środa, 12 grudnia 2018

Polityczne "plecy" prałata Jankowskiego

Miasto Gdańsk może poszczycić się tym, że ksiądz oskarżany o pedofilię jest jego honorowym obywatelem. Rada Miasta Gdańska nawet nie dopuściła projektu uchwały pod głosowanie. Czy Gdańszczanie są dumni z takich radnych i takiego honorowego obywatela jakim jest Henryk Jankowski? 👎😠😢

Rada miasta Gdańsk liczy 34 radnych pracujących w trzech klubach politycznych:
Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej - 16 osób,
Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości - 12 osób,
Klub Radnych Wszystko dla Gdańska - 6 osób.



Historia księdza Jankowskiego sprowokowała dyskusję o obłudzie elit solidarnościowych. Ale sprawa przemilczania czy tuszowania gwałtów, molestowania, a czasem także prostytucji nastolatków prałata, to nie wszystko. Były działacz opozycji, Andrzej Celiński wspomina mimochodem na swoim blogu o 'swoich-nie swoich pieniądzach" prałata. No właśnie... Jak się to działo, że można było prowadzić luksusowe, królewskie życie w skromnym PRL-u, gdyby było się częścią ponoć strasznie prześladowanego Kościoła i opozycji ? Jak człowiek dorabiał się mercedesa i pałacowych wnętrz, w czasach, gdy partyjnym bonzom wypominano, skądinąd słusznie, duże fiaty 125 p, nieco większe od średniej mieszkania w bloku z wielkiej płyty lub tzw. wille czyli znaczniejsze i lepiej urządzone domki jednorodzinne ? A może sytuacja materialna, zwłaszcza wśród ówczesnych elit kościelno-solidarnościowych nie była taka zła ? Zwłaszcza od roku 1980, gdy do Polski płynęły miliony dolarów od wszystkich z Zachodu - począwszy od naiwnych trockistów, którzy w "Solidarności" widzieli ruch lewicowej odnowy, poprzez związkowców poruszonych poczuciem solidarności, aż po wywiady m.in. USA czy RFN, zainteresowane, co zrozumiałe, destabilizacją Bloku Wschodniego? Te pieniądze płynęły m.in. przez plebanie i mieszkania tzw. działaczy.
Skąd właściwie wziął się majątek Jankowskiego? Za co "zwykły ksiądz" najbardziej oddanym sobie chłopcom kupował mieszkania, gdy wchodzili w dorosłość? I jak żyli inni ówcześni prześladowani? Z pierwszej ręki znam relację podziemnego wydawcy z tamtych czasów, który po 1989 był politykiem, w tym posłem. Jak twierdził sam szczerze - nigdy nie żyło mu się tak dostatnio, jak w czasach prześladowań. Pamiętajmy, że latach 80-tych można było w Polsce żyć bardzo wygodnie i dostatnio za 30-40 dolarów na miesiąc.
Nie piszę tego powodowany zawiścią, bo jestem zadowolony z własnego życia, czy nostalgią za PRL-em, ale chodzi mi o to, że nasze wyobrażenia o tamtych czasach są często zmitologizowane i zmanipulowane. Bez prześwietlenia tych i podobnych kwestii trudno będzie zrozumieć jak to możliwe, że wczorajsi obrońcy robotników już w 1990 niemal jednogłośnie wystąpili przeciwko nim i wprowadzili kapitalizm w latynoskim, bezwzględnym stylu. Było im to tym łatwiej zrobić im bardziej ich styl życia i indywidualne losy mniej miały wspólnego z losem zwykłych ludzi. Jednego możemy być pewni - taka szczera dyskusja nie odbędzie się. Będzie cisza dopóki krajem i mediami rządzi POPiS - to przecież formacja m.in. bywalców plebanii Jankowskiego.





wtorek, 11 grudnia 2018

Pielgrzymka klimatyczna z Watykanu do Polski

Pielgrzymka klimatyczna z Watykanu na COP24 w Katowicach na przedostatnim etapie swojego marszu dotarła do Imielina. Tam pielgrzymi z całego świata spotkali się z lokalną społecznością sprzeciwiającą się rozbudowie kopalni węgla kamiennego należącej do Polskiej Grupy Górniczej (PGG). 6 grudnia pielgrzymi i mieszkańcy Imielina wzięli udział we wspólnej mszy i wykonali pamiątkowe zdjęcie, na którym trzymają litery układające się w świetlny napis “Chrońmy klimat, chrońmy ludzi”.

Pielgrzymka klimatyczna podąża przez ponad 1500 km z Watykanu do Katowic, gdzie odbywa się szczyt klimatyczny COP24. W trakcie dwumiesięcznej, pieszej wędrówki pielgrzymi z całego świata, m.in. z Azji, krajów wyspiarskich Pacyfiku, ale też z Ameryki i Europy podkreślali, że pielgrzymują w imię sprawiedliwości klimatycznej. Jak mówią - już dzisiaj na świecie miliony ludzi cierpią z powodu kryzysu klimatycznego i wywołanego przez niego katastrof takich jak susze, powodzie czy tajfuny.

Mieszkańcy Imielina protestują przeciwko planom rozbudowy kopalni Piast-Ziemowit o złoże Imielin-Północ. Wydobycie węgla ma być dokonywane z płytkich pokładów zaczynających się zaledwie 180 metrów pod ziemią, a fedrunek ma być prowadzony najtańszą, agresywną metodą “na zawał”. Eksploatacja zagraża również podziemnemu zbiornikowi wody, znajdującemu się pod miejscowością. 



Zdaniem Greenpeace Polska, Imielin jest przykładem przemian dokonujących się na Śląsku. Według przeprowadzonych w listopadzie badań opinii publicznej 65% mieszkańców województwa śląskiego popiera odejście od węgla w kierunku źródeł odnawialnych do 2030 roku.

7 grudnia rano pielgrzymi odwiedzą imielińskie szkoły i będą rozmawiać z najmłodszymi o ochronie klimatu i ochronie ludzi przed negatywnymi skutkami zmiany klimatu. Następnie udadzą się do Katowic, gdzie m.in. spotkają się z arcybiskupem Wiktorem Skworcem oraz ze społecznością katolicką i zakończą swoją pielgrzymkę


poniedziałek, 10 grudnia 2018

Polscy unitarianie o zmianach klimatycznych

Komentarze
W Katowicach trwa się jedno z najważniejszych wydarzeń tego roku na świecie – szczyt klimatyczny Organizacji Narodów Zjednoczonych COP24. Przedstawiciele państw z całego świata, ruchy i partie ekologiczne oraz organizacje pozarządowe dyskutują nad uchwaleniem tzw. Reguł Katowickich, które będą uzupełnieniem słynnego Porozumienia Paryskiego z 2015 roku. Na szczycie i na ulicach Katowic są obecni nie tylko ekolodzy, ale wszyscy, dla których Natura jest wartością, której nie wolno nam dalej niszczyć. Wywierają nacisk na rządzących o podjęcie działań, by temperatura na Ziemi nie wzrosła więcej niż o 1,5°C do końca stulecia. Do tego potrzebny jest jasny plan działania w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych i zatrzymania postępujących zmian klimatu. Wg ostatniego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), który będzie punktem wyjścia do dyskusji na COP24, mamy na to tylko 12 lat. Jeśli teraz podejmiemy realnych działań, będziemy na równi pochyłej, gdzie zmian klimatu nie da się już zatrzymać.
Nie tak sobie wyobrażaliśmy koniec świata. Religie monoteistyczne dawały nadzieję przynajmniej na bardziej widowiskowe, patetyczne wydarzenia 🙂, a obecnie grozi nam co realnie rak płuc w powszechnym smogowym dymie 😟.
Unitarianie Uniwersaliści będą oczywiście w tłumie domagających się zaprzestania degradacji środowiska, w Katowicach albo innych miastach Polski. Dla nas szacunek do przyrody jest częścią naszej religii. Czujemy się odpowiedzialni za Ziemię, którą Bóg powierzył naszej opiece.


niedziela, 9 grudnia 2018

Czym jest cierpienie według zaratusztrianizmu




Na początek proponuję przyjrzeć się koncepcjom innych religii przytoczonym poniżej w postaci cytatów. Oczywiście są to duże uproszczenia, ale pozwalają dostrzec różnice. Zastrzec należy , że nie poddaję ich krytyce, jedynie do zastanowienia i porównania.
Jako czwartą przytaczam skrajnie synkretyczną, parareligijną koncepcję Osho, który na jednej liście niewłaściwych metod zwalczania cierpienia umieszcza narkotyki i środki przeciwbólowe, co pozostawiam trzeźwemu osądowi czytelników

CIERPIENIE NIEZAWINIONE JAKO CZĘŚĆ PLANU ZBAWIENIA
„Tak więc Hiob nie otrzymuje wyjaśnienia cierpienia, lecz spotykając prawdziwego Boga, pojmuje, ze Bóg nieskończony i mądry potrafi je wkomponować w swój wzniosły plan zbawienia. I wówczas Hiob zdaje się na Boską rękę”
(G. Ravasi).

CIERPIENIE JAKO LGNIĘCIE
„W swojej definicji Pierwszej Szlachetnej Prawdy Budda podsumowuje wszystkie typy cierpienia wyrażeniem: "pięć składowych lgnięcia": lgnięcie do fizycznej formy (włączając w to ciało), uczuć, percepcji, konstrukcji myślowych i świadomości. Kiedy pięć składowych jest wolnych od lgnięcia, mówi nam Budda, prowadzą do długotrwałego pożytku i szczęścia.”
(Thanissaro Bhikkhu (Geoffrey DeGraff)

CIERPIENIE JAKO KARA I ELEMENT TAJEMNICY ODKUPIENIA
W ten sposób, za sprawą Chrystusa zmienia się radykalnie sens cierpienia. Nie wystarczy w nim widzieć karę za grzechy. Trzeba dostrzec moc odkupieńczą, moc zbawczą miłości. Zło cierpienia w tajemnicy Odkupienia Chrystusowego zostaje przezwyciężone, a w każdym razie przemienione: staje się ono mocą do wyzwolenia od zła, do zwycięstwa dobra.
(Jan Paweł II 9.11.1988)

CIERPIENIE JAKO BRAK UWAŻNOŚCI, CZUJNOŚCI I ŚWIADOMOŚCI
„Ludzie żyją i cierpią. i są z tego tylko dwie drogi wyjścia. Mogą zacząć medytować - stać się uważni, czujni, świadomi... ale to trudne. Wymaga charakteru. Prostszym sposobem jest odnalezienie czegoś, co sprawi, że będą jeszcze mniej świadomi i przestaną odczuwać cierpienie. Znajdź coś, co zmniejszy twoją wrażliwość, jakiś alkohol, jakiś środek przeciwbólowy, coś co sprawi, że przestaniesz być świadomy i pomoże zapomnieć o niepokoju, cierpieniu, braku nadziei. (…) Moim celem jest uwolnić cię od cierpienia. Musisz stać się świadomy swego ciała i tego, co z nim robisz...”
(Osho „Korzenie cierpienia”)
Czym jest zatem cierpieni i choroba w Zaratusztrianizmie? Ich korzenie tkwią akcie stworzenia gdzie pojawiają się dwie moce Boskie:
„Zaprawdę są dwa Duchy pierwotne, bliźniacze, o których wiadomo, że walczą ze sobą. Są one dwa w myśli, słowie i działaniu: dobry i zły... i gdy te dwa Duchy spotkały się po raz pierwszy, stworzyły życie i nieżycie, (…) Ten z dwu Duchów który postępuje drogą kłamstwa, czyni najgorsze rzeczy, zaś Najświętszy Duch odziany w niebo wybrał sprawiedliwość/Asha (...)
(J 30.3 3-5)

Cierpienie i choroba to przykład popsucia dzieła Dobrego Ducha przez Arymana (Złego Ducha). Tu należy przyjrzeć się kim jest Aryman:
Aryman, to "Zły Duch", "Duch Zniszczenia"; książę zła, bóg zła i ciemności, kłamstwa i zniszczenia, złych czarów i czarnej magii; przywódca Zła. Według Zaratustry, który był kuszony przez Arymana, ale wyszedł z tej próby zwycięsko, to właśnie Aryman sprowadził śmierć na ziemię, zabijając pierwowzór człowieka i zwierząt. W zaratusztrianizmie jest to uosobienie zła, ciemności i kłamstwa, wróg Spenta Mainju (czyli "Ducha Stworzyciela"), emanacji Ahura Mazdy. Angra Mainju toczy z nim odwieczną walkę, której celem jest zniszczenie świata, do pomocy stworzył armię demonów/dewów (wśród nich Nakaheda – DEMONA CIERPIENIA I SMUTKU), a także – zawiść, zazdrość, nienawiść, chciwość itp.,– główne źródła niepowodzenia i złego losu. Przeciwnikiem Angra Mainju jest sam Ahura Mazda. Angra Mainju NIE MA JEDNAK SIŁY TWÓRCZEJ i na końcu dziejów zmagania dobra ze złem poniesie ostateczną klęskę.

Choroby, śmierć, nienawiść, smutek, ból, cierpienie i wszystkie złe myśli, słowa i uczynki to przejawy działania przeciwnika Ahura Mazdy, który chce zniszczyć dobry świat stworzony przez Mądrego Pana. Każdą dobrą rzecz na tym świecie Aryman skalał (zepsuł), ponieważ istnieje tylko pożerając i niszcząc. Jak pisałem w jednym z postów Aryman jest największym z zabójców i samobójców. W odróżnieniu do Ahura Mazdy nie jest w stanie tworzyć (moc kreacji) tak jak Ahura Mazda, jest jak rak, który pożera ciało zaatakowanego człowieka, a uśmiercając go zabija także siebie.
Cierpienie i choroba nie pochodzi od Ahura Mazdy lecz od Arymana. Dobry Bóg niestety nie jest wszechmogący i nie zawsze jest nam w stanie pomóc przezwyciężyć chorobę i cierpienie. Przez modlitwę możemy go jednak prosić o pomoc, ale jest także naszym obowiązkiem, przeciwstawienie się złu jakim jest choroba i cierpienie czyniąc to razem z Bogiem. Wtedy możemy je pokonać, a przynajmniej zwiększamy szanse na zwycięstwo
Cierpienie jest złem niezawinionym przez nas (pomijając akty autodestrukcji), jednak powinniśmy je starać się przezwyciężyć postępując zgodnie z Ashą. Alkoholizm i narkomania jako sposób oddalenia cierpienia są złe niezgodne z Ashą, środki przeciwbólowe użyte właściwie są zgodne z Ashą. Cierpienie psychiczne nie może być osłabiane lub niwelowane przez złe myśl, słowa i uczynki, co nie oznacza prawa do obrony przed krzywdzicielem. Pamiętać jednak należy, że trzeba się wystrzegać pochopnej oceny osoby będącej przyczyną naszego cierpienia. Wszak dentysta przysparza nam cierpienia, ale nas nie krzywdzi. Zemsta na kimś, kto nam przysporzył cierpienia, na przykład odchodzący ukochany, jest zła, bowiem odpowiadając złym słowem, czy uczynkiem na naszą krzywdę powiększamy zło. Wszak nienawiść jest domeną Arymana


https://www.facebook.com/Zaratusztrianie/photos/a.467199613316908.92385.157973627572843/1550036075033251/?type=3

sobota, 8 grudnia 2018

Protest przed pomnikiem prałata Jankowskiego



Protest przeciw ukrywaniu pedofilii w Kościele katolickim przed pomnikiem księdza prałata Henryka "Monignore" Jankowskiego w Gdańsku.

Obrzydliwa ta historia z prałatem Jankowskim. Wiele ofiar z różnych miast, kilka postępowań prokuratorskich, śmierć dziecka, umorzenia i odmowy wszczęcia.
Te dzieci: Zmówiły się? Sprzysięgły ? Ktoś je podstawił? Obrońcy ikony solidarności nie mają wątpliwości. Plemienność mobilizuje . Atakują naszego bohatera, nasz mit.
Naiwne komentarze otoczenia prałata: " nic nie wskazywało", truizmy, że o zmarłych się nie rozmawia.
Tło: Dzieci w liberiach usługujących biesiadnikom z kurii. Smakowało wam to wszystko? Wino i pieczyste?
Stroje, mundury komandorskie, ryngrafy i zdjęcia z ojcem świętym.
Wreszcie pomnik, na bogato, taki lśniący.
Wiecie co?
Zostawcie go sobie. To wasz pomnik. Pomnik waszej hipokryzji. Tak tak: zróbcie referendum czy ma stać dalej. Głosujcie czy zło jest dobre a dobro złe


piątek, 7 grudnia 2018

Seksualna lustracja prałata Jankowskiego




Głośna teraz historia kupowania sobie przez księdza Jankowskiego nastolatków nie tyle rzuca światło na tego groteskowego duchownego, co na Polskę. Historię ze szczegółami opisały 'Fakty i Mity' ... 16 lat temu, piórem nieżyjącego już Marka Szenborna. Nikt inny się o tym nie zająknął, 'Wyborcza' wyniosle milczała. O sprawie wiedziały dziesiątki osób, śledztwo byłoby wówczas dziecinnie proste. Teraz 'Wyborcza' odgrzewa spoznioną sensację. A proceder trwał, nie tylko na tej plebanii. Milczano, bo ksiądz, bo działacz Solidarności, bo zamozny sponsor, bo luminarz biznesu, bo przyjaciel Walęsów... Polskie tzw. elity, nie kto inny, zrobiły z tego kraju obludne, smierdzace bajoro.

O stylu życia księdza Jankowskiego z całą pewnością sporo wie prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, jego dawny, wieloletni ministrant... Panie prezydencie, odwagi! Niech Pan zacznie mówić w końcu! Niech Pan przetnie ten wrzód! Kościół i tak bardziej od Pana woli pisowskich konkurentów, więc wiele Pan nie straci, a zyska wdzięczność i szacunek większości ludzi w Polsce.


Sekielski o skandalach z ks. Jankowskim

Tak się w Polsce traktuje święte krowy, duże media milczą, Kościół oczywiście też, partia rządząca będzie bronić do upadłego, PO również nie pozwoli zrobić krzywdy... a ofiary? Ofiary tych zboczeńców wszyscy mają w d...





Polska Partia Antyklerykalna
Likwidacja pomnika i odebranie skwerowi imienia ks. Henryka Jankowskiego

czwartek, 6 grudnia 2018

Pielgrzymka unitariańska

Relacja z pielgrzymki węgierskich unitarian do zamku Deva, w którym w 1579 zmarł Franciszek David - jeden z założycieli unitarianizmu- więziony za swoje poglądy religijne.
Obecnie w Transylwanii i na Węgrzech żyje blisko 100 tys. unitarian, którzy opierają swoją religię na jego naukach.