Święto Pracy


Święto Pracy lub Pracowników ma długą tradycję! Święto te rodzi się 20 lipca 1889 r. w Paryżu. Pomysł ten został przedstawiony podczas II Międzynarodówki, która odbywała się w stolicy Francji. Podczas prac odbyła się tam wielka manifestacja, podczas której ludzie pracy domagali się zmniejszenia długości dnia pracy do ośmiu godzin. A więc dlaczego 1 Maja? Wybór ten z pewnością nie był przypadkowy, gdyż trzy lata wcześniej, w 1886 r. odbyła się parada pracowników w Chicago, która skończyła się rozlewem krwi. Począwszy od roku 1800, pracownicy nie mieli żadnych praw. Długość dnia pracy wynosił nawet 16 godzin w bardzo złych warunkach. Wielu z pracowników umierało w miejscach pracy z wycieńczenia i chorób. Sytuacje te i wyzysk doprowadził do tego, iż 1 maja został powołany strajk generalny w całych Stanach Zjednoczonych w celu zmniejszenia dnia pracy do ośmiu godzin. Protesty trwały 3 dni i skończyły się 4 maja masakrą w Haymarkecie, gdzie zostało zabitych 11 osób. Inicjatywa ta wyszła poza granice oceanu i stała się symbolem roszczeń pracowniczych w tych latach! Tak więc mimo represyjnej reakcji wielu rządów 1 maja stał się Świętem Pracy i Pracowników w wielu krajach Europejskich i nie tylko. Ale niestety dzień ten nie jest świętem w USA.W Polsce Święto te chce się obalić. Nie zmienia to faktu, iż pracownicy istnieli i istnieją, a sam fakt, iż uzyskaliśmy pewne prawa pracownicze, zawdzięczamy wielu ruchom robotniczym. Nie możemy jednak zapomnieć, że dzięki przelewowi krwi możemy się cieszyć lepszymi warunkami pracy. Dlatego Święto te musi być obchodzone, by pamiętać też o tych wszystkich pracownikach zmarłych w wyniku wyzysku kapitalistycznego, tych, którzy walczyli o lepsze jutro. Może nie byli to intelektualiści, naukowcy i.t.p. Na pewno nikt im nie dał nagrody Nobla, ale każdy dzisiejszy pracownik powinien upamiętnić te dni walki o Prawa pracownicze i godne życie dla wszystkich, nie tylko tych, co mają wypchane portfele! Pamiętajmy też, w tak ważne Święto o tym, że walka ta trwa i będzie trwała, bo istnieje jeszcze zbyt wiele wyzysku i niesprawiedliwość. Wszystkiego najlepszego Wszystkim ludziom Pracy i tym którzy jej szukają!



Widoczne na zdjęciu tłumy to nie żadna manifestacja z czasów PRL, a warszawskie obchody 1 Maja z roku 1934.

"Takiego pochodu pierwszomajowego Warszawa nie widziała od 10 lat" - pisała następnego dnia prasa. Zorganizowana przez Polską Partię Socjalistyczną demonstracja zgromadziła ok. 30 tysięcy osób. Jak skrupulatnie wyliczono, w pochodzie szło 11 orkiestr i 83 poczty sztandarowe.

Na transparentach widniały hasła: "Precz z dyktaturą faszystowską", "Żądamy wliczenia nauki szkolnej w godziny pracy", "Cześć bohaterom rewolucji austriackiej", "Żądamy społecznej gospodarki planowej", "Żądamy tanich i zdrowych mieszkań", "Niech żyje republika socjalistyczna". Po raz pierwszy podczas demonstracji pierwszomajowej w Polsce widać też było na transparentach antyfaszystowski znak "trzech strzał".

Głównym mówcą był tego dnia lider PPS-u Tomasz Arciszewski, który podkreślał solidarność proletariatu całego świata w walce przeciwko faszyzmowi, dyktaturom, wojnie, bezrobociu, a w imię nowego, sprawiedliwego ustroju socjalistycznego: "Faszyzm nie przebiera w środkach, chce pokłócić klasę robotniczą. Wysuwa również w tym celu hasła antysemityzmu. Ale dzisiejsza manifestacja świadczy wyraźnie o solidarności klasy robotniczej. Na zgromadzeniach pierwszomajowych w całym kraju manifestujemy razem z towarzyszami Żydami, Niemcami i Ukraińcami".




"Dzień 1 Maja jest świętem nadziei i wiary w zwycięstwo Wolności, Demokracji i Socjalizmu. Nadzieję naszą czerpiemy z niespożytych sił narodu polskiego, z jego niezłomnej woli w walce o wolność. Czerpiemy ją również ze zwycięstw ludu pracującego w wielu wolnych krajach Europy, w których władzę objęły rządy reprezentujące wspólne nam cele i dążenia demokratycznego socjalizmu. Mamy niezłomną wiarę, że nadejdzie chwila zwycięstwa dla polskiego narodu i dla polskiej klasy robotniczej"

- Tomasz Arciszewski, premier rządu na uchodźstwie, 1 maja 1946 roku.


https://bit.ly/2XXdbnR
https://bit.ly/2UTcHNu



CZERWONY SZTANDAR
Pieśń nawiązuje do „Ody do młodości" Adama Mickiewicza i „Daremnych żalów" Adama Asnyka. Opublikowana została po raz pierwszy w Genewie w 1882 r.

Muzyka skomponowana jest na podstawie znanej francuskiej pieśni komunardów „Le Drapeau Rouge". Utwór śpiewano podczas demonstracji, strajków, skazańcy wykonywali ją przed śmiercią. Władze carskie zakazały wykonywania
i publikowania jej w Królestwie Polskim.

Słowa przetłumaczone zostały na 12 języków, m.in. na niemiecki przekładu dokonała Róża Luksemburg. Pieśń stała się oficjalnym hymnem Polskiej Partii Socjalistycznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Często czytane