W kanonie 285 § 3 prawodawca stanowi: "Duchownym zabrania się przyjmowania publicznych urzędów, z którymi łączy się udział w wykonywaniu władzy świeckiej". Chodzi więc o funkcje, które są związane z wykonywaniem władzy świeckiej. 

Poza tym duchowni powinni się powstrzymać od zakładania lub przynależności do stowarzyszeń, „których cel albo działalność nie dadzą się pogodzić z obowiązkami właściwymi stanowi duchownemu lub mogłyby przeszkadzać w sumiennym wypełnianiu zadania zleconego im przez kompetentną władzę kościelną” (kan. 278 par. 3).

Jeśli któryś z katolickich duchownych próbuje być czynnym politykiem, szybko spotyka się z bardzo stanowczą reakcją swoich przełożonych i albo przestaje być politykiem, albo przestaje być sprawującym posługę kapłanem.





W ramach podsumowania należy dodać, że nie zawsze tak było.
Przez całe wieki aktywność polityczna księży była czymś realnym. Jeszcze np. w Polsce międzywojennej (czasy przed II Soborem Watykańskim) nikogo nie dziwło, że w ławach parlamentarnych zasiadali aktywni kapłani, wystarczyło tylko, że otrzymali specjalną zgodę od swojego biskupa. Jak podaje Paweł Skibiński w swojej książce Polska 1918 duchownych-posłów było (tu szacunki są różne) 33, 37 lub 41. Oczywiście najczęściej byli związani z prawicowymi ugrupowaniami- endecją i chadecją.. O Słowacji księdza Tisy jego przeciwnicy mówili, że to "republika proboszczów" - co czwarty poseł na sejm był bowiem duchownym.

Polsko-irańskie dziedzictwo językowe



CO W JĘZYKU POLSKIM Z JĘZYKA AWESTY
Polsko-irańskie dziedzictwo językowe

Co mają wspólnego słowianie z ludami indoirańskimi? Ano fakt, że Irańczycy jak i Europejczycy (w tym Słowianie) są odłamem ludów indoeuropejskich. Zamieszkiwali oni tereny na północ od Morza Czarnego – od Kaukazu aż po Karpaty – między V i III tysiącleciem p.n.e.Według zwolenników tej teorii ekspansja ludów indoeuropejskich przebiegała w kierunku Indii, a następnie Persji, Bliskiego Wschodu i Europy (niektórzy sugerują jednoczesne przemieszczanie się Indoeuropejczyków z ich pierwotnych siedzib w kierunku Europy Wschodniej).
Do niedawna wśród badaczy słowiańskich, szczególnie polskich, panowało powszechne przekonanie, że Słowianie znajdowali się na ziemiach polskich już w pierwszej fazie ekspansji Indoeuropejczyków, skąd w V i VI wieku wyruszyli na południe oraz na zachód. Jednocześnie wschodni odłam Słowian z terenów stepowych nad Dniestrem i Dnieprem wyruszył na Bałkany.
Obecnie w nauce dominuje pogląd, że obszaru wyjściowego migracji wszystkich Słowian należy szukać w dorzeczu środkowego i górnego Dniepru oraz Desny, na obszarze, na którym w pierwszych wiekach naszej ery (I-IV w. n.e.) archeolodzy wyróżniają archeologiczną kulturę kijowską. Jest więc możliwe, że zanim nastąpiło rozdzielenie się kultur stnowiliśmy z indoirańczykami jedną wspólnotę kulturową aż do końca III tysiąclecia p.n.e. Bezsprzecznie mamy więc wspólne korzenie etniczne, kulturowe i językowe.

Ludy indoirańskie około połowy trzeciego tysiąclecia p.n.e. zasiedlały obszar rozciągajacy się od północnych wybrzeży Morza Czarnego aż po stepy południowej Rosji (kultura potapowska), a nawet dalej, w głąb Azji Centralnej (kultura andronowska) Od czasów najdawniejszych ludy indo-irańskie poszerzały swoje terytoria, migrując falami na wschód i na południe, gdzie weszły w kontakt ze starożytnymi cywilizacjami Azji Centralnej (tzw. BMAC), pozostającymi pod silnym wpływem Mezopotamii i starożytnych Indii. Ludy te posługiwały się językami, które można nazwać poprzednikami starożytnego sanskrytu i języka awestyjskiego.

Podobieństwo języka awestyjskiego do języków słowiańskich zauważyli już badacze w XIX w., a współczesne badania lingwistyczne to potwierdzają. Nie należy oczywiście wyciągać z tego fałszywych i daleko idących wniosków typu: Indoirańczycy byli słowianami i Zaratusztra też. To już domena pseudonauki.

Jezyk awestyjski jest trudny do zaklasyfikowania jest , dzielony tradycyjnie na staroawestyjski i młodoawestyjski (w zależności od datowania poszczególnych partii Awesty). Ponieważ jest to język znany wyłącznie z tekstów o charakterze religijnym (przez stulecia przekazywanych droga ustną, aż do spisania w III wieku n.e.), naznaczony jest sporą dawka archaizmów, a leksyka języka jest dość niejednorodna, nawiązujaca niekiedy swymi formami do okresu sprzed rozpadu wspólnoty indoirańskiej, a wiec około 2000 lat p.n.e. Z tego też względu język ten określa się często jako centralny przejawiający zarówno cechy jezyków zachodnioiranskich, jak i wschodnioirańskich.

Zobaczmy więc jakie są te podobieństwa; Poniżej najbardziej charakterystyczne przykłady.

Polskie łowo po lewej, języki irańskie po prawej (w nawiasach po prawej słowa po awestyjsku)

LICZEBNIKI
jeden – jak, jeun
dwa – du, (awest. - dwa)
trzy - sa, dre (awest. - tri)
cztery – czahar,ćaar, (awest. - czatwar)
pięć – pendż, pancz, (awest. - pańca)
sześć - śszaś, aśaź
osiem - (awest. - aśta)
dziesięć – dah, das, (awest. - dasa)
sto – sad, set, sada (awest. - sataa)

ZAIMKI OSOBOWE
ja – az
mnie – mń, man, ma
ty – tu, du, te
my – am, ma,
nas – maa, mah, na
wy – śuma, wyn
was – wa

CZŁONKOWIE RODZINY
matka, mać - madar, mata (awestyjskie – mata)
brat – birdar, (awestyjskie – brata), brad
córka – dusztar (podobienstwo do ros. Doćera)
żona, kobieta – żn, zan,
gość – goaśtiś

ZWIERZĘTA
wilk – wurk, wurg (awest. Whaerka)
mysz – muś, muź
baran – baaran, bar
jeż -żużik, żuż
wydra – udrak, wyrd, (awest. - udra)
owca, paść – paszt, (awest. - pasu, rdzeń nawiązuje do słowa paść)
koza – (awest. - buuza)
wąż – (awest - aźi)

CZĘŚCI CIAŁA
brwi – bruu, brudżi
serce – zirdee, dil, zarda (awest. -zaredaya
pięta – pa, pad

SŁOWA ZWIĄZANE Z PRZYRODĄ I ŚWIATEM
ziemia -zamii,, zamiin, zimiśtan
drzewo, drewno, drzwi – dar, darśtan, daarwaza
góra – gar, argiw, (awest. - gairi)
jezioro – zraja, (awest. - zarajah, ros. ozero)
żółty – żer, zard
bury – boor, buur

INNE
cienki – (awest. - toańdź) tang
strach, trząść się – (awest. - tarś)
darzyć, posiadać, mieć – daar, daryn
wiedzieć – (awest. - zan, w rosyjskim znat)
znać osobę – zśnaasaatiy
umierać, mrzeć – (awest. - mar)
żyć, życie – żiin, żjaan, zandagi, żwand
dola, bóg – (awest. - baga)
sława – (awest. - srawah)
pies – (awest. - spaka, ros. Sobaka)
morda-głowa – (awest. - mereda)
chata – (awest. Kata, dom skład, spiżarka)
patrzeć-strzec – (awest. - patraai)
jeśli – (awest. - jezi)
noc – (awest. - nakstu)
jak – (awest. -jata)
jest – (awest. - asti)
moje, mnie – (awest. - mee)
twoje – (awest. - twa)

opracowanie na podstawie:

Jacek Jarmoszko, Polsko-iranskie dziedzictwo jezykowe...


https://www.facebook.com/Zaratusztrianie/posts/1611655068871351

Zaratusztrianizm (Zoroastryzm)- najstarsza religia objawiona

Zaratusztrianizm jest najstarszą religią objawioną. "Objawienie" to skrótowe i uproszczone wyjaśnienie specyfiki Gath. Manthran Zaratusztra odkrył Mazdę, dzięki swej Aszy (Prawości) i został jednocześnie wybrany przez Ahurę do głoszenia Jego/Jej przesłania tym, którzy zechcą go słuchać. Gathy zawierają (Jasna 46) zachętę do głoszenia ich nawet nieznajomym. Zaratusztra wędrował i jako Manthran - 'prowokował' do refleksji napotkanych podróżnych. Stąd 'Manthran' - bo Gathy to 'manthra' - słowa prowokujące do myślenia, zastanowienia się, refleksji, do spojrzenia na wszystko z innej strony. Termin 'manthra' w odniesieniu do Gath występuje w nich samych. Pokrewieństwo nazwy z 'manthrami' buddyzmu czy hinduizmu nie oznacza pokrewieństwa treści. Należy o tym pamiętać.




Mazdajasna - Zaratusztrianizm

"Mazdajasna" to oryginalna - obok "zaratusztrianizmu" nazwa przesłania, jakie przyniósł światu Manthran Zaratusztra. "Mazdajasna" oznacza 'czczenie, uwielbienie wielkiej wiedzy', ale też 'mądrości' - jest zatem terminem spokrewnionym nieco z terminem 'filozofia' - 'umiłowanie mądrości'. Znamienne, że to jednocześnie termin definiujący Stwórcę (Ahura). Mazda Ahura - to Stwórca Wiedzy, albo inaczej 'Stwórca - Wiedza - Mądrość'. I w tej formie występuje daleeeko częściej w Gathach niż jako "Ahura Mazda".


Zaratusztrianizm jest najstarszą, wciąż istniejącą religią objawioną. Należy położyć nacisk na ów aspekt objawienia. Istota tej religii zasadza się bowiem na objawieniu otrzymanym od Boga przez Manthrana Zaratusztrę ok. 1200 lat przed Chrystusem. W czasie, kiedy rodziło się chrześcijaństwo, zaratusztrianizm był najpowszechniej wyznawaną religią świata.

Pod względem etycznym zaratusztrianizm opiera się na słynnej triadzie: Humata, Huchta, Hwarszta, Dobre Myśli, Dobre Słowa, Dobre Uczynki. Wiara w Boga bez przestrzegania tej zasady nie ma znaczenia i sensu. Nauki Zaratusztry opierają się przede wszystkim na etyce. To moralność prowadzi do życia wiecznego.

Unikalne dążenia, poszukiwania duchowe człowieka, są w zaratusztrianizmie połączone z zachowaniem, utrzymaniem i troską o siedem stworzeń Mądrego Pana, mianowicie: niebo, wody, ziemię, rośliny, istoty żywe---zwierzęta, oraz człowieka i ogień. Ten ostatni---ogień, jest ważką rzeczywistością w Posłaniu Zaratusztry, ponieważ Prorok widział ogień jako fizyczne przedstawienie Aszy (Porządku, Prawdy, Prawości) i jako źródło światła, ciepła i życia dla swego ludu. Praktyki religijne wykonywane są w obecności ognia, energii życiowej, która rozprzestrzenia i dynamizuje pozostałych sześć stworzeń Mazdy Ahury.

Aszo Zaratusztra był człowiekiem poszukującym Boga i zarazem wybranym przez Niego, ażeby mówić Prawdę i przynieść Ją ówczesnemu światu. Pochodził ze wschodniej części Iranu. Zaratusztra rozpoczął swą działalność religijną w wieku lat trzydziestu. Rewolucyjne przesłanie, które przyniósł światu brzmiało: 1) Bóg - Ahura Mazda (Pan Mądrości) jest Stwórcą wszechświata, życia, dobra i radości, lecz nie jest wszechmocny; 2) Ahura Mazda nie stwarza ani nie powoduje śmierci, cierpienia ani zła, lecz zmaga się z nimi. Do współpracy w tym zmaganiu zapraszany jest każdy człowiek i każda inna istota świadoma i rozumna



Jeśli ktoś mi mówi: „Nie wierzę w Boga. Całe moje życie i nędza świata dowodzą tego, że Bóg nie istnieje”, to ja odpowiadam tak: „Masz całkowitą rację. Dlatego i ja nie wierzę w Boga. Wierzę w Ahura Mazdę”. Czy to jedynie gra słów? Bynajmniej. Poza tym, powyższy, krótki dialog stanowi pierwszy krok ku zrozumieniu zaratusztrianizmu. /Cyrus scripsit/




Zaratusztrianin Cyrus Wielki- Karta Praw Człowieka

Karta Cyrusa Wielkiego (który rządził Persją od 559 do 529 r. p.n.e.) Na zdjęciu cylinder z wypalanej gliny z napisem klinowym, na którym zapisano edykt prawny króla. Odkryty został w 1878 r. podczas wykopalisk w Babilonie.

Fragment tekstu:
1. Teraz, gdy ustanawiam koronę królestwa Persji, dla Babilonu i narodów czterech kierunków na na swej głowie z pomocą Boga (Ahura Mazdy), ogłaszam, że będę szanował tradycje, obyczaje i religie narodów mojego imperium i nigdy nie pozwolę, aby którykolwiek z moich gubernatorów i podwładnych poniżał lub obrażał ich, dopóki będę żył.
2. Tak długo, jak Bóg obdarzy mnie łaską królowania, nie narzucę siłą swojej monarchii żadnemu narodowi. Każdy może ją zaakceptować, a jeśli którykolwiek z nich ją odrzuci, nigdy nie zdecyduję się na wojnę, aby rządzić. Dopóki jestem królem Persji, Babilonu i narodów czterech kierunków, nigdy nie pozwolę nikomu uciskać nikogo, a jeśli tak się stanie, zwrócę się przeciw niemu i ukaram ciemięzcę.
3. I dopóki pozostanę monarchą, nigdy nie pozwolę, aby ktokolwiek wziął w posiadanie ruchomą i nieruchomą własność innych siłą lub bez odszkodowania.
4. Dopóki żyję, zapobiegać będę nieodpłatnej, przymusowej pracy.
5. Od dziś ogłaszam, że każdy może wybrać religię.
6. Ludzie mogą mieszkać we wszystkich regionach i podejmować pracę, pod warunkiem, że nigdy nie naruszają praw innych osób.
7. Nikt nie może być ukarany za winę swoich krewnych lub bliskich mu osób.
8. Zapobiegam niewolnictwu, a moi gubernatorzy i podwładni są zobowiązani do zakazania wymiany mężczyzn i kobiet jako niewolników w ich własnych domenach. Takie tradycje powinny być eksterminowane na całym świecie.
9. Błagam Ahura Mazdę, aby mi się udało wypełnić moje zobowiązania wobec narodów Persji, Babilonu i tych czterech kierunków.

Deklaracja Praw Człowieka napisana przez Cyrusa Wielkiego została okrzyknięta pierwszą kartą praw człowieka, poprzedzająca Magna Carta o prawie dwa milenia (~ 1700 lat), a w 1971 roku z polecenia ONZ została opublikowana we wszystkich oficjalnych językach ONZ. Obecnie jest przechowywany w British Museum i nie jest przesadą stwierdzenie, że jest to jeden z najcenniejszych zapisów historycznych na świecie. W siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku przechowywana jest również replika „Karty praw człowieka Cyrusa.”



https://www.facebook.com/Zaratusztrianie/photos/a.467199613316908.92385.157973627572843/1597162606987264/?type=3&theater

Kemetyzm

Kemetyzm - to rekonstrukcjonistyczny i współczesny politeistyczny kierunek religijny, istniejący od lat 70-tych XX wieku. Kierunek ten, nawiązuje do pierwotnej religii starożytnego Egiptu i oparty jest na jego kulturze i tradycji. Jak stwierdził Stéphane François, koncepcja ta może być zastosowana do wielu grup, które łączą starania w celu przywrócenia starożytnych egipskich wierzeń religijnych i zasad we współczesnym świecie. Pojęcie "Kemetyzm" odnosi się ogólnie do "wszystkich tych kierunkach neo-pogaństwa, które opierają się na egipskich tradycjach religijnych.





Pochodzenie nazwy "Kemetyzm".
Nazwa ruchu pochodzi od słowa Kemet, stosowanego przez mieszkańców starożytnego Egiptu. Tłumaczone z języka egipskiego oznacza "Czarny (kraj)", które pochodzi od czarnego koloru z żyznej ziemi Nilu. Kemetyzm nie jest uważany za bezpośrednie wyznanie religii starożytnego Egiptu; konsekwentnie mówi o jego odtworzeniu lub uzupełnieniu. Tylko niektórzy wyznawcy kemetyzmu twierdzą iż istnieje nieprzerwana ciągłość tajnych stowarzyszeń antycznej religii egipskiej rzekomo istniejącej nieprzerwanie od zakazu kultu pogańskiego przez rzymskiego cesarza Teodozjusza w 392 roku (względnie- od zamknięcia ostatniej egipskiej świątyni Izydy na wyspie File około 535 roku przez cesarza Justyniana. Ilość wyznawców kemetyzmu jest mała. Nie da się w ustalić w sposób wiarygodny liczby wyznawców poszczególnych zwolenników tej religii, z wyjątkiem Amerykanskiego Kemetyzmu Ortodoksyjnego, w którym w 2000 roku odnotowano 300 członków. Kemetyzm jest mało popularny na dzisiejszej scenie religijnej. Z nowej religijności politeistycznej, nie cieszy się on szczególnym zainteresowaniem wśród religioznawców. Nie posiada wiążącej struktury administracyjnej i nie ma podstawowych prawd i dogamtów. Są to częste oddzielne stowarzyszenia nie stykające się ze sobą, w oparciu o sympatie do kultury starożytnych Egipcjan. Stąd pochodzą też pewne ogólne zasady pozwalające odróżnić wyznawców kemetyzmu od grup z kręgu New Age, inspirujących się także religią starożytnego Egiptu. Ostatnio ruch kemetyzmu, dawniej inspirujący się tradycją hermetyczną, skupia się bardziej na wykorzystaniu nowej wiedzy w egiptologii.





Zważyszy na wyparcie rdzennych wierzeń egipskich, początkowo przez chrześcijaństwo, a następnie przez islam; współcześni kemetyści decydują się na przyjęcie, mniej lub bardziej zreformowanych ideologii i praktyk sakralnych, często uzupełniając braki w wiedzy, metodologią gnostyczną. Wyznawcy kemetyzmu czczą starożytnych egipskich bogów, oddając przy tym cześć zmarłym; nazywanym przez nich Akh. Praktyka tych wierzeń na ogół przybiera formę; życia w zgodzie z Maat ,odmawiania modlitw i tworzenia ołtarzy, ale nie ma ściśle ustalonych wytycznych dotyczących kultu. Ołtarze mogą zawierać przedmioty, takie jak: świece, idole i naczynia ofiarne. Kemetyzm wśród jego wyznawców jest uznawany za religię natury ,utożsamiającą postacie bóstw z siłami występującymi w przyrodzie. Podstawowymi źródłami etyki kemetyzmu są 42 zaprzeczenia -pochodzące z egipskiej księgi umarłych. Pisma takie jak: maksymy Ptahhotepa, teksty piramid i nauki dla króla Merikare ;także są wykorzystywane.



null

null


Heka
Jednym z bardziej kontrowersyjnych terminów pośród kemetystów jest ,,heka", która czesto definowana jest jako egipska magia. Współcześni egipscy poganie jednak, nie oddzielają jej od swojej standardowej działalności religijnej ,zacierając tym samym w swoich wierzeniach- różnice pomiędzy praktyką zaklęć mających przynieść odpowiednią korzyść ;a ceremoniami o charakterze sakralnym.





Kalendarz liturgiczny
Kemetyczny kalendarz opiera się, w głównej mierze, na obserwacji zjawisk astronomicznych takich jak heliakalny wschód Syriusza. Liczba obchodzonych świąt w ciągu roku różni się w zależności od określonego nurtu i tradycji , wybranych przez jednostkę. Każde ze świąt honorować ma ważne wydarzenia mitologiczne lub szczególne bóstwo.


Źródła:
https://bit.ly/2nvMjPk
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kemetyzm

Parafianie nie chcieli słuchać o księdzu pedofilu

Tak działa polski Krk.
Koniecznie proszę zobaczyć i wysłuchać!!! Krk w pigułce. Po bardzo ważnym wyznaniu protest organizatorów oraz słychać jak parafianie gorąco się modlą nie chcąc dalej słuchać.

Jest to spotkanie Ruchu Czystych Serc w Gródku.





Chrystusowcy wbrew mojej woli wypuścili nagranie z rekolekcji prowadzonych przez swój zakon. Ale może to dobrze, bo krążą plotki, że zrobiłem tam coś strasznego, a dzięki temu ludzie mogą sami to ocenić na spokojnie. Znalazłem ten film w internecie opatrzony wulgarnym komentarzem pod adresem moim i ofiary (https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/com...). Nie znam tego człowieka. Po prostu od kiedy zająłem się tą sprawą, jacyś dziwni ludzie zaczęli komentować moje wpisy na FB. Parę osób ma mi za złe, że swoim wystąpieniem popsułem im wtedy dobry humor. Uważam jednak, że życie jednego człowieka jest cenniejsze niż dobre samopoczucie 200 innych ludzi. Przepraszam za błędnie podany wiek ofiary. Wynikało to z mojej niewiedzy w tamtym czasie. Niewiedza była spowodowana brakiem udzielania nawet podstawowych informacji przez zakon. W istocie Roman B. nawiązał niestosownie poufały kontakt ze swoją ofiarą, kiedy miała ona 12 lat. Jednak do pełnych stosunków dochodziło po jej 13. urodzinach. Więcej info o sprawie w powiązanych. Moją intencją nie było publikowanie nazwiska pani ginekolog. Powiedziałem o tym na zamkniętym spotkaniu w gronie znajomych i nigdy więcej nie zamierzam powtarzać w tym kontekście. Jeśli ktoś jest zainteresowany tym wątkiem, to zapraszam do przeczytania reportażu Katarzyny Surmiak-Domańskiej, który jest w powiązanych. Możecie się zwrócić do autorki, ona z nią rozmawiała. Ja nie udzielam więcej informacji na ten temat. W żadnej formie nie wyrażałem zgody na nagrywanie, a tym bardziej publikowanie mojego wizerunku. Obraz pochodzi z lustrzanek organizatorów rekolekcji (chrystusowców), a dźwięk z ich mikroportu przypiętego do statywu. To właściciele tych nagrań zdecydowali się to zsynchronizować i przekazać chorym psychicznie ludziom (https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/com...). Poza tym nie jestem antyklerykałem i cały czas kocham mój Kościół. Wierzę, że to wszystko się dobrze skończy. Że wyjdziemy z tego silniejsi jak diecezja w Bostonie. Że Kościół będzie najbezpieczniejszym miejscem dla dzieci jak obecnie w Irlandii. Na razie długa droga przed nami i dużo pracy do tego celu. Jeśli jesteś ofiarą byłego ks. Romana B., świadkiem nieprawidłowości w jego sprawie lub po prostu chcesz wyrazić swój sprzeciw wobec działań Towarzystwa Chrystusowego pisz na adres: wobronieofiar@gmail.com

Link awaryjny
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2276076372515426&id=960982510691492&__xts__%5B0%5D=68.ARDgSjtWswM1g1aBh_lccTxUvSd-4SvIX8PLknVgHHBqiU84HuCT-8q0hST3cjizsjLgDO6q5ozEVyct7ElfESFAHEgCD7hObQSpWMzQ8Q-9YyYG29QE_4dqfRS0htdrCHAaA5WfR-VQdecqr-_JrlzMrAeara7v-WQQfOZImFxApN1U-czHeXmTR5rj3kUizRhEwnPhjIV7hf5-WUJRGSMflMuDSKqCJG8zbpgKiSe5gGdzE9PoGaiSbpoEXLhFn5mdvVdIDgZjUaxTDCtVcfzO6a3SzLYKlzmUZ4TEPhWCHB34J44oPrGIH4dKGtDJ5rgYwc-TOn-hEETN-fGuVth_BaCn8ZJr_CVq1YQV8AR0hu_fyfYW0C2UwhOFioeCgwctpvJ1k89oaNH70UNy-HQU-Sfdon8li10d91jvLOXk322_moVflQgtcukAtQMd46zZxh_yow6janTZAXr6VGzAbqlC2YoSXXu2wW2v2CRwtDQnIjEXz0eBMiSlOCgyAQ&__tn__=-R

Spotkanie z tęczową zakonnicą

Spotkanie z siostrą Jeannine Gramick, które odbyło się 21 września 2019 r. w Warszawie.

Siostra Jeannine Gramick to amerykańska katolicka zakonnica, która prowadzi duszpasterstwo dla osób LGBT w USA. Choć ma już blisko 70 lat, jest pełna energii. Uważa, że każdy powinien odkryć swój talent i za nim podążać. Jej talentem, jak sama uważa, jest mówić ludziom - szczególnie tym odrzuconym i wykluczonym, że Bóg ich kocha i że ich nie odrzuca. Jej nauka skierowana do osób homoseksualnych spotkała się jednak z potępieniem Watykanu.


Spotkanie z siostrą Jeannine Gramick

Spotkanie z siostrą Jeannine Gramick, 21 września 2019 r., Warszawa

Dzieje zdrady kleru

Konfiskata za „zdradę kleru” i „zdradzonych robotników”
Sąd Okręgowy w Cieszynie, wydział II karny, na posiedzeniu 22 lipca 1937 r. postanowił zatwierdzić zarządzoną i wykonaną przez Dyrekcję Policji w Bielsku konfiskatę czasopisma „Tydzień Robotnika”, związanego z PPS. „Cały nakład skonfiskowanego druku ma być zniszczony”. Poszło o dwa artykuły: „15 lat temu...” oraz „Dzieje zdrady kleru”.
Jak czytamy w uzasadnieniu wyroku:
„W powyższych artykułach periodycznego czasopisma „Tydzień Robotnika” w numerze 30 z 18.07.1937 r. autor twierdzi – w artykule „15 lat temu” - że robotnicy wywalczyli Polskę, a ci co w Polsce rządzą zapomnieli o wskrzesicielach, tj. robotnikach, a w zamian za krew i ofiary, poniesione dla Polski przez robotników, odebrano im prawa polityczne i oddano elicie, która obojętnie alb wrogo odnosiła się do sprawy polskiej. W Polsce podejmuje się próby faszyzacji i ugruntowania niewoli mas ludowych, a ludowi śląskiemu gotuje się niebezpieczeństwo zagrażające jego wolności i próbuje się zabrać mu autonomię.
W drugim zaś artykule „Dzieje zdrady kleru” twierdzi autor, że kler zaprzedał wrogom ojczyznę, handlował świętościami, za obce dukaty wysługiwał się zaborcom, pomagał grabić ziemię ojczystą, brał w obronę niesprawiedliwość, był wspólnikiem rządów tyranii, duchowieństwo w Polsce było i jest sługą nie Boga tylko mamony, wrogo odnosiło się do Powstania Styczniowego, a obecnie samo chce decydować o losach naszego kraju.
Z powyższego okazuje się, że wiadomości podane w naprowadzonych artykułach są fałszywe i jako takie zdolne są wywołać niepokój publiczny w rozumieniu art. 170 k.k. wobec czego należało zatwierdzić konfiskatę”.
Fałszywe czy nie? - mogli się nad tym zastanawiać mieszkańcy polskiego Śląska A.D. 1937.





Źródło:
https://bit.ly/2nnJfnV

Kościół Panunistyczny- wyznawcy Czwórcy Świętej?

Zaiste udało się nam w końcu znaleźć informacje o wspólnocie chrześcijańskiej, która najprawdopodobniej wierzy w aż cztery osoby boskie. Oczywiście tą czwartą osobą wcale nie jest Maryja...

Kościół Panunistyczny założyła Weronika Stęporowska z Tarnobrzegu. Kościół powstał z inicjatywy rodziny i znajomych zmarłej po II wojnie światowej Józefy Lenicy, która była pierwszą osobą wierzącą podobnie jak dzisiejsi panuniści.
(„Józefa Lenica żyła sto lat, [...] żona rolnika na terenie województwa tarnobrzeskiego. Miała dużo książek. Była znana i podziwiana. Rozgłaszała wśród ludzi proroctwa dotyczące epoki Ducha Świętego. Twierdziła, że przed potopem była epoka Boga Ojca, a epoka Syna Bożego zakończy się w roku 2050. Rok 2051 będzie pierwszym rokiem epoki Ducha Świętego i rozpocznie się okres wszelkiej szczęśliwości dla wszystkich ludzi na całym świecie”. W czasie epoki Boga Ojca ludzie byli bardzo wysocy. W Epoce Syna Bożego (w której my żyjemy) ludzie są średniego wzrostu. Natomiast w Epoce Ducha Świętego ludzie będą mali. Zarejestrowano je w 1988 roku.

Rysem charakterystycznym  doktryny  Uczniów Ducha Świętego jest koncepcja Trójcy Świętej do której dodatkowo został przyłączony Abraham. A zatem Trójca Święta składa się z: Ojca, Syna, Ducha Świętego i Abrahama (razem to cztery osoby!), którego imieniem jest nazwana cała Trójca. Kościół jest przekonany, że Chrystus wisiał na krzyż przez trzy godziny od 18.00 do 21.00 oraz wierzy w istnienie dwóch idealnych Królestw Bożych: jednego w niebie, a drugiego na ziemi. To ziemskie charakteryzować ma powszechna sprawiedliwość i brak kontrastów społecznych. Najświętszym miejscem dla Uczniów Ducha Świętego jest osada Qumran nad Morzem Martwym. Według wspólnoty tam bowiem miał przebywać i nauczać Jezus Chrystus. Dniem świątecznym jest piątek, przeznaczony w godzinach wieczornych na uwielbienie Jezusa Chrystusa. Niedziela obchodzona jest jako dzień radości i godziwej rozrywki

Kościół Panunistyczny za jedyne źródło swojej wiary uznają teksty Nowego Testamentu (nie Starego), szczególnie te traktujące o działalności Ducha Świętego, równocześnie podkreślając, że stowarzyszenie „ma charakter wolno-religijny, wszechwyznaniowy, bezdogmatyczny i braterski wobec wszystkich ludzi bez względu na rasę, religię, narodowość i światopogląd” Od członków i sympatyków nie wymaga „jednolitości poglądów ani form kultu” czy „wystąpienia z dotychczasowych kościołów, stowarzyszeń i innych organizacji”. Płaszczyzną porozumienia ma być pielęgnowanie życia duchowego i propagowanie idei powszechnego braterstwa, tolerancji, poszanowania człowieka i jego godności osobistej, propagowanie zasad etyki, której podstawę stanowi uczciwe i staranne wypełnianie obowiązków wobec siebie, rodziny, państwa i społeczeństwa, przeciwdziałanie patologiom społecznym. Uczniowie propagują racjonalne myślenie i logiczne rozumowanie przy jednoczesnym zwalczaniu uczucia strachu, niepewności, nieporadności. Rozwijają poczucie własnej wartości i godności

Statutowe formy działalności Kościoła Panunistycznego ograniczają się do sporadycznych spotkań najczęściej w gronie rodzinnym.

W Kościele nie ma księży, a każdy człowiek jest równy. Papież uznany jest za zwykłego człowieka.
Ruch został zarejestrowany 15 lipca 1988 roku. 31 stycznia 1990 roku został wpisany do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych pod nazwą Uczniowie Ducha Świętego. Organem prasowym wspólnoty jest kwartalnik Religia radości życia. Wyznawcy Kościoła uznają Kościół rzymskokatolicki za matkę wszystkich Kościołów chrześcijańskich.


______________________
Źródła:
https://www.kosciol-panunistyczny.wizytowka.pl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uczniowie_Ducha_%C5%9Awi%C4%99tego


UCZNIOWIE DUCHA ŚWIĘTEGO (STOWARZYSZENIE PANUNISTYCZNE)
Reprezentacja:
Prezydium Rady Krajowej - Przewodnicząca Weronika Stęporowska i Sekretarz Jacek Górski

woj. mazowieckie
00-735 WARSZAWA
ul. IWICKA 38 m. 36



Własnowierstwo




Witajcie na naszej stronie!

Propagujemy ideę zniesienia religijnego poddaństwa, przeciwdziałania poddawania dzieci religijnemu praniu mózgu i zapisywania ich do sekt i kościołów bez ich świadomej zgody.

Informujemy o szkodliwych skutkach niewolnictwa religijnego. Służymy radami, jak wystąpić formalnie i duchowo z Kościoła. A przede wszystkim zmuszamy do myślenia!

Jesteśmy religijnymi wyzwoleńcami niezależnymi od osób czerpiących zyski z kontroli nad ludzkimi umysłami i wierzeniami.

Nowego, lepszego świata nie można zbudować na gruncie dyktatorskich tworów religijnych. Chcesz się od nich uniezależnić? Przyłącz się do nas! Zostań własnowiercą!



Ty też możesz mieć skrzydła!

Zerwij kajdany religijnego niewolnictwa! Rozprostuj skrzydła i unieś się w górę. Udaj się tam, gdzie zaprowadzi cię twoja własna wiara, zdrowa ciekawość i doświadczenia życiowe - a nie tam, gdzie każą ci dreptać w niewolniczym marszu kapłani!




Własnowierstwo

Własnowierstwo jest formą religijnej niezależności, która wyrosła na gruncie libertarianizmu, poglądów anarchistycznych i new age. To religijna wolność, w której każdy człowiek tworzy własną wiarę na własny użytek i toleruje wolność wyznaniową innych ludzi. Własnowierstwo posiada zasady, które regulują społeczne relacje i pozwalają żyć na jednym terenie wyznawcom różnych kultów i światopoglądów. Własnowierstwo stoi na straży Praw Człowieka i dąży do ograniczenia religijnego i sekciarskiego poddaństwa. Celem własnowierstwa jest krzewienie autentycznego i nieograniczonego religijnymi doktrynami rozwoju duchowego człowieka. Własnowierstwo popiera swobodę i wymianę myśli, kształtowanie życia w sposób zgodny z wolą i psychiką człowieka, a jedyną granicą, której człowiekowi nie wolno przekraczać, to prawa drugiego człowieka do tego samego. Własnowierstwo zwalcza wszelkie formy religijnego, psychicznego i światopoglądowego zniewalania ludzi, świadomego manipulowania opinią publiczną, cenzury oraz odgórnego narzucania człowiekowi sposobu życia (w tym modelu rodziny). Każdy człowiek, bez względu na płeć, rasę, wiek i orientację seksualną, ma prawo żyć tak, aby być szczęśliwy. Nikt nie ma prawa szczęścia tego niszczyć tylko dlatego, że jest sprzeczne z jego poglądami, upodobaniami lub religią.


Dlaczego warto zostać własnowiercą?

Własnowierstwo to nic nowego - istnieje od dawien dawna, tylko nie zostało jeszcze nazwane po imieniu. Dotychczas własnowierców nazywano "niepraktykującymi", "bluźniercami", "heretykami" czy innymi nieprzyjemnymi inwektywami. Własnowierstwo to po prostu próba zsyntetyzowania wielu gałęzi ruchu new age głoszących czasami sprzeczne nauki. Najwyższa pora aby z wielu ruchów new age powstało coś konkretnego, ustabilizowanego, a równocześnie nie zamykającego się na nową wiedzę i doświadczenia. W przeciwnym razie grozi nam powstawanie nowych kościołów, sekt i związanych z nimi niewolnictwami religijnymi.

Wielu oficjalnych Katolików wierzy w reinkarnację (sprzeczną z naukami Kościoła o zmartwychwstaniu), czy inne elementy stojące w opozycji do chrześcijaństwa lub innych kultów. Własnowiercą warto zostać, aby nazwać po imieniu ów dziwny stan zawieszenia między chrześcijaństwem a buddyzmem i przekształcić go w świadomy rozwój duchowy. Aby wyrwać się ze stagnacji (wywołanej dezorientacją - "Wierzę w jedno, a kultywuję drugie") i religijnego poddaństwa.

Niewolnictwo religijne związane jest ze stagnacją rozwoju duchowego człowieka, ponieważ człowiek wierzący zamiast ciągle się rozwijać, stawać coraz doskonalszy, ogranicza się do rozmaitych pism świętych i odrzuca nową wiedzę tylko dlatego, że jest np. sprzeczna z "Koranem" czy "Biblią" (np. ślepo zapatrzeni w "Biblię" Świadkowie Jehowy twierdzą: "Reinkarnacja nie istnieje, bo tu, o tutaj w Biblii, w tym miejscu napisali, że człowiek po śmierci całkowicie zamiera, a potem zostanie wskrzeszony przez Boga, aby został osądzony, więc reinkarnacja to musi być wymysł szatana, aby sprowadzić ludzi na manowce". Brrr... Równie dobrze można powiedzieć, że "Biblię" stworzył szatan, aby ludzie założyli sobie na oczy klapki i przestali rozwijać się duchowo.).

Nawet najmędrsi kapłani i pustelnicy z przeszłości, którzy spisywali pisma święte, nie odkryli całej istoty boskiego ducha obecnego we wszechświecie. Dlatego ich prace są ułomne i ograniczone do wiedzy dostępnej w ich czasach. Ale tych ułomnych prac nie należy odrzucać, lecz kontunuować i wzbogacać zgłębiając tajniki przyrody i odkrywając prawa kosmosu.

Zostań własnowiercą - konfrontuj wiedzę starożytną z nowo zdobytą, odrzucaj mity i stereotypy, i wyciągaj z tego wszystkiego nowe, nieraz zaskakujące wnioski. Nie wierz ślepo w cudze słowa, nie ufaj autorytetom, tylko wsłuchuj się we własny, wewnętrzny głos. Na tym właśnie polega duchowa ewolucja.

Stwórz dla samego siebie własną wiarę, która będzie szczera i autentyczna, wzbogacaj ją z czasem i przeobrażaj w coś coraz bardziej doskonałego i coraz bliższego Prawdzie. Ale pamiętaj - inni mają prawo wierzyć w coś zupełnie innego niż Ty, bo dróg do Prawdy jest tyle, ile ludzkich istot we wszechświecie. A każda z nich jest inna.



Zasady własnowierstwa

Zasady własnowierstwa nie są rozkazami, lecz zaleceniami. Dlaczego? Ponieważ sam jesteś swoim kapłanem i nikt nie będzie cię rozliczać w jakim procencie jesteś własnowiercą. Lecz pamiętaj, że wartości które idą za zasadami, ułatwią ci życie i pozwolą rozwijać się a nie trwać w wierze (jak uczy wyznawców Kościoła katolickiego papież Benedykta XV) czy deewoluować. Jeżeli pragniesz być własnowiercą i w pełni utożsamiać się z ideę własnowierstwa - należy nie tylko afiszować się nią, ale również udowadniać, że traktujesz ją poważnie.

1. Własnowierca tworzy własną wiarę na własny użytek w oparciu o zdobytą wiedzę i doświadczenia życiowe.

2. Własnowierca szanuje obce święta religijne i może brać w nich bierny udział, aby nie zamykać się na płynącą z nich wiedzę i doświadczenia.

3. Własnowierca dąży do zrozumienia praw rządzących wszechświatem i stosuje je w życiu codziennym.

4. Własnowierca stara się, aby jego wiedza i umiejętności nie ulegały stagnacji i ciągle ewoluowały w stronę doskonałości, dobra, miłości i życzliwości.

5. Własnowierca sam decyduje o modelu własnej rodziny, a tworzyć ją mogą tylko osoby, które model ten akceptują.

6. Własnowierca powinien wystrzegać się używek, bo zniewalają i utrudniają rozwój duchowy człowieka.

7. Własnowierca powinien przeciwdziałać karaniu ludzi za poglądy i obyczaje, osób które świadomie nie wyrządziły nikomu krzywdy lub szkody, nie naraziły nikogo na realne niebezpieczeństwo, broniły się albo odmówiły walki zbrojnej.

8. Własnowierca ma prawo błądzić, bo pomaga to odkryć nowe drogi rozwoju lub docenić odnalezienie starej.

9. Własnowierca nie narzuca nikomu własnej filozofii, stylu życia, wiary, moralności i wiedzy, ale powinien uświadamiać wszystkich, że należy szanować prawa człowieka, w tym prawo dziecka, do samodzielnego podjęcia decyzji o przynależności religijnej.

10. Własnowierca może ingerować w życie innej osoby tylko wówczas, gdy osoba ta wyraża zgodę na interwencję lub pomoc.

11. Własnowierca powinien pamiętać, że jego prawa kończą się tam, gdzie zaczynają prawa drugiego człowieka, w tym prawo do życia, edukacji i rozwoju.



Modele rodzinne

Z piątej zasady własnowierczej wynika, że każdy człowiek ma prawo sam decydować, jaki model rodzinny najbardziej mu odpowiada. Oto podstawowe modele rodzinne.

Małżeństwo monogamiczne - Tworzy je jeden mężczyzna i jedna kobieta. Najbardziej spopularyzowany na świecie model rodzinny. Można je zawrzeć na całym świecie, aczkolwiek polskie prawo uznaje małżeństwa zawarte tylko w tych krajach, z którymi Polska podpisała międzynarodowe umowy o uznawaniu małżeństw.

Związek partnerski - Najmłodszy model rodzinny stworzony przez dwie dorosłe osoby tej samej płci. Związek partnerski można zawrzeć w Holandii, Belgii, Hiszpanii, Szwecji i Kanadzie, ale polskie prawo go nie uznaje.

Małżeństwo poligamiczne - Małżeństwo poligamiczne tworzy jeden mężczyzna - głowa rodziny, oraz jego żony. Można je zawrzeć w krajach arabskich, ale nie jest uznawane przez polskie (katolickie) prawo. Zawarcie związku poligamicznego w Polsce jest równoznaczne z popełnieniem przestępstwa bigamii (także wtedy, gdy wszystkie kobiety-żony wyraziły zgodę).

Małżeństwo poliandryczne - Bardzo rzadko spotykany związek jednej kobiety z kilkoma mężczyznami. Zawarcie związku poliandrycznego w Polsce jest równoznaczne z popełnieniem przestępstwa bigamii. "Własnowiercy" znany jest przypadek Polki posiadającej legalnie dwóch mężów - jednego w Polsce i drugiego w Egipcie. Kobieta pragnąca posiadać kilku mężów może wykorzystać kruczek prawny i znaleźć mężów w krajach, które wzajemnie nie uznają ważności zawartych na ich terenach małżeństw.

Małżeństwo multigamiczne - Związek kilku mężczyzn z kilkoma kobietami. Funkcjonował w niektórych komunach hippisowskich. Jego zaletą jest urozmaicone życie erotyczne małżonków, materialne i psychologiczne bezpieczeństwo rodziny. Aktualnie nie da się legalnie założyć rodziny multigamicznej, gdyż jest to równoznaczne z popełnieniem przestępstwa bigamii. Aby stworzyć wspólnotę (ale nie rodzinę) wielogamiczną, ta sama liczba mężczyzn powinna zawrzeć taką samą liczbę małżeństw z kobietami unikając bigamii, a następnie notarialnie stworzyć umowę wspólnego dzielenia obowiązków, zamieszkania, opieki nad dziećmi i regulującą sytuację majątkową i adopcyjną w sytuacji rozwodów lub utraty życia członka wspólnoty rodzinnej.

Rodzina niepełna - Dopuszczalny przez polskie prawo model wychowywania własnego lub adoptowanego dziecka (lub większej liczby dzieci) przez jednego dorosłego człowieka. Polskie sądy niechętnie przyznają prawo do opieki nad adoptowanym dzieckiem jednemu człowiekowi w obawie o kłopoty egzystencjalne dziecka mogące wystąpić na skutek utraty pracy lub życia opiekuna. Rodzina niepełna powstaje najczęściej w wyniku rozwodu, śmierci współmałżonka lub braku zgody jednego rodzica dziecka na zawarcie małżeństwa z drugim.



Dlaczego większość religii szkodzi?

1. Religie narzucają człowiekowi koncepcje filozoficzne życia i śmierci.

2. Religie udzielają prostych odpowiedzi na trudne pytania i nakazują wierzyć w ich prawdziwość nawet wtedy, gdy budzą wątpliwości.

3. Religie utrudniają indywidualny rozwój duchowy człowieka.

4. Religie zniewalają człowieka ekonomicznie i psychicznie.

5. Religie są odpowiedzialne za nietolerancję religijną i wiele wojen religijnych.

6. Religie narzucają człowiekowi moralność i sposób życia.

7. Religie fałszują obraz rzeczywistości - dopasowują świat do religijnych dogmatów.

8. Religie składają obietnice, których spełnienia nie są w stanie zagwarantować.

9. Religie terroryzują człowieka - straszą nieprzyjemnymi rzeczami, jeśli wierny nie będzie postępować zgodnie z religijnymi nakazami i rozkazami.

10. Religie uczą poddaństwa i służebności.



Jak zostaje się religijnym niewolnikiem?

1. Decydują o tym rodzice w chwili narodzin dziecka. Jego wolny wybór i konstytucyjne prawo do wolności sumienia i wyznania ich nie interesują. Od chwili narodzin dziecko poddawane jest praniu mózgu. Uczestniczy w obrzędach religijnych, których znaczenia często nie rozumie, a doktryna religijna wpajana jest mu na równi z wiedzą naukową. Dziecko nie potrafi odróżnić informacji prawdziwych od wymyślonych i obracając się w środowisku wierzących, przyjmuje tę wiedzę za pewnik. Dopiero z czasem, gdy dorośnie, zaczynają pojawiać się wątpliwości i pytania. Wówczas otrzymuje proste i sprytne odpowiedzi, które wątpliwości te szybko rozwiewają. Religijne niewolnictwo utrwalane jest także poprzez presję środowiska, w którym człowiek żyje. Do niedawna wystąpienie z Kościoła związane było z ekskomuniką i klątwami. W dzisiejszych czasach zdarza się, że nietolerancyjna rodzina odwraca się plecami do zmieniającego wyznanie członka rodziny a nawet go wydziedzicza.

2. Niewolnikiem religijnym można zostać w wyniku nawrócenia. Nawrócenie następuje zazwyczaj w chwili słabości psychicznej człowieka, gdy jest nieszczęśliwy i załamany. Zwraca wtedy oczy ku Bogu, a wpojone w człowieka odruchy i zachowania każą mu iść modlić się do Kościoła. Gdy otrzyma wsparcie odkrywa, że w religii znajdują się informacje, które nadają życiu ludzkiemu sens. Problem polega na tym, że obok wiadomości bezsprzecznie użytecznych, znajdują się "informacje" szkodliwe dla rozwoju duchowego człowieka. Nawrócony nie dostrzega tego i przyjmuje za pewnik wszystko, co mu się powie. W ten sposób traci wolność, którą oddaje w ręce guru, księdza czy innego duchownego.

3. Niewolnikiem religijnym można zostać na skutek indoktrynacji religijnej. Czyli rozmowy na temat religijny przeprowadzonej w taki sposób, aby wywołać w człowieku wątpliwości. Obok rad praktycznych i w życiu użytecznych, pojawiają się budzące wątpliwości obietnice lepszego życia po śmierci, których nikt nie jest w stanie zagwarantować. W tej metodzie zniewalania ludzi przodują Świadkowie Jehowy, którzy są wyposażeni w specjalne książeczki z instrukcjami, jak należy rozmawiać z buddystami, katolikami czy ateistami. Każda z zawartych w nich porad obnaża słabe punkty poszczególnych religii (oprócz wiary Świadków Jehowy, oczywiście), a ponadto udziela rad, jak bronić słabych punktów zawartych w "Biblii". "Biblia" pełna jest sprzeczności, a niektóre fragmenty wyraźnie ukazują chrześcijaństwo w złym świetle. Przebiegła odpowiedź Świadków Jehowy jest wówczas następująca (przykład z życia wzięty): "Bóg celowo umieścił w Piśmie Świętym te fragmenty, aby osoby wątpiące, które nie są godne poznania Prawdy, utwierdziły się we własnych przekonaniach. Prawdziwa i wartościowa wiedza dostępna jest tylko dla osób, które są tego godne, szukają w "Biblii" potwierdzenia Prawdy (a nie Fałszu), ufają Bogu i nie wątpią. Prawda dostępna jest tylko dla wybranych". Czyli dla Świadków Jehowy. To jedna z chytrych odpowiedzi która udowadnia, że autorami "Biblii" są ludzie, a nie Bóg. Słowa, które przypisuje się Bogu, powinny być zawsze prawdziwe, a człowiek szukający w nich fałszu nie powinien go odnajdywać.

4. Najokrutniejszym z możliwych sposobów na utratę wolności wyznania jest przymusowe nawracanie przy użyciu szantażu lub broni. W tej metodzie przodowali w dawniejszych czasach katolicy osiągając całkiem niezły rezultat. Dziś kraje Ameryki Południowej i Łacińskiej to najsilniejsze bastiony katolicyzmu.

5. Niewolnikiem religijnym można zostać naśladując osobę uduchowioną, będącą autorytetem moralnym, jak ksiądz Pio czy Jan Paweł II. Niestety, osoba naśladująca ów autorytet zazwyczaj nie wie, że podobne autorytety pojawiają się wśród wyznawców wszystkich religii świata. Wynika to nie z wyznawanych przez nie religii, lecz z hardości ducha, zaradności, modlitwy, medytacji, dobrego public relations a nawet poczucia humoru. Jednym słowem z silnej osobowości tych ludzi, a nie religii. Przykładem niech będzie chociażby dalajlama czy Ghandi.



Czy własnowiercy tworzą sektę?

Wyniki testu Dominikańskiego Centrum Informacji o sektach z Wrocławia.

1. Już pierwszy kontakt z grupą otworzył całkowicie nowe widzenie świata (tzw. przeżycie kluczowe).
- Nie. Choć zderzenie się z ideą własnowierstwa może zmienić religijny punkt widzenia, to nie tworzy ona żadnej wizji świata. Każdy własnowierca sam ją tworzy.

2. Obraz świata jest bardzo prosty i wyjaśnia rzeczywiście każdy problem.
- Nie. Własnowierstwo nie wyjaśnia świata w żaden sposób. Każdy własnowierca ciągle ewoluuje i ciągle zdobywa nowe informacje o świecie.

3. W grupie znajdziesz wszystko, czego do tej pory na próżno szukałeś.
- Nie.

4. Grupa ma mistrza lub przywódcę, Ojca, Guru, lub największego myśliciela, który jedynie posiada całą prawdę i często jest czczony jako Bóg.
- Nie. Wszyscy własnowiercy są sobie równi i sami decydują, kto będzie ich autorytetem.

5. Świat zmierza nieuchronnie ku katastrofie i tylko grupa wie jak go uratować.
- Nie. Każdy własnowierca ma własną wizję przyszłości i wie, że nie powinien jej nikomu narzucać.

6. Grupa odrzuca naukę w szkołach i uczelniach: Jedynie nauka grupy jest uważana za wartościową i prawdziwą.
- Nie. Informacja z każdego źródła jest cenna.

7. Grupa odrzuca racjonalne myślenie, umysłowe rozumienie, jako negatywne, sataniczne, nieoświecone.
- Zdecydowanie nie!

8. Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że grupa ma rację.
- Nie.

9. Grupa ocenia siebie, jako prawdziwą rodzinę lub wspólnotę.
- Nie. Własnowierstwo nastawione jest na indywidualizm a nie tworzenie "jednej wielkiej rodziny".

10. Grupa chce by wszelkie dawne relacje z rodziną, przyjaciółmi i środowiskiem zostały zerwane, ponieważ przeszkadzają w Twoim rozwoju.
- Nie. Jedną z zasad własnowierstwa jest udział w uroczystościach innych religii.

11. Grupa oddziela się od reszty świata poprzez ubiór, żywienie, własny język, ograniczanie swobody w relacjach międzyludzkich.
- Nie. Każdy własnowierca ubiera się wedle własnego gustu, określa własny język i szanuje prawa człowieka.

12. Grupa żąda ścisłego posłuszeństwa regułom, albo dyscypliny, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia.
- Zdecydowanie nie!

13. Grupa narzuca sposób zachowań seksualnych, np. kontakt z partnerami za zgodą kierownictwa, seks grupowy, całkowity zakaz kontaktów seksualnych dla osób z niższych w hierarchii grupy.
- Nie. Każdy własnowierca sam określa własną moralność i seksualność - jedynym ograniczeniem są prawa drugiego człowieka do tego samego.

14. Cały czas jest wypełniony zadaniami, np. sprzedażą książek, czasopism, werbowaniem nowych członków, udziałem w kolejnych kursach, medytacją.
- Nie.

15. Jeżeli obiecany przez grupę sukces, bądź uzdrowienie nie nastąpią, grupa uzna, że Ty sam jesteś za to odpowiedzialny, ponieważ nie zaangażowałeś się dostatecznie, lub nie wierzyłeś wystarczająco silnie.
- Nie. Własnowiercy nie oceniają innych własnowierców i niczego nie obiecują.

16. Członkiem grupy powinieneś zostać natychmiast, już dzisiaj.
- Nie. Nim ktoś zostanie własnowiercą, musi to przemyśleć i samodzielnie podjąć decyzję. Nie można zostać własnowiercą wbrew sobie.

17. Nie istnieje możliwość uzyskania obiektywnego obrazu grupy, gdyż ważniejsze od refleksji jest przeżycie, zgodne z zasadą: Tego nie da się po prostu wyjaśnić. Proszę przyjść do nas i wziąć udział w spotkaniu. Kiedy przeżyjecie, zrozumiecie.
- Nie.

Wyniki nie pozostawiają wątpliwości - własnowierstwo nie spełnia większości wymagań testu.



Odpowiedzi na inne pytania

1. Czy własnowiercy odrzucają "Biblię"?
- Każdy własnowierca sam podejmuje taką decyzję. Jeden może pilnie studiować ją dzień po dniu, drugi zaakceptuje niektóre jej fragmenty, a trzeci odda do punktu skupu makulatury. Idealną sytuacją jest, gdy czerpie się wiedzę z różnych źródeł, zarówno naukowych jak i mistycznych, ale żadne z nich nie może być przyjmowane bezkrytycznie i jako ostateczna Prawda.

2. Czy własnowiercy tworzą sektę religijną?
- Nie. Każdy własnowierca tworzy własną wizję świata i nie ma prawa nikomu jej wpajać. Własnowiercy nie tworzą żadnej organizacji religijnej, mogą natomiast zrzeszać się w świeckie stowarzyszenia, które będą reprezentować ich interesy na gruncie społeczno-politycznym. Jednym z takich interesów może być doprowadzenie do legalizacji związków partnerskich, małżeństw wielogamicznych i innych w Polsce. Własnowiercy mogą również spotykać się dobrowolnie w wybranych miejscach, aby ze sobą dyskutować i wymieniać się zdobytymi informacjami. W momencie, kiedy stworzyliby organizację religijną, przestają być własnowiercami.

3. W co wierzą własnowiercy?
- Każdy własnowierca sam określa w co wierzy. Wynika to z jego wewnętrznych przemyśleń, dążenia do doskonałości i pokojowego współistnienia z innymi ludźmi. Własnowierca może wybrać sobie własnych doradców duchowych, jeśli ma taką potrzebę, ale nie powinien im bezgranicznie ufać, bo nawet autorytety mogą się mylić.

4. Czy własnowiercy mogą się spowiadać?
- Spowiedź jest ważnym w życiu człowieka elementem oczyszczenia sumienia, pomocnym w rozpoczęciu nowego, lepszego życia. Każdy własnowierca może poprosić zaufaną osobę o wysłuchanie jego spowiedzi, ale nie może nikogo do tego zmusić. Sam także może wyspowiadać drugiego człowieka, co wiąże się z obowiązkiem zachowania zwierzeń w tajemnicy i pomocy w rozwiązaniu problemów spowiadającego się. Pokuta nie istnieje w życiu własnowiercy (chyba, że tego pragnie), ale może istnieć wola naprawienia wyrządzonych krzywd.

5. Czy własnowiercy mogą chrzcić dzieci?
- Nie powinni. Byłoby to sprzeczne z ideą własnowierstwa. Akt ochrzczenia dziecka to barbarzyństwo, bezsensowne odbieranie mu wolności. Własnowiercy nie powinni podejmować za swoje dzieci decyzji o religijnej przynależności i powinni zachęcać wyznawców innych kultów do podobnej postawy. Prawdziwa wiara objawia się w człowieku w wyniku własnych przemyśleń i dobrowolności w określeniu własnej przynależności. Wiara wyuczona nie jest szczera. Rodzice powinni pomagać własnym dzieciom rozwijać osobowość i duchowość, ale zostawiając im religijną wolność. Na szczęście nie ma rzeczy nieodwracalnych i jak wskazuje praktyka, można wystąpić z Kościoła formalnie i poprzez obrzęd duchowej dechrystianizacji. Ale wśród dorosłych, którzy zostali ochrzczeni, może wystąpić zaburzenie emocjonalne wywołane poczuciem krzywdy i konflikt z rodzicami wywołany słusznymi pretensjami.

6. Czy własnowiercy mogą być rodzicami chrzestnymi i świadkami na ślubie kościelnym?
- Bycie rodzicem chrzestnym nakłada na człowieka obowiązek aktywnego uczestniczenia w wychowywaniu dziecka w wierze katolickiej i jest to równoznaczne z pomocą w narzucaniu dziecku religii. A idea własnowierstwa sprzeciwia się przecież religijnemu niewolnictwu, więc jeśli ktoś rzeczywiście czuje się własnowiercą to nie powinien narzucać drugiemu człowiekowi religii, której na dodatek nie wyznaje. Zresztą, Kościół i tak nie wyrazi zgody, by rodzicem chrzestnym był innowierca. Inaczej wygląda kwestia świadkowania na ślubie kościelnym. Jeśli Kościół wyrazi zgodę, by świadkiem był innowierca, chcą tego małżonkowie i własnowierca chce dobrowolnie spełnić tę czynność, to nie ma problemu. Co prawda, byłby to brak konsekwencji wobec utożsamienia się z ideą własnowierstwa, gdyż poświadczanie składania narzucanej przez Kościół przysięgi małżeńskiej, która zobowiązuje małżonków do dożywotniego bycia ze sobą, można zinterpretować jako kolejną formę zniewalania człowieka przez Kościół. W tym wypadku podejmowania za małżonków decyzji o treści małżeńskiej przysięgi. Ale sprawa dotyczy przecież wolnych wyborów dorosłych, świadomych ludzi, którzy godzą się na tę przysięgę, więc nie ma przeszkód. Własnowiercy, jeżeli chcą, mogą swobodnie uczestniczyć w ceremonii chrztu i sakramentu małżeństwa jako bierni obserwatorzy, goście uroczystości, aby nie popsuć relacji z chrześcijańską częścią rodziny.

7. Jaki jest znak rozpoznawczy własnowierców?
- Symbolem polityczno-społecznej idei własnowierstwa, który ma wspomóc integrację społeczności własnowierców, jest uskrzydlony człowiek. Człowiek symbolizuje to czym jesteśmy, skrzydła to, jacy chcielibyśmy być - wolni i niezależni. Jeśli idzie o symbole religijne, to każdy własnowierca tworząc własną wiarę, może wyposażyć ją we własny symbol. Trzeba te dwie rzeczy odróżniać, gdyż może pojawić się fałszywy pogląd, jakoby własnowiercom narzucono symbol religijny (co stałoby w sprzeczności z zasadami własnowierstwa), a to nieprawda. Symbol filozofii własnowierczej a symbole własnych wiar własnowierców to nie to samo.

8. Dlaczego własnowiercy łączą Prawa Człowieka z własnowierstwem?
- Wolność religijna wyrosła na Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Choć w wielu miejscach świata panuje dyskryminacja religijna (np. w Arabii Saudyjskiej), to dzięki Prawom Człowieka w wielu innych uległo to zmianie na lepsze, aczkolwiek sytuacja nie jest jeszcze idealna. Musimy dbać o Prawa Człowieka, bo gdy nie będą przestrzegane, to wolność osobista, słowa i wyznania odejdą w przeszłość. Własnowiercy poszukując własnej drogi duchowej ewolucji i sposobu życia mogą być przeciwni panującemu w kraju modelowi życia niezgodnego z ich filozoficznymi przemyśleniami. Tylko wymuszenie na ustawodawcy likwidacji niesprawiedliwych nakazów i zakazów prawnych (w przypadku Polski wynikających z nauki Kościoła Katolickiego i chrześcijańskiej moralności) pozwoli żyć wszystkim obywatelom w zgodzie z własnymi poglądami. Większość nie ma prawa narzucać mniejszości sposobu życia, jeśli mniejszość nie wyrządza większości żadnej realnej szkody. Prawa Człowieka są niezwykle pomocne w walce o wolność jednostki i wolność wyboru.

9. Dlaczego własnowiercy uważają, że w Polsce panuje nietolerancja religijna?
- Dowodów na brak tolerancji w Polsce jest wiele. Oto najważniejsze:
a) Mniejszości religijne i ateiści finansują działalność Kościoła Katolickiego z własnych podatków.
b) Katolicka większość społeczeństwa sprzeciwia się tworzeniu innych, niż monogamiczne, rodzin, choć inne religie tego nie zabraniają (poligamia dozwolona jest u Muzułmanów i Mormonów). Model katolicki wszyscy obywatele Polski MUSZĄ naśladować bez względu na to, czy są Katolikami, czy też nie, ponieważ nasze prawo oparte jest na fundamentach katolickich.
c) Mniejszości religijne nie mają prawa do dni wolnych od pracy w czasie własnych świąt religijnych. Aby obchodzić swoje święta, innowiercy muszą brać urlop, albo obchodzić je w inny wolny dzień tygodnia.
d) Telewizja państwowa faworyzuje religię katolicką i nie tworzy programów dla mniejszości religijnych (np. dla rodzimowierców). A przecież abonament płacą też innowiercy! Nie wszyscy też wiedzą, że zgodnie z ustawą o radiu i telewizji, nadawać swoje programy mogą tylko te organizacje, które "respektują chrześcijański system wartości za podstawę" oraz "zmierzają do ugruntowania tożsamości narodowej". Mniejszości moralne i religijne oraz anarchiści nie mogą ubiegać się o status nadawcy społacznego, co stoi w ewidentnej sprzeczności z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka ("Każdy człowiek ma prawo rozpowszechniać swoje poglądy wszelkimi dostępnymi środkami bez względu na granice"). Dzięki tej ustawie mamy w Polsce 11 radiowych nadawców społecznych - wszystkie należą do Kościoła Katolickiego (Radio Maryja i 10 innych rozgłośni katolickich) i jednego telewizyjnego - Telewizję Trwam.
e) Rząd często wydaje zbiorcze rozporządzenia w sprawie masowych akcji rewidowania biur i mieszkań działaczy mniejszości wyznaniowych. Działaczom chrześcijańskim to się nie zdarza. Katolicy nie dostrzegają dyskryminacji religijnej w Polsce, ponieważ nie jest w nich wymierzona, a jak czegoś nie doświadczają na własnej skórze, to tego nie ma. Fakty tymczasem mówią coś zupełnie innego i szkoda, że media tego nie nagłaśniają. Aktualnie trwają w parlamencie prace nad nową ustawą, która pozwoli represjonować i inwigilować mniejszości religijne dotkliwiej niż dotąd pod pozorem "walki z sektami". Chodzi oczywiście o wyeliminowanie konkurencji Kościoła. Polskie prawo już dziś daje możliwości pociągania do odpowiedzialności liderów destrukcyjnych sekt i nie potrzeba do tego żadnych nowych regulacji prawnych.

10. Czy ktoś finansuje działalność własnowierców? Czy za własnowierstwem stoi jakaś partia polityczna?
- Nie. Nikt nie finansuje ani nie sponsoruje naszej działalności. Strona "Własnowiercy" przygotowywana jest przez redakcję we własnym zakresie, z własnych skromnych środków i w wolnym czasie. Nie posiadamy żadnych dotacji. Być może w przyszłości powstanie jakaś świecka organizacja reprezentująca interesy własnowierców, która będzie dotowana ze składek członkowskich i wpłat darczyńców, ale wydaje nam się, że droga do tego jeszcze daleka.

11. Jak się przyłączyć do własnowierców?
Organizacja religijna nie istnieje i istnieć nie będzie, gdyż byłoby to sprzeczne z ideą własnowierstwa. Aby być własnowiercą, wystarczy się nim czuć i już nim jesteś! Jeśli idzie o organizację społeczno-polityczną, to na dzień dzisiejszy nie istnieje. Szansa na jej powstanie jest możliwa, gdyż rejestracja stowarzyszenia zwykłego wymaga tylko 3 osób i jest bezpłatna. Z kolei utworzenie partii wiąże się z wymogiem posiadania 100 członków. Uważamy, że nie ma sensu tworzyć stowarzyszenia, zanim nie pojawią się aktywne osoby, które będą w stanie pokierować sprawnie ruchem i zdopingować innych do aktywnego działania. Inaczej idea rozlezie się po kościach i zniknie z braku zaangażowania. Jeżeli pragniesz działać aktywnie już teraz, możesz pomagać w rozpowszechnianiu idei własnowierstwa i naszej strony, a także zachęcać innych do stworzenia organizacji. Możesz także osobiście utworzyć stowarzyszenie własnowierców w swoim mieście. Gdy powstanie wiele takich małych stowarzyszeń, będzie istniała w przyszłości szansa na zjednoczenie się w organizację ogólnopolską. Pamiętaj jednak, by tworząc takie stowarzyszenie działać zgodnie z zasadami własnowierstwa.



Postulaty redakcji "Własnowiercy"

Poniższe postulaty dotyczą tego zakresu życia społecznego i prawodawstwa, które powinno ulec zmianie, aby wszyscy obywatele Polski mogli bez przeszkód kształtować własne życie. Niektóre oczekiwania mogą budzić zdziwienie (a nawet sprzeciw) wywołane wychowaniem nas wszystkich w kraju przesiąkniętym chrześcijaństwem. Dlatego sugerujemy rozważne przemyślenie ich przed odrzuceniem. Oczekiwania te wymierzone są w te punkty prawa, które są sprzeczne z Prawami Człowieka lub wprowadzono je w życie w oparciu o naukę Kościoła Katolickiego (która nie powinna wpływać na życie innowierców). Redakcja zastanawiała się również nad dodaniem postulatów gospodarczych, które hamują gospodarkę i utrudniają Obywatelom życie, jak likwidacja podatku dochodowego od osób fizycznych i progów podatkowych, ale ostatecznie skoncentrowano się na sprawach społecznych, obyczajowych i religijnych. Postulaty te odzwierciedlają TYLKO punkt widzenia redakcji "Własnowiercy", a nie wszystkich własnowierców.

1. Renegocjacja Konkordatu pod kątem wprowadzenia podatku kościelnego dla Katolików (i zainteresowanych tym wyznań) i zaprzestanie finansowania działań Kościoła Katolickiego z budżetu Państwa.

2. Nakaz organizowania lekcji religii w szkołach publicznych na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej ucznia (albo w soboty), aby dzieci innowierców nie musiały stać na korytarzu lub uczestniczyć samotnie w lekcjach etyki.

3. Usunięcie z sal szkolnych, urzędów państwowych i innych miejsc publicznych, w których nie naucza się religii lub nie odbywają się zgromadzenia lub uroczystości religijne, symboli religijnych. Nauczyciele i urzędnicy mają prawo do manifestowania własnej wiary, ale nie powinni wykorzystywać do tego zajmowanego stanowiska publicznego i czynić to w budynkach, których nie są właścicielami. Gdy wykonują obowiązki służbowe, reprezentują Państwo, a nie siebie lub Kościół. Rzeczpospolita Polska nie jest państwem wyznaniowym i dlatego umieszczanie symboli niepaństwowych we wzmiankowanych miejscach narusza Konstytucję RP.

4. Zmiany w szkolnym programie nauczania - dodanie przedmiotu wiedzy (religioznawstwo) o wierzeniach wszystkich ludów świata, łącznie z ateizmem i nowymi ideami new age.

5. Prawo do odszkodowania finansowego ze strony kościoła, sekty lub innej grupy religijnej, za niedobrowolną utratę wolności religijnej.

6. Prawo dla dzieci (i dorosłych) do wystąpienia na drogę sądową przeciwko osobom, które molestują je religijnie (np. każą uczęszczać na lekcje religii lub zgromadzenia religijne). Przez molestowanie religijne rozumiemy zmuszanie kogoś do poddawania się praktykom religijnym i wywieranie presji psychicznej w celu zmuszenia kogoś do "nawrócenia" (m.in. poprzez częste, nachalne zamęczanie kogoś rozmowami na tematy religijne mimo wyrażonego wcześniej sprzeciwu).

7. Zmiana prawa w myśl tezy: "Kto nie wyrządził nikomu REALNEJ krzywdy, szkody lub straty, nie powinien być karany". Aktualne prawo karze za obrazę uczuć religijnych, obrazę moralności, obyczajowość i inne rzeczy, które nikomu tak naprawdę nie wyrządzają szkody, a ograniczają Prawa Człowieka (np. głośna sprawa z posągiem papieża przygniecionego meteorytem, czy karą dla Doroty Nieznalskiej za stworzenie instalacji "Pasja" ukazującej nie-katolicki krzyż RÓWNORAMIENNY ze zdjęciem męskich genitaliów).

8. Prawo dla ofiar przestępstw do ułaskawiania sprawców, umarzania przeciwko nim dochodzenia lub łagodzenia kary wymierzonej przez sąd (jeżeli uznają, że kara jest zbyt surowa).

9. Wprowadzenie w Konstytucji RP poprawki o następującej treści: "Polski prawodawca nie będzie prowadzić jakichkolwiek prac legislacyjnych w celu ograniczania wolności słowa, działalności artystycznej, Praw Człowieka lub Praw Dziecka". Wszystkie takie ograniczenia powinny zostać usunięte z aktualnie obowiązującego prawa.

10. Prawo do zawierania związków partnerskich z możliwością adopcji dzieci, rodzin poligamicznych, poliandrycznych i multilateralnych. Prawo dla samotnych osób, które posiadają odpowiednie środki i predyspozycje, do tworzenia rodzin niepełnych z adoptowanymi dziećmi.

11. Zastąpienie w Polsce zasadniczej służby wojskowej zawodową służbą wojskową. Komu wiara lub sumienie nie pozwala zabijać, ten nie powinien być do tego zmuszany ani szkolony.

12. Usunięcie z ustawy o radiofonii i telewizji zapisu o nadawaniu statusu nadawcy społecznego tylko tym stacjom, które "respektują chrześcijański system wartości za podstawę" i "zmierzają do ugruntowania tożsamości narodowej" (czyli rozgłośniom katolicko-nacjonalistycznym). Zapis ten godzi w Powszechną Deklarację Praw Człowieka i uniemożliwia anarchistom, libertarianom, alterglobalistom, mniejszościom moralnym i religijnym rozpowszechniania swoich nauk i poglądów.



Naucz dziecko latać!

Mądre wychowanie to nie tresura, lecz ukierunkowanie dziecka w stronę kreowania własnej osobowości i rozwijania wrodzonych talentów. Dziecko nie powinno być kopią rodzica, lecz indywidualną osobowością. Dlatego uczcie dzieci pielęgnować własne zdolności, uczcie tolerancji, krytycyzmu i samokrytycyzmu. Niech rozwiną skrzydła wolności przy uszanowaniu wolności innych ludzi.



Źródło:
http://wlasnowierca.ofp.pl/wlasnowierstwo.htm

Często czytane