Swastyka w Polsce międzywojennej

Czy potraficie sobie wyobrazić polskiego Górala, który stawiając nową chałupę zaprasza księdza by poświecił jego nowe domostwo, a jednocześnie wycina na belkach stropowych swastykę? A jednak tak bywało i to nawet w czasach II RP.
To, że Adolf Hitler i jego sztab nie są twórcami tak zwanego Hakenkreuza, wie większość z nas. Lecz skąd on się wziął i jak trafił na sztandary nazistów?

Historia tego znaku zaczyna się około 10.000 lat p.n.e. Przynajmniej z tego okresu znane są najstarsze rysunki zawierające swastykę. Pochodzą one z doliny Ararat w dzisiejszej Armenii. Swastykę można odnaleźć na wszystkich kontynentach świata, za wyjątkiem Australii i poprzez wszystkie epoki. Na przestrzeni tysięcy lat, oznaczała ona wiele rzeczy. Między innymi: szczęście, płodność, odrodzenie. Niektórzy badacze uważają, iż swastyka pojawiła się wraz z rolnictwem i symbolizowała przemijanie pór roku, cykliczność w przyrodzie, oraz żywioły i ich przemianę. Znak swastyki jest najbardziej rozpowszechnionym symbolem na świecie, niewystępującym w przyrodzie. Nie da się więc jednoznacznie stwierdzić co było jego pierwowzorem. Tym bardziej, iż oba warianty, prawo i lewoskrętny, były jednocześnie używane. Można więc wnioskować, że na początku kierunek ramion nie miał znaczenia. Na Uralu odkryto starożytne miasto aryjskie o układzie ulic w kształcie swastyki, gdzie w jej centrum znajdował się ołtarz. W Polsce najstarsze ślady odnaleziono w okolicach Warszawy i były to rysunki na amforach datowanych na 3.000 lat p.n.e. Do Ameryki Północnej symbol dotarł około 2.000 lat p.n.e. najprawdopodobniej przy udziale plemion syberyjskich. Plemiona Nawaho umieszczały go na kocach i ubraniach. Tak więc swastyka była popularnym znakiem wszystkich epok, kultur i religii. Od Hinduizmu, poprzez buddyzm, aż do chrześcijaństwa. Jest elementem herbu polskiego rodu szlacheckiego Boreyko, z okresu I RP.

W okresie I wojny światowej swastyka była popularna wśród pilotów i to po wszystkich stronach frontu. Zmuszani do latania bez spadochronów zawierzali swoje życie "znakowi przynoszącemu szczęście". Zdarzało się nawet, iż samoloty jednej jednostki, stojące obok siebie miały na kadłubach wymalowane swastyki i gwiazdy Dawida. Werner Voss jeden z Niemieckich asów lotnictwa wymalował na swoim dwupłatowym myśliwcu Albatros D III swastykę otoczoną liśćmi laurowymi.

Polski pilot, Stanisław Tomicki, służący w austriackiej kompanii Flik 3/J malował na swoich maszynach czarną swastykę z ramionami zwróconymi w lewo na białym tle. "Symbol szczęścia" był również popularny u Francuzów, oraz w słynnym Dywizjonie Lafayetta, gdzie służyli ochotnicy głównie z USA.

W okresie międzywojennym popularność swastyki nie ustawała. Była drukowana na kartkach pocztowych, służyła jako znak reklamowy dla wielu firm, między innymi dla Coca Coli, czy brytyjskiej pralni. W Polsce również była powszechnie stosowana.

Dziś niewiele osób potrafi sobie wyobrazić by można było na znak szczęścia wycinać ją na belkach stropowych domu, jak to czynili Górale. Na Wielkanoc przyozdabiano nią pisanki i pieczono chleb ze swastyką. Szczególnie polscy górale upodobali sobie ten symbol. W Tatrach był on nazywany "góralskim krzyżem" lub "niespodzianym krzyżem" wywodzącym się od krzyża św. Andrzeja.
Godłem, powstałej w 1927 r. Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny była swastyka. Organizacja skupiała na zasadach federacyjnych związki byłych wojskowych o charakterze piłsudczykowskim. Godłem Federacji jest biała swastyka na czarnym okręgu, którą zatwierdził rozkaz MSW nr. 24, poz. 285 z roku 1929

Symbol pojawił się również w Wojsku Polskim jako część emblematu noszonego na kołnierzu munduru przez artylerzystów 21. i 22. Dywizji Piechoty Górskiej i odznaki 4. Pułku Piechoty Legionów. W swoich odznakach półkowych umieścili ją słynni Strzelcy Podhalańscy, czyli żołnierze Polskiej Dywizji Piechoty Górskiej. Oficerowie tych własnie oddziałów zachowali przywilej noszenia swoich odznak w niemieckiej niewoli. Granatowa swastyka była tłem odznaki instruktorskiej Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. 1 Pułk Artylerii Motorowej walczący na zachodzie używał swastyki aż do 1946/47 roku. Znak ten był też symbolem założonego w 1822 Towarzystwa Wydawniczego IGNIS.

Swastyka była niezwykle popularnym symbolem, znakiem pomyślności i powodzenia na Podhalu oraz częściowo w Małopolsce. Określana była mianem Krzyżyk Niespodziany. Miała chronić podróżnych, wędrujących po górach, chronić domostwa oraz sprzyjać osobie, która ją nosiła. Wykorzystywana była w zdobnictwie, m. in. spotykamy ją na barierce w schronisku w Murowańcu, czy na Kamieniu Karłowicza. Ozdoby w kształcie swastyki odnajdziemy również na drewnianych skrzyniach z Podhala m. in na skrzyni w schronisku na Hali Kondratowej.

Nietrudno zauważyć, jak popularną stała się swastyka wśród polskich odznaczeń Wojska Polskiego z terenów Podhala. Swastyka wpleciona w gałązkę jedliny stała się symbolem polskich jednostek górskich, za nią przelewano krew. 1 Pułk Artylerii Motorowej z PSZ na Zachodzie do końca nosił na kołnierzu i na odznace pułkowej emblemat swastyki. Znak ten jest silnym akcentem regionalnym w jednostkach wojskowych z terenów Podhala. Niespodziane krzyżyki noszone były na łapkach, na kołnierzach kurtek, peleryn i przy kapeluszach. Łączy się on z równie popularną szarotką górską, która przetrwała w polskiej tradycji wojskowej z okresu Austro - Węgier. Część swastyk w polskich odznakach, zastąpiła po II wojnie światowej właśnie szarotka. W czasie walk o odzyskanie niepodległości oraz w czasie wojny polsko - bolszewickiej, kolejnym elementem, który zdobył popularność w polskim wojsku była trupia główka ze skrzyżowanymi piszczelami.

Pułki podhalańskie były jednostkami, w których w bardzo dużym stopniu nawiązywano do góralskiego folkloru. Z tradycji podhalańskiej wywodziły się pewne części munduru takie jak kapelusz czy peleryna oraz dodawane z fantazją do nakryć głowy orle pióro-symbol polskich jednostek górskich. Z tradycji Podhala zaczerpnięto również symbol swastyki zwanej przez górali niespodzianym krzyżykiem, a umieszczanej często na krokwiach domów. Swastyka stała się symbolem polskich wojsk górskich niemal od pierwszych chwil ich istnienia z inspiracji gen. Galicy, który jako rodowity góral z Białego Dunajca dobrze znał ten znak. Emblemat ten, zwany też niekiedy podhalanką został zatwierdzony i wprowadzony do użycia 21 czerwca 1919 roku, mocą rozkazu Ministerstwa Spraw Wojskowych, choć w praktyce stosowany był już w 1913 roku. Zgodnie z tym rozkazem żołnierze pułków podhalańskich otrzymali prawo noszenia na obu patkach emblematów w kształcie swastyki z gałązką jedliny. Emblematy tłoczone z blachy można podzielić na pięć podstawowych rodzajów, natomiast emblematy wyszywane na mundurach nie sposób sklasyfikować ponieważ różne odmiany różniły się w zależności od inwencji wykonującej je osoby. Emblematami tymi były również przymocowywane do kapeluszy czy rogatywek orle pióra. Prawo do noszenia emblematów zostało potwierdzone w Przepisie Ubioru Polowego Wojska Polskiego wprowadzonym 1 Listopada 1919 r., w którym ponadto opublikowano, po raz pierwszy ich rysunek. W większości produkowanych typów emblematów metalowych, swastyki zwrócone są w prawo. Wykonywano jednak i takie, w których swastyka zwrócona jest w lewo. Emblematami przytwierdzano pióra i puch do czapek i kapeluszy. W roku 1927 ukazał się rozkaz Ministra Spraw Wojskowych uściślający dla formacji podhalańskich przepis z listopada 1919r. Rozkaz ten oficjalnie potwierdza prawo żołnierzy 21 i 22 DPG do noszenia emblematów na patkach kołnierzy kurtek i płaszczy oraz sankcjonował stosowanie emblematu jako elementu przytwierdzającego pióro z puchem do czapki rogatywki garnizonowej. Emblematy w kształcie wplecionej w gałązkę jedliny swastyki nosili żołnierze jednostek podhalańskich do 1939 roku. Najdłużej, bo do przełomu lat 1946-47, emblematy podhalańskie nosili żołnierze 1 Pułku Artylerii Motorowej. Pułk ten sformowany w sierpniu 1931 r - na bazie rozwiązanego w tym czasie 1 Pułku Artylerii Górskiej - kontynuował tradycje sławnego poprzednika. Żołnierze I PAM zarówno do 1939 r jak i później - po odtworzeniu pułku w ramach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie - nosili emblematy podhalańskie. Emblematy noszone w 1 PAM podczas II wojny światowej są mniejsze od tych, jakie noszono w okresie międzywojennym i mają lewoskrętne swastyki. Z tradycji noszenia emblematów nie zrezygnowali oficerowie pułków podhalańskich nawet podczas pobytu w niewoli niemieckiej. W oflagach wykonywano emblematy, o różnych kształtach. Noszono je na patkach mundurów angielskich, w które zaopatrywano polskich jeńców. Swastyki umieszczano również na innych symbolach i znakach pułków podhalańskich Haftowano je, przede wszystkim na znakach najzaszczytniejszych i najcenniejszych, które były przedmiotem dumy pułków, czyli na sztandarach pułkowych, jak również na płomieniach do fanfar i fartuchach do werbli orkiestr pułkowych. Swastykami dekorowano też budynki wojskowe podlegające formacjom podhalańskim. Wreszcie swastyka była podstawowym, symbolem pamiątkowych odznak pułków podhalańskich.

Prawdziwą dumą każdego żołnierza pułku było posiadanie odznaki pułkowej, która była wręczana na mocy rozkazu dowódcy pułku za szczególne zasługi w służbie.


Dopiero po dojściu do władzy Adolfa Hitlera "Znak Szczęścia" zaczął tracić swoje znaczenie. W 1920 roku swastyka została przyjęta na godło NSDAP, podobno osobą która namówiła Führera do przejęcia symbolu starożytnych Ariów był Anton Drexler. Znak na tyle mu się spodobał, że został przez niego zaakceptowany. Inna teoria, opierająca się na przypuszczeniach włoskiego pisarza i publicysty Vittorio Messoriego, mówi, iż Adolf Hitler upodobał sobie ten symbol już w dzieciństwie. Będąc ministrantem często bywał w zakrystii austriackiego opactwa w Lambach. Znajduje się tam grobowiec opata Theodoricha von Hagena który maił w swoim herbie własnie swastykę. Za teorią Messoriego, przemawia fakt, że Hitler zaraz po Anschlussie Austrii wraz z Ewą Braun odwiedził klasztor w Lambach, spędzając również kilka chwil w zakrystii.

Dzisiaj swastyka i Hakenkreuz dla wielu stanowi jedno i to samo. Prawie wszyscy kojarzą ten znak z terrorem, holokaustem i złem. Wystarczyło jedynie 25 lat by symbol, który przez tysiące lat był kojarzony z pomyślnością i szczęściem, zaczął znaczyć zupełnie coś innego. Posługiwanie się nim jest zabronione w wielu krajach, między innymi w Niemczech. Postulat, który proponował zakazania go w całej Unii Europejskiej, upadł po protestach mniejszości hinduskiej która nadal czynnie się nim posługuje.

Parada wojskowa w Sanoku, rok 1936.

Swastyka z Lambach. Herb na grobowcu opata Theodoricha von Hagena

Swastyka jako znak reklamowy z okresu międzywojennego

Albatros D III Wernera Vossa lipiec / sierpień 1917 rok.

Dwupłatowiec armii amerykańskiej

Od lewej, od góry: Korpusówka Strzelców Podhalańskich, odznaka Ligi Ochrony Powietrznej i Gazowej, odznaka 4 Pułku Piechoty Legionów, odznaka 2 Pułku Strzelców Podhalańskich, znak 1 Pułku Artylerii Motorowej, odznaka 1 Pułku Strzelców Podhalańskich, pamiątkowa odznaka ZHP.

Myśliwiec Stanisława Tomickiego Albatros D III

LVG CVI na lotnisku Oficerskiej Szkoły Obserwatorów Lotniczych w Toruniu. 1921 - 1922. Jak widać symbol swastyki był też popularny w lotnictwie polskim.

II Rzeczpospolita – Uroczystość odsłonięcia pomnika Leopolda Lisa-Kuli (19 września 1932 r.). Składanie wieńców przez delegację strzelców podhalańskich.

Generał Józef Haller ze względu na swoje bardzo nacjonalistyczne i ultrakatolickie poglądy był uważany za osobę współodpowiedzialną za szerzenie nastrojów antysemickich w Polsce, w tym m.in. za rozruchy antyżydowskie w Częstochowie w 1919 roku, w których wzięli udział żołnierze „Błękitnej Armii”, a także za wywołanie atmosfery nagonki na prezydenta Gabriela Narutowicza, jako wybranego „żydowskimi” głosami.







https://bit.ly/34tOkef


Źródła:
https://www.facebook.com/fotografiaihistoria/photos/a.2301555806549492/2301559813215758/?type=3&theater
https://www.facebook.com/fotografiaihistoria/photos/a.2301555806549492/2301559239882482/?type=3&theater
https://www.facebook.com/fotografiaihistoria/photos/a.2301555806549492/2301557616549311/?type=3&theater
http://swastika.cba.pl/news/wojsko.htm

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza