sobota, 7 maja 2016

Czy wolnomularze obchodzą Święto Pracy?

Pierwszy Maja, Święto Pracy - warto sobie przypomnieć, że to nie tylko okazja na grilla...
Praca jest dla wolnomularza obowiązkiem i źródłem jego satysfakcji. W naszym credo wpisane są wartości tworzenia, budowy i obowiązku. Obowiązek ten dotyczy zarówno naszej Rodziny (zapewnienie godnego bytu, warunków do rozwoju, spokoju), jak i Ojczyzny (każdy mason powinien być patriotą, gotowym do budowy własnego kraju) oraz Ludzkości (której każdy z nas jest częścią).
Praca jest elementem życia każdego z nas, wolnomularzy. Nie bez przyczyny jednym z symboli masońskich jest ul, w którym trwa bezustanny gwar jednoczących się we wspólnym wysiłku malutkich owadów.
W skomplikowanej historii Polski temat pracy przewijał się wielokrotnie, choć często był wypaczany narzucaną przez polityków narracją.


Square and compasses2.JPG
By Nabokov - Praca własna (Tekst oryginalny: „self-made”), Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12033024

***
W trakcie ciemnej nocy utraconej niepodległości praca u podstaw była jednym z wyznaczników patriotyzmu. Narodowe zrywy, często przygotowywane nieodpowiedzialnie (choć z ułańską fantazją) doprowadzały do kolejnych klęsk i pogłębiającego się upadku społecznego. Cierpliwa, spokojna i rzetelna praca organiczna - choć mniej efektowna, często przynosiła o wiele lepsze owoce (o czym świadczy chociażby awans cywilizacyjny Wielkopolski).
Po odzyskaniu kraju, praca nad jego odbudową stawała się obowiązkiem i radością - w końcu mogliśmy pracować we własnym kraju. Powstawała Gdynia, rodził się nowy okręg przemysłowy Śląska, kraj scalał się w jedno nitkami dróg żelaznych.
Z drugiej strony - nie wolno zapomnieć, że idealizowana przez wielu II Rzeczpospolita miała też swoje ciemne oblicze. Kryzys gospodarczy, bezrobocie i głód szły w parze z powszechnym analfabetyzmem i biedą. Wyzysk w fabrykach włókienniczych i głodowe pensje były na porządku dziennym - choć elita kraju bawiła się na rautach i szalonych przyjęciach.
Obrazek związany z dzisiejszym artykułem pokazuje demonstrację Święta Pracy, która odbyła się w Warszawie w 1925 roku. Przypomina ona tragiczne zamieszki w Chicago, kiedy to pokojowa demonstracja robotników fabryki McCormicka została krwawo spacyfikowana przez oddział policji. Stało się to 4 maja 1886 roku. Upamiętnienie Haymarket Massacre zostało zaproponowane przez II Międzynarodówkę w 1889 roku. W Polsce obchody święta 1 maja rozpoczęto już w następnym roku (oczywiście nielegalnie i wbrew woli zaborców).
W pierwszych latach po II wojnie światowej, znowu praca stała się wyznacznikiem patriotyzmu. Trzeba było podnosić z ruin kraj niemal doszczętnie zniszczony w ciągu kilkuletnich zmagań. Warszawa i Gdańsk (podobnie jak wiele innych miast) były niemal zupełnymi pogorzeliskami.
Z drugiej strony, w PRL święto 1 maja bardzo szybko uległo ideologizacji. Stało się narzędziem propagandowym - zatarciu uległ jego pierwotny sens. Z całą pewnością, dla wielu ludzi maszerujących pod czerwonymi flagami niespodzianką byłby fakt, że upamiętniają oni ofiarę krwi... robotników amerykańskich.
Kościół katolicki uznał szybko, że monopolizacja obchodów Święta Pracy przez lewicę jest zagrożeniem jego pozycji. To właśnie dlatego w 1955 roku Pius XII wprowadził do kalendarza liturgicznego święto Józefa Robotnika.
Po transformacji systemowej znowu nastąpił w Polsce renesans pracy i pracowitości. Szybko okazało się, że Polacy potrafią wykazywać się przedsiębiorczością i skutecznością. Określenie "polnische Wirtschaft", dawniej nacechowane pogardliwie, stało się synonimem zaradności i efektywności.
Z okazji 1 maja, warto dziś zadać sobie pytanie - czym dla nas jest Praca? Ciężarem i znojem, czy może radością z tworzenia?

Pamiętajmy o Pracy. Bo przecież my, masoni, wywodzimy się od dawnych naszych braci operatywnych, którzy w pocie czoła obrabiali kamień, aby z jego twardej, surowej materii wznosić najpiękniejsze Katedry, łączące w sobie Piękno i Mądrość.
Zatem, do pracy - Bracia i Siostry!

Źródło:
https://www.facebook.com/GwiazdaMorzaGdansk/posts/289678918030975:0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz